Jump to content
Dogomania

Equus

Members
  • Posts

    3611
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Equus

  1. Jeśli chodzi o ludzi to dredy wcale nie musza być śmierdzace- tylko wymagają dużo pracy by były zadbane. Trzeba rozróżnić dredy od filcu i prawie nigdy nie mytej głowy;) Z komondorami , bergamesco i puli nigdy nie miałam na żywo do czynienia, ale wydaje mi się, że jednak one mają inny włos i jak się te psy na zdjęciach ogląda to te ich dredy są jakby bardziej gęste i mniej te pudlowe. Więc może pudle z dredami nie muszą śmierdzieć?
  2. Szczeniaczki przepiękne:loveu: [quote name='Hania']Bo w okresie socjalizacji - szczególnie pod jej koniec - to z czym pies się spotyka powinno być albo przyjemne albo obojętne. [/quote] Hania a możesz podać ramy czasowe okresu socjalizacji? [quote name='AniaRe']A co do obrozy: dla mnie pies, nawet pudel, musi mieć obrożę.[/quote] Dla mnie też. Nie wyobrażam sobie wyprowadzania psów w środku miasta bez smyczy. Choć przyznam bez bicia że wystawy nie są moim priorytetem:eviltong:
  3. Ale widać że "sznurki" kiedyś były w modzie! Mam taką starą grafikę z rasami psów i na niej pudel też w sznurkach. Ciekawe czemu pudlarze zrezygnowali z tego rodzaju fryzur.
  4. [quote name='pati']dziewczyny tu chodzi o to ze kazdy z nas pracuje i nie jest prosto się wyrwać. Jesli nikt sie nie znajdzie to jutro między 4 a 7 moze udało by mi sie tak wszystko poustawiać żeby móc pojechać[/quote] Wiem pati wiem, tylko, że ja w dzień powszedni, choćbym stawała na głowie, to mogłabym byc u Ciebie najwcześniej o 20 więc u nich o 21 jak dobrze pójdzie :/ Ta sobota w ogóle odpada. Najwcześniej niedziela jak mi się uda wyrwać auto:roll: Więc daj znać pati czy Ci się udało poustawiać, ok? [quote name='pati']Pani wie o umowie wszystko jej powiedziałam tylko kto miałby ją oddc do adopcji? a tym samym sie podpisac na umowie?[/quote] Nie mam pojęcia. Fizia, Truskawa jak to zawsze robicie?
  5. [quote name='fizia']Przypomnę tylko, że chodzi o dowiezienie Fibi do Łochowa To jest ok. 50 km od Pati[/quote] O rany - to jest 85km ode mnie :/ Cała wyprawa (według targeo ok 2 godzin w jedną stronę plus postój u pati)... Więc każdy powszedni dzień odpada, w tą sobotę też pracuję. Mam wolną niedzielę ale nie wiem czy będę mieć samochód. Nie mogę dać teraz ostatecznej odpowiedzi. Fizia - to może powiedz Pani Magdzie, że w takim razie "rezerwujemy" dla niej Fibi tylko szukamy teraz transportu. A Państwo już wiedzą o umowie adopcyjnej?
  6. Cześć Dziewczyny! Sorry że się nie odzywałam ale zostałam dość niespodziewanie odcięta od netu. Cała w stresie tu dziś zaglądam ale widzę, że wieści chyba dobre! Czy dobrze rozumiem, ze teraz czekamy na decyzję Pani Magdy?
  7. Hmmm.. PATIszon - ja mam chyba tego samego mosera jak Ty to mogę go obejrzeć i ustalić co gdzie powinno się znajdować:evil_lol: Mogę tez fotke strzelić jakby co;) A mam takie nietypowe pytanie - macie może (lub możecie zrobić) zdjęcie na którym mogłabym zobaczyć jak powinien wyglądać prawidłowo ogolony brzuch pudlowy? Bo nie wiem za bardzo jak daleko powinnam jechać maszynką...
  8. [quote name='pati']wspolny spacer to one miały dziś panstwo sie martwią jak bedzie wyglądac sprawa w domu na terenie ich suni czy nie bedzie agresywnie reagowac albo moze strachem, czy niepewnością[/quote] Pati, wydaje mi się, ze taks chodziło o to, ze jak pojedziesz do tych państwa z Fibi to żeby nie pakować jej od razu do nich do domu, tylko żeby się suczki spotkały na spacerze, a potem dopiero wspólnie do domu. Po jednym spotkaniu to trudno powiedzieć, że sunie się już znają. No ale kto jak kto - pati już się dobrze zna na wprowadzaniu nowych zwierząt do stada i na pewno sobie poradzi - tylko czy Państwo "nie wymiękną" jak jedynaczka się troszkę pozłości;) [quote name='fizia']No nie wiem własnie czy sterylizacja teraz, po takim wielkim osłabieniu ogragizmu to jest dobry pomysł[/quote] Właśnie, obawiam się, że to nie jest najlepszy pomysł... ale wtedy trzeba by coś chyba zapisać w umowie adopcyjnej.
