Jump to content
Dogomania

Ank@

Members
  • Posts

    3992
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ank@

  1. Niewypał :placz::placz: Jakaś nastolatka się zabawiła :angryy: Po jej profilu można to było przewidzieć, ale zawsze trzeba wszystko sprawdzić. Cóż, nie udało się, ale Ciapek zyskał kilku wielbicieli(niestety mają już psy) na n-k którzy pomogą w rozreklamowaniu Ciapulka. :loveu:
  2. Dorcia była w schronisku przez 2,5 roku. W 2006r. trafiła o schroniska - najprawdopodobniej była zbędnym 'bagażem' który na wakacje nie dotarł. Teraz przebywa w hotelu. Ma za sobą już jedną adopcję - nieudaną. Została oddana, dlatego że jest zaborcza, pilnuje miski, podobno warczała na dziecko( ale tego naprawdę nie wiemy). Dorcia jak na swój wiek jest bardzo żywotna. Bardzo cieszy się na widok człowieka, wtula się, domaga się głaskania. Lubi jeździć autem. [IMG]http://img372.imageshack.us/img372/8907/dorcia2az1.jpg[/IMG] [IMG]http://img373.imageshack.us/img373/4346/dorcia1iz1.jpg[/IMG] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/5291/ddorakm8.jpg[/IMG] [IMG]http://img390.imageshack.us/img390/3355/doorciaqi9.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/3579/dorciacb6.jpg[/IMG]
  3. [SIZE=5][COLOR=DarkSlateBlue][B]Trufel [/B][/COLOR][/SIZE] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#004d00][FONT=Arial]Jeśli kiedyś duma z człowieczeństwa w tobie zagości, przyjdź do schroniska niechcianych uczuć, przechowalni niepotrzebnych miłości.[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=#004d00][FONT=Arial] W krakowskim schronisku od przeszło 4 lat przebywa ośmioletni pies o wdzięcznym imieniu [B]Trufel[/B]. Miał kiedyś dom i swojego Pana, wierzył w piękny świat , ale dziś już tych marzeń został pozbawiony w okrutny sposób. [B]Niewidomy człowiek[/B] może liczyć na pomoc rodziny i przyjaciela jakim jest pies. [B]Niewidomy pies [/B]najczęściej zostaje skazany na samego siebie. Jego pan pewnie planował długie wspólne życie pod jednym dachem i Trufel mu wierzył, wierzył w każde słowo wypowiedziane przez Boga jakim wydawał się mu Pan. Niestety człowiek nie dorósł do roli Boga chociaż sobie czasami taką przypisuje. Gdy Trufelek zaczął tracić wzrok pan zapomniał o swoich obietnicach, zapomniał że to członek jego rodziny. Pozbył się go jak niepotrzebną już nikomu rzecz. Skazał swojego przyjaciela na życie bez nadziei, beż miłości, bez poczucia bezpieczeństwa, na życie pełne tęsknoty i bycia niepotrzebnym. Pustkę po tych marzeniach Trufelka o rodzinie wypełniają w schronisku wolontariuszki, którym zapadł on głęboko w serca. Wszelkimi siłami starają się utwierdzać to stworzenie w przekonaniu, że wyjście z matni niemocy jest możliwe. Przychodzą więc do niego, tulą, głaszczą, rozmawiają z nim, wyprowadzają na spacery. Trufel pomimo tego, że jest niewidomy potrafi patrzeć na człowieka prosząco. Nie widzi człowieka, ale go czuje. Czuje jego zapach, czuje jego ciepło, czuje jego obecność, czuje jego delikatną dłoń. Macha ogonkiem gdy usłyszy człowieka i wtula się w niego z całych sił, nadstawiając główkę do głaskania. Doskonale radzi sobie ze wszelkimi przeszkodami na swej drodze, na znanym sobie terenie porusza się bez problemu i bardzo pewnie. [B]Trufel idealnie sobie radzi z tą swoją ślepotą, dla niego to żadna ułomność. Nie potrafi poradzić sobie tylko z bezdomnością na którą został skazany.