guccio
Members-
Posts
16592 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
46
Everything posted by guccio
-
Zdobędę się na dzień dzisiejszy,po długim czasie napisać co się dzialo po pogryzieniu ręki.Tofik nie dał mi się ruszyć.Atakował skacząc na mnie.Miałam na sobie długi lużny sweter i to mnie uratowało .Z ran krwawiłam strasznie.Rękę położyłam na głowie,wiadomo dlaczego.Potem włosy to był jeden strup krwi.Dosłownie stopa do stopy wycofywałam się w kierunku drzwi(ok.4m)Dla mnie to trwało wieczność.Ratowałam rękę i krwawienie lodem.Lodówka stoi koło drzwi za którymi był Tofik.Atak na drzwi i gardłowy złowieszczy warkot.Dominika z łublina chciała mnie wieżć do szpitala jak to zobaczyła.Nie mogłam.Syn zostałby bez opieki.nie użalam się nad sobą tylko ciągle się zastanawiam co z tym psem nie tak.
-
Staram się nie wypowiadać na temat Tofika.Odniosłam wrażenie,że dużo osób częściowo obwiniało mnie za zaistniałą sytuację.Trzymałam mocno kciuki,żeby Tofik wyszedł na prostą,.Śledząc losy psa doszłam do wniosku,że miałam dużo szczęścia.Gdyby nie zdecydowana interwencja Bgra byłabym więżniem psa,któremu chciałam pomóc.Nie odpuszczał.Nie mógł mnie nawet słyszeć.Zamknięty z niepełnosprawnym synem i sunią mniejszą od niego.Dominika z Lublina specjalistka od psów agresywnych nie miała wątpliwości,że trzeba jechać w środku nocy i dzięki jej za to.I dzięki Bgra,że w środku nocy pomogłaś.Ręka do tej pory nie jest w pełni sprawna.
-
Też tak myślę.
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
guccio replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Sunia dzielna z wielką wolą życia.Jaago robisz wszystko albo jeszcze więcej dla tej bieduli.Wspieram myślami,kciukami a po niedzieli doślę grosik. -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
guccio replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Pełnia psiego szczęścia.