-
Posts
106 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by razdwatrzy
-
ja będę jechała w piątek do olsztyn rano ... moge nadłożyć drogi i pojechać przez ostrów do ostrołeki i z tamtą na myszyniec sobie ale to będzie rano. Nie mogę niestety zagwarantować tego na 100% bo mój Eto złapał chorobe odkleszczową i mam z nim jeszcze rano być w białymstoku w piątek na kontrolę, ale jutro jak pojadę może się okazać że ma się super i nie trzeba być to transport Mieci mogę zapewnić. Drugi termin to może być niedziela jak będę wracała , około 14-15 z olsztyna wyjadę , jeśli Janusz by się zgodził przyjść do schroniska i mi ją dac to nie ma problemu - służe transportem. No chyba ze coś mi się pokręciło i Miecia nie jest w Ostrowi. Malagos.. a gdzie ty mieszkasz ?
-
co myślicie o - Sygnały Uspokajające Turid Rugaas
razdwatrzy replied to razdwatrzy's topic in Owczarek niemiecki
jeśli ktoś by chciał mogę podesłać skanik tej książki mailem .. ciekawa lektura -
No własnie .. przyznaję się bez bicia, nie zabezpieczyłam Eta na czas i stąd się to wzięło .. czy mogę go zakroplić także teraz podczas leczenia czy po zakończeniu ?
-
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
razdwatrzy replied to ayshe's topic in Obedience
mam nadzieje ze zawinęłaś łapkę .. Bo my jak mieliśmy na dużej poduszce pięć szwów, i na 3-5 min zdjęłam opatrunek (bo poszłam szukac badaża) to szwy zniknęły (oczywiście sam se zdjął :mad: ) i potem założyli mu 7 i nosił cały czas zawiniętą łapkę przez tydzień i się zrosło w ciągu właśnie tygodnia i szwy zostały zdjęte. :) więc pilnuj tylko żeby miał zawiniętą.. Ja posypywałam jeszcze rankę takim proszkiem Acudex do kupienia w aptece na saszetki bo goi się ekspresem. Zdrówka życzę :) i myślę że wolnego chodzenia nie przetłumaczysz niestety :) -
dzięki śliczne Ayshe .. dopilnuję tych kroplówek, dopilnuję na pewno..
-
Eto złapał chorobę odkleszczową :-( Mam nadzieje że szybko zareagowaliśmy i że piesio wyzdrowieje .. Czy te małe gnojostwo nie mogłoby wyginąć :angryy:?
-
a szkoda ... chętnie bym sobie obejrzała .. :lol:
-
Ostatnio dogłębnie zajęłam się psią lekturą i przeczytałam niepozorną książeczkę - Sygnały Uspokajające Co myślicie o niej? Zdarza wam sie stosować po ludzku pewne sygnały aby dotrzeć do zwierzęcia? U mnei rewelacyjnie sprawdza się ziewanie - jeśli Eto jest w nadmiarze pobudzony, zachowuje się wręcz niegrzecznie wystarczy kilka razy ziewnąć i już śpi ...
-
onkowe jedzonko - kto czym, jak i dlaczego
razdwatrzy replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
Powiedzcie mi .. lepiej dawać onkowi mięso (serca, wotrobę ) gotowaną czy surową? Z czym ją podawac żeby miała jak najwięcej składników odżywczych ? Czy można polewać jakimś specjalnym psim olejem np? :razz:Eto tak nie za bardzo przepada za warzywami więc ciężko mu je dać, nie lubi tez kurczaka więc mu na siłę nie wciskam, raz w tyg daję mu puszke szprotek podwędzanych w oleju albo szprotek z warzywami w oleju. i Nie mam zupełnie pomysłu jak to urozmaicić. Co ciekawe, jak dostałam przez pomyłkę pro plan salomon dla kota to michę wylizał ale psiego to nawet powąchać nie chce:angryy:. Nie wiem jaką suchą karmę mu kupić żeby mu smakowała :shake: -
Ayshe .. gdzie można zobaczyć twoje onki ? MAsz jakąs stronkę ?
