Jump to content
Dogomania

razdwatrzy

Members
  • Posts

    106
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by razdwatrzy

  1. Dzięki śliczne saJo .. Aż mi wstyd ale autentycznie przekopałam ten wątek i nie tylko ten i nie znalazłam wcześniej tego postu ... postu 225 :oops: nie mam pojecia jak to zrobiłam .. chyba jakaś zaćma na mnie padła .. ale juz doczytałam i serce wołowe zostanie pokrojone na kawałeczki jak tylko wrócę z woreczkiem karmy .. Mam nadzieje ze też odniosę sukces :lol: Ale wiecie nadzieja czyją matką.. :cool3: heheh a tak na marginesie łapa Eta ma się świetnie i on sam też.. tylko ten kołnierz .. :shake: Eto go szczerze nienawidzi
  2. saJo napisałaś mi wcześniej że opisałaś w wątku jak przestawiałaś Księciunia na suchą karmę .. tak przynajmniej przeczytałam :) no i szukałam tego ale nie moge znaleźć.. jutro jadę do olsztyna więc kupiłabym sobie trochę suchej karmy na spróbowanie ale jest tak wiele róznych opini o różnych karmach ze dla takiego laika jak ja wszystkie są podobne .. więc potrebuję jakiś konkret - którą mogłabym kupić, co jest apetyczna i wogóle ..
  3. Mój ojciec twierdzi ze takie małe ludzko-psie grzeszki nikomu nie szkodzą a zwłaszcza im więc jesli tylko znajdą sposobność to się udzielają ... a potem jest skutek - w tajemniczych okolicznościach golonka zniknęła z talerza na ławie .. ciakwe czyja to robota :diabloti: Oczywiście wszyscy reagują śmiechem bo już jest po sprawie
  4. Aj takie dogadzanie ... :roll: przytył by troche to by mu dobrze zrobiło .. A co ja na to poradzę że to nie tylko mój ulubieniec? Czasem z moim ojcem z jednej miski jedzą i nic na to poradzić nie mogę :lol:
  5. A ja myślałam że to tylko na mnie ludzie dziwnie patrzą jak stoję w dziale miesnym i kupuję .. bo a to mi sie to serce nie podoba, a to tłumacze ze Eto nie lubi ćwiartek drobiowych ( wogóle to on za drobiem nie przepada) albo kupuję jakiś wyjątkowo ładny kawałek mieska na który czychała kobieta za mną :evil_lol: i powiem że dla pieska.. to juz koniec świata - prędzej wychodzę z tamtąd , tylko mnie taka starsza Pani rozumie co kupuje chude miesko dla kota ale ile ona go kupuje a ile ja :D Wogóle to bym chętnie przestawiła Eta na suchą karmę tylko neiw iem na jaką , moze mi pwoiedziecie jaka jest wyjątkowo smaczna dla ONków tak na początek ? Wogóle to moja wet powiedziała że gdyby mój Eto miał w misce dobrą suchą karmę i tydzień by nie jadł to by mu nie zaszkodziło .. i że by zjadł ? czy to nie był rzesadyzm z tym tygodniem ? bo ja nei wiem :shake: Wogóel to chciałabym zeby on przytył troche po ważny 38,5 kg chudzielec jeden a im bardziej mu dogadzam tym gorzej. Co radzicie ?
  6. I już wiemy co to było - ropień ! Ale skąd się wziął to bladego pojęcia nie mam .. Całe szczęście został otwarty i wyczyszczony i już jest lepiej .. pozdrawiam wszystkich
  7. Bylismy wczoraj u weta.. Guz wygląda tak jakby był na całej tylnej łapie z tyłu nogi , aż część mu tak jakby spłynęła niżej (pod skórą). Ta części na dole łapy jest tak ruchoma pod skórą, można ją przesuwać i wet kazała masować aby się rozeszło.. natomiast wyżej, tam gdzie jest całe skupisko tego guza jest bardzo twarde. Po nakłuciu nie było nic, żadnej ropy ani niczego, tylko kropelka krwi po wyjęciu igły więc to nie jest żaden ropień ani nic podobnego. Na łapie nie ma żadnego śladu po ugryzieniu ani jakimkolwiek zdarzeniu skąd to się mogło pojawić. Na razie Eto dostał Pyralgine w czopkach na obniżenie temperatury jesli bedzie miał podwyższona i antybiotyk , po jutrze mam jechac na kontolę. Mam także robić okłady z altacetu w celu zmniejszenia obrzęku.
  8. Nie, pies nie dostawał zastrzyków, przynajmniej nie teraz, parę miesięcy temu dostał szczepionkę domięśniowo ale nie wiem czy w tym miejscu. Ten guz nie jest taki płynny jak np krwiak że się przesuwa pod skórą. On jest wyraźniej połączony z czymś w środku i bardzo twardy, nie da się go że tak powiem przycisnąć, i ewidentnie sprawia ból.
