Jump to content
Dogomania

b-d

Members
  • Posts

    663
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by b-d

  1. Jakby Jamor się zgodził (bo to bylaby dla Niego dodatkowa praca) to może fajnym rozwiązaniem- jakąś formą rozrywki i terapii dla Fado byłby kong (tylko trzeba byłoby robić "wkładkę")?
  2. Agat21, dzieki, choć trochę dziwnie to zabrzmiało ;-) Agat, a czy Fado ma jakieś zabawki albo gryzaki? Pamiętasz, kiedyś rozmawialiśmy o tym (jeszcze przed Twoim urlopem).
  3. Trochę mnie martwi ta sytuacja w kontekście zakładania tych nowych szelek - oby tylko Fado nie klapal za bardzo i oby się Jamor nie zdenerwował na Fado... :-(
  4. O rany, Kiyoshi... tyle pracy, załatwiania, dojazdów, tyle serca włożyłas i takie "podziękowanie". Ale mimo tych kłód, które miałaś rzucane pod nogi tak wiele zrobiłaś...
  5. Czytam od dawna. Przyznam, że nic już z tego nie rozumiem :-( Z jednrj strony wygląda to tak, jakby Pani bardzo się martwila o dalszy los szczeniaczków i stąd być moze takie dzisiejsze zachowanie. Z drugiej strony zniknięcie lepszej karmy i zastąpienie jej taką (...) marketową plus mleko, buda, potencjalne oddanie na łańcuch ? Nie rozumiem. A jesli chodzi o podejrzenia Tianku, to chyba nie, bo najdziwniejsze jest w tym wszystkim zachowanie córki Pani. O co chodzi córce Pani? Bo jeśli Pani miałaby wahania nastroju, to chyba córka Pani staralaby się łagodzic sytuację i chyba byłaby za tym, żeby matka oddała dodatkowy "inwentarz". Kiyoshi, a ta córka Pani to zna Ciebie dobrze - w sensie - czy wie, że zajmujesz się wyciąganiem psich bid ze schronów, pomaganiem... itd. Czy ogolnie mówiac - wie jak to wygląda, czy z tej strony może się nie orientuje o Twojej działalności, że robisz to z dobroci serca, a nie w innych celach? Bo wiesz - może tak jest, że niby znasz kogoś z pracy, bo siedzi obok, ale o życiu prywatnym nic nie wiesz . Co do przekazywania umów, to przekazalbym kopie koniecznie z zamazanymi (zasłoniętymi) danymi adoptujących. Przepraszam, że się wtrącam. Współczuję tej całej historii - szkoda szczeniaczków i suczki, no i Twojego zdrowia.
  6. O, właśnie - prośba o info co u Tofika...
  7. Trzeba wytrzymać do jutra (do wizyty u weta) z decyzją co do diety. Może trzeba będzie wprowadzić rc convalescence lub recovery ? A może wprost przeciwnie - jakąś delikattną dietę "żołądkowo-jelitową"? W kontekście jutrzejszej wizyty trochę się martwię o to, że to jutrzejsze badanie będzie w sedacji - oby to Shaggus jakoś wytrzymał w tym stanie w jakim się znajduje. :-(
  8. Przepraszam, że spytam, bo może coś przegapilem - na pierwszej stronie są 3 psiny , później już jest tylko o dwóch, a co z tą trzecią się stało?
  9. Malagos, a jak się pozostawi jakiś przedmiot na Jego drodze? Tylko taki, żeby się nie uderzył jakby faktycznie nie widział. Albo jakby gdzieś obok rzucić coś bardziej neutralnego zapachowo np. piłeczkę lub jakiś przedmiot? Będzie gonił lub przynajmniej podąży wzrokiem?
  10. Bo to chyba tak jest, że przy "galopie" nie będzie widać - to chyba dlatego, że przy galopie łapy pracują symetrycznie (obciążenie rozkłada się na dwie łapy), natomiast kulawizna ujawni się przy ķłusie i przy chodzeniu. Jeśli coś pomyliłem to przepraszam i proszę - poprawcie mnie.
