Jump to content
Dogomania

Ank@

Members
  • Posts

    3992
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ank@

  1. on ma jeszcze lekki przodozgryz.... :shake: Na ostatnim zdjęciu od Oli to widać, wcześniej też mi się zdawało że coś jest nie tak z jego zgryzem, ale zawsze zapominałam się mu przyjrzeć dokładnie. Kochany Wypłoszek następnym razem też idzie na spacer :)
  2. W przyszłym tyg jak Mona weźmie aparat do schroniska zrobimy porządne zdjęcia Maurycemu. Trzeba będzie dokładnie zrobić zdjęcia tych wyłysień, może ktoś coś poradzi....
  3. Nie znam się szczególnie na sznaucerach ale to jest chyba niepełnowymiarowy sznaucer olbrzym. Taki jakiś niższy się wydaje.
  4. Klikajcie na tej stronie na KTOZ: http://www.organizacjepozytku.info/3/ trzeba 543 głosów żeby przebić się na pierwszą stronę
  5. [COLOR=black]pomyłka .....[/COLOR][URL="http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-zgubiono-znaleziono-zaginal-piesek-Mrowka-W0QQAdIdZ276596672"] [/URL]
  6. [quote name='Foksia i Dżekuś']Kamien z serca ,bardzo mi na sercu lezal Timus ale jak na razie nie moglam go wzias bo znowu znlazłam psa ,ktory nie mogl trafic do schroniska bo spoza gminy ,a gmina Bochnia nie wiadomo co by z nim zrobila wiec musialm go wziasc do hotelu .[/QUOTE] Jeszcze następnego psa Pani znalazła? Proszę o info i zdjęcie Amorka i tego drugiego psa na meila - zrobię kilka ogłoszeń.
  7. No to się Simie uda :) Wczoraj Sara znowu ją dziabnęła w tyłek ( co prawda niezbyt mocno) przy braniu na spacer. To zafunduję Monie ogłoszenie na gumtree wyróżnione bo widać, że na pana nie ma co liczyć. Tylko proszę niech ktoś doradzi w jakich dniach? Teraz na święta zdaje mi się że nie ma sensu bo wszyscy będą siedzieć przy stole a nie przed komputerem. W długi weekend? Tylko od kiedy? od 29.04 - 5.05 ? Czy później kilka dni później? Czy ktoś mógłby zafundować Monie allegro?
  8. Timi ma dom !!!! Wiem od Oli164, która spotkała wirtualną opiekunkę Pumy. Puma jest w tym samym boksie w którym był Timi. I ta opiekunka Pumy powiedziała kiedyś że znajdzie dom i dla Timiego - jak widać znalazła. Ola widziała też Timiego spacerującego na smyczy w parku. Co prawda jeszcze bardzo przestraszonego ale to i tak duży postęp w jego przypadku. Czyli została jeszcze Inna, którą wypadałoby nauczyć chodzić na smyczy....
  9. Nie byłam wczoraj u Mony - nie zdążyłam .... :shake::oops::oops: Po świętach już obowiązkowo będę u Mony, o ile Mona jeszcze będzie w schr....:p
  10. Maurycy był wczoraj na wybiegu z całym boksem. Jak się go głaskało to miał minę : "Ok, dam się pogłaskać, ale kończ już! No i daj coś do jedzenia w nagrodę" :evil_lol: Generalnie nie jest dobrze bo chłopak zaczyna dość poważnie łysieć. Daję sobie głowę uciąć że całe podwozie ma łyse ( nie zaglądałam mu tam tak dokładnie bo trzeba by go podnieść, i cała praca ze stopniowym oswajaniem poszłaby na marne), po za tym widać na szyi jeszcze większe ubytki sierści, na bokach podobnie :shake: Nie wiem czy weterynarz schroniskowy coś poradzi, bo Maurycy przyszedł z takimi ubytkami do schroniska w 2007r i od tego czasu nic się nie zmienia. Za kilka dni pogadam albo z opieknem boksów albo podejdę do weta z Maurycym. [SIZE=1](wczoraj nie było czasu, po za tym zaczynała mnie potwornie boleć głowa i nie miałam siły ...)[/SIZE] Z tego co mi kiedyś dyżurna mówiła z H1 do weta chodzi tylko Zumek. Na dodatek na H1 jest już 7 psów i na wybiegu wszystkie się gryzą. Ale z tego co patrzyłam wczoraj na inne boksy nawet nie ma co prosić o przeniesienie któregoś z psów do innego boksu bo wszędzie podobnie :mad:
  11. Myśmy mieli taki przypadek. Chyba Koksik się nazywał. Pieron zaczynał gryźć (ludzi i smycz) jak wpadał w panikę. Trzeba było przeczekać tę histerię bo wiedział że jak to nie odnosi skutku to prędzej czy później będzie się musiał ruszyć. Teraz w schronisku mam podobny przypadek. Suka na początku nie dawała sobie założyć smyczy na szyję. Ćwiczyłam z nią i już jej można włożyć smycz. Ale jak się z nią wyjdzie 2 kroki po za boks zaczyna się wariactwo. Rzuca się na smyczy, skacze, robi fikołki, gryzie smycz. Jak tylko z nią wyszłam te 2 kroki za boks dostałam sygnał od dziewczyn że wracają z resztą psów z boksu (na czas ćwiczeń z suką musiałam 5 innych psów wyekspediować na wybieg) więc musiałam sukę wciągnąć siłą do środka i na tym się skończyło. Następna próba wkrótce.