[/B] On nie ma szans w schronisku .... widok jego niewidzących oczu odstrasza ludzi, którzy podchodzą do jego boksu. Jest dla nich tylko „atrakcją turystyczną schroniska” . Patrzą i mówią „boże jaki biedny piesek i odchodzą dalej”, a Trufel odprowadza ich tym swoim niewidzącym wzrokiem i zastanawia się „dlaczego, dlaczego nikt mnie nie chce przecież ja ich widzę , ja widzę i czuję cały otaczający mnie świat”. No właśnie, czego zabrakło tym wszystkim, którzy z obojętnością, może obawą przed podjęciem wyzwania, w pośpiechu, mijają boks Trufelka, czego się boją aby opuścić schronisko z takim cudownym psiakiem u swojego boku ?? Czego brak Trufelkowi lub czego ma w nadmiarze, że tkwi w punkcie wyjścia, gasnąc w oczach, w których zaczyna się czaić beznadzieja, lęk że już nic dobrego go w życiu nie może spotkać, że nie trafi na człowieka, który zobaczy w nim to wielkie psie serce wypełnione miłością i oddaniem. Trufel to ciepły, serdeczny pies, który cały czas uśmiecha się do człowieka gdy tylko wyczuje go w pobliżu siebie, który macha ogonkiem bo „widzi” że na niego patrzysz. Marzy o pięknym świecie, w którym miałby swoje miejsce u boku swojego pana. Wierzy w świat, który pozwoli mu godnie żyć. Jego marzenia niewiele różnią się od naszych, ale ich spełnienie zależy tylko i wyłącznie od nas. Trufel „widzi” bramę schroniska, wie którędy prowadzi droga do własnego domu. Prosimy podejmij to wyzwanie, weź na wspólną drogę życia niewidzącego oczami psa, ale pamiętaj że to pies który widzi sercem i może pokazać ci więcej w życiu niż jesteś w stanie to sobie wyobrazić. Bądź aniołem, który otworzy przed Trufelkiem bramę schroniska i wyprowadzi go z tego piekła do swojego świata na zawsze. ...[/FONT][/COLOR][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#004d00][FONT=Arial]Przyjdź do schroniska niechcianych uczuć, przechowalni niepotrzebnych miłości. Może, kiedy tam się wybierzesz, smutne oczy zawładną twym sercem i już będzie jedna miłość potrzebna, jednej stanie się kres poniewierce. [/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [IMG]http://i301.photobucket.com/albums/nn73/agamika/schronisko/trufel/018.jpg[/IMG] [IMG]http://i301.photobucket.com/albums/nn73/agamika/schronisko/trufel/002.jpg[/IMG] [CENTER] Wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-nie-widze-ufam-czy-ktos-da-szanse-starszemu-psu-108805/"]Kraków-Nie Widze Ale Ufam-Czy Ktos Da Szanse Starszemu Psu??[/URL] [/CENTER] Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją skontaktuj się z użytkowniczką Karusiap tel. 507 058 628; e-mail: karusiap[at]gmail.com bądź odwiedź krakowskie schronisko [SIZE=5][COLOR=DarkSlateBlue][B]Apollo [/B][/COLOR][/SIZE]Wiek: 10 lat Strona medyczna: odrobaczony, zaszczepiony Kastracja: nie Waga: ok 30 kg Przebywa w hotelu dla zwierząt pod Krakowem. Od 2005 roku był w krakowskim schronisku, w boksie z dużymi i silnymi psami młodszymi od niego bał się wyjść na zewnątrz, leżał cały czas na palecie wewnątrz budynku. Na szczeście ktoś go pokochał platonicznie i dzięki temu mogłysmy zdecydować o wyciągnięciu go ze schroniska. [COLOR=DarkGreen][B]Apollo jest dużym, silnym psem. Jest niewidomy. Nie może przywyknąć do wolności, wciąż nie wierzy, ze ta trawa to juz będzie obecna codziennie, że już codziennie będzie mógł wąchać i biegać... Na spacerach zachowuje się cały czas jakby ten spacer był pierwszym od bardzo dawna i być może już ostatnim. Wszystko go naookoło interesuje i do niedawna na człowieka nie zwracał uwagi, ale już zauważyłyśmy kilka objawów chęci nawiązania kontaktu Powolutku... Pięknie jeździ w samochodzie. [/B][/COLOR] [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/3780/miniimg8842to1.jpg[/IMG] Wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-duzy-niewidomy-niezauwazany-110023/"]Kraków-duzy,niewidomy,niezauwazany:-([/URL] [COLOR=Green][COLOR=Black]Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją skontaktuj się z [/COLOR][/COLOR]użytkowniczkami: Jagienka tel. 505 929 773; e-mail: jagnas[at]gmail.com lub Karusiap tel. 507 058 628; e-mail: karusiap[at]gmail.com
  4. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f85/krakow-czarek-vel-ralf-odnalazl-swoj-dom-juz-zadowolony-u-boku-wlascicielki-119812/[/url] :p
  5. On NIGDY nie wyszedł z kojca. A jakieś fotki ???? :loveu:
  6. to on się dał obciąć ??? po dobroci ??? :evil_lol: wychodzi już z kojca ???
