jak idzie to już sie nie przewraca....
raczej się chwieje...
Dingo podobnie tak jak nasz Reksio-staruszek powoli odzyskuje chęć zycia....
Zaczyna sie przytulać, już macha ogonem jak widzi wolontariuszy....
Psychicznie jest już o wiele lepiej....ale ze zdrowiem nie jest tak dobrze...
Robert nazwał to "wycieńczeniem starczym"....
Dingo to już odchodzący pies....
on już nigdy nie będzie biegał tak jak inne psy...