Jump to content
Dogomania

Marlena:)

Members
  • Posts

    4546
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Marlena:)

  1. Ale brzydale:diabloti:...Soema,Ty to masz szczęście:eviltong:...
  2. A widzisz? Potwor trzyma moją stronę :evil_lol::evil_lol:.. Wnioskując z Twojej przedostatniej wypowiedzi sądzę,iż powodem naszych dość rozwiniętych postów na watku Nancy jest to,że zadługo przebywamy na Dogo.Dla mnie jest to bardziej sensowne niż to,że świrujemy razem z naszymi brzydalami :eviltong:. Duże znaczenie może mieć w tym wypadku wypowiedź innych dogomaniaków świadcząca o tym iż potwierdzaja to co napisałam. BO WSZYSCY DOGOMANIACY TO ŚWIRY!:loveu: Łączmy się! :evil_lol: pe o zet de er a wu i a em :eviltong:
  3. Moja wina to,że Ty mówisz,że ja Ci powiedziałam,że to Twoja wina,a tak naprawde Ty mi mówiłaś,że to moja wina..ogólnie mówiąc narzuciłaś kontrowersyjny temat,na temat tego kto tu jest winny.Ja nie wiem skąd u Ciebie taka chęć konwersacji...wogóle słowo palnę,może się kojarzyć z bronią palną,typu pistolet kieszonkowy,jednocześnie mogę przez to zrozumieć,że mi grozisz!! Ide do mamy!!!!:placz:
  4. Moj wykastrowany Spajki się puscił :placz: , myślałam,ze jak wytne mu conieco,to nie bedzie problemu :evil_lol:..
  5. Za tydzień oddaję swojego tymczasowicza do domu w Niemczech... może i Kongo właśnie tam znalazłby swoje szczęście:roll:?
  6. Dzięki dziewczyny :) Aha,jesli macie chetnych na szczenięta,które będą pudelkowate (2 białe i podpalany,bo dla jednego podpalanego mam domek) dajcie znać.Beda malenkie :roll:. Bo ja czasem mogę zgłodnieć,a takie maleństwa to sie szybko gotują (są wielkości Miltona,może ciut większe).
  7. Czesć wiedźmo dwunożna, wiedźmo czworonożna i dwa małe chochliki :eviltong:.. Wpadłam podrzucić ... tylko bedzie mi ciężko,bo razem troche ważycie :razz:
  8. Podrzucę :roll: ...chociaż tu na dogo ma małe szanse na dom niestety :shake:
  9. I mnie tutaj zabraknąć nie może ;)
  10. [SIZE=4][SIZE=2]Edytuję swój post,ponieważ to co się dzieje przekracza wszelkie granice..[/SIZE][/SIZE] Chcę się odnieść do postu Luizy... [QUOTE][B][COLOR=#ff0000][COLOR=black]Owszem Marlena prosiła Nas o pomoc i ta pomoc została jej udzielona. Jeździliśmy tam, szukaliśmy psa, zostawiliśmy Marlenie sedalin by gdy go namierzy podała mu lek i dała nam znać. Byliśmy w gotowości całą dobę i czekaliśmy, ale telefon milczał. Pies pojawiał się na krótko i znikał na dłuższe nie określone odstępy czasu.[/COLOR] [/COLOR][/B] [/QUOTE] Tak,to prawda,Sedalin do dzisiaj noszę w kieszeni :roll:, wszystko zależało odemnie,a ja nic nie zrobiłam.Skazywałam psa na cierpienie, dla zabawy karmiłam go,żeby przytył,a obroża wrastała się bardziej.. [QUOTE] Pytam po raz kolejny dlaczego dopiero teraz to piszesz? Dlaczego nie sprostowałaś tego tak jak mi to obiecałaś wcześniej, albo inaczej dlaczego po sprostowaniu edytowałaś to co wcześniej zawarłaś w swojej wypowiedzi pisząc o czymś innym co moim zdaniem jest tylko jedną setną tego co dla Ciebie robiliśmy?