  7. na profilu Ciapka na naszej-klasie napisała dziewczyna - chce go adoptować. Ale sądzę że to jakiś żart, albo słowa rzucone na wiatr. Napiszę do niej, a jak odpowie na kilka pytań i potwierdzi że chce Ciapka adoptować to napiszę do. P. Marioli. (tel kontaktowy jest podany na n-k)
  8. porobiłam wszystkim psom z wątku zbiorczego ogłoszenia - potrzebuję kontaktu do AgiG, bo nie wiedziałam jaki numer dać. I na kogo podawać namiary przy ogłoszeniach psów które przyjechały z Łużyckiej do Wieliczki ?
  9. Szkoda psiaka. Tyle już siedzi w hotelu.
  10. ok, już wstawiam kilka już wcześniej wstawiłam :lol:
  11. A szkoda, że nie wziął psa obok. Jednego durnia byłoby mniej ... Ale pies jest już w schronisku czy jak ???
  12. [url=http://www.amichien.pl/omnie.htm]O mnie[/url] [CENTER] [B]AmiChien - GABINET TERAPII ZACHOWANIA ZWIERZĄT TOWARZYSZĄCYCH[/B] [B] 31-048 Kraków, ul.Bogusławskiego 6/3[/B] [B]tel. 012 415 00 30 tel. kom.0607 427 171[/B] Kliknij [URL="http://www.zumi.pl/namapie.html?qt=&loc=Krak%F3w%2C+Bogus%B3awskiego+6&Submit=Szukaj&cId=&sId=&x=0&y=0"][B]tutaj[/B][/URL] by zobaczyć mapkę dojazdu[/CENTER] [LEFT] [B]Andrzej Kłosiński[/B] - tel.kom. 0607 427 171, e-mail: [EMAIL="aklosinski@amichien.pl"]aklosinski@amichien.pl[/EMAIL][/LEFT] [LEFT][B]Ewelina Włodarczyk[/B] - tel.kom. 0512 318 388 e-mail: [EMAIL="ewlodarczyk@canid.pl"]ewlodarczyk@canid.pl[/EMAIL][/LEFT] [LEFT]Sekretariat i organizacja szkoleń: [B]Monika Gajda[/B] - tel. 781 570 030 e-mail: [EMAIL="szkolenia@amichien.pl"]szkolenia@amichien.pl[/EMAIL] (w sprawie szkoleń)[/LEFT] Pomoc w zakresie: * Terapia zaburzeń zachowania zwierząt towarzyszących * Rozwiązywanie sytuacji konfliktowych, w których udział ma pies lub kot * Poradnictwo - kłopoty wychowawcze, pomoc w wyborze zwierząt * Testy predyspozycji psychicznych psów
  13. [quote name='Asior']jesoo, dziołszki, ale fajny psiak w schronie jest!!! ja, co nie lubie ( nie ufam) amstafom, zakochałam się w jednym... załoze mu dziś wątek, to wkleje tu...:loveu: [B]Oprócz tego w schronie była dziś akcja... a Pani Ula z Panią Małgosią od kotów jak aniołki Charliego walczyły z facetem co ukradł psa ze schroniska :diabloti: Normalnie jak w filmie :D[/B][/quote] O Boże !! Jak to ukradł ??? Ukradł czy chciał ukraść ??? Jakiego psa ?
  14. podnoszę Rendi ma jakieś ogłoszenia ?? trzeba się nią zając ....
  15. fajnie, że ma dom. :p i jeszcze 2 towarzyszki :lol:
  16. [B][COLOR=DarkSlateBlue][SIZE=5]Weks [SIZE=2][COLOR=DarkGreen]Weks to malutki, ok. roczny piesek. Trafił do schroniska po wypadku, miał operowaną łapkę, która szczęśliwie szybko się zrasta. Psiak już zaczyna chodzić na czterech łapach. Mimo złych doświadczeń Weks jest bardzo wesoły, lubi się bawić i rozrabiać.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/5409/dsc02897j.jpg[/IMG] [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/7669/dsc08874.jpg[/IMG] [/SIZE][/SIZE][/COLOR][/B][COLOR=Black][SIZE=5][SIZE=2]wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-malenki-weks-po-wypadku-z-operowana-lapka-szuka-domku-na-cito-136648/[/URL] Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 698 684 638[/SIZE][/SIZE][/COLOR][B][COLOR=DarkSlateBlue][SIZE=5][SIZE=2] [/SIZE] [/SIZE][/COLOR][/B]
  17. W związku z tym, że sama mam Freda w domu :p to czasem podniosę tego Freda.
  18. A ja razem z p. Beata w poniedziałek idziemy odwiedzić Ralfa i pertraktować spuszczenie z łańcucha. Czarno to widzę, ale warto spróbować.
