Jump to content
Dogomania

beam6

Members
  • Posts

    3566
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by beam6

  1. To ja napisałam, że "pozwalają sobie chorować jak już mają dom" Przepraszam, nie chciałam wykrakać :placz: ! Ale przecież mój Lolek wyszedł bardzo szybko z choróbska bo bardzo chciał. I TERAZ TEŻ TAK BĘDZIE !!! MUSI BYĆ !!! Trzymajcie się, dużo siły do zwalczenia choroby (dla Was obojga)
  2. Na spacerku Rudy siusiał "po dziewczyńsku" ale nie zdziwiło mnie to. Bardziej fakt, że podprowadzany/a do drzewka nie wiedział po co to robimy. A potem Doktór powiedział: przecież to dziewczyna ...... uuuups:evil_lol:. Proponuję oficjalną zmianę imienia na RUDA i proszę Cioteczki o akceptację. Albo może jeszcze ktoś sprawdzi ? :diabloti:
  3. Tak jest - przepraszam za brak relacji ale w domu Młode mnie nie dopuszcza do internetu. Pieski były bardzo grzeczne i kochane :loveu: (wszystkie trzy).Spacerki były takie 10 minutowe (pojedyńczo oczywiście) bo.......... ciągnęły do lecznicy. Po raz pierwszy widziałam żeby pies z taką ochotą i radością wchodził do lecznicy. Spacerki były owocne - ładne koopy itd. Weci stwierdzili u całej trójki dużą poprawę stanu zdrowia. Wieczorkiem (ok. 21) zanieslismy z Lolkiem małe wiaderko żarełka - ryż, 3 udka kurzęce, włosczyzna - wg lekarza wystarczy na dwa dni tzn. dziś i jutro ( Finek dostaje przeciez suche). A nie wiem czy wiecie że Rudy jest panienką :evil_lol:
  4. To może i ja jeszcze dwa słowa. Nie jestem co prawda fachowcem ale... dwa miesiące temu moja rodzina powiększyła się o Lolka (Mikrusa). Też chłopak po przejściach (tylko niestety nie wiadomo jakich :shake: ). Dwa dni po adopcji zafundował sobie zapalenie gardła, sra....kę - w sumie antybiotyk przez dwa tygodnie. Podobno czasami tak jest że jak już można sobie pozwolić to "się choruje". Całe życie w moim domu żyły psy ale jeszcze nigdy widziałam psa, który nie umie sie bawić. NICZYM. Tylko leży lub chodzi za mną krok w krok. Ja do łazienki, zamknięte drzwi i ... płacz. Przytulanki, piłeczki, gryzaczki, piszczałki i NIC, zero zainteresowania. Dzień po dniu było lepiej. Jeszcze tylko zafundował mi ścieżkę zdrowia tzn. spacerki przez całą noc równo co 3 godziny (chyba się zakochał w kimś bo potrzeb nie było). Już tego nie pamiętamy: przytulanki wybebeszone i trzepane, piłeczki ogołocone (tenisowe są bez tego żółtego) piszczałki jakoś przestały piszczeć :lol: (całe szczęście są lumpexy a w nich zabawki za grosze :multi: ) Potrzebujecie (Oboje) tylko czasu bo miłości i cierpliwości napewno nie zabraknie. WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE - mizianeczki dla Fokusa :loveu: :loveu: :loveu:
  5. Dzisiaj będę wczesniej( ok. 16) na Gocławiu, czas spaceru to nie problem no i dzisiaj (po szkoleniu pewnej Cioteczki :evil_lol: ) nie dam się zbyć bo "były 15 minut temu". Howgh !
  6. Myślisz, że Lolek ma taki zły gust ? On jakby mógł to by się ze mną pokazywał "na osiedlu" co dwie godziny :evil_lol: ! Ale postaram się :razz: nie zawieść oczekiwań.
  7. Jasne, że dam radę - tylko żeby chciały ze mna spacerować :evil_lol:
  8. Ok, będę u Finka ok. 17 i Go wyprowadzę a ponieważ miałam gotować dopiero popołudniu i byśmy się dublowały ok. 20 to żarciuchno zaniosę im jutro ok. 17 :lol:
  9. A beam6 wydrukuje wszystko co będzie potrzebne tylko potrzebuje 1-2 dni czasu
  10. [COLOR=red][B]Uwaga zobowiązanie[/B][/COLOR]: bardzo Was proszę :mad: - jeżeli jest potrzebna pomoc w lecznicy na Tatarkiewicza tzn. nagotować i dokarmić domowym jedzonkiem NIECH JA TO WIEM ! Mieszkam "rzut beretem" od lecznicy, gotować umiem, zakup kuraka, ryżu i marchewki nie rozłoży moich finansów na łopatki więc ZOBOWIAZUJĘ się dokarmiać Nasze Bidy. To naprawdę pozbawione sensu żeby specjalnie tylko po to któraś z Was pchała przez całe miasto z garami. Chyba że z innego powodu tzn. potrzeby serca.:loveu: I tyle ! P.S. przepraszam, że trochę krzyknęłam :evil_lol:
