b-d
Members-
Posts
663 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by b-d
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
b-d replied to elik's topic in Już w nowym domu
Jakby Jamor się zgodził (bo to bylaby dla Niego dodatkowa praca) to może fajnym rozwiązaniem- jakąś formą rozrywki i terapii dla Fado byłby kong (tylko trzeba byłoby robić "wkładkę")? -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
b-d replied to elik's topic in Już w nowym domu
Agat21, dzieki, choć trochę dziwnie to zabrzmiało ;-) Agat, a czy Fado ma jakieś zabawki albo gryzaki? Pamiętasz, kiedyś rozmawialiśmy o tym (jeszcze przed Twoim urlopem). -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
b-d replied to elik's topic in Już w nowym domu
Trochę mnie martwi ta sytuacja w kontekście zakładania tych nowych szelek - oby tylko Fado nie klapal za bardzo i oby się Jamor nie zdenerwował na Fado... :-( -
Czytam od dawna. Przyznam, że nic już z tego nie rozumiem :-( Z jednrj strony wygląda to tak, jakby Pani bardzo się martwila o dalszy los szczeniaczków i stąd być moze takie dzisiejsze zachowanie. Z drugiej strony zniknięcie lepszej karmy i zastąpienie jej taką (...) marketową plus mleko, buda, potencjalne oddanie na łańcuch ? Nie rozumiem. A jesli chodzi o podejrzenia Tianku, to chyba nie, bo najdziwniejsze jest w tym wszystkim zachowanie córki Pani. O co chodzi córce Pani? Bo jeśli Pani miałaby wahania nastroju, to chyba córka Pani staralaby się łagodzic sytuację i chyba byłaby za tym, żeby matka oddała dodatkowy "inwentarz". Kiyoshi, a ta córka Pani to zna Ciebie dobrze - w sensie - czy wie, że zajmujesz się wyciąganiem psich bid ze schronów, pomaganiem... itd. Czy ogolnie mówiac - wie jak to wygląda, czy z tej strony może się nie orientuje o Twojej działalności, że robisz to z dobroci serca, a nie w innych celach? Bo wiesz - może tak jest, że niby znasz kogoś z pracy, bo siedzi obok, ale o życiu prywatnym nic nie wiesz . Co do przekazywania umów, to przekazalbym kopie koniecznie z zamazanymi (zasłoniętymi) danymi adoptujących. Przepraszam, że się wtrącam. Współczuję tej całej historii - szkoda szczeniaczków i suczki, no i Twojego zdrowia.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
b-d replied to elik's topic in Już w nowym domu
Nie ma żadnych nowych wiadomości o Fado :-( -
O, właśnie - prośba o info co u Tofika...
-
Trzeba wytrzymać do jutra (do wizyty u weta) z decyzją co do diety. Może trzeba będzie wprowadzić rc convalescence lub recovery ? A może wprost przeciwnie - jakąś delikattną dietę "żołądkowo-jelitową"? W kontekście jutrzejszej wizyty trochę się martwię o to, że to jutrzejsze badanie będzie w sedacji - oby to Shaggus jakoś wytrzymał w tym stanie w jakim się znajduje. :-(
-
Przepraszam, że spytam, bo może coś przegapilem - na pierwszej stronie są 3 psiny , później już jest tylko o dwóch, a co z tą trzecią się stało?
-
Moja cicha propozycja, z podkreśleniem "cicha": Rex - skoro się już tu pojawił. W ogóle to nie jestem pewien, czy i tak wszystko nie powinno trafić do Figuni , ew. też do anica (anica, nie ponosilas żadnych kosztów?) , bo przecież Lakuś był u Niej prawie 6 miesięcy. I aby było najłatwiej :licząc jakby był na suchej karmię (a przecież jadł gotowane mięsko z kurczaka) - licząc najtaniej, co najwyżej przyzwoita karma (tak oględnie mówiąc) to ok 10zl/kg, zalecana dzienna dawka ok 0,5kg, czyli wychodzi 15 kg/mc (moim zdaniem i tak takie koszty są nie do zrealizowania). Czyli na 6 miesięcy wychodzi prawie 100kg samej karmy. Do tego smaczki, inne akcesoria itd. Ale tak jak napisałem - zarówno moja propozycja jak i wyliczenie to zaledwie cichutko wyrażone uwagi.
-
Tysiu... :-( Wyślij te linki do schroniska w Piotrkowie, to zaczną Ci grozic prokuratorem te "hundehilfinie" z TOZ PT. Nawet nie będą chciały przez minutę się zastanowić, czy przypadkiem możesz nie mieć czy mieć racji albo choć pomyśleć, że wysyłają psy w nieznane - w żaden sposób nie są w stanie sprawdzić, co się z nimi dzieje. :-( Propozycja hoteliku dobra, tym bardziej, że blisko.
-
...) ponieważ . myślę że wyżywienie Lakusia musiało więcej kosztować, przez ten czas ,kiedy był u Ani ... ja mam pewne przemyślenia, ...? Ja przepraszam, że się wtrącę, bo jestem trochę "z boku" i nie jestem w żadnym wypadku tutaj wyrocznią, ale miałem podobną psinkę i myślę, że jeśli Figunia sama utrzymywała Lakusia to jednak to są dość spore koszty i trochę głupio, żeby te koszty poniosła tylko Figunia, tym bardziej, że Lakuś był u Figuni dość długi okres czasu... A tak w ogóle to bardzo się cieszę.!!! Widać po zdjęciach, że napięcie z Niego zeszło- na tych pierwszych zdjęciach jest jeszcze widoczne - Lakuś nie patrzy w obiektyw, uszy położone, ale na tych kolejnych już widać, że jest ok :-))))) Lakusiu, żyj szczęśliwie i żebyś tylko nie gnębił kotów! Hm, trochę chyba nieuwaznie przeczytałem co chodzi, więc moje zdanie nie ma tu znaczenia ...
-
Pamiętam biedną psinę:-( To było jakoś tak mniej więcej wtedy jak był zabierany Fado i niewidomy Misio szkielecik. Wówczas do schroniska przywieziono też taki psi szkielet z grubym łańcuchem. Żal, że Hektor nie pożył sobie w tych dobrych warunkach dłużej. :-( Bardzo dziękuję tym wspaniałym ludziom, którzy na te ostatnie miesiące zapewnili Mu opiekę i dom!
-
Uxmal, bardzo dziękuję !
-
No cóż, chyba jednak nie mam co pytać. :-(
-
Mnie to się raczej kojarzy z uważnym oczekiwaniem na polecenie czy na zadanie i cala jego poza wyraża chęć i gotowość do współpracy i radość Ponownie spytam j.w. i proszę o wyjaśnienie o te schematy.
-
Proszę o wyjaśnienie co to znaczy "wejdzie w schemat"? Czy to znaczy, że łatwo utrwala sobie jakąś sekwencję zdarzeń i później postępuje czy oczekuje odtworzenia tego rytuału czy to oznacza coś innego?