  9. Witam, piszę tutaj bo na forum weterynaryjnym mało kto zagląda ... Wczoraj zauważyłam u mojego ONka guza wielkości pięści na tylnej prawej łapie. Jest on dokładnie z tyłu na nodze, tak jakby na mięśniu .. nie z boku ani nie od środka tylkoz tyłu. Jest duży i twardy.. Eto jest długowłosym owczarkiem i nie widac go było gołym okiem ale na pewno wytworzył się w ciągu jednego dnia bo jeszcze przedwczoraj go oglądałam w poszukiwaniu kleszcza i nic nie było. Nie wiem co mam teraz zrobić... czy to jest jakiś mechaniczny uraz czy wynik jakiejś ukrytej choroby? Eto jest zdrowym pieskiem, szczupłym co prawda bo to straszny niejadek i wszystko dla niego jest blee .. ale nic mu nie dolegało Ten guz nie przeszkadza mu zanadto w chodzeniu bo nie kuleje mocno ale widać że bardzo go boli.. Dzisiaj jedziemy do weta do białegostoku ale na chybił trafił bo nie wiem który jest dobry a mój, który zawsze opiekował się Eto wyjechał. Może coś poradzicie? na co mam zwrócić szczególną uwagę ?
  10. Witam... coś czuje że jestem nie w temacie ale co tam, nie będę zakładała nowego wątku tylko dopiszę tutaj... Ja właściwie w takiej sprawie, otóż jak juz gdzieś tam wspominałam mieszkam miedzy łomżą a białymstokiem dokładnie w połowie drogi. Jak mój Eto miał 5 m-cy zapisaliśmy się w białymstoku na szkolenie podstawowe, zapłaciłam od ręki 500zł i miałam go wyszkolić. Trzy miesiace 4 razyw tygodniu jeździłam (to był spory wydatek dla mojej kieszeni opłacić dojazdy) zwłaszcza ze w pracy do 16 a na 17 w białłymstoku, to czesto bez obiadu w samochód i jazda, powrót o 20.. szkolenie było często w 20-30 osobowych grupach i wyglądało tak 5 min szkolenia 15 psy biegają luzem, czyli w sumie w ciągu godziny psy trenowały 15 min ...po trzech miesiacach dałam za wygraną i Eto nie jest wyszkolony, kasy nie oddali.. Nie znam nikogo w pobliżu chociażby z łomży kto szkoli psy.. Nie wiem do kogo zwrócić się o pomoc , bo eto wyrósł , ciągnie jak diabli i często potrafi sobie pobiec .. zwykle jest posłuszny ale czasem ma klapki na oczach ... Przykładem jest las, w tym roku trzy razy mi się zgubił ... był w zasięgu metra ode mnie i zaczynął biec i nic nie pomagało.. po godzinie wracał ale i tak go trzeba było szukać No i nie wiem co zrobić .. może coś poradzicie ..?
  11. Piszę tutaj bo wydaje mi się to nie za bardzo pasujące do weterynarii.. Bardziej oczekuję na opinię owczarkarzy ... Czy wasze onki tez liżą łapki ? Mój eto zwykle jak tylko się położy to od razu albo jedną albo druga albo tylnią ... i tak potrafi z pół godziny ją lizac jakby chciał się dostać do środka, tj. między poduszki... Tyle razy sprawdzałam czy nic tam nie ma, czy coś go nie kłuje i wogóle ... ale on dalej swoje.. Aż skórk miedzy łapkami robi mu się czerowna od tego lizania .. Wet powiedział przy takiej ogólnej wizycie że nic tam nie ma .. więc może wy mi powiedzie czy to ma jakieś znaczenie? a moze to początkowy objaw jakieś choroby ? już sama nie wiem..
  12. Masz rację, Zambrów nie jest duży, ale ten człowiek noszący imię i nazwisko rzekomego obecnego właściciela Sabarka, był tak zdziwiony jakbym się z choinki urwała. Stał z dziećmi na podwórku i żadne z nich nie miało pojecia o niczym takim... Myślałam że może słyszał o czyms takim ale nie ... Ta ulica jest na samym końcu zambrowa .. i jest krótka ... kilka razy ją obeszłam szukająć wzrokiem na sąsiednich podórkach sabarka, ale nie było.. W tamtych okolicach nie ma też żadnego pogożeliska .. Przedłużeniem tej ulicy (po przejściu przez szosę) jest inna uliczka gdzie też się troszkę rozejrzałam ale nic nie było widać ...
  13. Witam! Mam nowe wieści na temat Sabarka.... te zdjęcia z przed wczoraj to nie ten dom był... pomyliłam sie.. :razz: ALe to wcale nie dobrze bo tam nie ma tego adresu, numry parzyste na brzozowej są od 6 w górę, a numerów 2 i 4 wcale nie ma :( Także Sabarka nie ma na brzozowej.. Pan który rzekomo miał mieć psiaka wclae tam nie mieszka.. Ale mieszka tam czlowiek o imieniu i nazwisku takim samym.. i nigdy nie adoptował żadnego psa.. Także jesteśmy w kropce niestety...