[/QUOTE] Edytowałam,bo do tego jest opcja edytuj...Więc napiszę jeszcze raz: [B]Stowarzyszenie przywoziło mi karmę, pomagali mi szukać domu dla moich zwierzaków, ogólnie dziękuję im za wsparcie i szanuję ich za to co dla mnie zrobili i ogólnie co robią na codzień[/B].kropka:)! Nikt także mnie nie dręczył,nie katował i nie poniżał ;) Wszystko co napisałam do tej pory nazmyślałam,bo ogólnie dzieciak ze mnie i zmyślanie to moje hobby :) Pozdrawiam wszystkich,którzy dali się wkręcić:eviltong: [SIZE=4]Proszę..nie wypowiadajcie się już na ten temat [SIZE=2][B](jesli chcecie pogadać zapraszam na pw,ewentualnie gg)..[/B][/SIZE] [/SIZE] [SIZE=4]Stowarzyszenie może wrócić do tego co robili,a my wróćmy do Logana. [COLOR=red][B]KONIEC TEMATU!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE]
  11. Podchodzi,jest bardzo łgodny,ale na załozenie obrozy reaguje panicznym strachem..tak jakby ktos go bil :roll:...
  12. Przykro mi,że to wszystko tak wyszło ... to prawda,że nikt mnie z wolontariatu nie wyrzucił - sama odeszłam... Dziękuję stowarzyszeniu za to co dla mnie robiło i życzę im powodzenia w dalszych działaniach. To tyle odemnie na ten temat... I proszę,przestańcie drążyć ten temat publicznie...bo chciałabym juz o tym wszystkim zapomnieć , wyjśc z dołka i dalej robić to co robię.
  13. Pozwoliłam sobie zmienić tytuł,zeby mod umieścił wąteczek w właściwym dziale :cool3::eviltong:
  14. Zaktualizowałam pierwszą stronę :roll: , jeśli trzeba wprowadzić jakieś zmiany - dajcie znać.
  15. Nie kłócić mi sie tutaj :mad::mad: Dzisiaj kolejna próba zgarniecia Assana poszła w las... narazie spokojnie poczekam aż pozwoli założyć sobie obrozę,tylko tak jak mówiła kahoona trzeba go odrobaczyć :roll: bo biedak gotów sie wykończyć:razz:
  16. Nie wiem co powiedzieć...brakuje mi słów... Czyli był agresywny bo cierpiał,bo nie wierzył ludziom,bo zawiódł się na nich.... Dziękuję Wam,że daliście mu szansę na normalne życie. Przykro mi,że niektórzy z Was twierdzą,że moją winą jest to iż Logan tak długo czekał,że nic nie robiłam i czekałam na zbawienie...ale jakoś dam sobie z tym radę[B]..[/B] A Tarnobrzeskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt pomagało mi..podrzucali karme etc. za co im bardzo dziękuję natomiast w sprawie Logana niestety nie dali rady... Marzę o tym,by jeszcze kiedyś zobaczyć Logana całego i zdrowego, jeszcze raz spojrzeć mu w oczy i powiedzieć,jak bardzo go kocham...
  17. Zadzwonię dopiero jutro.Dzisiaj już zapóźno :roll:
  18. Kochana Dorotkoo...miałaś mi się pochwalić jak juz Homer będzi u Ciebie , a ponieważ mam nowy nr gg ,podaję go tutaj,cobyś nie zabłądziła i zastukała :evil_lol::evil_lol::evil_lol: gg:7489506
  19. To także motto większości dogomaniaków,być może nie jest identyczne, ale identyczny cel. Żałuję,że jest nas tak mało..ciągle zbyt mało,żeby zmienić świat i zatrzymać machinę siejącą ból i nieskończone cierpienie naszych braci mniejszych... Być może dzisiejsza akcja poruszy choć trochę sumienie ludzi,którzy wszystko widzieli,może przemyślą i choć trochę zrozumieją po co to wszystko...bo chcę żeby wkońcu 'coś' uległo zmianie - na lepsze!
  20. Powiem tylko,ze było trudno...bo Logan się nie poddawał. Łapany był na strzałki ze środkiem usypiającym:roll:. Zresztą to nieistotne,ważne,że nareszcie jest bezpieczny i nie zazna już zimna,bólu i głodu... Teraz czekamy na wieści od Emir:roll:.
×
×
  • Create New...