Jump to content
Dogomania

Elurin

Members
  • Posts

    2454
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Elurin

  1. No to masz zabawę z Andzią... Przynajmniej się nie nudzisz.:evil_lol: Mam nadzieję, że te szczeniackie wygłupy szybko jej miną. Szczęśliwego Nowego Roku!!!
  2. Nie, spacerek cotygodniowy - ale to ważne dla pieska.
  3. Yeti był dziś na spacerku :) Jutro też idzie... :)
  4. Nie ma sprawy :) , nic się nie stało. Ale spotkać się możemy dopiero po świętach, wyjeżdżam w niedzielę na parę dni.
  5. I nawzajem, Rybbo! Nie mam czasu na spotkanie, własnych problemów mam dość...:-( Będę miał paskudne święta. Nic, takie życie. Pozdrów ode mnie małą i ją wymiziaj! Mam nadzieję, że po świętach uda nam się spotkać! Wilejkaros, nie było Cię w tamtym tygodniu...Łaziłem 20 minut, dłużej z przeziębieniem nie mogłem. Odezwij się jeszcze.
  6. Yeti to pies w sile wieku. Z opiekunką porozmawiam dopiero jutro (czasu nie mam po robocie), zobaczymy, co powie o DT. Mój ojciec jest przeciwny, ze względu na psychikę psiaka.
  7. Na smyczy chodzi ładnie, podstawowe komendy zna. Tylko nie zna mieszkania... Możliwe, że szybko się połapie i załatwiać się będzie na spacerach, a możliwe, że to potrwa. I tu jest ten problem...Sprawdzić można tylko przez DT, a to ryzyko dla psychiki pieska.
  8. [quote name='Martens']Czemu? Obawia się, że psiak może źle znieść ewentualny powrót do hotelu? [/quote] Dokładnie z tego powodu. Yeti uwielbia ludzi i najpewniej szybko przyzwyczai się do DT...Dla niego powrót do hotelu może być tragedią, może nawet wpędzić go w depresję... Jest ryzyko, duże ryzyko. Dlatego najlepiej byłoby znaleźć uparty domek w bloku, tj. doświadczony i zawzięty akurat na Yetusia, żeby przekonał p. Beatę. Marzenia to, kurde, piękna rzecz...
  9. Skontaktuję się z p. Beatą i porozmawiam w tej sprawie, ale raczej nie zgodzi się na DT...Tzn. nie przesądzam, ale są małe szanse.
  10. Już piszę - decyzja o adopcji zależy wyłącznie od p. Beaty. Zapytania były, owszem, ale niewiele. Zainteresowani rezygnowali, kiedy poznawali wiek psiaka i kiedy dowiadywali się, że jest przyzwyczajony do mieszkania na dworze. Parę razy rezygnowała p. Beata, bo chcieli Yetiego na łańcuch. Na żółtych stronach było ogłoszenie o Yetim, ale takie trochę bezpłciowe - Dorosły pies wielkości owczarka szuka domu z ogrodem. Chyba podeślę jakąś własną wersję.
  11. [quote name='Wilejkaros']Zaśmiecamy trochę Andziorowi wątek ;)[/quote] Trochę. Ale chyba ani Andzia, ani Ryba się nie obrażą.;) Kończę komputerowanie do rana.
  12. Zakola nie znam, my nic tak nie nazywalismy. Kolejówa...Kolejówa będzie zawsze :lol:
  13. [quote name='Wilejkaros']Skwer za Żabką zwzny przez mój rocznik placykiem [/quote] Przez mój też :lol:. Tylko myśmy mówili "placyk" jeszcze na ten kawałek asfaltu z trzepakiem za pojedynczą kamienicą w podwórku. Często gęsto myliliśmy oba...:lol: To do zobaczenia.
  14. No...Pierwsza Kama chodziła na spacery dookoła szkoły, druga chodzi na skwer między Złotą a Chmielną (ten na tyłach Żabki). Nie wiem, czemu nie kojarzysz Czarnych. W okolicy to jedyne takie suńki - pierwsza była a druga jest. Jak Cię to męczy, to możemy się spotkać. Akurat jestem "na chorobie", wychodzę jutro z psicami koło 12-tej. Jesli w dzień pracujesz/studiujesz, to w sobotę też koło 12-13-tej wyskoczę z suczydłami - na ten skwerek za Żabką. BTW, na portalu nasza-klasa.pl jest forum naszej szkoły i klas (na pewno mojej). Może Cię to zainteresuje.
  15. No co mnie bijesz? ;) To wstępnie umówmy się na niedzielę. Ja będę z czarną, mam nadzieję, że już będzie mróz i psice nam się nie ubłocą. Masz teraz robotę z wycieraniem małej... Znam to, pierwsza Kama uwielbiała się tarzać, czasem nie patrzyła, gdzie.
  16. Rybbo, czy nadal chodzisz z Andziunią na Pole Mokotowskie, mimo pogody? I czy Andzior bardzo się brudzi? Jestem ciekaw, jak to wygląda u pieska z taką sierścią. Mógłbym się zjawić na Polu w niedzielę z czarną :lol:
  17. Ja tez teraz leżę finansowo...może na początku stycznia. Ale pomysł dobry. Nadałem sprawę ojcu - był dziś w hotelu, miał przekazać włascicielowi, nie miałem jeszcze kontaktu... BTW, to mój ojciec jest hotelowym szkoleniowcem :lol:
  18. WOT i stronka hotelu - jak najbardziej. Pogadam o tym. Ogłoszenia Yetiego były na pewno na żółtych stronach i chyba gdzieś jeszcze, czy są nadal - nie wiem. Tym zajmuje się opiekunka pieska.
  19. Nie, to pani Beata B.. Nie zaglądąłem na wątek, bo i nie ma o czym pisać...:shake:
  20. E tam, a normalne jest, że człowiek po 8 godzinach najpierw leci do świnek morskich, gada do nich, nosi, daje warzywka, i dopiero potem siada do obiadu? A ja tak mam:lol: A że Andzia ma bardzo wiele szczęścia, to fakt.
  21. Neris...:placz: Bardzo mi przykro:placz:. Miałem nadzieję...
  22. [quote name='Izis']Jest bardzo ciężko. :-( Tyle młodych psiaków (często rodowodowych nawet) zostało w ostatnim czasie porzuconych przez wyjeżdżających z Polski do Anglii czy Irlandii właścicieli :mad: Biedny Yeti nie ma jak konkurować z nimi :-([/quote] To jest coś, czego nie jestem w stanie pojąć. Biorąc zwierzę bierze się za nie odpowiedzialność, za jego zdrowie i życie...i bierze się, jak ślub - "do śmierci"... U mnie jest wyżełka węgierska, piękna, rodowodowa...od 3 lat. Wtedy właściciele postanowili wyjechać do Irlandii i poprosili nas o przechowanie psa. Trzeba przyznać, że rozważali wzięcie suni - po prawie roku...Oczywiście psica została u nas. A co do wieku, to wiemy wszyscy, że starsze pieski są kochane, z drugiej strony rozumiem ludzi, którzy boją się brać psy "wiekowe" ze względu na choroby, na możliwość szybkiego odejścia takiego psiaka...
  23. Yeti niestety nadal "kibluje"...Nikt nie interesuje się starszym już psiaczkiem...
  24. Oj, Neris, Ty to zawsze coś trafisz...:evil_lol: Jeśli łapka ciepła, to oczywiście dobrze...Mam nadzieję, że kotuś dojdzie do pełnej sprawności.
×
×
  • Create New...