  11. Moja cicha propozycja, z podkreśleniem "cicha": Rex - skoro się już tu pojawił. W ogóle to nie jestem pewien, czy i tak wszystko nie powinno trafić do Figuni , ew. też do anica (anica, nie ponosilas żadnych kosztów?) , bo przecież Lakuś był u Niej prawie 6 miesięcy. I aby było najłatwiej :licząc jakby był na suchej karmię (a przecież jadł gotowane mięsko z kurczaka) - licząc najtaniej, co najwyżej przyzwoita karma (tak oględnie mówiąc) to ok 10zl/kg, zalecana dzienna dawka ok 0,5kg, czyli wychodzi 15 kg/mc (moim zdaniem i tak takie koszty są nie do zrealizowania). Czyli na 6 miesięcy wychodzi prawie 100kg samej karmy. Do tego smaczki, inne akcesoria itd. Ale tak jak napisałem - zarówno moja propozycja jak i wyliczenie to zaledwie cichutko wyrażone uwagi.
  12. Tysiu... :-( Wyślij te linki do schroniska w Piotrkowie, to zaczną Ci grozic prokuratorem te "hundehilfinie" z TOZ PT. Nawet nie będą chciały przez minutę się zastanowić, czy przypadkiem możesz nie mieć czy mieć racji albo choć pomyśleć, że wysyłają psy w nieznane - w żaden sposób nie są w stanie sprawdzić, co się z nimi dzieje. :-( Propozycja hoteliku dobra, tym bardziej, że blisko.
  13. Tzn., że jakbyśmy zebrali to 5500 na zrzutce, to jeszcze nie będzie to kwota wystarczającą - oprócz tej kwoty 5500 jest jeszcze inna dodatkowa kwota?
  14. ...) ponieważ . myślę że wyżywienie Lakusia musiało więcej kosztować, przez ten czas ,kiedy był u Ani ... ja mam pewne przemyślenia, ...? Ja przepraszam, że się wtrącę, bo jestem trochę "z boku" i nie jestem w żadnym wypadku tutaj wyrocznią, ale miałem podobną psinkę i myślę, że jeśli Figunia sama utrzymywała Lakusia to jednak to są dość spore koszty i trochę głupio, żeby te koszty poniosła tylko Figunia, tym bardziej, że Lakuś był u Figuni dość długi okres czasu... A tak w ogóle to bardzo się cieszę.!!! Widać po zdjęciach, że napięcie z Niego zeszło- na tych pierwszych zdjęciach jest jeszcze widoczne - Lakuś nie patrzy w obiektyw, uszy położone, ale na tych kolejnych już widać, że jest ok :-))))) Lakusiu, żyj szczęśliwie i żebyś tylko nie gnębił kotów! Hm, trochę chyba nieuwaznie przeczytałem co chodzi, więc moje zdanie nie ma tu znaczenia ...
  15. Pamiętam biedną psinę:-( To było jakoś tak mniej więcej wtedy jak był zabierany Fado i niewidomy Misio szkielecik. Wówczas do schroniska przywieziono też taki psi szkielet z grubym łańcuchem. Żal, że Hektor nie pożył sobie w tych dobrych warunkach dłużej. :-( Bardzo dziękuję tym wspaniałym ludziom, którzy na te ostatnie miesiące zapewnili Mu opiekę i dom!
  16. Uxmal, bardzo dziękuję !
  17. No cóż, chyba jednak nie mam co pytać. :-(
  18. Mnie to się raczej kojarzy z uważnym oczekiwaniem na polecenie czy na zadanie i cala jego poza wyraża chęć i gotowość do współpracy i radość Ponownie spytam j.w. i proszę o wyjaśnienie o te schematy.
  19. Proszę o wyjaśnienie co to znaczy "wejdzie w schemat"? Czy to znaczy, że łatwo utrwala sobie jakąś sekwencję zdarzeń i później postępuje czy oczekuje odtworzenia tego rytuału czy to oznacza coś innego?
  20. Choć raz widziałem jak "słodki" yoreczek gryzl po kostkach (chyba) doga, a ten biedny poczciwiec był zakłopotany tą sytuacją i uciekał z łapami - unosił je przed tą małą piranią.
×
×
  • Create New...