Equus
Members-
Posts
3611 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Equus
-
IraKa - fajna analiza problemu! Dzięki :)
-
[quote name='Gośka']Akurat u pudli fryzura nie ma wpływu na użytkowość a na pewno nie, jeśli chodzi o agility. To raczej wygodnictwo właściciela.[/QUOTE] Nie no jasne, że się da, ale nie jest to zbyt wygodne i dla psa i własciciela. Zauważyłam, że jak tylko agilitowcy odpuszczają wystawianie to pudelino idzie pod golarkę, ale chyba nie tylko ze względu na wygodnictwo właściciela? Np. jak pies robi tunel miękki to takie gumeczki i papiloty chyba mu życia nie ułatwiają, podobnie jak są treningi w deszczu to pudlowa sierść strasznie nasiąka, z łap zwisają mokre kołtuny, a jak pies na krótko, to go scierą przetrzesz i prawie suchy;) Poza tym kalendarz wystaw trochę może kolidować z kalendarzem zawodów i treningów:diabloti: [QUOTE]hmm pudlom trudno raczej będzie zrobić klase użytków[/QUOTE] Oczywiście nie mam złudzeń że powstanie sticte użytkowy pudel:evil_lol: ale się zastanawiam czy w ogole mogłaby się pojawić tendencja ku zmniejszeniu liczby wystaw i dajmy na to psy o wyjatkowych predyspozycjach sportowych robią tyko hodowlanki, na rzecz sportu i treningów. Czy też w takiej ozdobnej rasie to raczej niemożliwe, żeby ktoś się zajął hodowlą z takim nastawieniem (bo jak już hoduje to wystawy są koniecznością w celu zrobienia championatów itp)? Czy jest szansa na hodowlę nastawioną na sport, gdzie wystawy byłyby sprawą drugorzędną (tyle co konieczne) czy też w tej rasie nie przewidujecie? I raczej będzie tak, ze jak ktoś trenuje bardzo intensywnie to odpuszcza hodowlę i wystawy po prostu? Ciekawa jestem Waszych opinii:razz:
-
A ja mam takie pytanie odnośnie hodowli, a właściwie założeń hodowlanych. Jak wiadomo pudle stają się coraz bardziej popularne w agility i innych psich sportach. Fryzura wystawowa nie za bardzo pomaga w treningach i pudle uprawiajace agility często są po prostu golone. I tak się zaczęłam zastanawiać, czy kiedyś może pojawić się taki podział na "pudle użytkowe" (mają zrobioną hodowlankę a poza tym trenują i w wystawy się nie bawią) i "pudle wystawowe" (te multi i inter CH)? Bo w sumie coś takiego w wielu rasach się pojawiło np. w ONkach. Czy taki podział ma szansę zaistnieć w pudlach czy też raczej będziemy mieć do czynienia z nastawianiem pro-wystawowym, a "użytkowość" zawsze będzie sprawą wtórną? Jak myślicie? IraKa - Ty trenujesz, jak to wygląda z Twojej perspektywy?
-
[QUOTE]Ten "ktoś" to jakieś straszne biedactwo musi być :glaszcze: Koszmary ma pewnie :crazyeye:[/QUOTE] No z pewnością, też temu "ktosiowi" bardzo współczuję:cool3: [QUOTE]jak dla mnie repa powinno sie wybierać pod swoja suke i jej przodów, a nie że ktoś wybrał to jest dobry... [/QUOTE] no to już byłby szczyt marzeń :loveu: [QUOTE]Teraz suka i pies są sprawdzeni, więc jedziemy:multi:[/QUOTE] Gośka to super, powodzenia i trzymam kciuki!
