Mogę "pożyczyć" mojego Kota Ryszarda :loveu:.
Niby zębów nie ma (bo staruszek ci On) ale daje sobie radę z dwoma psami tak skutecznie, że jak leży w poprzek przedpokoju to "z dużą nieśmiałością" przedzierają się do kuchni :evil_lol:.
Albo leży na stole w pokoju i czatuje z wyciągniętą łapą żeby "dać po pysku" któremuś jak sie napatoczy pod stołem :evil_lol:.
Wszystko, oczywiście, w ramach zabawy/rekreacji/rozrywki/sportu :evil_lol: