guccio
Members-
Posts
16592 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
46
Everything posted by guccio
-
A jakie to wytłumaczenie przy tylu niewytłlumaczalnych atakach?
-
Tez tak myślę.
-
Kicia preurocza A moje, Maciuś i Czaruś mają się całkiem dobrze. Czarek miziasty,bardzo ciekawski,z psami w komitywie.Zaczął się nawet ocierać o psiaki. Maciek drobnymi kroczkami uaktywnia się.Przestał bać się wychodzenia w dzień.Zagląda do nas,Wędruje.Fakt-Jest płochliwy.Ale to i tak wielki postęp.Ruch mu się przyda.Szkoda,że mam w tej chwili nieczynny aparat.
-
Watek założyła Ewu.
-
Aparat doprowadzę do porządku to mogę wysłać.Na wątek nie umiem.Rodzinka powiększyła się o dwa koty białaczkowe od szczebrzeszyniaków.Buli kocha koty.
-
Ja tez nie do Ciebie konkretnie Ewu.Jednak ktoś o Tofiku powinien informacji udzielać.Wtedy wiele osób pomoże.
-
.Była Bgra i skarbnik Tofika-wszystko było jasne.Potem Artemida.Zrobił się pies widmo jak napisałaś.
-
Sama byłam wśród może tyci,tyci pomagających.Masz rację b-d
-
Cc do pieca. Usługi trzeba umawiać dużo wcześniej.Są kolejki.Fachowe z gwarancją od 150 do 250 zł.Trzeba uważać bo częto czyszczący mają ciche umowy z firmami stawiającymi piece a to koszt około 10 tyś,Przyjdą i powiedzą-nowy trzeba.Nie wierz tak od razu,.Postaw na czyszczenie.U mnie też piece.Z tego co wiem mają po prawie 50 lat.
-
Szósty dzień mija jak Maciek i Czarek są u nas. Pierwsze trzy dni to czas stresu dla nas i kotów. Po tych trzech dniach zaczęły się lepsze. Maciuś je w nocy(ma włączone takie punktowe światełko)Wychodzi na kanapę,rozkłada się na środku pomieszczenia w którym przebywa (wieczorową porą).Mogę przechodzić obok ale bacznie mnie obserwuje.Powybierał sobie miejsca w których przebywa. Czarek od początku zapowiadał się na bardzo kontaktowego,przymilnego kota.Na ten moment wszędzie go pełno.Zaprzyjażnił się z psami,okupuje fotele,kanapy.W zasadzie to chodzi za mną.Apetyt mu dopisuje.
-
BULINEK- kochane przytulaśne psiosko i my,jego ludzie życzymy WESOŁYCH ŚWIĄT.
-
Napiszę trochę o Czarusiu i Maciusiu. Czarek po jednym dniu ośmielił się.Na ten moment to ciekawski,rozrabiający kot.Z jedzeniem gorzej ale nie tragicznie.Właśnie koło mnie troszeczkę zjadł. Maciuś z budki obserwuje,mniej wciska się w kąt.Nawet łepek wystawił.Przed moją ręką się cofa.Syna sobie upodobał. Namiastka mruczenia była i małe ocieranko.Wszystko w tej budce.Wychodzi nie wiadomo kiedy,wciska się w jakiś kąt.Potem wraca do budki tej w drapaku.Najgorzej z jedzeniem.Stawiałam miseczkę tam gdzie się chowa.Zmieniałam karmy i nic.