Jump to content
Dogomania

furciaczek

Members
  • Posts

    14079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by furciaczek

  1. Byliśmy i Furci, Kuba pierwszy raz bo wczoraj przyjechał...wyliśmy tam oboje:-( Odwiedziliśmy tez Tima, odpoczywa obok Fur...odszedł kilka dni po niej, czym mnie do reszty dobil:-( Myślałam ze jak przyjedzie to jakoś będzie mi lżej...ale doopa, teraz zamiast sama snuć się po domu to razem chodzimy, wspominamy i płaczemy:-( Prezinek za to jest teraz juz rozpieszczany na maxa, zawsze był...ale teraz to juz bardziej sie nie da:evil_lol: Dostał pozwolenie od Pana nawet na niszczenie wnętrza nowego autka...to juz lekko chore jest, ale co poradzić:lol: Ma to swoje dobre strony, bo jak ja cos zniszczę, rozwalę, albo któryś z naszych innych psów będę mówić ze to Prezio:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Najgorsze ze moi rodzice również zmienili taktykę...i pozwalają Preziowi w domu na wszystko, wczoraj byliśmy na kolacji...Prezik mógł sobie swobodnie chodzić po domu, ślinić dywan, leżeć na kanapie...i wszyscy sie cieszyli z tego powodu:loveu: Do tej pory psy jak gościły u moich rodziców to jedynie mogły sobie leżeć spokojnie na korytarzu przy schodach, albo na smyczy towrzyszyc na balkonie w okresie letnim:p Zmienie mu imię na księżniczka:lol: Kubcio wczoraj przyjechał, przywiózł cały plecak prezentów...próżno szukałam czegoś dla siebie, wszystko dla Prezesa:roll: Ksiezniczka z nowymi zabawkami:loveu: [IMG]http://i57.tinypic.com/wlri2e.jpg[/IMG]
  2. Cholera...trzymam kciuki!!
  3. Super ze Grubcio wrócił:multi: Wybrał sobie idealny moment, trochę chyba poprawił nastrój po ostatnich wydarzeniach :)
  4. [quote name='eria']wystawa dopiero 22 marca, więc jeszcze nie musicie tych kciuków trzymać :)[/QUOTE] Im dłużej trzymane tym bardziej skuteczne:cool3:
  5. [quote name='Donvitow']Aga spoko. Kubunia 3 tygodnie nie było./ Już Go pochowaliśmy :(/i przylazł.:). Widziałaś . Jednak karma przyjechała z Mars Polska. Nie to co miałem obiecane ale uszkodzone worki i opakowania. No ale jaki to problem.:) Najważniejsze że jest karma dla kotów i szczeniaków.Globalnie tak na 1,5 miesiąca.:) dla całego schroniska.[/QUOTE] Chciałam kliknąć "Lubie to"...ale to nie ten portal, zwiesiłam się na chwile:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Grubcio wrócił??
  6. Mam nadzieje ze będzie dobrze, szkoda Mordziastej ehh A co do wetow to ja mam zasadę ograniczonego zaufania, nawet jeśli nigdy sie nie zawiodłam to w poważniejszych przypadkach zawsze się konsultuje.
  7. Mogę Ci szelki od kaukaza dać, bo widzę ze tempo wzrostu ma podobne:evil_lol::evil_lol:
  8. I ja tez z niecierpliwością czekam na zdiecia tego stadka :)
  9. Podrzuć na fb nr tel i info o której będziecie na miejscu. Jedziemy tylko z Queenie, może Mende towarzysko wezmę wiec transport bezpieczny i nikomu nie grozi utrata głowy albo innych części ciała:evil_lol: Potem zerknę gdzie wystawa, jak w tym miejscu co rok temu to masakra...ludzie ściśnięci jak sardynki:roll:
  10. [quote name='malawaszka']no i weź... teraz i ja ryczę... jak dobrze, że trafiliście na siebie w tej lecznicy :Rose:[/QUOTE] [quote name='Izabela124.']Ale wzruszająca historia o Pikusiu! Masz dobre serce :) Fajny bannerek :)[/QUOTE] [quote name='Tekla64']no lzy same polecialy bo czasem tyz mysle co sie stanie z moimi jak mnie zabraknie.... ale na razie zyjemy i nie wpadamy w czarna rozpacz nie nie wybieram sie nigdzie ale szczerze mowiac juz mam dosc odchodzenia psow przede mna[/QUOTE] [quote name='maciaszek']Furciaczku, chylę przed Tobą czoła! :modla: Historia Pikusia i jego pana wzruszająca. Wielka chwała Ci za to, co zrobiłaś. Że byłaś. Że pomogłaś. A rodzina tego pana... niech ich szlag![/QUOTE] Nie uważam tego co zrobiłam za coś wyjątkowego...tak powinno być i tyle. Każdy ma prawo odejść z tego świata ze spokojem i pewnością ze mały przyjaciel będzie bezpieczny