-
widzieliście tą oneczkę z palucha? tą pierwszą na tej stronie [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=8669&page=9[/URL] w takich chwilach tak strasznie żałuję że nie mam własnego podwórka.. :(
-
Ecior to robi tak .. chodź piesku do łazienki chodź - woła pancia .. Ecior otwiera oko : kogo ona woła? chyba nie mnie ... , no dobra już wstaje , potem siada, siedzi chwilę .. no dobra idzie , przychodzi .. i patrzy : no musze tam iść? Po czym lekko poproszony wskakuje do wanny chwilę wącha co nowego dookoła i on wraca .. ale całe szczęście tylko oczami :) bo wyjść nie moze :) wejście zasłonięte .. ale wiecie co on robi? zawsze stoi tyłem do kranu i tak się opiera o brzeg wanny że cały bok od strony ściany mozebyć nie umyty , i jeśli chce się go umyć z drugiej strony to na siłę trzeba go "odklejać' :razz: czesanie dozwolone jest wszędzie, pod szyjką i na klatce to najbardziej ale gdy czas przychodzi na ogon to juz go nie ma :diabloti:
-
bo ja to myślałam tak .. jak byliśmy na szkoleniu to eto pomigrował sobie gdzieś tam wąchać i przyniósł patyk - zdobycz. Przyniósł do mnie ale ja mu nie rzucałam wiec sam sie nim bawił, gryzł, próbował zakopać( czy wasze onki też wszędzie kopią ? :razz: ) natomiast łupem moze być ten sam patyk, ale patyk należy do mnie i do psa, i kiedy go rzucę to jest on jakby nagrodą czyliłupem za wykonanie zadanie, który potem powinien do mnie wrócić.. ale Ayshe masz rację, to chyba jednak to samo tylko zależy jak na to spojrzeć .. tak się ostatnio wciągnełam w te metody szkoleniowe i analize że niedługo mi się wszystko poplącze :shake: nawet takie bzdurne pytania zaczynam zadania .. całe szczęście zaraz kończę prace i sie wybiegamy z Eciorem .. nawet dresy założe :diabloti: a co :) ja lubię dresy .. są wygodne łatwe w utrzymaniu i myslę że gdyby same onki postawić w postać ludzi to by latały w dresach .. wszakże one są jak sportowcy :) ciągle w ruchu :) a czy ktoś widział sportwca podczas treningu w garniturze :diabloti:
-
Ayshe na razie rzucanie patyków zostało zawieszone do odwołania no chyba ze w nagrodę za zrobienie czegoś tam .. dzisiaj wyjeżdżamy to będziemy próbować na dwie piłki , myślę że piłkę szybciej przyniesie bo patyk to zawsze można było wziąść i pogryźć a z piłką to nie ma co :) teraz mam takie banalnie proste pytanie, ale mi akurat potrzebne : jeśli ja rzucam piłkę i on po nią biegnie to to jest łup czy zdobycz ?
-
AM kurcze z tą piłką w metodzie na dwie nie da rady tak .. bo ja próbowałam ale na patyki kiedyś trzymałam z pięć pod pachą , jeden rzucałam i kiedy nie chciał przyjść to pokazywałam że mam drugi to on od razu ziapę rozdziawiał tamten wypluwał i gnał do mnie z pustym pyskiem, i tak wkółko... a patyki zostawiał gdzieś tam ..
-
Ja swego czasu walczyłam o... niebiegnięcie za piłką ... Mieszkamy w bloku i chwila nie uwagi i Ecior w najlepsze gnał za piłką z sąsiedniego boiska po czym przynosił ja w pysku .. oczywiście wiadomo co się z nią stało jeśli ją przynosił.. i nie było róznicy jaka to piłka nożna czy koszykowa.. Ale zadziała na niego gra w tenisa :) nie mógł się nadziwić jakim cudem ta mała zielona piłeczka leci tak daleko .. i potem już go nie interesowało sąsiednie boisko.. a piszczące .. czy wasze onki też tak potrafią pikolić ta piłeczką pipipipipipi.... przez jakieś pół godziny bez przerwy jak w transie ? Ja już się przyzwyczaiłam i nawet przy najlepszym filmie mi to nie przeszkadza ..
-
A no to już wiem co jest z ta piłką .. :) ale póki co nie mogę tego wykorzystać, bo Eto na razie traktuje rzuconą piłkę jako zdobycz i nawet nie próbuje jej przynieść, a gdybym chciała na dwie piłki to pewnie sama potem musiałabym je zbierać .. Póki co mamy słowo jako nagrodę po wykonanej czynności : super!, potem jest smakołyk, albo wymiennie ze smakołykiem jest zabawa ale z zabawką na sznurku (pies ją gania, łapie, przeciąganie sznurka itp.) jeśli traci uwagę podczas pracy wtedy jest chwila odpręzenia czyli zabawy i znowu do pracy .. MAm nadzieje ze jestesmy na dobrym etapie... Jednak w dalszym ciągu stałym problemem jest ciągnięcie na smyczy .. ah, może się kiedyś porozumiemy w tej sprawie ..
