ło boshe z tak daleka??? no to rzeczywiscie mu zalezy na psiaku skoro jest gotowy az tutaj po niego przyjechac... moze znajdzie sie cos jeszcze do tego czasu...
qrcze.... mam nadzieje tylko ze poprostu ten pan mial jakies chwilowe klopoty z czymstam i nie mogl sie odezwac ale Bosia nadal chce... to by byl zbyt duzy cios jak by sie okazalo ze jednak nici z domku.... :(:(:(:(