Dzięki wielkie za dobre wieści,panie Piotrze jest pan wielkim szczęściarzem.Teraz dopiero mogę się przyznać że śledziłam losy Kędziorka od 1-go dnia,od razu ukradł moje serce,takiego psa właśnie sobie wymarzyłam i gdyby nie to że do końca roku mam częste wyjazdy poza miejsce zamieszkania ,Kędziorek byłby już u mnie.Był taki moment że chciałam wsiąść w auto i pojechać po niego do Węgrowa /mieszkam w Rzeszowie/ ,serce bolało,ale rozsądek zwyciężył.Dlatego jeszcze raz gratuluję panu i życze wam wszystkiego najlepszego.Całuję cię mocno Kędziorku w twój cudny pyszczek...:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: