Idzie kolejna zima, co czeka tam na biedne psiaki? Nie ma nikogo, kto tam wejdzie, zrobi wam zdjęcia, porozgłasza...zdychacie na zimnej ziemi, bez miłości, bez rąk do głaskania...Bo nikt sie wami nie interesuje, bo jesteście "tylko "psami...Ile z was wyjdzie na łąkę pobiegać? Ile pomerda ogonkiem na widok swojego Pana, ile poliże po policzku? Tego my nie wiemy...Wasz los w rekach...nie wiemy kogo?