  11. Plamka jest do oglądania tylko osobiście - najlepiej widoczna jest przy całowaniu nocha :evil_lol: - zapraszamy na Gocław :bye: Zdjęcia będą niedługo
  12. Łapka pobudka, nie spać, szukać domku no już już:candle:
  13. Prawdziwi mężczyźni paltocików nie potrzebują :evil_lol: . Lolek zakochał się we wszyskich "pachnących" pannach na osiedlu :loveu: i uskutecznił mi ścieżkę zdrowia przez sobote i niedzielę ( MUSIAŁ !!! wychodzić co godzinę, góra dwie). Grafik "spacerków" w nocy z 3/4.11 wyglądał tak: 20.00, 23.00. 02.00, 05.00, 08.00 (punktualny jak szwajcarski zegarek) i w końcu padł spać. Sobota i niedziela wyglądała podobnie - nic nie ma do zrobienia tylko się narkotyzuje.Nie wiem jak długo wytrzymam ten zdrowy tryb życia :placz: . W związku z powyższym Śniegu NIE ZAUWAŻYŁ (chyba :cool3: ). P.S. Jakie kary przewidują Cioteczki za rozerwanie zaadoptowanego ulubieńca :razz: ?
  14. Lolek nie melduje po spacerkach ale dzielnicowego też nie było więc chyba nie :evil_lol: W domu nie trenują :lol:
  15. Łapka po śniadanku maszeruje na 1 stronę :)Jak moja Lady miała zranioną łapkę ratowałam się gumową rękawiczką zakładaną na spacerki. Wiem że to nie najlepsza metoda ale lepszy rydz niż nic.
  16. A właśnie że ja bardziej się cieszę (dziekuję !) Nie działają mi emotikonki - bym się zarumieniła :)
  17. Autor: [B]beam6[/B] Model: [B]samba[/B] Tytuł: [I][B][COLOR=darkorchid]Zagadka: gdzie jest pies w październiku ?[/COLOR][/B][/I] [IMG]http://www.zgn.waw.pl/zwierzeta/13.jpg[/IMG]
  18. Obiecane następne zdjęcia:Gdzie jest Samba ????[IMG]http://www.zgn.waw.pl/zwierzeta/13.jpg[/IMG] Zjem Cię (ale tylko na żarty[IMG]http://www.zgn.waw.pl/zwierzeta/14.jpg[/IMG] Rodzinna fotografia pt Grzeczne pieski[IMG]http://www.zgn.waw.pl/zwierzeta/15.jpg[/IMG] I tak Cię dogonię ![IMG]http://www.zgn.waw.pl/zwierzeta/16.jpg[/IMG] Pan nie umiał si po męsku - 3 lekcja[IMG]http://www.zgn.waw.pl/zwierzeta/17.jpg[/IMG]
  19. Napewno są takie domki ........ tylko jeszcze o tym nie wiedzą (te domki :))
  20. Sam, sam - co prawda po lóżku mojego Taty ale sam. Zobaczycie w przyszłym tgodniu zdjęcia plenerowe - to dopiero była zabawa!
  21. Niestety już po wakacjach :(.Było fantastycznie, ogród do dyspozycji i taka fajna Samba - to tarmoszenia, odgryzania nogi, zapasów, wspólnego tarmoszenia pluszaków. Miłość rozkwitła pierwszego dnia. Całe szczęście że Samba była przed cieczką (chyba ostatnią bo moja Mama powoli dojrzewa do sterylki - oczywiście Suki).Dobrze,że to był tylko tydzień - Lolek miał już zadatki żeby zostać podwórkowym Burkiem a nie eleganckim dżentelmenem z miasta stołecznego :)Ulubiona pozycja obserwacji sytuacji na drodze: [IMG]http://www.zgn.waw.pl/zwierzeta/9.jpg[/IMG] Moja miłość Samba: [IMG]http://www.zgn.waw.pl/zwierzeta/11.jpg[/IMG] Bawimy się: [IMG]http://www.zgn.waw.pl/zwierzeta/10.jpg[/IMG] Śniadanko (6.30 rano, PO !! spacerku): [IMG]http://www.zgn.waw.pl/zwierzeta/8.jpg[/IMG] Poobiednia sjesta: [IMG]http://www.zgn.waw.pl/zwierzeta/12.jpg[/IMG] Chwila dla siebie: [IMG]http://www.zgn.waw.pl/zwierzeta/7.jpg[/IMG] Zdjęcia plenerowe (jako że bardzo dynamiczne) zostały zrobione "normalnym" aparatem i muszą być poddane obróbce - zamieścimy w terminie późnieszym
  22. Tak bardzo mi przykro :placz: , wierzyłam że Wam się uda pokonać to ........... Żegnaj Neseczko, bądź szczęśliwa za TM
  23. Neseczko jedz - za Maćkę łyżeczkę, za Cioteczki łyżeczkę, dla siebie łyżeczkę. Jedz i zdrowiej :loveu:
  24. Zapaleniu płuc JUŻ dziękujemy i prosimy won :-x :zly7: Dużo siły Dziewczyny :loveu:
×
×
  • Create New...