Jump to content
Dogomania

dzodzo

Members
  • Posts

    5561
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dzodzo

  1. zabieralam starsza dobke ze schroniska z podobnym stanem nog i niestety poniewaz mam w domu 16 stopni weszla po nich dwa razy dosłownie, raz zjechala i ostatni rok zycia z własnego wyboru spędzila na parterze, schodzila tylko na dwor 3-4 stopnie i widac bylo ze jest to dla niej kosmiczny wysiłek z tym mysle ze byloby podobnie, a nie masz windy czasem?:(
  2. Kikou-pisalysmy rownoczesnie;) bo własnie dostalam te same informacje o nim
  3. więc-okazuje się, dzięki Bogu!!! ze dobus ma calkiem niezle wyniki, poza jednym enzymem wątbrobowym, ktory odbiega od normy, przeszly mu krwawe quupy, jest na karmie weterynaryjnej ma spore problemy z stawami-jak większosc starych dobkow-musi dostawac leki na stawy, z tego powodu odpada mieszkanie w bloku czy gdziekolwiek gdzie sa schody-zamęczy sie z usposobienia miły, bardzo towarzyski niestety staruszek, minimum 9-10 lat ale jest duzy, mocny, musial byc pieknym i dorodnym psem kiedys Elza czy to DT aktualne?
  4. piper87-ja sie zgodze z tym ze to dojrzewanie miesza w głowie Twojemu psu co prawda moje doswiadczenie dotyczy rasy, ktora z zasady jest mocna charakaterologicznie i wymaga prowadzenia "żelazna reką w aksamitnej rękawiczce" , na cavisiach sie nie znam nic a nic ale: moja dobermanka-(z rodowodem, znam jej rodzicow, hodowce, od malego jeżdzę z nia na cwiczenia z czeskimi szkoleniowcami) dopoki byla "szczeniakiem" tzn do momentu pierwszej cieczki a dostala ja bardzo późno bo jak skonczyla rok, była przyjacielem kazdego psa i suki.Chodzilam z nia na pies przedszkole, na spacerach na widok psa płci obojętne jakiej dostawala głupawki tak chciala sie bawic.Nie raz zdarzylo się, ze nawarczal na nia jakis mały kajtek typu taboret ale nigdy sie nie odszczeknęła, nie warkneła na niego-nic.Uwielbiała psie towarzystwo bez zastrzezen. Sielanka skonczyla sie w momencie dojrzewania-obecnie wybiera sobie towarzystwo płci żenskiej, sa suki ktore akceptuje-zwlaszcza te bardziej uległe i bawi się z nimi ale jednoczesnie są suki, których od pierwszej chwili nienawidzi.Skonczylam z nia PT i takze na zajęciach miała zaprzysięgłych wrogow-oczywsicie nie bylo tam mowy o żadnej agresji bo po to chodzilismy na posłuszenstwo i psy musialy sie tolerowac i akceptowac ale wiem, ze moja suka nie da sobie w kasze dmuchac.Z samcami jest ok,no chyba ze jakis probuje sie do niej dostawiac to moja histeryczka go pogoni na bank;) Ja nigdy nie pozwalam jej szczekac na psy,w momencie kiedy sie spina bo jakis pies ja obszczekuje np.za płotem robie jej korektę,daje komende "równaj"-nie wolno jej zwracac uwagi na takie jazgoty.Wielokrotnie cwiczylismy slalomy między nielubiącymi sie psami na zajęciach z PT .Takich psow jak Twoj bylo tam sporo, doroslych, nigdy nie uczonych niczego, takich ktore zamordowaly by kazdego napotkanego psa.I i efekty były widoczne.Własciciele uczyli sie byc przewodnikami a psy uczyly się skupiac na własicielu. Ja bardzo Tobie polecam szkolenie grupowe z innymi psami, tam pies zostanie "odczulony", nauczy sie skupiac na komendach i Tobie a nie na awanturach z psami.Byc moze akurat taki ma charakter, doodatkowo nie nauczylas go pracy ze sobą-sama piszesz ze jest rozpieszczony.Musisz nad nim zapanowac,to mały piesek przeciez -ja musze panowac nad 40-kg dobermanem, ktory ma siłe ruskiego czołgu i fizycznie nie byłabym w stanie go powstrzymac gdyby cos sobie ubzdural;)
  5. udało Ci sie -nawet dwa razy;) [url]http://nadzieja-dobermana.pl/psiak/446[/url]
  6. czy wstawic go na strone adopcyjna dobermanow?
  7. uszy moze i mial kopiowane tylko nie klejone i nie staneły (na takie wygladaja bo sa trojkatne)ale to bez znaczenia, juz nie stana;) kurcze zdjecia w kagancu do ogłoszen raczej mało zahcecajace sa
  8. rozmawialam wczoraj na temat dobka z osoba, ktora miala kontakt z nim i mysle ze trzeba poczekac do badan,ktore bedzie miał robione, z tego cos sie dowiedzialam jego stan jest bardzo zły, biegunka krwotoczna moze wskazywac na watrobę lub cos gorszego byc moze okaze sie ze jemu sie juz nie da pomoc
  9. ja przekazuje go dalej reszcie Nadziei Dobermana-do kogo jeszcze uderzyc nie wiem, na forum dobkowe nie za bardzo jest po co bo jakos tam zainteresowanie jest scisle mowiac prawie zadne takimi psami bardzo duzo ostatnio tych starych, chorych dobkow pozbywanych sie przez "kochajacych" ludzi
  10. dzieki za info, jak sa jeszcze jakies fotki to poprosze
  11. czekamy na fotki,szkoda ze pis musi opuscic dom ale tak to jest...niestety