i nic złego sie nie stanie. Kazda z Was zrobiła by dokładnie to samo podejrzewam :) Żałuje ze nie zdążyłam odwiedzić jeszcze Pana Jana w hospicjum, żałuje ze nie wiem gdzie został pochowany...pewnie nikt do niego nie zagląda i nie dba o nagrobek. Chciałabym tam iść z Pikusiem...tak symbolicznie, iść pogadać sobie, opowiedzieć co tam u małego słychać ehhh Moze kieds uda mi się dowiedzieć...tylko nie bardzo wiem od czego zacząć takie poszukiwanie informacji o miejscu pochowku. A Pikus jest psem samowystarczalnym, on kochał tylko dziadka, nas po prostu toleruje:lol: Sam wychodzi z domu na spacery, sam sobie wraca...jedynie karmienia sie dopomina, ale jak zje to znowu traktuje nas jak powietrze. Ma juz swoje latka ale zdrówko na szczęście dopisuje :loveu: [quote name='wilczy zew'] Ja chyba nigdy nie nauczę sie ich rozpoznawac :placz:[/QUOTE] Hihi Queenia jasna z uszami, Celnik jasny kopiowany a Menda to ta najmniejsza i ciemniejsza:p [quote name='agaga21']a no właśnie myślałam, że pikuś był kudłaty dlatego zwątpiłam czy to ten pikuś a nie jakiś inny.[/QUOTE] Ten sam, tylko Queenia go tak memlala ze co chwile miał sierść posklejana a czesać to on się nie lubi oj nie...wiec został na zero zjechany:p [quote name='Marta_Ares']Hej Gosiu Bardzo mi przykro, raz jeszcze wyrazy współczucia, kiedy zobaczyłam informację na FB zatkało mnie, a później łzy same poleciały.... Pamiętam te nasze spotkania z całym stadem: Cerber, Furia, Figa, Kora, Ares. Ciężko uwierzyć, że 3 psy są już za TM :( zdecydowanie za szybko to wszystko się dzieje.[/QUOTE] Ostatnio przeglądałam stare zdiecia z tych spotkań...serce sie ściska po prostu:-( Tak bardzo bym chciała wrócić do tamtego czasu:-( Jutro jadę do Fur na cmentarz, piękne miejsce, tak bardzo rożni sie od ludzkich cmentarzy....bije od tego miejsca po prostu miłość, jest pełno pluszaczków, zabawek, kolorowych wiatraczków...nie jest tam smutno, nie jest przygnębiająco. Ciesze się ze ktoś wymyślił takie miejsce dla zwierzaków, dużo łatwiej jest sie pożegnać z przyjacielem ehh
  11. A jak do tego Włocławka docierasz? Jak coś to z dworca możemy odebrać i dostarczyć na miejsce wystawy ;)
  12. [quote name='agaga21']a mi się wydawało, że pikuś długowłosy był...a może to nie ten pikuś? bo tamten pamiętam był staruszek a ten na szczylka wygląda.[/QUOTE] Ogoliłam go w lato:evil_lol: [quote name='Angi']cudne kaukazy :loveu:[/QUOTE] Dziekujemy:p [quote name='wilczy zew']Opowiedz o Pikusiu! To Menda? [URL]http://pl.tinypic.com/view.php?pic=33vp649&s=8#.UwzJFbqtbtI[/URL][/QUOTE] Queenia- wersja mniejsza:lol:
  13. [quote name='malawaszka']ale Pikuś haha a to Wasz też? czy hotelowicz?[/QUOTE] Nasze nasze...historie ma dość ciekawa. Byłam kiedyś w klinice z dozynka Hania, po sterylce sie wybudzała. Na kroplówce byl starszy Pan, z Pikusiem...siedzieliśmy tak razem 2h i paplaliśmy...głownie dziadek, bo gadatliwy typ. Martwił sie co sie z psem stanie jak do szpitala trafi, kto sie nim zajmie...nie ma nikogo. Sa dzieci i rodzina ale oczywiście maja dziadka w doopie a jego psa to jeszcze głębiej. To dałam nr, jak cos ma dzwonić i sie zaopiekujemy. Pare miesięcy później zadzwonił, ze na badania go na kilka dni biorą...przywiózł Pikusia swoim maluszkiem wycackanym, odpicowanym ahhh co za autko to bylo:loveu: Po paru dniach psiaka odebrał. Potem od czasu do czasu wpadałam do dziadka na herbatkę, pogadać...zwiedził pół świata, zawsze z psem...okazało sie ze dziadek ma raka...któregoś dnia odebrałam tel, to była opiekunka środowiskowa Pana Jana...było źle, przewrócił sie i leżał tak cala noc i cały poranek az nie przyszła...prosiła żeby przyjechać. To było cos strasznego, cos pięknego i niesamowicie wzruszającego w jednym. Zabierali dziadka do hospicjum, ledwo juz mówił...ale mówił tylko o Pikusiu, o tym jak ważną częścią życia jest ten psiak, jak wiele znaczy...ze nie odejdzie spokojnie jesli nie bedzie wiedzial co sie stanie z psem. Rodzina czekała tylko na spadek, ani razu nie odwiedzili...wiec powiedziałam ze Pikus zamieszka z nami juz na zawsze...Pan Jan płakał...ja płakałam....czułam sie tak jakbym zegnała własnego dziadka...jednocześnie byłam wściekła ze to ja...obca osoba jestem z człowiekiem w najtrudniejszych chwilach, ze to od obcej osoby dostaje wsparcie i zapewnienie ze przyjaciel będzie bezpieczny do końca....nienawidzę ludzi.... I został Pikus, sobie dożyje spokojnie i bezpiecznie swoich dni...a potem będą już na zawsze razem ehh