-
[QUOTE]Taaaak, a kto kogo prześladuje?[/QUOTE]Nie "kto" kogo a raczej "co" kogo;) [QUOTE]Co o tym myśleć? Czy to byłoby "fair play"? [/QUOTE] A co myśleć o tym przykładzie o którym napisałaś? A no zależy jak na to patrzeć:evil_lol: Jeśli patrzeć z perspektywy manii prześladowczej - że ten ktoś zrobił to żeby zabrać Gośce klientów no to można by powiedzieć, że to nie fair. Ale jeśli spojrzeć na to z innej strony - Gośka jako autorytet w hodowli wybiera jakiegoś psa, więc ktoś stwierdza, że to napewno dobry reproduktor wiec on też chce kryć super reproduktorem i pracować w kierunku polepszenia rasy:cool3: Ja osobiście nie miałabym nic przeciwko temu jeśli wybrałabym super repa i ktoś inny też by nim pokrył, nawet ciekawa byłabym rezultatów i porównania szczeniąt po mojej suce i innej, a tym samym reproduktorze:razz:
-
[QUOTE]Equus - nie dozstajesz rozdwojenia jaźni przypadkiem czy może też hodujesz szczury;-) Zadałam dokładnie takie pytanie jak chciałam i dostałam na nie odpowiedź. [/QUOTE] Nie nie mam rozdwojenia jaźni za to mam wrażenie, ze niektórzy mają tu manię prześladowczą:eviltong:. Ale pomijając drobne złośliwości to po prostu uznałam, że Twoje pytanie nijak się miało do dyskusji dlaczego rodowodowe małe psy kosztują więcej niż rodowodowe duże psy:diabloti: ale cieszę się, że otrzymałaś satysfakcjonującą Cię odpowiedź:p
-
IraKa - ale ty próbujesz porównać kundla ze szczurem rodowodowym, a tu raczej miałoby sens pytanie czemu rodowodowa mysz kosztuje więcej niż rodowodowy szczur... (a z tego co mi wiadomo to mysz jest jednak tańsza);) Ale odpowiedż na Twoje pytanie jest proste tak jak i na pytanie czemu mini kosztuje więcej niż duży - bo są ludzie, którzy dadzą tyle kasy, ba nawet zapiszą się do kolejki do planowanego miotu :D
-
[quote name='ambercountry']średniaki - tak po polsky medium?[/QUOTE] Are they miniature or dwarf?
-
[quote name='Sonya-Nero'][FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana]Tu rządzą prawo rynku, podaży i popytu, czyli towar jest wart tyle ile za niego jest skłonny dać nabywca ;)[/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/SIZE][/FONT][/QUOTE] Dokładnie tak, cały czas o tym pisałam:diabloti: [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana] [/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/SIZE][/FONT][quote name='Sonya-Nero'][FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana]No nic pozostaje tylko nam hodowcą życzyć rozsądnych i doceniających nasza pracę nabywców, a nabywcom szczeniąt aby ich nie nabijano w przysłowiową butelkę ;)[/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/SIZE][/FONT][/QUOTE] Otóż to:evil_lol:
-
śliczności:loveu: a to są miniatury, czy średniaki?
-
Aneta, ale ja nigdzie nie porównywałam hodowcy psów rasowych z kimś kto rozmnaża psy w typie rasy bo oczywiście nakłady tego pierwszego są większe. Jasne, że zrobienie choćby minimum uprawnień kosztuje, nie mówiąc już o tych inter i multi chamionach, o których pisała pati, czy dodatkowych badaniach! Ja porównywałam "wyprodukowanie" RODOWODOWEGO psa małej rasy np. yorka i psa dużej rasy np. rhodesiana i nadal twierdzę, że wyprodukowanie tego drugiego jest droższe (zakładając, że dajemy im równie dobre żarcie, opiekę itp.) [QUOTE]I nie zgodzę się że całe wychowanie gromady dużych maluchów kontra małej ilości miniatur jest proporcjonalne do wielkości. [/QUOTE]Oczywiście, ze nie jest [B][U][COLOR=black]proporcjonalne[/COLOR][/U][/B] do wielkości, ale jest droższe! Choćby patrząc na mój przykład z jedzeniem - mój duży pies waży 6 razy tyle co mały, a je tylko 3,5 razy tyle:diabloti: [QUOTE]Wypadamy jako ogół "polskich pudlarzy" na widocznych pozycjach w międzynarodowych stawkach [/QUOTE] I tak trzymać!!! :)