  19. [quote name='Lucy']Piesek jest rzeczywiście cichy, szczeka tylko na obcych za bramą. Pilnuje już do spółki z koleżanką podwórka. Natomiast okazał się gryzoniem strasznym:mad:. Klocków Młodego, kredek to ja już nie zliczę. Załatwił słuchawki córce, ale za to to raczej go pochwaliłam bo Młoda zostawia bałagan w pokoju. Natomiast jak dostałam telefon do pracy, że pies pogryzł maszynkę do golenia to nogi się pode mną ugięły. Pracuję w szpitalu więc przed oczami mi przeleciały wszystkie możliwe scenariusze:crazyeye:. Skończyło się tylko na strachu, obgryzł trochę plastiku, córka dostała reprymendę bo to był jej bałagan. Zabawki które dostał są dobre jeżeli dają się pogryźć i zniszczyć, te niezniszczalne są be:cool3: i nimi się nie interesuje. [B]Największy problem jest z tym, że Snuzi nie do końca zaakceptował synka. Potrafi go ugryźć w czasie zabawy:oops:. Fakt, że Młody trochę psu dokucza ale o gryzieniu nie powinno być mowy. Przy czym ataku nie poprzedza warkot a potem pies chowa się z podkulonym ogonem. Ostatnio było nieprzyjemnie bo ugryzł Młodego w nos gdy ten chciał się do niego poprzytulać. Pies upatrzył sobie mnie i rzeczywiście ja z nim mogę robić wszystko, nigdy nawet nie warknął. Córka jak go czasem molestuje to gdy pies ma dość to warknie i ta go zostawia. No ale z sześciolatkiem trudno się dogadać. Jest na to jakiś sposób?[/B][/quote] Kurczę, nie znam się na 'prostowaniu' psów :shake: Z tego co czytałam, to można spróbować, by syn ( i inni domownicy) karmił Snuziego z ręki - miskę eliminujemy. Po za tym, pies ląduje w koszyczku/materacu - nie śpi na łóżku. Przydałoby się jakieś szkolenie czyt. nauka prostych komend (siad, leżeć) pozytywnie wzmacniając - za pomocą klikera i smakołyków. Obecnie w wielu książkach o psach jest to opisane. Tak pies uczy się, że wykonując polecenia właściciela jest niżej w hierarchii ( niektórzy uważają że teoria dominacji istnieje, ja nie wiem czy istnieje czy nie :oops:) [B][COLOR=Red]To są moje propozycje - ja się NIE ZNAM więc to może tak na początek, ale nie wiem czy pomoże. No i jak najszybciej skontaktujcie się z jakimś behawiorystą/szkoleniowcem - to nie może się powtarzać!!![/COLOR][/B] POWTARZAM NIE ZNAM SIĘ WIĘC TE MOJE "RADY" MOGĄ BYĆ ZŁE !!!
  20. [quote name='Patia']Zdjęcia zaginionego pieska , teraz ma już siwą mordkę : [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img362.imageshack.us/img362/6838/dscf00831nm2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img112.imageshack.us/img112/1701/dscf00841yp8.jpg[/IMG][/URL][/quote] sorry, że tak późno, ale w czwartek w Bieżanowie widziałam bardzo podobnego psa. [B]Miał kaganiec i obrożę.[/B] Nie znam go, więc nie tutejszy. Biegł zdenerwowany przed siebie, czyli się zgubił, prawdopodobnie poszedł za sukami.
  21. [quote name='Foksia i Dżekuś'][B]czy ja ma plazme na oczach,[/B] czy widac bylo ze to nieodpowiedzilana osoba?:shake:[/quote] :evil_lol::evil_lol: chyba tak Szkoda, że nie ma rady na takich ludzi. Może jak się Rudego ciachnie to nie będzie zwiewał. Ale działa to raczej w taki sposób, że pies po kilku ucieczkach widzi, że w domu jest nudno i nie ma co robić, a na zewnątrz jest fajne i tyle atrakcji więc ucieka. Żeby go tylko na łańcuch nie wzięli, żeby nie uciekał. :angryy:
  22. Mam pytanie: co się stało z moją smyczą która pojechała z Luckym do Wieliczki? Bardzo ją lubiłam, bo w schronisku łączyłam sobie ją z drugą taką samą i nie musiałam łazić za psem krok w krok. Mogę się zamienić za jakąś inną, krótszą (lub kilka krótszych) :oops:
×
×
  • Create New...