Rudy jest wspaniałym psem, z tego co się zorientowaliśmy już nie najmłodszym. Bardzo się cieszymy , że ktoś zechciał go przygarnąć. Z przyjemnością zawieziemy go do Warszawy. Dzisiaj zrobił nam małego psikusa, nie spodziewaliśmy się ,że pies może być taki zaradny. Na ten moment zostaliśmy bez śniadanka na jutro. Zjadł całe nasze zakupy, niestety razem z opakowaniem. Aktualnie jest odrobaczony i odpchlony. Jutro jeszcze raz musimy go wykąpać. Zaskoczyło nas to, że po tak długim pobycie w schronisku i kiepskiej kondycji pies jest ufny i przyjacielsko nastawiony do człowieka. Pozdrawiamy Jarka (męża Marty) , który z ochotą wspomaga wszelkie pomysły swojej żony.