  9. [QUOTE]koniecznie musimy te domy "wykorzystać" dla innych psiaków, jeśli Fibi już znalazła Dom u tych Państwa [/QUOTE] Fizia, jeszcze poczekajmy bo jak rozumiem Fibi jeszcze domu nie znalazła, dopiero ma być spotkanie suczek w mieszkaniu tych Państwa w bliżej jeszcze nie określonym terminie. Ja myślę, że przy odrobinie czasu to wszystko powinno być OK, nawet jak sobie trochę na siebie suczyska powarczą to przeciez nic im nie będzie - moje warczą na siebie średnio 3 razy dziennie i mam wrażenie, że nawet to bardzo lubią:cool3: Najlepsza jest mała pudlica jak broni swojej piłeczki przed duża sunią albo próbuje jej tą swoją piłkę wyjać z zębów - warczą wtedy jak nienormalne:evil_lol: Także myślę, że by się dogadały ale czy Państwo się nie przestraszą? Bo jeśli są tacy wrażliwi to może nic z tego nie wyjśc niestety. Myślę więc, że póki co nie możemy uznać że Fibi ma dom:shake: Pati, a kiedy to spotkanie by mogło się odbyć? Bo Ci inni ludzie czekają na i nie wiemy co im odpowiadać. No i jeszcze się zastanawiam - co ze sterylką? Bo kasę w sumie chyba mamy, tylko czy to aby dobre dla Fibi teraz by było?
  10. [quote name='lizka121']Jednak wychowałam się na wsi -tej prawdziwej. Były kury, gęsi itp.., a w domu zawsze jakaś znajda do odchowania z pobliskiego lasu -jak nie mały zając, to jeże w ilości hurtowej.[/quote] Właśnie - liczy się, tak jak pisała taks, nie to gdzie kto mieszka tylko jaki jest i jakie ma podejście do zwierząt!!!
  11. Oj to czekam z niecierpliwością na wyniki wizyty - bardzo bym chciała, żeby sunie się dogadały i wszystko było ok. Co do domów dla psów na wsi to oczywiście nie mozna ich z góry skreślać bo przecież nie kazda osoba mieszkająca na wsi to rolnik, który trzyma psa na łańcuchu i karmi go obierkami od ziemniaków. Sama mam zamiar się w przyszłości przeprowadzić na wieś - dom z ogrodem to zdecydowanie lepsze warunki dla moich psów niż to co mają teraz -a więc mieszkanie w bloku. Natomiast nie dziwię się Wam, ze wieś kojarzy Wam się jak najgorzej... Dziś znów byłam na wsi i przy wyciąganiu kleszczy kotom rolnika z którym załatwiałam sprawy (był w wielkim szoku, że te kleszcze wyciagam) dowiedziałam się, ze chcą "uśpić" psa (ponoć ok. 3 letniego) "bo się do niczego nie nadaje bo zeżarł już dwie budy":-(... A mnie to w ogóle nie dziiw, ze on te budy rozwala bo co ma robić na półtorametrowym łańcuchu przez cały dzień i noc... Jestem załamana podejściem naszych rolników do zwierząt... I cały czas myślę o tym psie - czy dałoby mu się znaleźć jakiś dom? Dość młody, duży pies, ale nie zna nic oprócz łańcucha. Raczej nie jest bardzo agresywny bo nie zwracał uwagi na to że łażę po podwórku.
  12. Fizia - to może napisz maila do tej Pani z Warszawy, że czekamy na jej wizytę i decyzję i nie wiemy co mamy robić bo są też inni chętni. A tak podsumowujac to kogo mamy jeszcze "do wyboru" i skąd sa te osoby?
  13. Może biegają w ubrankach:evil_lol:
  14. Czekamy z niecierpliwością na wieści...:Dog_run:
  15. Fioletko, trzymaj się. Mam nadzieję, że kociczce się poprawi!!! Daj proszę znać jak się macie...
  16. [QUOTE]Potem taką wysmażoną z ramienia ministerstwa rolnictwa interpretację "przedrukowuje naczelny organ prasowy" Związku Kynologicznego i posprzątane...[/QUOTE] O tak, Polacy są mistrzami w "omijaniu" przepisów! (patrz np. "przewóz osób" zamiast "taxi"). Myślę, że jeśli byłoby to konkurencją olimpijską to drastycznie polepszyłoby to nasze miejsce w klasyfikacji medalowej;)
  17. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że jutro Pani zadzwoni. Pati, daj znać jak tylko czegoś się dowiesz. A teraz off... Byłam wczoraj na wsi pod Warszawą, zawitałam do jednego z gospodarstw i obejrzałam sobie dokładnie żywy inwetntarz i się z lekka załamałam...:shake: nie będę się wdawać w szczegóły ale powalił mnie fragment rozmowy: Ja - "a ten piesek to widzę, że też młody jest" Właściciel - "nieee stary już" Ja (w szoku bo widzę, że psinka ma zęby bielutkie) - "a ile piesek ma lat?" Właściciel - "stary już, ze trzy lata już ma" :crazyeye: I to ostatnie zdanie dało mi do myślenia - jeśli 3 letni pies to już stary jest to jaka jest średnia długość życia psa na wsi...
