-
Posts
218 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mynia
-
Poczytaj kilka postów wyżej, tam jest to napisane!!
-
Chyba tak, no ja przynajmniej nie wiem nic o tym... Ale to jest dobry pomysł dla producentów chipów, wbudować GPSa :evil_lol:
-
[quote name='madziasto4']No ale skąd właściciel psa ma wiedzieć gdzie jego zaginiony pies się znajduje? no chyba, że ten chip umożliwia znalezienie pobytu zachipowanego psa?[/quote] Tak dobrze to jeszcze nie ma, niestety :shake:
-
No myślę, że w Ostrołęce jakis lekarz to robi. podzwoń po lecznicach i popytaj :) A jak nie, to w najbliższym (większym od Twojego) mieście nie będzie z tym problemu!! Ceny są różne. Trzeba pytać weta, który będzie to robił :)
-
Dla wszystkich zainteresowanych [URL="http://www.identyfikacja.pl"]www.identyfikacja.pl[/URL] - tu można zarejestrować zaczipowane zwierzątka :) Jednak system identyfikacji działa. Pozdrawiamy,
-
U weterynarza, w każdym większym, porządnym gabinecie :) Czasem u lekarza powiatowego (w mniejszych miejscowościach).
-
Zgadza sie, Liszka podała linka do rejestracji zwierząt :) Więc to w Polsce działa. Dożywotni wpis do bazy danych kosztuje 30 zł. Czyli chipowanie ma jednak sens...
-
A to link do strony gdzie jest wykaz organizacji rejestrująch psy. Przydatne dla wyjeżdzających za granicę :) [URL]http://www.europetnet.com/Home.aspx[/URL]
-
Dzięki! Zaraz się zarejestruję...
-
A z miotu Shaggy'ego on jeden był chłopaczek. Ma za to 3 siostry, jedna z nich to Suzi :)
-
Sunia Waldka2 jest z tych większych, o ile się nie mylę. Więc może nie było aż tak ciężko. Z yorkami nie jest jednak łatwo. Zawsze mogą nastąpić komplikacje... Ale 8 przy cycuszkach, ciągnąca niemiłosiernie -oj nie było miło ;) Najważniejsze, że maluchy zdrowe i prześliczne!
-
[B][U]daria1[/U][/B] [B][/B] Z tego co pamiętam szykujesz sie do wyjazdu za granicę? I tam chip jest jak najbardziej na miejscu! Zapytasz nowego weeta o namiary do organizacji/rejestru i po wypełnieniu wszystkich formalności dostaniesz potwiedzenie umieszczenia psa w rejestrze. U nas rocznie płaci sie za to ok. 4 euro - więc niedużo. I tam to działa! Po wpisaniu numeru z chipa pojawiaja sie dane, które wpisałaś, numer telefonu, adres, imię i nazwisko właściciela - namiary kontaktowe, które podałas. Muszę jeszcze zapytać i dowiedzieć się dokładnie, ale wydaje mi się, ze u weta można po numerku otworzyć historie chorób i szczepień. Bo tu wszystko jest zcentralizowane i w jednym systemie. Ale o to musze sie jeszcze dokładnie wypytać :)
-
Jeżeli system identyfikacji nie działa (a tak najprawdopodobniej jest!) to nie ma sensu go chipować. Chipowanie jest pomocne, gdy system działa i w razie zgubienia sie pieska, każdy kto go odnajdzie może go "zeskanować" w weta lub np. w Straży Miejskiej albo schronisku i po numerku odczytać dane właściciela (adres, numer telefonu). Wtedy nie ma problemy z oddaniem psa - bo wiadomo do kogo należy. Swoją drogą jestem ciekawa czy w Polsce york wróciłby do właścicela? Hmm....
-
[quote name='daria1']Mój pies jest też zaczipowany ale nie sprawdzałam czy jest w Ogólnopolskim Rejestrze Zwierząt.Możesz podać mi ich stronę to też sprawdzę.Mam nadzieję,że mój wet to zrobił.A czy to jest istotne jeśli chodzi o wyjazd psa?[/quote] Zaczipowanie jest istotne, bo przy wyjeżdzie do krajów europejskich jest koniczne. Nie wiem jak z rejestracja w Polsce, Tzn. ja w kraju, w którym obecnie mieszkam jestem zarejestrowana w tutejszej bazie danych (z adresem tutejszym). I to działa!! Ale z racji tego, że jeżdzę do Polski dosyć czesto, chciałam spr. czy jestem w polskiej bazie danych...z adresem polskim. No i lipa, nic nie moge odnależć. To link do strony, gdzie powinno to być. [URL]http://www.idpet.info/language/index.php?nrmenu=1&lan=pol[/URL] Daj znać czy są tam Twoje namiary, bo jeżeli tylko mnie tam nie ma - oj to zrobie awanturkę wetowi, który miał mnie tam wpisać :diabloti:
-
U Waldka2 ostatnio urodziło sie [B]8[/B] zdrowych maluszków!
-
Czy ktoś wie czy działa Ogólnopolski Rejestr Zwierząt? Wchodzę na ich stronę, ale po wpisaniu numeru chipa nie pojawiają się dane psa! Pies był zaczipowany w sierpniu ub. roku i został zarejestrowany w bazie danych (mam taką nadzieję, bo robił to weterynarz...) Gdzie to można sprawdzić? Pozdrawiam,
-
Podnoszę temat... Czy ktoś wie czy działa Ogólnopolski Rejestr Zwierząt? Wchodzę na ich stronę, ale po wpisaniu numeru chipa nie pojawiają się dane psa! Pies był zaczipowany w sierpniu ub. roku i został zarejestrowany w bazie danych (taka mam nadzieję, bo robił to weterynarz...) Gdzie to można sprawdzić? Pozdrawiam,
-
Jaki on teraz przystojny :loveu:
-
O ile sie nie mylę, to w Holandii niektóre rasy nie muszą mić zaliczonych wystaw. Np. holenderska rasa drentse partijhond (psy myśliwskie, "wystawiające zwierzynę") muszą mieć zaświadczenie od weta, że są zdrowe i bez wad. Nie jestem pewna, czy muszą mieć jakieś testy pracy...ale wystaw i championatów zaliczać nie muszą. Każdy zdrowy pies dostaje potem rodowód. Muszę się jeszcze dowiedzieć, jak to jest np. z yorkami, ale tu wydaje mi się, że jest jak w Polsce. Ale tu, za otwarcie hodowli (rozmnażanie piesków) płaci sie co roku bardzo wyskokie podatki... Ok 600 euro.
-
Księgarnie internetowe, sklepy zoologiczne w necie. Nie wiem czy można podawac namiary? Wysłałam notkę na prv.
-
No a Ewcia opisuje to świetnym językiem... Ma kobitka talent :)
-
[quote name='madziasto4']Ewa od Killera i Albiego wpadła na pomysł zamontowania GPS-a...pomyśl nad tym :evil_lol:[/QUOTE] Widzę, że też śledzisz losy wesołej rodzinki z niufkiem i yorkiem :) No Ewa wreszcie wróciła :)
-
Jest książka, którą warto przeczytać. A właściwie kilka, to pozycje p. Mrzewińskiej. Tanie, treściwe książeczki napisane jasnym językiem i utrzymane w ciekawym tonie (szczególnie jedna z nich " Psim zdaniem" - świat ludzi widziany i opisywany z punktu widzenia psa).
-
Jan Fennell 1) "Zapomniany język psów", 2) "Zapomniany język psów w praktyce", 3) "Twój najlepszy przyjaciel". To te przetłumaczone na język polski. O ile mnie pamięć nie myli jest jeszcze jedna - nie przetłumaczona na język polski. Jeszcze do niej nie dotarłam, ale nie jestem pewna czy będę szukać intensywnie (po przeczytaniu 3 poprzednich).
-
Ja czytałam Jan Fennell... Po pierwszej książce byłam zachwycona :p , po przeczytaniu drugiej emocje opadły i spojrzłam nieco innym okiem na sprawy, które opisuje. A po trzeciej to juz wogóle stwierdziłam, że czyta się miło, ale... -ciągle to samo (w 3 pozycjachten sam temat), -formuła wypowiedzi to takie 'wodolejstwo' (można tę samą treść przedstawić w dużo krótszej formie i bez powtarzania się), -część trzecia to bardziej beletrystyka i opowieści, niż konkretne porady. Niemniej jednak warto poczytać, żeby wiedzieć o czym się teraz mówi w świecie psiarzy i wyrobić sobie swoja opinie na ten temat :cool1: No i oczywiście cos dla siebie i tam można wyłuskać :)