takmysle ze to najlepszy wlasciciel jaki mogl mu sie trafic :) zaraz wkleje co mi napisal na gg:
wporzadku weszlismy do domu pobiegal po kuchni zjadl maxymalnie duzo potemm pokazalem mu smycz to skakał do gory sie cieszyl i na spacerek poszlismy
i teraz wrocislmy i lerzy sobie przed telefizorem
jest przecudowy jak narazie nic sie nei dzieje chodzi tylko za mna ja ide na dwor on tez ide do kuchni on za mna i caly czas pilnuje mnie kolo komputerka mysle ze bedzie dobrze jutro go wykapie i posiedzi pare godzin w domu zebysie nei zasiebil i do weterynarza pojde jakies witamijki i te pogryzienia co ma zeb cosik zrobil