  18. [quote name='martyna.']Pani 'dokopala sie' do gumek i dokladnie sprawdzila czy wszystkie wlosy trzymaja sie skory a nie prawdziwych klaczkow.[/quote] Dobrze, że tylko się dokopywała a nie sprawdzała czy się kłaki trzymają poprzez podniesienie psa za futro i potrząśnięcie, bo by się Unek zdziwił:evil_lol:
  19. [quote name='Gośka']Posłowie mają inne sprawy na głowie np. wysyłanie 6-latków do szkoły i myślanie nad tym czy zastrzyk śmierci ma być wprowadzony. Niedługo jak tylko niemowlak zacznie chodzić pójdzie do pracy a wsztskich starych którzy już nie pracują uśpią:diabloti:[/quote] Oj Gośka nie kracz bo jeszcze się spełni;) U nas w pięknym kraju to wszystko możliwe np uprawianie przez lata roli na cmentarzysku... [url=http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6588297,Uprawa_na_cmentarzysku.html]Uprawa na cmentarzysku[/url] [COLOR=Gray] [/COLOR][SIZE=1][COLOR=Gray](matko, teraz to już chyba moderator nas stąd pogoni, bo to lakierowanie zeszło nam najpierw na jadra, przeleciało przez kopiowanie i dotarło aż do problemów parlamentarnych, kulturowych i moralnych:evil_lol:)[/COLOR][/SIZE]
  20. Fajnie, że jest zainteresowanie naszą ślicznotką!:loveu: A wiadomo może, czy Panie, ewentualnie zgodzą się na wizytę adopcyjną? I skąd jest Pani Ewelina? A i tak się zastanawiam, czy jeśli ta Pani z Warszawy przyjdzie ze swoim psiakiem obejrzeć Fibi to też będziemy robić jeszcze wizytę przedadopcyjną czy wtedy już tylko poadopcyjną?
  21. [QUOTE]Ja bym chciała wiedzieć jak dany egzemplarz wygląda w naturze a nie zrobiony za pomocą dodatkowych kłaków i farb.[/QUOTE] IraKa - ja dokładnie tak samo! :p [QUOTE]I jeżeli te czarniejsze będą wygrywać to farbowanie nigdy się nie skończy. Tak samo z lakierowaniem, kopiowaniem...[/QUOTE] Tu masz całkowitą rację tylko egzekwowanie przepisów przez sędziów może zmienić coś w tej kwestii. Ja po prostu jestem w szoku jak sędziowie propagują łamanie prawa - no bo jak mozna nazwać sytuację, w której sedziowie promują np. cięte sznaucery jak nie jawnym olewaniem Ustawy? Niestety państwo się ośmiesza wprowadzając przepis którego nie umie i nawet nie próbuje egzekwować - posłowie mogli sobie darować wprowadzanie martwego prawa.
  22. [QUOTE]ale niestety bylismy zmuszeni go oddac znajomym bo corka jest uczulona na koty piekly ja oczy miala katar[/QUOTE] Tak się zastanawiam, niby pudle rzadko uczulają, ale skoro dziecko ma skłonność do uczuleń to raczej warto byłoby sprawdzić czy na Fibi by nie było:roll: a to raczej nie możliwe ze względu na odległość.
  23. [quote name='Gośka']Hodowcy kopiowali, kopiują i będą kopiować, tyle że będą to robić potajemnie. I właśnie wszystko przez durny przepis. Lakierować też będą bez względu na kolejny durny przepis i zrobią to albo potajemnie albo nie.[/quote] Nie mam co do tego złudzeń!!! ...Ale robiąc tego typu rzeczy wbrew przepisom (nawet jeśli przepis byłby najgłupszy) będą postępować nieuczciwie, czyż nie?;) A wracając do lakierowania to mam pytanie [SIZE=1](ciekawe czy ktos mi odpowie, czy już mnie całkiem nie lubicie za moje nielakierowe poglądy:eviltong:)[/SIZE]. Jeśli jest dwudniowa wystawa jak w Łodzi i pierwszego dnia się lakieruje to trzeba przed drugim dniem psa wyprać czy wystarczy wyczesać?
  24. Ta Pani z Warszawy ma jeszcze dodatkową zaletę, że... jest z Warszawy, więc ma dość blisko i może sobie obejrzeć suńkę na żywo. Właśnie nie do końca wiem czy ona ma do pati przyjechać w poniedzialek czy zadzwonić żeby się umówić:???:. Może pati tu wpadnie to dokładniej napisze. Fizia a ta Pani Emilia napisała: [QUOTE][COLOR=#000000][FONT=Arial]A zdaję sobie z tego sprawę że jeżeli Fibi miała ciężką przeszłość mogłaby źle znieść podróż kurierską.[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Czyli ta Pani też by chciała przesyłką dostać Fibi?
×
×
  • Create New...