  12. [quote name='Avaloth']Ok, dzięki ;) Szkoda że nie na wybiegu, bo 'niektóre' psy na smyczy się zachowują inaczej (gorzej) niż spuszczone. Nic konkretnego, jedyne czego jestem pewna w tym momencie to że z suk i z wewnętrznych. Planuję przyszłość xd mam nadzieję że niedaleką, ale to nie ode mnie zależy. No to super :loveu: Też bym tak chciała
  13. Ale to chyba nie o tego Zenka chodzi. Właśnie nie mogę znaleźć zdjęcia tego Pani Zenka, on był chyba inny niż ten pies na blogu. edit: Znalazłam wątek Zenka: [url]http://www.dogomania.pl/threads/127221-ZA-TMKrak%C3%B3wschroniskowy-weteran-Zenek-od-2000-w-schronie[/url] To jest inny pies niż ten z bloga [IMG]http://images46.fotosik.pl/40/628da64f9921457dmed.jpg[/IMG] ten z strony: [url]http://schronisko-krakow.bloog.pl/?ticaid=6c269[/url] [IMG]http://pu.i.wp.pl/k,MzU2MzM5NjQsMjc2NjY2,f,zenek.jpg[/IMG] Tylko pytanie czy właściwy Zenek było hotelu czy inny pies? Tak jak to było z Misią.
  14. jest też A7 :)
  15. [quote name='natalek']Ank@, niestety, na chwilę obecną nie będę mogła wychodzić z Bertą... :( bardzo chciałam, ale wolę nie ryzykować. do niej do boksu doszedł jakiś hartowaty pies, poszłam się o te psy dowiedzieć, ale dyżurna mi powiedziała, że na chwilę obecną naprawdę odradza wchodzenie do nich. suka łaciata, ta po obserwacji może nie być łagodna i może jej coś odbijać, a ta hartowata też nie jest ok. :( w takim razie, szczerze mówiąc obawiam się tam wchodzić, zwłaszcza, że to nie są małe psy, a przecież dyżurna sobie tego nie wymyślła... że też Berta nie może być z łagodnymi psiakami :( może ją gdzies przeniosą, mam nadzieję... ;/[/QUOTE] napisałam już pw No pewnie że nie ma w takim razie co ryzykować. [quote name='_Aga_']Ank@ - wiesz może co z psiakami, które są na tej stronce? [URL]http://schronisko-krakow.bloog.pl/?ticaid=6c252[/URL] Chyba już części nie ma?? Teo chyba ma dom? A Harrison?? Misia chyba nie żyje..[/QUOTE] Teo miał dom, ale odszedł. Harrison został uśpiony w schronisku. Miał raka (pewna nie jestem) Mira miała dom ale też już nie żyje. Jawor i Sima nadal czekają. Roksa, Oxana, Sara, Amis, Zenek, Roki, Misia - ich nie znam. Wolontariat zaczęłam dopiero w 2008r. i od tego momentu ich nie kojarzę ze schroniska. Na pewno jednak nie ma już tych psów w schr. Mam spis psów ze schr z końca 2009r i też ich już nie ma więc albo wcześniej odeszły w schronisku albo znalazły dom. Więcej może wiedzieć karusiap albo Agamika bo kiedyś wychodziły z weteranami. Abero - dziękuję :loveu:
  16. Obejrzałam powtórkę 'kundla'. Mona wyszła wspaniale, tą łapką tak prosiła zza krat.... Taki obraz łapie za serce. Jednak jest mała iskierka szans dla Mony.
