ja tez patrze na sprawe z boku i mysle ze warto probowac wyjasnic ta sprawe .Przeciez w koncu zginal pies ! cos sie musialo stac .Nie oskarzam Pani K. o nic ,nie o to mi chodzi ,raczej o bezpieczenstwo kolejnej suni lub psa ,ktory byc moze kiedys zajmie miejsce tego biedactwa.