  14. [quote name='wilczy zew']Hekciasty nie odpuszcza :-) [URL]http://pl.tinypic.com/view.php?pic=jkgm1l&s=8#.Uwy1wLqtbtI[/URL] Preziulek :loveu: [URL]http://pl.tinypic.com/view.php?pic=2qta0b9&s=8#.Uwy1MbqtbtI[/URL] Czekam na relacje z piatku.[/QUOTE] W piatek tylko spacer podejzewam, bez blizszego kontaktu...jak Fur przynioslam do domu to Prezinek pierwszy tydzien po mieszkaniu w namordniku i na smyczy musial chodzic bo chcial bidule zamordowac ehh [quote name='diabelkowa']Rozkoszne masz te kaukaziatka :)[/QUOTE] Nie bede zaprzeczac:evil_lol: Ale gafa...nie przedstawiłam Pikusia...ale jest tak samowystarczalny i bezproblemowy ze naprawdę o nim zapominam chwilami:lol: Pikus to to małe czarne... [IMG]http://i57.tinypic.com/33vp649.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/2wrp91i.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/n2ib8n.jpg[/IMG]
  15. hahahahaha moze lepiej nie publikuj takich zdiec bo sucz na wiecznym tymczasie zostanie:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  16. [quote name='Izabela124.']Kiss uwielbia duże dziewczyny, kiedyś wstawiałam ty fotkę jak sie bawił z dożycą niemiecką :lol: Poznał też Qwendi od doglov i też się jej nie bał :D Moje najbliższe wystawy to: Drzonków w sobotę i za tydzień w sobotę Włocławek[/QUOTE] To widzimy się we Włocławku :)
  17. Moje dziewczyny by były zachwycone takim towarzyszem, tez sa nieźle pieprznięte i nie wielu chce się z nimi bawić:lol: Moze kiedyś po jakieś wystawie będzie okazja:diabloti:
  18. [quote name='agaga21']jednym słowem synuś mamusi ;)[/QUOTE] [quote name='malawaszka']no w końcu sznup :D[/QUOTE] To już jest chora nadopiekuńczość i chora miłość...ale nic na to nie poradzę i tak już będzie zawsze...Prezio, pan i władca a reszta marne sługi:lol: Chyba wiosna idzie...wzięłam się za mycie okien, sama w szoku jestem :P
  19. Wiosnę poczuł pewnie i sie wybrał na dłuższą wycieczkę, oby szybko zmądrzał.
  20. [quote name='Tekla64']fajnie popatrzec na szalenstwa mam nadzieje ze Prezes zaakceptuje nowa towarzyszke i bedzie mial z kim szalec na czterech lapach[/QUOTE] [quote name='Izabela124.']Super fotki z szaleństw :)[/QUOTE] One w zasadzie nic innego nie robia :) [quote name='malawaszka']a Queenie poznał?[/QUOTE] Prezio ma problem z akceptacja dorosłych psów, czy to samców czy suk....Queenia ideał ale jak Prezio sie zapędzi w manifestacji swojej niechęci i wyższości to może go ostro potraktować....a on charakter to ma podły niestety, do Fur leciał z zębami z byle powodu ale ta wychowana przez niego mu ustępowała i zazwyczaj dawała sie tłamsić i utwierdzała go w przekonaniu o jego niepodzielnej, despotycznej władzy:evil_lol: Zresztą ten pies jest prze zemnie tak rozmemłany, rozpieszczony...zawsze na pierwszym miejscu, zawsze wszyscy dostawali opierdziel tylko nie on, Prezio zawsze święty, Prezio zawsze wszystko dostawał a inne musiały spierdzielać. Jak Fur chciała mu się na poważnie odgryźć to dostawała takie zjeby ze szkoda gadać. Wychowałam sobie potwora:lol:
  21. [url]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/t1/1016753_627222370660176_1239357301_n.jpg[/url] aaaaaaa co za slodkosci:loveu::loveu: Ale z ilością to się nie wysiliłaś za bardzo:evil_lol:
  22. Nawróciłam się na drogę zła...chyba życie moje stało sie lekko nudne i przylazłam na dogo :P Witam sie wiec droga evel:diabloti::lol:
×
×
  • Create New...