Logan jest bardzo słaby... nie ma siły uciekac,wiec szybko musimy cos wymyslic... pozwala podejsc do siebie na jakies 3 metry,a to nie wrozy dobrze zwazając na to,że to dziki pies i tylko dostatecznie osłabiony nie ucieknie:shake:
Przebywa w moich okolicach... tyle,ze nie chce jeść tego co mu daje (pytanie czy wogole ostatnio je:roll:)...
Szukamy sposobu na złapanie biedaka.Sedalin odpada,bo tak jak wczesniej pisalam piesu nie tyka zarcia :roll:...ehhh..