-
Ciekawa jestem czy próbowaliście kiedys używać klikera do szkolenia .. Wiadomo ze jak się szkoli psy, to metody z czasem ulegają lekkiej zmianie i wielu rzeczy się próbuje by osiągnąć pożądane rezultaty .. Wydaje mi się ze metoda pozytywna jest bardzo zbliżona do metody z zastosowaniem klikera , bo w obu tych metodach po zachowaniu jakiego oczekujemy np siad następuje pochwała - w jednej metodzie jest to klik a w drugiej pochawała słowna np super, dobry pies! ayshe, AM o co chodzi z tymi piłkami? piłka jest jako nagroda czy jako narzędzie motywujące do wykonania określonej czynności.. ? Wypracowałyście jakiś sygnał neutralny zwracający uwagę psa na was? Albo jak sobie radzicie z utrzymaniem psiej uwagi podczas pracy? Wybaczcie mi jeśli was zawalami jakimiś bzdurnymi pytaniami ale dopiero zaczynam i chciałabym wypracować jak najlepszą metodę szkolenia i zrozumieć własnego psa :razz:
-
Mimo że w tytule wpisałam metodę pozytywną, najpierw chciałam się dowiedzieć jakimi metodami szkolicie swoje pieski ? Ja na początku (jak Eto miał 6m-cy) szkoliłam go w takiej szkółce gdzie obchodziło się bez smakołyków, a do atrybutów należał łańcuszek zaciskowy na szyi i silna ręka do ciągania psa. Zajęcia odbywały się w grupach około 15 psów. Całe szczęście byłam tam tylko dwa miesiące bo stwierdziłam że i tak to nie da rezultatów, a ze w okolicy mojej miejscowości nie było innych szkółek więc przestałam go trenować. Teraz znowu ropoczęłam szkolenie - dzięki saJo za cojesteśmy bardzo wdzięczni :loveu: metoda pozytywną w klubie sportów psich. Ciekawa jestem jakie macie doświadczenia z tą metodą, wrażenia.. Uczestniczymy w tym dopiero tydzień , ale kiedy dochodzimy do bramki za którą jest teren szkoleniowy to Eto dosłownie wyje z radości co przekłada się oczywiście na bardzo dobre rezultaty .
-
Lisica to jest myśl .. sanki i siup.. :santagri: tylko że może i biały ale tam żadko gdzie stok :) i zgórka ...
-
JA zupełnie nie wiem o jakim wy słoneczku mówicie .. albo deszczu :shake: U nas pod Białymstokiem śnieg, śnieg i jeszcze raz śnieg ... aż się nosa nie chce wysadzić, drogi nie odsnieżone a Białystok nie podpisał umowy na odśnieżanie i miasto ponoć zasypane :-( I jak ja z Etowcem pojade dziś na szkolenie ? toż to 50 km... :placz: w takim śniegu ...
-
onkowe jedzonko - kto czym, jak i dlaczego
razdwatrzy replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
marmara_19 dzięki śliczne, już napisałam ... na wszelki wypadek zapytałam jeszcze czy na pewno zamawiałam jedzenie dla psa bo wiecie jak to bywa - no i zgadza się, miało być dla psa .. to pewnie przez jakąś złośliwość rzeczy martwych, coś im się pomerdało w tym krakvecie .. :) -
onkowe jedzonko - kto czym, jak i dlaczego
razdwatrzy replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
Przymierzyłam się w końcu i zaczęłam przestawiać Eta na suchą karmę .. kupiłam 0,8kg PURINA PRO PLAN Adult Salmon & Rice na spróbowanie dokładnie z tego linku : http://www.krakvet.pl/product_info.php?cPath=23_25_84&products_id=3237 no i przysłali mi karmę dla kota :( nie było mnie w domu jak paczka przyszła i nie widziałam zawartości .. co więcej mama na spróbowanie nasypała Etowi pełną miskę ( którą wylizał do czysta :) ) ah co za pech, i co ja teraz zrobię z tym żarciem? Muszę zamówić chyba gdzieś indziej z zaznaczeniem że dla psa :shake: -
Ja obecnie jestem w fazie testowania freesbe jakiego dostałam poniekąd od swojego klienta .. jako firma oni zajmują się przeróbką i utylizacją odpadów .. no i z tworzywa poliuretano.. czegoś tam wytworzyli latający talerz :) wiem ze cudacznie to brzmi ale tak.. przetrwał na razie trzy zabawy z moim szaleńcem ale problem jest taki, że jak jest zaślinione ( a oczywistym jest że jeśli freesbe trafi w czekający na niego pysk to będzie zaśliniony :lol:) to robi się takie miękkie że za bardzo latać nie chce .. tzn leci ale nie daleko .. więc mi to nie za bardzo odpowiada .. bo im dalej leci to Eto jest szczęśliwszy... Ediii .. Ten krążek zacnie wygląda .. w dniu jutrzejszym bądź nastęnym je zakupię.. i zobaczymy czy zadziała.. no i nie zakupię bo brak towaru :(
-
Mój ONek uwielbia ganiać za freesbe :) Ale .. każde freesbe to dla niego to tak na dwie zabawy i koniec :razz: BO on jak sie nagania z krążkiem to potem go chwyta i zmyka a po drodze gryzie, podrzuca itd. że każde freesbe zostaj przedziurawione.. no i wtedy jest koniec zabawy.. Słyszałam że jest gdzieś do kupienia freesbe z taką metalową cieniutką i leciutką siateczką w środku a z zewnątrz plastik czy jakieś inne tworzywo odporne na przegryzienie .. spotkaliście się z tym gdzieś może?