  14. Od dokłądnie dwóch lat jesteśmy pod stalą opieką dobrego weta.. A eto jest zdrowy, w ubiegłym roku miał dwa razy zabieg bo krwiaka sobie nabil jak uparł sie że przelzie przez bramkę... I od tamtej chwili nie spuszczam go z oka.. jest systematycznie odrobaczany .. wet mówi że po prostu to jest onek, a onki zwykle są szczupłe.. tylko że Eto to własnie niejadek...
  15. Witam, mam 2 letniego onka.. Jest bardzo wyrośnięty, bo 75cmw kłępie ale jest po prostu chudy.. nie mogę powiedzieć ile waży bo nie wiem, ale mam z nim kłopot.... Otóż, nie przyzwycziłam go od małego do suchej karmy a do gotowanej i nie wiem jak go przestawic na suchą .. bo on ją tylko dla zabawy zje.. np . kula smakula. A inaczej to żeby 3 dni nie jadł to nie tknie. Nie lubi gotowanego kurczaka, a wołowe gotowane czasem zje czasem nie. I mam z nim problem, osstatnio je odparzoną wątróbkę i serce wołowe .. ale już widze ze kręci na to nosem ... najbardziej lubi surowe kości karkowe.. i to mógłby jesć non stop , ale przecież tym nie mogę go karmić ... Nie wiem co mam z nim zrobić, czy powinnam próbowac po kolei różnych karm suchych w nadzieję ze spróbuję którejś?
  16. Słuchajcie ciotki ... weźcie mi powiedzcie które z was i o której jadą w sobotę do schronu .. Ja tam jadę najwcześniej o 9:30 ( bo o 9 odbieram kości ale w końcu nie wiem ile ich wziąść :shake: 80-100-120 ?? - na sztuki oczywiście ) Potem po drodze do lidla zambrowskiego zajeżdżam po karmę i ruszam na ostrów. Myślę żę będę na 11 .. Ale mogę też wyjechać deczko później .. To zależy od was bo chciałam którąś z was tam zastać ...
  17. No ja nie wiem czy on się gdzieś buduje, bo jego dom był parterowy i teraz świeżo ktos mu dobudował drugię piętro... nawet nie jest otynkowany, ale podwórko ma bardzo ładne i zadbane. Mandarynko to na pewno ten adres? JAk zdążę to jutro tam zajadę, a jak nie to dopiero w sobotę w drodze do ostrowi... To ile w końcu szczeniąt jest w schronie? ja mam 5 szczepionek, czy mogłybyście się zdzwonić z tym panem Januszem i zapytać? bo jak więcej to mogę coś wiecej dokupić.. No i na sobotę będą kostki więc psiaki powinny się pocieszyć choć chwilę..
  18. Apropos ... też będę w schronisku w sobotę ...
  19. [IMG]http://wdp.pl/pestka/galeria/0/49[/IMG] To zdjęcie w powiększeniu. Jak bede jechała w sobote do schroniska, to może zajadę tam i po prostu powiem właścicielowi że chciałabym zobaczyć Sabarka.co myślisz? powiem ze to z troski i niech mi go pokaże .... Moze wtedy coś się da zrobić.. .To bardzo spokojna uliczka, i niewiele psów ..
  20. Ja nigdy nie widziałam Sabarka i nie wiem czy to ten pies na łańcuchu ze zdjęcia niżej, czy ten chodzący wolno ze zdjęcia na dole, wyszło jakby był w klatce, ale to brama na podwórko i dlatego tak wyszlo, w rzeczywistości chodzi sobie. Budy stoją dwie obok siebie i jeden jest własnie na łańcuchu, a drugi chodzi wolno. Żadnego więcej pieska tam nie było - wzięłam swojego na przynętę żeby poszczekał to ewentualny ukryty by się pojawił. [IMG]http://wdp.pl/pestka/galeria/0/44[/IMG] [IMG]http://wdp.pl/pestka/galeria/0/45[/IMG]
  21. [IMG]http://wdp.pl/pestka/galeria/0/42[/IMG]
  22. 5 szczepionek jest w mojej lodówce :) Ja sama kiedys robiłam swojemu Eto zastrzyki domiesniowe i podskórne , ale o chyba nie to samo co szczepienie zwierząt. Więc bardzo liczę na Pana Janusza, mam nadzieje że wszystkie maluchu mają tyle co trzeba do szczepienia..
  23. Są juz szczepionki, 5 sztuk :multi: dla maluchów... mam nadzieje że będzie tam ktoś kto je zaszczepi pozdrawiam
  24. Witam. Jak wolicie, ja mogę wam przywieźć 5 szczepionek dla szczeniąt i jedzonko kupi. Troche mniej tego bedzie ale szczeniaki bezpieczne. Tak wolicie?
  25. No i jeszcze zapomniałam powiedzieć że w październiku bede miałą na zbyciu lodówkę, tylko ze ona ma prawie 2 m wysokości, jest podzielona na połowę , na dole zamrażalnik i na górze chłodziarka ... Moja mama powiedziała ze chce nową bo ta jej sie nie podoba, oczywiście jest w 100% dobra .. Wiec oczywiście lodówka tez moze przyjechać do ostrowi ale w poaździrniku dopiero i to pewnie w drugiej połowie października ...
×
×
  • Create New...