Jump to content
Dogomania

dzodzo

Members
  • Posts

    5561
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dzodzo

  1. wlasnie mnie jako postronnego czytacza wątku uderza cos na co jestem bezwzględnie uczulona-niesprawdzone (a takze sprawdzone) psy ras potencjalnie agresywnych w DT z malymi dziecmi!!!!!!!!!!!! pisze to bo mam wsrod domownikow zarowno dobermana jak i male dzieci i jestem przerazona bezmyslnoscia-bo nie wiem jak to inaczej nazwac- zarowno osob ktore psa na DT oddaly jak i tym ktorzy psa na Dt wzieli zastawia mnie jak rodzice(ktorym wspólczuje) mogli dopuscic do sytuacji, żeby ich mala córka dostala sie w zasięg kłów psa?zostawili dziecko z psem sam na sam?pozwolili żeby pies o ktorym nic nie wiedza bawil sie z dziewczynka?nie dopilnowali? chyba że to był atak z zaskoczenia...w co watpię moja dobka nasze maluchy kocha i uwielbia i jest z nimi od szczeniaka ale nigdy, przenigdy nie zostawilabym ich samych, nigdy nie dopuszczamy do sytuacji zeby pies i dzieci bawily sie bez nadzoru stalo sie, nie odstanie ale ten wątek i jego tragiczne zakonczenie to wołanie o rozsądek
  2. Onomato-peja ta sunia juz (o ile nie mylę się juz tej ilosci dobkow) pojechala jakis czas temu do domu
  3. Jak doberman to dawaj, przeslę reszcie ND albo pisz do Oris bezpośrednio ona spod Poznania i od dobkow
  4. dziewczyny w temacie jamnik:a czy nikt nie zglaszal do schroniska zaginiecia czarnej podpalanej jamniczki? wczoraj taka widzialam w Szynkielewie, strasznie wychudzona i chyba zacieczkowana bo ganial za nia jakiś maly kundys
  5. "Byc może zjawi się na tym forum osoba, którą zainteresował opis Figo ale nie wykluczone, że po [COLOR=black][FONT=Verdana]przeczytaniu kilku wypowiedzi z tego wątku nie tylko zrezygnuje z przyjazdu do tego schroniska ale i z adopcji Figo[/FONT][/COLOR] - a chyba nie taki był cel AlinyS, która ten wątek zakładała...jesteśmy tu po to aby przekonać innych, że warto pokochać staruszka dobka:lol:" oczywiscie, ze warto.Sama adoptowalam staruszkę dobkę ze schroniska(mam ja w podpisie) z Mielca, miala lat nie wiem ile 9,10,11? przezyla u mnie rok, i choć w zasadzie byl to rok walki, cięzkich pieniędzy wlozonych w to,żeby mogla jeszcze chodzic i żyć ja nie załuję ani chwili spedzonej z nią
  6. Stelka, wszytsko fajnie, tylko znalezienie domu dla 11-letniego dobermana w Polsce graniczy z cudem:shake:Polacy nie lubią starych psow i na pewno to wiecie-nie beda sie zabijac o Milana 99% ludzi, ktorzy zglaszaja do nas chęc adopcji dobermana chce mlodego max do 2 lat, zdrowego dobka dobermany zyja krotko, najstarszy o jakim slyszalam to 13 latek wszytscy chcemy jak najlepiej dla Milana ale schronisko stawiajac takie bariery (moze wynikajace z troski-oby)skazuje go na coraz dluszy pobyt w schronie, byc moze dozywotni
  7. [quote name='GoskaGoska'][B]dzodzo chciala wyciągnąc psiaki a jej wpis jakos zostal niezauwazony.[/B] [B]dzodzo to dalej aktualne czy sie na privat dogadałas[/B]?[/quote] sunia chudzina jest na DT koło Wrocławia-chyba miala na dniach nawet jechac do domku stalego:multi:,co do psa nie mam pojęcia, pewnie jest w schronisku dalej?
  8. więc ponawiam prośbę o : namiary na osobę kontaktową i miasto albo woj.w ktorym przebywa pies, żeby go wstawic na stronke adopcyjną mi tez na 11 latka nie wygląda wcale a wcale
  9. raczej nie byl do nas zgłaszany,pierwszy raz widze tego dobermana 11 latek, smutne, zaraz go posle na ND potrzebuje namiary na osobę kontaktową i miasto albo woj.w ktorym przebywa pies, żeby go wstawic na stronke adopcyjną
  10. moja obecna dobermanka z rodowodu ma PEGGY APOLOGETA ale uznalam, ze imie Peggy dla dobka to przegięcie:evil_lol: bardzo chcialam jej dać na imie Volta albo Venga(zemsta) ale reszta domownikow postawila veto i zostalo imie ZARA.Moja Zarita, Zarka, Zarina etc
  11. wiesz co, jak cos to podaj moj numer gg 5029136
  12. tego nie wiem, dowiedzialam sie o nim wczoraj od mojego pana od PT, on prowadzi oprocz szkoleń także hotelik dla psow i pies trafil do niego (oczywiscie z kompletem papierow), bo kiedys go szkolil w podstawowym zakresie.Ocenił go jako bardzo spokojnego i dobrodusznego psa.I co chyba dośc istotne,chcialby żeby przyszly adoptujący zaplacil za psa symboliczna kwotę. gdyby ktos byl zainteresowany to podam numer do osoby, ktora ma zdjecia i rodowod psa