-
[QUOTE]i tylko na tej podstawie oceniać czy ktoś jest dobrym hodowcą bo nie zarobił na szczeniętach albo wręcz przeciwnie może być daleko posuniętym uproszczeniem obraźliwym momentami:razz:[/QUOTE]A czy ja gdzieś coś takiego powiedziałam:crazyeye: Ocena hodowcy jak dla mnie w ogole nie zależy od ceny jego szczeniąt:razz: Ja tylko uważam, że podchodząc do zwierząt z równą atencją, dabając o nie równie dobrze i dając im równie dobrą karmę to więcej będzie mnie kosztował duży pies niż mały, bo za to co zrzera mój duży kundel (a tak naprawdę to on jest średni) nakarmiłabym 3 i poł pudla toy/mini:diabloti: [QUOTE]To zależy od wielu czynników , więc uważam że jest to możliwe i nie jest bzdurą .[/QUOTE] Oczywiście jak będę doga karmić zlewkami ze stołowki i suchym chlebem, a pudla poledwicą wołową to pewnie faktycznie na pudla wydam więcej ;) ale ja mówię o "równym" traktowaniu :D [QUOTE]Jak by brać koszty z perspektywy życia psa to się można przeliczyć bo mały pies może żyć lat 16-20 a duży zaledwie 8-10[/QUOTE]teoretycznie tak, ale te 16-20 lat to się raczej nie tyczy niestety ras mocno zminiaturyzowanych :(
-
[quote name='IraKa']Tylko do kogo mieć pretensje do tych co windują ceny licząc na takich delikwentów czy do tych co płacą bo wszystko inne oprócz kasy mają w głębokim poważaniu.[/QUOTE] Ja myślę, że do nikogo - skoro są tacy, którzy chcą płacić kupę kasy za to, ze na metce jest to a nie co innego, to czemu ma nie być takich co chcą za dużo sprzedać?
-
Oczywiście żadne przedstawienia rachunków a tym bardziej donosy nie mają sensu, bo hodowla psów jest rozliczana przez US jako dział specjalny produkcji rolniczej i niezależnie od rasy psa i od tego czy go rozmnażasz czy nie - poprostu płacisz za każdego psa z uprawnieniami hodowlanymi ryczałtem - rocznie jakieś trzydzieści parę złotych;) I w ogóle to nie chodzi tu o dyskusję czy sachma sobie kupi psa za taką kasę czy nie (przynajmniej mi nie o to chodzi;)) tylko o to, że niektórzy próbują tu nam wmowić, że wychowanie szczeniaka małej rasy jest droższe niż wychowanie szczeniaka dużej rasy, co jest kompletną bzdurą:eviltong: Ale ponieważ mamy wolny rynek, to ja osobiście nie mam nic przeciwko temu że szczeniak małej rasy kosztuje wiecej! A niech sobie kosztuje, takie prawa rynku:p Trzeba wziąc pod uwagę, ze w perspektywie życia psa i tak tan mały ostatecznie bedzie kosztował mniej bo przecież dużego będziemy karmić i odrobaczać za o wiele większą kasę, więc różnica "na wejściu" szybko nam się zwróci:evil_lol:
-
[QUOTE]Chyba nie myslisz, ze cena szczeniaka ktorego rodzice z trudem zrobili CHPL będzie taka sama jak po Zwycięzy Swiata czy Muli Championie.[/QUOTE] Właśnie paradoksalnie taniej można kupić psa dużej rasy po świetnych rodzicach, niż np. yorka po przeciętnych rodzicach jedynie z uprawnieniami:cool3: I tego właśnie nie mogę nijak inaczej zrozumieć, chyba że spojrzę na to okiem ekonomisty - jest popyt, to towar drogi;) [quote name='Sonya-Nero'][B]pati,[/B] ale dokładnie tak myślą[/QUOTE] Nie wiem, kto tak myśli, bo napewno nie ja:roll: ale właśnie niesamowite dla mnie jest to, że ludzie chcą za maltańczyka bez rodowodu 1800 złotych i je dostają!!! Nikt mi nie powie, że to dlatego, że tyle "hodowcę" kosztowało wychowanie tego szczeniaka, a jedynie dlatego, że są chętni aby go kupić.