  12. amerykanska wersja jest na seans24-ogladasz sobie w sieci za darmo filmiki, nie tylko ten zreszta;)
  13. wrzucilam Plasterka poki co na adopcyjna, moze ktos go wypatrzy tam drania malego
  14. dawno mnie żadna fotka tak nie ucieszyla jak ta na ktorej Borys biegnie szcześliwy, musze Wam to pokazac;) czy wyglądam jakbym był niezadowolony? czy wyglądam jakbym nie cieszył sie zyciem? czy wygladam na 10-letniego dobermana? [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/1572/borysek1.jpg[/IMG] [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/7522/borys.jpg[/IMG] [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/9563/borysekz.jpg[/IMG]
  15. [quote name='Mysia_']Już myślałam, że tu nie dotrę.... Kochani czy na dobry początek mógłby ktoś zrobić banerek i sklecić jakiś tekst do ogłoszeń? Jutro jeszcze postaram sie z Sandrą (Koziczka85) obmyśleć jakąś strategie działania, bo własciciwe planu nie mamy żadnego :-( Licze po cichutku, że może Karilce się uda coś wynaleźć..[/QUOTE] jesli Karilka mysli o tej samej osobie co ja to nie ma jej w tej chwili w Polsce, wraca ok 5-6 czerwca
  16. Alvaro jest przepiekny,pozyczam fotki do reklamowania chlopaka
  17. no niestety tak jest, dlatego od paru lat w Polsce nie wolno wystawiac dobermanow o takiej masci-dostaja wpis w rodowod-"niehodowlany", tajemnica poliszynela jest to ze hodowcy usypiaja takie szczenieta po urodzeniu, podobnie jak izabelowate i biale. i chyba w wiekszosc krajow juz te kolory sa wycofane z hodowli(poza UK) dotykają je dermatozy, krwawe wybroczyny, ropnie na skorze-mozna zaleczyc ale nie wyleczyc to niestety
  18. na forum dobermanowym akagera watek Alvaro załozylam juz dawno ale niestety na takich forach jest troche tak, ze tam sa ludzie ktorzy interesują sie wynikami wystaw, zawodow głownie, malo kto tam interesuje sie pomocą psom te wszytkie rany na łapach to wynik "syndromu błekitnego dobermana"-tego sie nie wyleczy, to bedzie prawdopodbnie wracalo,podobnie jak lysiny mamy juz na DT od paru lat taką błekitną dobkę-nie ma juz siersci tylko taki meszek ale i tak jest piekna, tylko nikt jej nie chce:( nie tracmy nadziei, moze niemcy coś wymysla
  19. ale jakiej fundacji? my jestesmy Nadzieja Dobermana-innej fundacji nie ma jest tez zgloszony do dobermann-nothilfe
  20. hej, to ja pisalam kiedys w sprawie Alvaro-jest ogloszony na naszej stronie adopcyjnej, zgloszony do niemiec, ogloszony na dobermanowych forach.Jest przepiekny ale odzewu na razie zero.. jesli chodzi o wylysienia to i tak dziwie sie ze jest w tak dobrym stanie poki co-błekitna masc u dobkow piekna-jak dla mnie najpiekniejsza-generuje problemy z łysieniem dlatego jest "zakazana" tzn takie dobermany eliminuje sie z hodowli błekitne dobermany najczesciej koncza łyse ale to i tak mniejszy problem niz pozostale przypadlosci Alvaro:(((( tak jak pisala Ciencienia-bardzo czesto na stare lata dobki tak maja,moja Beja z podpisu niestety tez ostatni rok spedzila na leząco...wstajac tylko dzieki lekom mam nadzieje ze jakos uda sie pomoc tego przepieknemu psu jeszcze
  21. mysle ze nie ma Pani co na sile przekonywać-doberman nie jest psem dla kazdego.A litosc nie jest najlepszym doradca w takich przypadkach.Jakby Pani poszla na spacerek z moją dobką to by na pewno zwątpila;) moja dobka nie jest ani dla obcych ani miła ani sympatyczna, wrecz przeciwnie-nie pozwoli sie nawet dotknąc obcej osobie, po prostu sie odsunie i patrzy bykiem obce dzieci, ktore by ją chcialy wytargac za uszy raczej straciłyby rączkę, mimo ze moje malutkie siostrzenice mogą jej palce do oczu wkladac i wisiec jej na grzebiecie;) do tego jesli wyczuje ze ktoś sie jej boi na bank bedzie chciala taką osobę postraszyc, skutecznie jak mniemam zreszta mimo,że dla rodziny i przyjaciol to pies ideal, z ktorym mozna zrobić doslownie wszytsko, karny, posłuszny, ogromny pieszczoch i len kanapowy to obcych nie lubi, moze łaskawie tolerować jak Karusia napisala wiele z cech,ktore doberman na codzien pokazuje mozna wziąźc za agresję i bać sie a ze doberman na ogol jest pewny siebie to wykorzysta ten strach wiekszosc dobkow ktore spotkalam takie sa,te sa nierasowe i do tego socjal raczej zerowy wiec tym bardziej nie mozna nic przewidziec
  22. aisai-jesli sunia jest w krakowskim schronie to mamy tam "bojówke" dobermanowa i zadbaja o sunie emdziołek-koniecznie fotki zdobądź, młoda sunia ma dużą szanse
  23. kojarzy mi sie moni3a z Białegostoku, chyba tez włascicielka dobermana zreszta
  24. moze ta pani z Wrocka bedzie Plastrowym przeznaczeniem;) oby oby
×
×
  • Create New...