Dzwoniła pani w sprawie Leo.Wytlumaczylam jaka sytuacja,że trzeba poczekać.Koniecznie chce zwiac.Przy wychodzeniu nie sposób go powstrzymać.Albo skacze nad,albo miedzy nogami.Przepada na poddaszach.Tak już czwarty dzień.Cale szczęście do drzwi wyjściowych daleko.