Jump to content
Dogomania

Marlena:)

Members
  • Posts

    4546
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Marlena:)

  1. Rozmawiałam z nową rodzinką - około 14 mają być na miejscu. Nie mogę się doczekać! :) P.S. Właśnie sobie uświadomiłam, że jest coś takiego jak różnica czasu... Teraz nie wiem, która to będzie 14! :D
  2. Po wyjeździe Karmen mam czas się ogarnąć i chciałabym jakoś pomóc w poszukiwaniach dla Auris nowego domu. Nie bardzo pomaga mi przeglądanie wątku - Murko, czy mogłabyś mi odpowiedzieć na kilka pytań? 1. Jaki Auris ma stosunek do psów / kotów? 2. Czy pozwala małej na wszystko, czy dogada się z dzieciakami? 3. Wiem, że pewnie rzadko z nią wychodzisz, czy wykazuje jakieś objawy agresji smyczowej na przykład? 4. Ma pociąg do stróżowania? 5. Czy aportuje piłeczki, chętnie się bawi, chętnie wykonuje komendy? 6. Jak z jej kondycją? Czy odnalazłaby się w bardzo aktywnym domu, czy jest psem raczej dla osoby spokojnej/starszej (w co wątpię po opisie byłego właściciela) ? Co jeszcze mogę o niej wiedzieć?
  3. Tita jest podopieczną Beaty - tel.791 964 497 - gdyby ktoś chciał porozmawiać z nią na ten temat :) Myślę, że każdy odpowiedni dom zostanie rozważony dla dobra psiaka. Generalnie to sunia robi postępy i będzie potrzebowała naprawdę twardej ręki, nie ciumkania, jak to zwykle bywa w przypadku takich piesków. Rozpieszczenie jak się okazuje mało nie zabrało jej życia! Także walczymy dalej i może na 2 miesiącach pobytu w hoteliku się skończy?
  4. To nic :) Największe poświęcenie to jest teraz - myślałam, że pierwszy raz w życiu popłaczę się przy oddawaniu podopiecznego do adopcji! Dałam radę, ale tęsknimy za tą wariatką :P
  5. Dzwoniłam do przewoźnika. Wszystko zgodnie z planem, Vena bardzo grzecznie załatwia się na spacerach, więc nie jest tak mocno zestresowana (u nas na początku w ogóle był z tym problem jak pamiętacie) :) Dostała śniadanie, wszystko w porządku i powinni być na miejscu jutro (12.05) około 13 :)
  6. Ruszyli! Powodzenia malutka! Jutro będę dzwonić i dopytywać jak tam podróż. Na pierwszy rzut oka - świetna obsługa i wysoka jakość "usług". Piękny samochód, woda w każdym transporterku, podkłady, mili opiekunowie i profesjonalne transporterki. Trzymajcie kciuki! JESZCZE 2 DNI i Pieska Vena będzie w nowym domu :)
  7. Szepnę na pewno :) Wszystko już gotowe, adresówki zamontowane "na wszelki wypadek" , teraz tylko czekamy do wieczora - przed wyjazdem jeszcze długi spacer i zabawa. Wczoraj "Pieska Vena" jak nazywa ją mała nowa pańcia, szalała jak nigdy. Mało nas i siebie nie pozabijała skacząc po nas siedzących po łóżku niczym po narzucie. Mało mi zębów nie wybiła nie mówiąc o siniakach i tonie zadrapań. No ale to takie pożegnalne szaleństwo było. Musiałam ją mocno trzymać żeby się uspokoiła. Kradła kapcie, uciekała z nimi i w pełnym pędzie wpadała na ścianę na zakrętach. Sąsiedzi pomyśleli sobie pewnie, że nieźle popiliśmy :D Ale uśmiech na mordce - bezcenny i wart bólu pokolizyjnego!
  8. O nie! Jedna Carmen mi wystarczy - zdecydowanie :D Mimo wszystko i tak będziemy ogromniaście tęsknić! Dzisiaj idziemy na ostatnią wlepkę do paszportu (odrobaczenie) i wyjazd już jutro!
  9. Sunia zmienia się nie do poznania! Na wydarzeniu filmik: https://www.facebook.com/events/1627996414086216/?active_tab=posts
  10. Tolka, oni nie mają na koncie żadnych zaginięć, a przecież nasza Wenka bardzo przyjazna i nie bardzo płochliwa, więc nie w głowie jej ucieczki ;) Będzie dobrze!
  11. Otrzymaliśmy maila od przewoźnika : "Wyjazd z Warszawy odbędzie się 10.05.2016 o godzinie 17:30 - 18:30 (+/- 1 godzina w zależności od warunków drogowych oraz pogodowych). Piesek na miejscu w Long Lawford będzie 12.05.2016 o godzinie 13:30 - 14:30 (+/- 1 godzina w zależności od warunków drogowych oraz pogodowych). Kierowca skontaktuje się telefonicznie z Nadawcą i Odbiorcą godzinę przed odbiorem i oddaniem pieska. Prosimy, aby piesek 09.05.2016 rano został odrobaczony (Echinococcus, strona 12 w paszporcie), miał zrobione badanie kliniczne (sekcja IX w starym paszporcie lub X w nowym paszporcie). Legalizacja paszportu nie jest potrzebna! Należy pieska wyposażyć w jedzenie na podróż, smycz i obrożę oraz nie karmić go przez ostatnie 6 godzin przed podróżą. W przeciwnym wypadku może się bardzo męczyć podczas pierwszych godzin przewozu (po trasie organizowane są postoje na karmienie zwierząt). "