  13. ja troszke nie na temat cc ale nie znalazlam podfora tej rasy a moze macie jakies znajomosci u wilebicieli molosow-zresztą temat na molosach mial tez powstac-ja tam akurat nie mam konta, do oddania jest 4 letni rodowodowy pies rasy [B]alano espaniol[/B], cale zycie mieszkal na zewnatrz, w kojcu, łagodny, wstepnie ułozony, niekopiowane uszy.Oddawany przez wlasciciela z powodu braku czasu, zreszta kto go tam wie...
  14. litera P w tatuazu sugeruje, ze hodowla jest/byla zarejestrowana w Szczecinie, trzeba by sie skontaktowac z tamtejszym oddzialem związku kynologicznego i zapytac o hodowcę rok ur.1996, więc hodowla moze juz nie istniec AMPHETAMINA BLUE DREAN Duma Ewy hod. P. Różycki wł. R. Heinze & S. Śniegulski to zdaje sie matka Holy
  15. oczywiscie, że ma sens, moze hodowca to hodowca przez duże H? dwa tygodnie temu zabralismy z schronu w Szczecinie 11 letniego dobermana, po numerze tatuazu doszlismy do hodowcy,na wiesc o psie ze swojej hodowli poryczala sie ta pani, pojechala natychmiast po niego do kliniki i zabrala psa do siebie na zawsze juz i zaplacila jeszcze 1500 za operacje...:crazyeye: moze i tym razem jest sznsa na szczęsliwy koniec?
  16. podpowiedzcie mi kto na dogo jest od owczarkow niemieckich w potzrebie? od tygodnia w mojej miejscowosci koczuja dwie przepiekne suki owczarka, identyczne jak siostry bliźniaczki, młode-a przynajmniej a takie wygądaja, maści wilczastej nie podpalanej, sliczne, jak je piewrszy raz zobaczylam to mnie zatkalo bo wygladaja na rasowe pojawily sie tydzien temu, biegaja i trzymaja sie razem, wzbudzają strach bo sa duże i obawiam sie ze dlugo nie trzeba czekac....schronisko w Pabianicach powiadomione ale nie moga bo to nie ich rejon, niestety rejonem są Kosodrzewiny a wlasciwie ich filia pod sieradzem
  17. luzik, nic mnie nie zrazilo:lol: ciesze sie ze moglam pomoc chociaz tak
  18. fajnie, ze maluchy maja fachowa opieke jako pasazerowie w drodze byly grzeczne, dostaly w drodze jesc i pic, narobily pare kupek(w tym jedną na spodnie kolezanki:evil_lol:), dzieki tej awarii i blądzeniu na śląsku żeby spotkac sie z ihabe i przekazac jej psiaki spóźnilismy sie na konferencję w Zakopanym jedyne 2 godziny hihi :megagrin:ale co tam najwazniejsze że maluchy dotarly na miejsce kto i jak odbierze transporterek?
  19. ja juz nie bede w necie raczej dzis ani jutro wiec jakby cos sie zmienilo to na telefon piechcia wysłałam ci numer tel-jakbys nie mogla trafic do mnie
  20. nie uwierzycie kogo dzis widzialam w lecznicy Kalionowa-no chyba ze mnie wzrok mylił:cool3: łaciaty maluszek juz wcale nie jest malutki-wygląda jak zminiaturyzowany dog,za to sliczny i wesoly i ma bardzo sympatycznie wygladających panstwa
  21. to zabawne ze jakos tak wiekszosc gładkowłosych ras (ktore ja notabene uwielbiam)jest jesli idzie o szkolenie dość....wymagająca hmm o ile np doberman to piorun pojmujacy wszytsko w lot, o tyle tak samo szybko uczy sie jak to wykorzystac:evil_lol:na swoje potrzeby i trzeba czasem uzyc tzw korekty nr.....czyli po prostu pokazac kto jest przewodnikiem w tym stadzie
  22. z mojej strony tak-o ile tylko ihabe odbierze je ode mnie, zebym nie zostala z 4 szczeniakami :cool3: i oczywiscie szczeniory w transporterku please, bo po pierwsze nie jade sama, po drugie biore słuzbowy samochod bo wiekszy niz moj
  23. dobra, juz wiem mniej wiecej wyjezdzam z dobronia gdzies ok 7 rano niestety nie przez Pabianice a na Sieradz, bo musze stamtąd odebrac 2 osoby Ihabe-Slaskiem jadę przez Siewierz, Dabrowę Górniczą, Sosnowiec, Jaworzno, Mysłowice-więc odbior gdzie na tej trasie myśle ze w godzinach 11-12-13 w poludnie
  24. [quote name='ihabe']dajcie mi na priva info gdzie na trasie, nr telefonów i gdzie dowózka, mój tel to 601 495 949:loveu::loveu::loveu::loveu:[/quote] co do tego gdzie na trasie, to poki co jeszcze nie wiem bo nie wiem jak bedziemy jechac, ale zapewne najlepiej byloby gdzies na przelotowce przez Katowice ale musze jeszcze to dograc, dam znac po poludniu jak ogarne temat no i pozostaje sprawa odbioru ich ze schroniska rano wczesnie i podrzucenie mi ich
×
×
  • Create New...