-
Posts
5084 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by albiemu
-
[quote name='SZPiLKA23']Ja tez czekam ;)[/quote] Szpiluś napisałam mniejszy tekst dla Grota, co trzeba pozmieniaj w nim jeszcze do ogłoszeń. Chłopaczysku trzeba znaleźć DT i ludzia, którego tak bardzo potrzebuje ... Ja też czekam na Was pamiętając o tym pięknym miejscu, które mam nadzieję odwiedzimy wszyscy niebawem :) Prędzej w Schronie niż na moim weselu, chociaż kto wie o czym ptaszki świergają ;)
-
[quote name='becia66']no więc kiedy ? :razz: i mam nadzieje że w schronisku jak za starych, dobrych czasów wolontariackich...[/quote] Beciu jak tylko wyjdę na prostą jestem do dyspozycji :) i doczekać się nie mogę :)!
-
Wersja do ogłoszeń, okrojona o konkretne niezbędne dane, które proszę dodawajcie, tekst też zmieniajcie zgodnie z własną wolą. Mnie więcej nie ma niż jestem obecnie na dogo więc proszę wykorzystajcie co i ile się da z tego co napisalam zmieniając to odpowiednio pod potrzeby. Grot, to pies, który widzi więcej, czuje mocniej, pamięta. Przeszedł piekło straty, zyskując jedynie gorycz kolejnego niechcnianego oddechu. Po tym kiedy Śmierć odebrała mu bezpieczne serce ukochanej towarzyszki, dom, nadal docenia dobre momenty w hotelu w którym jest. Są one jednak chwilką przeciwko chwilom smutku. Popada w depresję, gryzie własny ogon jakby chciał przekierować na niego ból serca. Zagubił nadzieję w świadomości tego, że jego życie jest niechciane, niepotrzebne. Przkonaj go, że jest inaczej, albo odwróć wzrok bo tak łatwiej. Śmierć, kiedy zabierała jego Panią, też nie potrafiła spojrzeć mu w oczy ...
-
[quote name='agamika'] kurcze , nie mam pomysłu gdzie by jeszcze Grota "wcisnąć" żeby dom szybciej znalazł :placz:[/quote] dziękuję za telefon agamika ... Zmieniłam tytuł wątku, pierwszy post ... który przeklejam tutaj. Kiedyś przeczytałam piekne zdanie. Nie pamiętam już niestety jego pełengo brzmienia, ale chodziło w jego kontekście o to, że Anioły huśtają się na psich ogonach. Pamiętam zatrzymały mnie te słowa, jako wyjątkowe, niezwykle trafne ... Dla mnie są one czystością psiego serca, szczerością ich miłości, bliskością do raju ... Psy są wyjątkowe w swoim niezwykle potrzebnym bycie, dla świata, nas w nim i tego co ponad nas ... Grot ... Przez całe swoje życie miał dom, ludzkie kochające serce. Kostucha odebrała mu wszystko, zabrała tą, która go kochała, wraz z nią jego bezpieczny, dobry dom ... Odebrała mu łagodność bezpieczeństwa, miłości. Zostawiła rozgoryczoną dumę, świadomość tego jak wiele stracił. Czasem zastanawiam się czy Kostucha nie ma serca czy odwagi? Czego ma mniej a czego więcej? Może gdyby sama musiała bać się smierci, albo chociaż smutnych oczu Grota, jego los byłby inny? [URL="http://img232.imageshack.us/img232/5888/dsc2012xi3.jpg"][COLOR=#000000]http://img232.imageshack.us/img232/5888/dsc2012xi3.jpg[/COLOR][/URL] Obecnie przebywa w hoteliku. Trafił do niego ponieważ w Schronisku w Orzechowcach odmawiał jedzenia, zaczął chorować i walka o niego nie przynosiła efektu. Zapewne ma niedokończoną rozmowę ze Śmiercią. Pewnie za szybko się odwróciła, w pośpiechu odchodząc. ... jej wstyd bez rumieńców ... Grot jest wyjątkowym psem, z wielka świadomością tego co stracił. Pomimo rewelacyjnej opieki, zaczyna gryźć własny ogon. Nie chce już na nim Aniołów bo stracił wiarę w nie, swoje życie, bycie dla kogoś od czasu do czasu ... Hotel to za mało, musi mieć człowieka do