  17. Pogadamy w szkole, ok? Powiem Ci coś o kliku psach. Chyba że w środę masz czas to po 'jajku' mogłybyśmy iść do schroniska o ile będę już zdrowa. To wtedy poszukamy jakiś psów-weteranów bo sama nie wszystkie kojarzę. O której masz 'jajko'?
  18. Ferdynand ma dom tylko i wyłącznie dzięki znajomościom i ogromnemu sercu p.Oli. Zgadzam się, że w naszym schronisku psy mają w miarę dobrze. Tylko szkoda że nie można ich brać już na konsultacje do innych weterynarzy, spoza schroniska. Przydałoby się żeby ktoś popatrzył na skórę Maurycego. On przyszedł już do schroniska z takimi zmianami skórnymi. Na szczęście nie zaraża tym czymś innych psów i nie przechodzi to na ludzi (nic na sobie nie zaobserwowałam)
  19. [quote name='abero']W czwartek Agawa była (mieszka w B2). Tak sunia z Bertą jest po obserwacji, trochę niepewna, nie wzbudza moje zaufania, szczerze mówiąc.[/QUOTE] Ta łaciata jest po obserwacji? O kurczę. Ona rzeczywiście nam na wybiegu warczała kiedy miała w pysku kamień/patyk i nie pozwalała do siebie podchodzić. Przytulakiem specjalnym też nie jest.
  20. Ma taki swój specyficzny urok. Mnie się podoba. Ale jeszcze nie słyszałam żeby ktoś inny mówił że jest ładny. :diabloti: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_-L5dQDpaw1I/TWqlWK4IHHI/AAAAAAAALec/DXE8XMGGk2g/s576/008.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_-L5dQDpaw1I/TWqlTa_D2WI/AAAAAAAALeY/6G1X2n5eyxY/s800/007.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_-L5dQDpaw1I/TWqlHH52aKI/AAAAAAAALeQ/gdBEozVOypo/s800/005.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_-L5dQDpaw1I/TWqljIctc6I/AAAAAAAALeo/YesCIbp-TZ8/s800/015.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_-L5dQDpaw1I/TWqmmARcZ0I/AAAAAAAALfI/1GfYVHHH8Ec/s800/024.JPG[/IMG]
  21. Zapraszam do wypłosza Maurycego: [url]http://www.dogomania.pl/threads/206261-Wyp%C5%82osz-Maurycy-najbrzydszy-pies-w-schronisku-SZUKA-DOMU[/url]
  22. Zapraszam do wypłosza Maurycego: [url]http://www.dogomania.pl/threads/206261-Wyp%C5%82osz-Maurycy-najbrzydszy-pies-w-schronisku-SZUKA-DOMU[/url]
  23. Zapraszam do wypłosza Maurycego: [url]http://www.dogomania.pl/threads/206261-Wyp%C5%82osz-Maurycy-najbrzydszy-pies-w-schronisku-SZUKA-DOMU[/url]
  24. Tak było w kwietniu: Zaryzykowałam stwierdzenie że Maurycy jest najbrzydszym psem w schronisku bo naprawdę nie prezentuje się ładnie. Ma wyłysiały brzuszek, szyję i łapki, na pyszczku i uszach widać blizny po ugryzieniach. Kiedy przechodzi się koło jego boksu ujada zawzięcie, wygląda przy tym jak typowy wiejski burek który nadaje się tylko i wyłącznie na łańcuch. Dodatkowo ludzi przystających przed kratami boksu odstrasza jego kolega niedoli Tobi który pokazuje garnitur krzywych zębów.... Maurycego poznałam na początku stycznia. Nazywam go wypłoszem bo kiedy pierwszy raz weszłam do jego boksu znieruchomiał i chciał zniknąć. Wzięty na smycz wcale nie chciał wyjść z boksu, a na zewnątrz ciągnął tylko w stronę budynku. Postanowiłam że nie pozwolę żeby spędził całe życie w schronisku i zacznę z nim pracować. Na początku kiedy próbowałam wyciągnąć w jego stronę rękę uciekał. Regularne spacery i karmienie z ręki (straszny z niego łakomczuch !!!) sprawiły że mogę go całego dotykać. Pozwala się pogłaskać po głowie, bokach, grzbiecie i brzuszku. Mogę nawet wziąć jego łapę do ręki i nie protestuje. Nadal dotyk nie sprawia mu przyjemności ale przynajmniej go toleruje. W jego przypadku to ogromny postęp !! Przed nami jeszcze dużo pracy, ale mam nadzieję że Maurycy kiedyś znajdzie wspaniały dom. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_-L5dQDpaw1I/TWqlWK4IHHI/AAAAAAAALec/DXE8XMGGk2g/s576/008.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_-L5dQDpaw1I/TWqlTa_D2WI/AAAAAAAALeY/6G1X2n5eyxY/s800/007.JPG[/IMG] (tutaj widać wyłysienia) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_-L5dQDpaw1I/TWqlHH52aKI/AAAAAAAALeQ/gdBEozVOypo/s800/005.JPG[/IMG] Tak jest teraz ( listopad 2011) Maurycy ma 10 lat, niestety już 5 rok czeka w schronisku. Waży 7,2kg. Maurycy trafił do schroniska z problemami skórnymi 5 lat temu i do tego czasu to wszystko się ciągnie. Na początku jego skóra była w b. złym stanie, lepiła się i śmierdziała. Przeszedł nużycę, świerzba, miał grzyba. Ostatnie badania nic nie wykazały. Został też wykastrowany ponieważ podejrzewano u niego zespół feminizujących jąder. Obecnie dostaje leki na tarczycę ( w małych ilościach) bo miał lekką niedoczynność, zamiennik Karsivanu i kwasy omega 3,6. Istnieje prawdopodobieństwo że cierpi na chorobę Cushinga, ale pewności nie ma. W schronisku niestety niemożliwe jest wyleczenie go. Co prawda pies dostaje codziennie leki, ale mieszka w boksie który, delikatnie mówiąc, nie jest zbyt czysty. Niestety innych warunków nie można mu zapewnić, ponieważ jest duże przepełnienie i nie ma miejsca. Po za tym on jest w ciągłym stresie co obniża jego odporność, a to odgrywa kluczową rolę w leczeniu. Maurycy nie od razu potrafi zaufać, ale robi ogromne postępy kiedy się z nim regularnie pracuje. Znam go od stycznia i kiedy pierwszy raz zabierałam na spacer on chciał po prostu zniknąć. Ciągnął z powrotem do boksu bo tam czuł się bezpiecznie. Teraz już wie, że idzie na spacer i odstawia taniec radości. Przebiera tylnymi łapami ( co wygląda komicznie), macha ogonkiem i szturcha nosem, dopominając się o szybsze wyjście. Na pewno trzeba mu poświęcić dużo czasu, żeby mógł się oswoić z nowym miejscem, ludźmi, ale on naprawdę zasługuje na lepsze życie. 01.2012 Maurycy jest już normalnym psem. Odstawia taniec radości na powitanie, bo wie że pójdzie na spacer. Pozwala się już głaskać i sprawia mu to przyjemność. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-DbeQ6n8-wEk/TpcTU-Tm9ZI/AAAAAAAABWQ/u7G_AOwiVJo/s640/maurycy19.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/--C7CEQPSu5E/TpcTT3VMjBI/AAAAAAAABVw/37s81DyoR8c/s640/maurycy17.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-8t5HzOI6F-s/TpcTaa-QEEI/AAAAAAAABWc/i8qgO9k_Oe0/s640/maurycy21.JPG[/IMG]
  25. No to ja w takim razie mam jakiś głośny kliker :diabloti: Naprawdę szkolą klikerami? To super :) Mam zamiar zabrać się za wypłosza Maurycego za jakiś czas - chciałabym go nauczyć podstawowych komend. Jest tak brzydki że chyba tylko umiejętność wykonywania komend może pomóc w adopcji, bo przecież nikt nie powie że w połowie łysy pies jest ładny :shake: Nie będzie mnie jutro bo niestety jestem chora.
×
×
  • Create New...