-
Więc ja powiem tak - mam dwie suki - jedna pudel 4kg, druga kundel 24kg i obiektywnie stwierdzam, że utrzymanie tej większej kosztuje mnie zdecydowanie więcej niż małej. Dostają tą samą karmę i nie przyszłoby mi do głowy, żeby małą sukę karmić lepszą karmą niż dużą sukę (wybrałam taką karmę która będzie odpowiednia dla obu), choć mała jest rodowodowa, a druga to wiejski burek. Mój mały pies je dziennie około 90g karmy, a duży około 290g Szczepienia - na to samo i tyle samo razy w roku (dawka ta sama). Odrobaczenie - mała suka 0,5 tabletki, duża 2,5 (przy czym duża może dostawać drogi środek Drontal, a mała musi być odrobaczana tańszym odpowiednikiem Cestalem, bo tego drogiego nie toleruje:eviltong: - nie zawsze co droższe to lepsze dla danego psa;)) Jeśli chodzi o małą to więcej kosztuje mnie jej pielęgnacja, ale to dlatego, że jest długowłosym psem, a duża ma sierść krótką. W podsumowaniu zdecydowanie więcej kosztuje mnie duża i nie traktuję jej inaczej niż małej - pies to pies, bez względu na rasę. Jak daję im witaminy to obydwu (tyle że dużej proporcjonalnie więcej) Co do częstości "nieprzewidzianych" wizyt u weta to raz chodzę z jedną raz z drugą w zależności od potrzeby i wcale nie patrzę na to, że mała delikatniejsza to szybciej pójdę niż z dużą:roll: - jak się coś dzieje to z obydwoma lecę od razu! Natomiast zgadzam się z pati, że szczenię po interchampionie powinno być droższe niż po rodzicach, którzy jedynie zdobyli uprawnienia - ale to chyba niezależnie od rasy i wielkości? No i nikt nie mówi, że hodowcy nie mają zarabiać kasy! To nie instytucja charytatywna! Niech sobie zarabiają na zdrowie:loveu: Mnie (i chyba sachmie też) chodzi o to, ze cena psa małej rasy wcale nie wynika z konieczności większego nakładu kasy niż na szczenię dużej rasy tylko zwyczajnie z prawa popytu i podaży. Jest popyt na małe psy to i ich cena jest duża -ot cała filozofia;) Ja nie mam nic przeciw temu, tylko obiektywnie stwierdzam, ze nijak mi nie wychodzi, że pudel mnie teraz więcej kosztuje, no chyba, ze uznam, ze nad małym muszę się trząść bardziej niż nad dużym, kupować mu wstążeczki i kokardki i karmić w porcelanowych miseczkach super hiper karmą, a duża ma jeść odpadki w garze bo sobie da radę bo jest duża:eviltong: Co do różnic w wydatkach to z jednym się zgodzę - cena reproduktora u małych ras w przeliczeniu na otrzymanego szczeniaka jest większa niż u dużej rasy (bo jak u małych mamy przeciętnie 2-3 szczenięta to u dużych 8-9), ale moim zdaniem samo utrzymanie szczeniąt i suki w ciązy jest o niebo tańsze w małej rasie (wydaje mi się, że szczenie dużej rasy powinno mieć nawet lepszą, a na pewno nie gorszą, karmę niż szczenię rasy małej a to dlatego, że szybciej rośnie, kościec inaczej się rozwija itd itp.)
-
Jaką maszynkę polecilibyście do strzyżenia pudli miniaturek
Equus replied to tomelalt's topic in Pielęgnacja
Ja mam [URL]http://www.onlineshop.germapol.pl/sklep,2282,,,03,,pl-pln,290469,0.html[/URL] Nie jest to może super sprzęt groomerski ale wydaje mi się, że stosunek jakości do ceny jest bardzo dobry. Golę tym od jakichś 2 lat dwa małe pudle i maszynka sprawuje się póki co dobrze. -
Nie mam pojęcia. Ale czy według Ciebie naprawdę doprowadzenie do sprzedania 1 yorka kosztuje więcej niż 1 rhodesiana? Rozmawiałam kiedyś z hodowczynią, która miała CTR i jeszcze jakąś małą rasę (nie wiem czy nie yorki właśnie) i powiedziała mi, że te maluchy są o wiele bardziej opłacalne:roll: Sugerowała mi nawet że tymi mini utrzymuje hodowlę CTRów... [QUOTE]co druga to cesarka, mamy częstszy syndrom zamierającego szczeniaka, więcej komplikacji z samym prowadzeniem miotu[/QUOTE]A to mnie osobiście przeraża:crazyeye: [SIZE=1][COLOR=Gray](hmmm... i dziwnie przypomina objawy tzw. zjawiska depresji inbredowej, spotykanej np. w hodowlach szczepów wsobnych myszy i szczurów) [/COLOR][/SIZE] Czy w takim razie takie psy i ich potomstwo nie powinny być eliminowane z hodowli??? Z tego co piszesz to u większości tych psów mamy notorycznie do czynienia z patologiami ciąży! Czy to nie jakieś błędy w założeniach hodowlanych? Bo coś tu chyba jest nie tak:shake: Przecież jest sporo małych psów jak JRT, u których takich strasznych problemów chyba nie ma? [SIZE=1][COLOR=DarkGreen](prośba do moda o przeniesienie tej dyskusji do temtu [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f94/hodowla-130772/[/URL] bo trochę tu offujemy w miotach)[/COLOR][/SIZE]
-
[quote name='aneta']Wracając do cen maluchów. Minimum 8 tyg. wyjętych z życiorysu - w tym wlicz sobie urlop i nieprzespane noce , weterynarz (opieka nad ciężarną, nie daj Boże ale cesarki są dość częste, bo my nie mamy sumienia czekać kilku dni czy suka się wyszczeni czy padnie, przy ostatnim miocie kosztowało nie to w środku nocy w długi weekend 650 zł i ... 2 szczeniaki z czego jeden został w domu) , koszty krycia i dojazdu (im lepszy pies tym cena lepsza ;-) ), dodatkowa karma i utrzymanie suki ciężarnej, środki czystości, wyżywienie maluchów, odrobaczenia i szczepienia - to są koszty. No i szkody jak piranie hulają po domu :diabloti: . Same dokumenty to margines - metryka 22 zł + tatuaż od 15-30 zł od szczeniaka , karta krycia i miotu z przeglądem w sumie około 80 zł na cały miot ...[/QUOTE] Wszystko to prawda jak najbardziej ale np. rodowodowy rhodesian ridgeback kosztuje mniej niż np. yorkshire terrier, a koszt wychowania szczeniora tego pierwszego jest bez porównania większy;) Co więcej - o reproduktora rhodesiana jest nawet trudniej. Więc nie oszukujmy się, że ceny to tylko zwrot kosztów poniesionych przez hodowcę:cool3: W hodowli rządzą twarde prawa popytu i podaży! A jak wiadomo małe pieski są na fali.
-
Czy ktoś zna może dawkowanie Olewo Karoten? Mam dwa psy -4kg i 22kg i nie wiem ile któremu dawać. Psy nie jedzą gotowanego tylko Acanę.
-
hmmm 1 listopada to troszkę niefortunny termin:shake:
-
[QUOTE]Z szamponów Bambino mi się wybitnie nie podoba - dość często spotkałam się z reakcją alergiczną :roll:.[/QUOTE] Mnie hodowczyni podała ten szampon jako przez nią używany między wystawami. A co do reakcji alergicznych to niestety trzeba sprawdzić po prostu na swoim psie bo nawet na najlepszy, najdroższy psi szampon może być uczulony;)
-
Kokos w najlepszym domku pod słońcem:) Dziękuję wszystkim bardzo:)
Equus replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Super wieści o Kokosiku:))) Ocelot - deklarowałam 30zł, jeśli nie są potrzebne dupelkowi to chętnie przeznaczę na szkolnego szczylka:loveu: (cudny jest!). Daj tylko namiary, gdzie mam wpłacić kasę. -
Kokos w najlepszym domku pod słońcem:) Dziękuję wszystkim bardzo:)
Equus replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
No to ja dorzucę jednorazowo 30zł staruszkowi, a potem się zobaczy. Czyli ostatecznie, gdzie ona ma jechać na DT? -
NusiaiJa - mam pytanie, czy Ty widziałaś tego psa osobiście? Jaki jest stan jego zdrowia? Inez de Villaro - czyli Koks na razie jedzie do Kielc?