kochania, rozmów, zatarcia wspomnienia chłodu Kostuchy ... ... stracił zbyt wiele aby o tym zapomnieć bez ludzkiego wsparcia, kochającego serca, wyjątkowści chwil na jakie zasługuje. Pomóżcie .... proszę .... Kiedyś ta sama Kostucha, która odebrała mu zbyt wiele, aby chciał żyć, przyjdzie po niego. Podejrzewam nadal nie będzie miała odwagi spojrzeć w jego oczy ... Strącając Anioły, traci wiarę również w nas .... .............. Musimy naprawdę cos wymysleć, bo Grot potrzebuje domu. Hotel, jego właściciele, wolontariusze na głowie stają ale Grot wie czym jest dom, i tego potrzebuje najbardziej i naprawdę pilnie ... :-(
-
Witam Was :) Saphiro i Weroniko dzięki za miłe słowa i oczywiście mogę nadal pisać teksty dla psów, które znam i pamiętam :) - zawsze chętnie pomogę. Kiedyś wspomniałam że mam teksty dla Halika i Panicza ale odpisano mi, że będą mieć ogłoszenia, zdaje się Neczka pisała - nie wiem czy mają czy nie, ale jeśli są napewno napisała je świetnie. Ja ze swojej strony zawsze chętnie pomogę w pisaniu :) Alysia - pozdrawiam Cię KOCHANA i cieszę się, że nadal wspierasz orzechowskie zwierzaki :) Serce masz wielkie i zawsze konkretna z Ciebie kobita była :) Mile wspominam naszą wspólpracę i tym bardziej się cieszę, że Twoja konkretna pomoc nadal wspiera Schronisko w Orzechowcach i nie tylko. Fajnie by było znów coś z Tobą zorganizować - tak jak kiedyś budy , karmę ... :) ehhh, dobre czasy to były. Szpileczko, fotosik to już jedna wielka granda po zmianach. Mnie też się coś czepiają ale nie mam czasu usiąść do tego i poczytać o co im chodzi. Łatwo się problemom nie dasz bo waleczna jesteś więc się nie martwię ani o chwilowe problemy ze zdjęciamia ani o nic co strony dotyczy. Dasz radę radę z Zielonym bo Was znam :) i wiem, że tak będzie. Cieszę się, że psiaki znajdują domy, ale martwi mnie, że tak wiele z nich powraca ... Ludzie powinni mieć większą świadomość bo mam nadzieję wynika ich to z ich "braku doświadczenia, serca, świadomości" a nie z braku kontroli przedadopcyjnych domów z ogłoszeń ze strony wolontariatu. Nie mam czasu zagłębiać się w dogo aby poczytać o tym dokładniej ... Oby wszystkie miały domy na stałe, tak jak Snieżka, Kojak, które też miały przykre perypetie... a dzisiaj mają cudowne domy. Super, że nadal trwacie w Schronisku :) Cieszy mnie to i mam nadzieję wciąż na wspólne nasze spotkanie jak za starych czasów :) Mam nadzieję na pełny skład, nie okrojony jak teraz. Więc? POzdrawiam MOOCNO KAŚKA Ps. Weronika jak idzie praca Twojego Stowrzyszenia? Trzymam za Ciebie kciuki! :)
-
Promyk idąc za "ciosem" spotkał łagodność ludzkiego serca. MA DOM!!!
albiemu replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
[quote name='becia66']napewno albiemu napisze jak bedzie coś wiadomo .....:roll:[/quote] no więc tak Rozmawiałam z Madziek sprawdzi domek. Pani Kasia dzielnie czekała na kogoś kto ja odwiedzi więc małymi krokami do przodu :) Trzymajcie kciuki, postaram się Panie jak najszybciej ze sobą skontaktować i ... zobaczymy co z tego wyjdzie :) Ściskam Was mocno i pozdrawiam :) -
Promyk idąc za "ciosem" spotkał łagodność ludzkiego serca. MA DOM!!!
albiemu replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
Napisałam maila do Francy i jeszcze dwóch osób z prośbą o sprawdzenie domku w Opolu ale narazie cisza ... -
mam pytanie Bardzo mi siedzą na sercu Halik i Panicz. Napisałam dla nich teksty i stąd moje pytanie - czy są gdzieś ogłaszane albo mają wątki?