  12. Nadal odliczamy! Do wyjazdu mało , ostatni wspólny weekend spędzimy na spacerach i hasaniu. Mała wczoraj urwała rączkę małego misia i natychmiast połknęła - nim zdążyłam jej go zabrać. No ale rączka pluszowa i na tyle mała, że bez problemu przejdzie :D Misiu natomiast zostanie kaleką do końca życia! Była też niespodziankowa kupa w domu (na naszych oczach to zrobiła), ale wybaczamy, bo to pierwszy raz od dawna - każdemu może się zdarzyć ;)
  13. Jutro jedna z cioć będzie w odwiedzinach u suni i wszystkiego dokładnie się dowiemy. Zaraz po otrzymaniu "recenzji" dam znać ;)
  14. Napisałabym coś więcej, ale nie moge przestać się śmiać :D Tak sypiają grzeczne pieski:
  15. Tita szkoli się pilnie i uczy zasad. Było warto!
  16. Będzie dobrze :) Umowa z przewoźnikiem już podpisana, wszystko dopięte na ostatni guzik. Nowi właściciele kupują już wszystko dla suni, łącznie z karmami. Mam nadzieję, że mała nie przeżyje podróży jakoś tragicznie. Co do naszej Carmen - gdyby nie Jo, to nie wiem, co byśmy wtedy zrobili nie mając samochodu. Dobrze tez, że nie została wysterylizowana w schronisku, bo pewnie już by jej nie było. Zawsze otaczaliśmy się wspaniałymi osobami, a Carmen to najlepszy "przypadek" jaki mógł nam się trafić <3
  17. Wróciłam, wyściskałam Wenkę. Chyba się za sobą stęskniłyśmy :) Założyłyśmy też Foresto, tak już na wyjazd. Jeszcze 7 dni!
  18. Ja też na majówce, a Wena i Carmen wypoczywają z moją drugą połową w Warszawie i czekają na odwiedziny cioci Toli i wujka Jarka :) Dziewczyny bardzo się polubiły, sądzę, że Carmen bardzo przeżyje to rozstanie - jeszcze nie miała tak wspaniałej przyjaciółki! No więc odliczamy do 10 maja - z tego co wiem to umowa już chyba podpisana i wszystko załatwione. Mamy stresa ale będzie dobrze!
  19. Przewidywana data wyjazdu to 10 maja - czekamy na potwierdzenie. Kurcze, sama sobie nie wierzę, ale już tęsknię! A Wena chyba czuje, bo jest taka grzeczna i uroczaa i przynosi mi swoje zabawki, jeżyka, misia. Chciałam nagrać Wam jak się bawi, ale chyba mam w telefonie wyłącznik, bo jak tylko biorę go w dłoń, to ona przestaje! Noi nici z nagrania, chlip.
  20. Wszystko się udało! Dziękuję Toli i jej TZ'owi za pomoc <3 Mamy załatwiony paszport i teraz tylko możemy czekać na termin wyjazdu! P.S. Ktoś tu w weekend zobaczy się z czarną damą, której zgodnie z nowym imieniem weny nie brakuje :P
  21. Dzięki wielkie za wszelką pomoc <3 Patrzcie, tyle ludzi skazało ją na uśpienie, a ona w kilka dni robi takie postępy! Dobrze, że twarde ciotki się nią zajmują i nie tracą wiary :)
  22. Sunia nauczona jest wyciszenia w klatce, a ponieważ będzie podróżować w transporterze sam fakt przebywania w nim powinien być dla niej uspokajający. Pojedzie ze swoim ulubionym ręczniczkiem, na którym śpi. Myślę, że stres jest nieunikniony, ale dodatkowe uspokajanie w podróży niekoniecznie musi być dobre, tym bardziej, że mała nie panikuje w samochodzie. Największy stres będzie czekał na nią na miejscu - w momencie adaptacji do nowych warunków. Będzie dobrze! Musimy tylko wszystko do końca dograć, a później już samo przyjdzie :)
  23. Sunia ma już wszystko poza paszportem, więc staramy się dowiedzieć, co da się zrobić. W najgorszym wypadku wyjedzie pod koniec maja, ale w takim wypadku pewnie pierwsze 2 tygodnie w ogóle nie zaśnie z nerwów, nie mówiąc o nie załatwianiu potrzeb (jak było u nas). Długo się aklimatyzowała jednak ... a tutaj tydzień w Polsce, rozjazdy po rodzinach, a później przejazd na wyspy i kolejne nowe miejsce, nowe otoczenie i nowe sytuacje. No nic, jak będzie trzeba to trudno - będzie musiała jakoś to przeżyć, chociaż pamiętam te pierwsze 40 godzin bez siku u nas - do dzisiaj mi jej szkoda z tego powodu :)
×
×
  • Create New...