Musi poczekać do wyjazdu Soneta do Niemiec,a to bodajrze będzie na początku marca właśnie.Wtedy mu pomogę.
Na początek spróbuję Sedalin,tabletki wrzucę do jedzenia i będziemy próbować...Jak już trafi do mnie będzie już tylko z górki.
Obroża nadal tam jest,od dłuższego czasu cuchnie padliną (jakby sie w czymś wytarzał,już by wywietrzało :shake:),dzisiaj podeszłam do niego na 1m - szyja wygląda okropnie :-( i napewno cholernie boli.
Leczenie napewno nie będzie łatwe i ...tanie, dlatego jak już będzie u mnie liczę na Wasze wsparcie....sami nie damy sobie rady:razz:.