-
Promyk idąc za "ciosem" spotkał łagodność ludzkiego serca. MA DOM!!!
albiemu replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
Odezwała się do mnie Pani Kasia z Opola, która jest niezwykle ciepłą osobą. Mieszka w bloku, ma jamnika dwulatka Frodo :) Psiak jest nastawiony do psów, suczek i kotów pozytywnie no chyba, że z drugiej strony jest konflikt. Nie przeszkadzają mu inne psiaki w domu bo jest jamniczym rozrabiaką. Pani Kasia wraz z połowicą bardzo chcą pomóc jakiemuś psiakowi po przejściach, padło na Promyka. Będzie miała czas aby pracowac i kochać psiaka bo nie pracuje, jest w domku :) Wg mnie naprawdę warto sprawdzić to miejsce. Macie sprawdzone osoby z Opola ? :) Proszę o podpowiedź :) zgodziła się na wizytę przedadopcyjną. Ma świadomość, czym jest adopcja psa po przejściach, odniosłam dobre wrażenie więc ? :) Może się uda ... trzymajcie kciuki. Narazie najważniejsze - kto się wybierze na wizytę przedadopcyjną? -
Promyk idąc za "ciosem" spotkał łagodność ludzkiego serca. MA DOM!!!
albiemu replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']czy to jest tak, ze nie ma żadnych telefonów w jego sprawie, czy są,a le beznadziejne?[/quote] zero chętnych ... przykro mi ale telefon milczy ... :shake: Sliczności, kiedy ktoś Cie wypatrzy ... -
[quote name='Miśka84']O matko...... Dziewczyny....... Ja zawsze Was podziwiałam za serce, walkę dla schroniska w Orzechowcach!!! Teraz to wszystko się rozpada!!! Dlaczego?[/quote] Miśka serce i miłość do zwierząt nie zmieniła się i nie zmieni. Wolontariusze którzy odeszli to ludzie, którze dali tak wiele dowodów na to jak kochają, jak potrafią być oddanymi, szczerymi, prawdziwymi, pracowitymi. Dawali tak wiele z siebie. Nikt z nich już nie będzie się tłumaczył z oszczerstw tylko dlatego, że zabarakło zaufania. To się nazywa godność. Dla siebie przyjaciółmi jesteśmy nadal, zbyt wiele nas łączy aby to miało się zmienić. Wątek Orzechowski trwa, nie zapominajcie o wyjątkowych psach i kotach. One nie zmienią nigdy swojej nadziei i wiary w Was wszystkich ... Jest o kogo walczyć ...
-
Dzisiaj usłyszałam słowa od Halci "będę bardzo tęsknić za Nelusią i resztą psów" .... "nie wiem czy odrazu będę potrafiła przestać jeździć ale Orzechowce nie są już moim miejscem" ... [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/88/a033d7b8807acb20.jpg[/IMG][/URL] Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak zrobiło mi się smutno i przykro. Wiem jak wiele stracą psy bez jej pomocy, werwy, przebojowości, głośnego gadania i szczerości do bólu - bo co w sercu zawsze miała na języku. Najczęsciej słowa do psów - cudne jesteście !!! Jak widać za bardzo zabolał niesprawiedliwy uważam osąd pracy wolontariackiej i tego co się pisze oraz mówi. Zawsze brała odpowiedzialność za swoje słowa ale nigdy za takie, które nie padły. Dziękuję Halinko za wszystko i bardzo żałuję .... Napisałam o tym bo nie mogę być cicho gdy odchodzi tak cenny wolontariusz, ktoś z tak wielkim sercem dla zwierząt. Psiakom jest lepiej niż kiedyś, i chociaż nam ciężko potrafimy z wygranej walki o nie naprawdę szczerze się cieszyć. Każdy z wolontariuszy ma swoją godność i nie będzie wciąż się tłumaczył, przekonywał, że nic złego nie pisał, nie mówił ... skoro nie ma zaufania do wolontariatu to pomagać nadal się nie da. To wszystko ...
