Jump to content
Dogomania

Becia66

Members
  • Posts

    18566
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Becia66

  1. [quote name='żaba88']Halciu ale Wam fajnie tak jeździć często...[/quote] Żabciu ty tam też mogłeś bywać często, a nawet codziennie....:eviltong:
  2. [quote name='Neczka']. dopóki będzie na sadku pusto, będziemy psiaki tam puszczać. Co do złapania... będziemy brać takie, których jesteśmy pewni, że do nas wrócą ;)[/quote] Czy aby napewno jesteś pewna ? :eviltong:
  3. Neczuś, a jak tam Lolka dzisiaj zastałas ?
  4. To może z niej nie taka całkiem dzikuska...:lol:
  5. Kochany Dziadunio, przynajmniej w tym sadku trawki pogryzie....:eviltong:
  6. A więc sprawą priorytetową zbadać czy to nuzyca, a potem będziemy dumać co dalej. Jestem pewna że ten pies w schronisku niby z nuzycą co został uśpiony też nie miał badanych zeskrobin....i to mi nie daje spokoju że mógł biedak mieć np alergię...:shake:
  7. Ale póki co Babunia dostała czas na szczęście.....:loveu: Dziękujemy p.Ewo......:buzi:...jest Pani człowiekiem o wielkim sercu...
  8. [quote name='żaba88'] Duduś ma trafić do schronu bo dr Fedaczyński tam będzie mógł się nim zajmować i go leczyć, i właśnie kąpać. .[/quote] Przyznam że rozbawiło mnie to szczerze....czy ja dobrze zrozumiałam, że dr Fedaczyński ma przyjeżdżać do schroniska i kąpać psa ? :crazyeye: To jest własnie pies uspiony w schronisku z powodu nużycy bo za dużo zachodu było przy jego leczeniu. Piekny , duży, łagodny pies przywieziony do schroniska przez Straż Graniczną, służył im tyle lat , a tak marnie skończył właśnie dlatego że miał nużycę. Był w schronisku wiele miesięcy i nikt mu niestety nie pomógł, a na moje monity dr Fedaczyński odpowiadał że zostawil w schronisku środki na jego leczenie i na tym sie jego rola kończyła. Przyznam że bardzo przeżyłam śmierć tamtego bo był wspaniały, mądry i taki przyjacielski więc w to że będzie tam kąpany i leczony nie za bardzo wierzę...:shake: [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/9625/dscn0773yb5.jpg[/IMG]
  9. Babuniu tak mi przykro....:-(....miałam nadzieje że to jednak nie to....:-(
  10. Niestety Fuńka dalej bez domku i nie zapowiada się żeby go miała w najbliższym czasie...:shake: Banerek znowu pobrałam...:shake:
  11. No to ja też go hopne na dobranoc...:roll:
  12. Teraz trzymajmy kciuki za zdrowie Babuni....:happy1: Ja tylko chce wierzyć że jej dolegliwości to jedynie starośc.....
  13. A te zdjęcia specjalnie dla p.Ewy coby jej udowodnić że Babunia zęby ma.....:evil_lol:
  14. Babunia w Wieliczce na chwile przed podróżą do Szczecina.....:loveu::loveu::loveu:
  15. Pytacie o zdanie to macie : ja jestem jak najbardziej [COLOR=Red]ZA [COLOR=Black]ale tylko w miejsca sprawdzone. Bez żadnej obawy i mrugnięcia okiem oddałabym psy kochanej Tinie ze Szwecji jesli by takowe chciała tylko wziąc. Tinuś jeśli czytasz ten wątek wiedz że ufam ci w 100%. MalgosMalgos też może przebierać w naszych orzeszkach :eviltong: bo się już znamy i byłabym pewna że żadnemu psu krzywda sie nie stanie. Cała reszta pod lupę albo od razu do kosza.:cool1: Nie obrażam tu nikogo mam nadzieję bo napewno jest multum ludzi o wielkim sercu i szczerych zamiarach w adopcjach zagranicznych tylko my ich nie znamy i stąd wątpliwości. [/COLOR][/COLOR]
  16. Często o nim myślę czy dobrze psina trafił.....:roll:
  17. Nie ma żadnego warkania :eviltong:, wszystko spokojnie i pod kontrolą chociaż przyznam że budzi respekt wśród mojej psiarni ale to chodzi chyba o wielkośc. Zresztą co ona mogłaby im zrobić jak praktycznie zębów nie ma ? I wiem teraz że napewno nie słyszy.....:shake:
  18. Babunia jest słaba, powłóczy nogami jak chodzi, czasami sie chwieje jakby miała się przewrócić... I bardzo ciężko oddycha......oj, chyba z serduszkiem będzie coś nie tak....:cool1:
  19. Wszyscy Malinke miziamy....:loveu:
  20. Żeby sie tylko Karolcia nie rozmyśliła.....:eviltong:
  21. Babunia jest u mnie. Z Kudłatą obmyłyśmy Babunie z błota, w niektórych miejscach miała sierśc posklejana jak Benek. Część Kudłata wyczesała wczoraj, a pozostała juz musiała być namoczona wodą z szamponem i spłukana, wyciągana palcami i darta szczotką bo inaczej sie nie dało. Wszystkie zabiegi i polewania wodą znosiła bardzo dzielnie, potem wtryniła z zapałem wielką michę i poszła spać pod choiny. Śpi do tej pory, zachodzę tam do niej co jakiś czas sprawdzać co się dzieje ale Babunia śpi jak zabita....:lol: Podejrzewam że ma problemy ze słuchem. Jutro rano zawożę Babunię do Krakowa, a stamtąd Babunia rusza w lepszy świat. :multi::multi::multi: Martwi mnie tylko zapowiadany upał na jutro bo Babunia do nocy jutro w drodze będzie...:cool1:
×
×
  • Create New...