Jump to content
Dogomania

dzodzo

Members
  • Posts

    5561
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dzodzo

  1. wykorzystam te fotki w allegro Fado, Madziu ok? takie fotki na ktorych widac ze pies nie jest "dziki" ludzi ruszaja
  2. cieszę sie ze Rocky pojdzie do hoteliku, zobaczymy co to da...ale sprobowac warto
  3. nikt sie Fizia nie zainteresował?
  4. trzymamy kciuki!!! a jak Państwo wpadli na Pogo?
  5. no, no z takiej bidy wyrósł taki przystojny doberman:)
  6. wspaniale wieści!!!są takze pozdrowienia od Amarisa, tylko fotki gdzies zaginęly:oops:
  7. pozdrowienia od Mabyna!!!!! [IMG]http://img206.imageshack.us/img206/3996/dsck0234lk3.jpg[/IMG] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/1013/dsck0190co5.jpg[/IMG]
  8. allegro jest od poczatku, tylko ze nie widze zainteresowania poki co Fado... żadnego obserwatora nie ma:shake: [URL]http://www.allegro.pl/item293134476_doberman_fado_potrzebuje_nowego_dobrego_domu_.html[/URL]
  9. miejmy nadzieję ze już niedlugo to sie zmieni;)
  10. niedawno w okolicy łodzi zginal doberman, szukała go pani ale skoro ten ma paluchowt tatuaz to na pewno nie chodzi o tego samego:shake:
  11. "dzodzo - czy steryd w zastrzykach podajesz sama czy jeździsz za kazdym razem do weta? Przy niecheci brandy do podrózy marnie widze dojazdy...:-(" taki zastrzyk mozna podac spokojnie samemu-podskórnie,ja sie nie zawsze wyrabiam czasowo,żeby wracać z pracy po Bejke i jechac do lekarza, więc niekiedy wet dawal mi po prostu strzykawkę z dawka leku i podawalismy sami.Albo dawał mi na zapas i prosił zeby podac wtedy kiedy będzie juz na tyle kiepsko że pies sie sam nie podniesie. ja podaje steryd raz na dwa tygodnie, a to często, więc obciązamy watrobe bardzo:shake:spotkałam się w sumie z róxnymi opiniami co do podawania leków doustnie i w formie zastrzyków, jedni weci mówia ze sposob podania jest bez znaczenia, inni ze w zastrzykach jest bezpieczniej, sama nie wiem jak to jest naprawde. przypuszczam , że jak Brendzia dostanie leki na watrobe i przestanie ja meczyć poprawi jej sie humor i wróci do formy.A zima to bardzo cięzki okres dla takich psiaków...
  12. moja sunia dostaje sterydy kilka miesięcy czyli dlugo ale w iniekcji(diprophos)-bez nich nie chodziłaby wcale juz.Oczywiscie źle działaja na watrobę, po świętach przestała jeśc więc zrobiliśmy jej pełne badania krwi i niestety wyszedł stan zapalny wątroby ale dostała leki regenerujace i osłonowe i po kilku dniach jest dobrze, jest wesoła i zaczęła jeść, obrzęk brzucha też sie zmniejszył. Ja juz nie mam wyjścia i będzie dostawała sterydy do końca swoich dni, mimo że wiem jak to działa na jej watrobę.Ale bez nich pozostawało by mi tylko uspienie jej:placz:a ona ma wolę życia mimo swoich lat. Ustalilismy tylko z wetem kolejne badania krwi za 2-3 tyg i potem także regularnie zeby zareagować w porę na kolejne problemy z watrobą trzymam kciuki za zdrowie Brendy!!!!
  13. bardzo mozliwe ze stres go tak zjada, dobki maja tak często w schronach ale jak da rade zrobic mu krew to tez nie zaszkodzi sprawdzic
  14. i metoda szkolenia jest zajebista po prostu...
  15. słuchajcie, czy rocky miał robione jakies badania krwi np? jaka jest pewnośc ze on chudnie ze stresu a nie z powodu choroby?nie wygląda dobrze taka chudośc, od razu przychodzi mi na mysl problem z tzrustką
  16. o Boże...jeśli do kwietnia nie znajdzie się dom dla Rockego staniemy na głowie zeby pojechał do Niemiec-bo wtedy będzie sie odbywał wiekszy wyjazd dobermnów-tymczasem zrobimy apel na stronce adopcynej
  17. oj ten Max mnie martwi, wystawiam mu allegro juz długo i nic sie nie dzieje:shake:
  18. u mnie w domu jest 2 malutkich dzieci, moja dobka pierwzego dnia nie zwracala na nie uwagi, drugiego capnela za ręke starszą(3 lata)-sunia jest z nami rok, zdarzyło się jeszcze kilka takich sytuacji,że kłapnela ostrzegawczo(tylko i wyłacznie z winy dzieci, kiedy naruszaly jej teren-mimo ze wiedza ze nie wolno im podchodzic z tyłu, głaskac jej po głowie, etc), stosunki wzajemne sa ułozone-drobnymi kroczkami, metodą pozytywnych skojarzeń, małe wiedza co moga a co nie(ale to dzieci , więc różnie z tym jest)-ale nigdy nie zostaja same bez kontroli z psem przy mnie moga kłasc się na niej, głaskac itp-. ale wiem ze nie lubi dzieci i sie ich boi-nie walczę z tym bo to dorosły pies i nie zmusze jej do miłosci, unika ich generalnie a ja nie robię nic na siłe, dom jest duzy , kazdy ma swoje miejsce natomiast nigdy nie zareagowła tak jak Baster, tzn zjezona sierścią i warczeniem
  19. ja wpłacałam na konto Mamy Amiczki, nie wiem jak inni
  20. gdyby Smoki był "normalnym" dobermanem ustawiłaby sie po niego kolejka-wyglada pzreciez identycznie jak Mikunia-9miesieczny pies atakujący i gryzący to poważny problem.I nie dla laika, bo skończy sie tragedią. Takich problemowych dobków mamy juz kilka w tym częśc w hotelach i co?szukanie domu dla nich trwa miesiącami.I czasem konczy sie źle(vide Max z Trójmiasta-3 nieudane adopcje w ciagu roku, bo pies atakuje domowników, mimo ze trafial do doswiadczonych w prowadzeniu dobermanow ludzi) we Wrocławiu jest Irena od dobków i jej opinia na temat Smokiego była delikatnie mówiąc ...kiepska może najrozsądniej byłoby zapytac o ocene psychiki psa behawiorysty? tylko skąd go wziąźć?
  21. no wlaśnie :( a Rocky będzie ogłoszony z apelem na stronie głownej adopcyjnej ND-jak ktos wejdzie na stronke to na dzień dobry otworzy sie zdjęcie włsanie jego z apelem o pomoc w znalezieniu domu, dlatego potzrebnje aktulanej fotki
  22. jesli chodzi o katowicki gostar to na forum jest Magda ktora tam zajmuje sie szkoleniem, konkretnie Klementynkaa od dobermanów, można zawsze z nia pogadac i wypytac
  23. chcialabym wyczarowac domek dla Rockyego ale ze nie umiem...mysle jak mu pomoc, na razie wymysliłam tylko mala promocje jego osobki, może komus wpadnie w oko-tylko nie widze tych fotek na ktorych widac jak bardzo jest wychudzony obecnie...widze krzyzyki a pzrydałyby sie te zdjęcia
  24. wow!!!no to pozostaje trzymac kciuki za dalsze losy Bastka i nowej rodziny.Powodzenia!!!!!!
×
×
  • Create New...