-
Śnieżka, śliczność w typie goldena - odnalazła swoje miejsce! :D
albiemu replied to mru's topic in Już w nowym domu
Wczoraj rozmawiałam z Ewą ... jest niezwykłym człowiekiem ... Ewuniu dziękuję za pomoc dla Śnieżki, dziękować będę zawsze :) ... Bardzo gorąco pozdrawiam jej obecnych właścicieli życząc WYJĄTKOWYCH ŚWIĄT! :) Ukochajcie Śnieżynke od dogomaniaków proszę :loveu: -
Własnie wspomniało mi się jak np dojeżdżałam do schronsika z Kudłatą, wiedziałam, że będziecie. Wśród ujadnia psów witało się kilka tak bardzo oddanych sobie i wzajmnym celom dziewczyn, Żaba gdzieś kosił trawę ... Przez chwilę Rafał ze Stalowej Woli stał przy studni patrząc na przeszkodę i chociaż w oczach miał - nie da się - zawsze próbował z nia wygrać ... jak zwykle miałam dla niego kanapki :p ... Kierownik Artur walczący z resztkami budy aby zrobić z niej nowe cacko i jego skrywany uśmiech oczu i serca na nasz widok... Obchód Schronsika, jakie psy są nowe, zapytania czy juz zauważyłam, którego psa nie ma ... Każdy w świadomości, że zostawił w domach niezbyt zadowolonych członków rodziny bo znów nas nie ma :roll: :evil_lol: Bardzo chcę wrócić za jakiś czas do takiego miejsca, do takiego klimatu i do Was, takich jak wtedy .... Bardzo za Wami tęsknie nie wspomnę o tym jak bardzo brakuje mi Schroniska ... [I]Z Okazji Świąt życzę nam wszystkim siebie nawzajem w zaufaniu, dzieleniu się troskami, olbrzymim wsparciu, zaczepkach, śmiechu. Zyczę nam siebie radosnych, walczących o lepsze ...[/I] [I]Proszę znajdźcie w sobie siły na odpowiedź - Dobrze ... Tak będzie ...[/I]
-
[B]Bez wzajemnego zaufania, szacunku nie da się pomóc zwierzętom.[/B] Podejście pt - Mam w nosie ludzkie emocje ale kocham zwierzęta więc im pomogę jest niezwykle krótkodystansowym zgubnym sukcesem. Zmiana bezdomności chociaż jednej jest bardzo trudną sprawą, niezwykle emocjonalną, wielką odpowiedzialnością i samemu owszem można ją zmieniać ale jakim kosztem? Nie da się w tym być bez wzajmnej pomocy, wsparcia, zaufania ... nie da się... ... uważam tak jak AniaB ... [B][COLOR=red]Bez Waszych rozmów, zdjęć, opisów Orzechowce zasną w ludzkiej niepamięci ...wraz z tym snem umrze szansa tamtejszych zwierząt[/COLOR][/B] [COLOR=black]Wolontariat to ciężka praca i cholernie wielka odpowiedzialność ...bez wzajemnego zaufania nie macie szans ...[/COLOR]
-
[quote name='Neczka']Albiemu, przypominam, że Ty też byłaś wolontariuszką. Beciu, nie rozmawiałaś z nim. A ktoś, najprawdopodobniej Gagata, powtórzyła zmodyfikowaną prawdę. Nie mam przyjemności w kłamaniu. Tym bardziej w takiej sprawie.[/quote] Tak Neczka, Becia ma kłopoty ze słuchem a Gagata ze zrozumieniem, ja wiem, że byłam wolontariuszką godną Stowarzyszenia Sara wg Ciebie. Katolicki kraj - ni widu, ni słychu ja nie panimaju ...? Kierownik ... zawsze go wspierałam i bardzo szanowałam, popełniłam napewno błędy ale nigdy nie były zamierzone świadomie przeciwko niemu. [B]Co do ustaleń i rozmów dziewczyn na forum, nigdy nie były one atakiem na kierownika?! Kurcze ... skąd taki pomysł??? Jakaś koszmarna bzdura[/B] :shake: Wiecie co jest najgorsze w tym wszystkim. Brak zaufania ... Gdyby było, nie doszłoby do całej tej sytuacji ...
-
[quote name='becia66'][B]Chcę uspokoić że kierownik Artur nie wie nic o swojej rezygnacji, jest zaskoczony wpisem i oczy szeroko otworzył jak my wszyscy..[/B]..[/quote] nie zdziwiło mnie to ... ale mniej przykro mi nie jest, że ktoś kogo wciągnięto w szeregi wolontariackie znow sprawił tak wiele przykrości ... ...trzymaj sie wolontariacie ...
-
[quote name='majuska']A może jest jednak jakaś szansa, żeby się dogadać, pogodzić, tak chociażby z okazji Świąt....?:roll:[/quote] Majuska rozmawiałam z dziewczynami - o co maja się godzić z kierownikiem skoro nic złego się nie stało? Wszystkie są zaskoczone i nie wiedzą o co chodzi. Każda wpatrzona w niego, wszystkie go lubią, doceniają - nie rozumiem :shake: Strasznie mi przykro .... nie wspomnę o tym jak jest przykro dziewczynom ...
-
[quote name='majuska']Nie chodzi mi o godzenie z kierownikiem, tylko o ogólną poprawę atmosfery na wątku i w realu. Ja to tym bardziej nie wiem o co w tym wszystkim chodzi. A to , że nie powinno tak być , każdy widzi....[/quote] Majuska nic nie da chyba nasze gdybanie, powinni porozmawiać ze sobą wszyscy bo napewno ta cała sytuacja jest jakimś koszmarnym nieporozumieniem.
-
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
albiemu replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
to może wogóle przestańcie pisać, myśleć, martwić się ... ręce mi opadły :shake: