kurcze ciężko teraz było siąść do kompa ,mały miał szczepienia 3 dni przerąbane był marudny jak nigdy :angryy: ja padałam na twarz ,jeszcze czasem ma atak kolki to jakieś 3 godziny na rękach wtedy i nic się nie da zrobić aż żal dzieciaka tak ryczy że aż wymotuje,lekarz powiedział że tak to jest jedne dzieci mają kolki drugie nie nic na to się nie poradzi,no już zaczyna brzęczeć on to chyba wyczuwa bo nie mam chwili dla siebie dosłownie :shake: pozdrawiam