-
Posts
6145 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Evelin
-
Rzeczywiscie przestraszona ta Paja...oczki wyłupiaste...:) Czyli Paja bedzie socjalizowac się hoteliku 3 tygodnie...Super.. Na fotki poczekamy,a na razie to niech Paja trzyma łapki za Pucka jutro...W koncu poznała Go osobiście..
-
Też nie mam sił na tych ludzi...Mogę mieć tylko nadzieję,że to zło powróci do nich zwielokrotnione..tez kiedyś będa starzy i chorzy... Pipi wyslę dzis kasę za sterylkę Kusego... Wiem,że Ci cięzko..bo bardzo cięzko jest patrzec i nie wszystkim móc pomóc.Doszło juz do tego,że czasem podczas jazdy samochodem po prostu sie boję,że napotka psie nieszczęscie. Pipi, na szczęscie jest dogomania i ludzie którzy pomagają...Już prawie nazbieraliśmy na operację Simbi.. Pucek zamiast już nie zyć idzie jutro na operację (trzymaj kciuki i powiedz wszystkim zwierzakom,żeby łapki za Pucka ściskały)... A tak ogólnie to brak słów na to co ludzie wyprawiają... Pipi napisz jeszce o tym piesku..Jak on z wypróżnianiem-porazone ma zwieracze czy nie?Kwalifikuje się do wóżka? Zapytam Ulv-ona zna się na tym.
-
6,5 kg....ale będzie uczta... hola,hola,żeby tylko im za dobrze nie było i się za bardzo nie najedli :) Polo,podlasiak jesteś- ma być kulturalnie i z umiarem...
-
Wcale mnie to nie dziwi... Jednak pielęgniarka B. zna się na rzeczy...Rudzia może zmylić weta,który twierdził,że nie przezyje narkozy,ale nie B. B. zawsze wierzy w siłę Rudzi. bardzo sie cieszę,że jest dobrze :) Simbi plissss zachowuj się...Simonka,no wiesz są miejsca gdzie sie takie rzeczy robi..No Simi, wysil mózgownicę...przeciez wiesz gdzie się co powinno robić..
-
Ronja,wiesz myslałam i myslalam.... Jest okres przedświateczny,ludzie amoku dostają..Przeraziłam się psami wyrzucanymi z domu w ramach porządków.:( Czy nie sądzisz,że lepiej zacząć Polusia ogłaszać po Nowym Roku? Nie wiem czy mam rację.. napisz co o tym sadzisz.najwyżej napiszę do Lilmo i poproszę o odroczenie ogłoszen..
-
Do tej pory Pucek nie ma wątku..bo kaszlał, zachowywał się panicznie- musiał byc przy człowieku za wszelką cenę.Rozpaczał jesli się od niego odeszło nawet na chwilę...No żal serce sciskał, bo myslałam,że nie nadaje się nigdzie..Idziesz do ubikacji i Pucek rozpacza..Na razie musi wyleczyć zapalenie tchawicy,uspokoić się i zobaczymy.Jest lepiej..ale Pucek bardzo przestraszył się pobytem w rowie...Super,ze zostal znaleziony przed mrozami.. Jeśli u weta okaże się,że jest lepiej,założę watek..może się uda znaleźć Mu dom.. Ale tej łajzie która pozostawiła Pucka w rowie ,no sorry idą świeta,ale nic dobrego nie zyczę...NIC Murka, to Paja ma jakieś proporcje? Ech,zaraz dojdę do wniosku,że Ona tylko troszkę nierasowa jest ... Naszło mnie dziś,bo szlag mnie trafia ile jeszcze takich psich nieszczęść w rowach i lasach szuka ratunku... Ale fajnie,że Paja i Pucek uratowani.. .
-
Paja to taki podrośnięty,około 6-miesieczny szczeniak płci żeńskiej..Kiedyś była czyjaś, gdzies tam się uchowała.Ale nadchodzą święta, trzeba robic porządki...Po co komu suka-tylko utrapienie,jeszcze szczeniaki bedzie miała.I tak Paja znalazła się w rowie.Nie ruszała się stamtąd przynajmniej przez tydzień.Wypatrzyła ją Randa jeżdżąc do pracy.Zatrzymała się parę razy,dała jeść..w końcu złapała i przetrzymała przez tydziń w garażu. Paja poczyniła postepy w socjalizacji,jest przestraszona ale chce zaufać..Śmiesznie wytrzeszcza oczki, jakby z przerażenia..milusia jest. Szczęśliwie dla Pajusi zwolniło się miejsce u Murki..Pucka wyraziła zgodę i tym sposobem Paja od soboty zamieszkała w hoteliku.Miała farta. Mam tylko 2 zdjęcia Pai.Jest na nich razem z Puckiem .Pucek został znaleziony przez Randę również w rowie , leżał przy martwym współtowarzyszu..ktoś miłosiernie rzucił Mu kawałek chleba..A wszystko to wieczorem,przed wyjazdem Pai..Pucek został,leczy zapalenie tchawicy..I super,że został znaleziony przed mrozami -to piesek z gatunku salonowych....taki mały off. Paja to ta większa osobistość.. [URL="http://www.fotosik.pl]"][IMG]http://images35.fotosik.pl/92/6c6d8f2e70432032med.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://images40.fotosik.pl/234/a9e7bbcd65aa99b9med.jpg[/IMG] Nie robiłam Pajusi zdjęć w czasie transportu, bo wymiotowała..mam zarzygany samochód (trochę),kapę ,dzinsy i stary płaszcz... Ale najwazniejsze,że Paja dotarła szczęśliwie... Paja- to podopieczna moja i Pucki69 :loveu: Aż się boję pomyśleć co się bedzie dalej działo,jak ludzie bedą sprzatali w takim tempie :-(
-
To czekamy na występ świąteczny Kreci.mam nadzieje,że bedzie dobrze sie zachowywac :)
-
uroczna młoda kudłatka pieSZCZOTKA - TERAZ NELLY MIESZKA W CHORZOWIE :-)
Evelin replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jak fajnie czytać takie wieści... Bardzo się cieszę że Nelly tak trafiła :) I że się dziewczyny z Lailą plolubiły... Zresztą one takie podobne sa :) -
Jak tam Polo? Nadal obrażony?? Ej Polucha,wracaj do siebie,ciotka Lilmo już powiadomiona- w przyszłym tygodniu bedziesz szukał domu... Polucha ,nic się nia martw,jakis tekst Ci wymyślimy...I w końcu do domu swojego pójdziesz..
-
Pipi ,dzieki Tobie Kusy jest bezpieczny.W dniu kiedy przyjechal do Ciebie, lekko potrącił Go samochód.. Gdyby nie Ty pewnie już by nie zył. Zez z pewnością nie pomagał Mu w codziennym zyciu... A czy lepiej zby był w domu czy na podwórku...w sytuacji Kusego to sprawa drugorzędna..nawet jak stoi na łańcuchu to samochodów nie gania ..nic Mu się nie stanie. Pozdrwaiam bezjajecznych chłopaków...:)
-
Monia,oczywiscie,ze na hotelik...Przyjemnie popatrzeć na szczęsliwe psiaki...
-
Ania (to od Milvy i Ulvera) pisała,że na pełne skutki kastracji czeka się około pół roku... Kusy ma niezlego zeza...łajza z nieprzeciętna, ten teren wydeptany wokół budy mówi sam za siebie... Kurcze z tym netem to niefart...chyba czesem dziala,czasem nie... No nic, pogadamy sobie z Pipi telefonicznie...
-
Polo,no co Ty...bedzie dobrze,zobaczysz.. Cioteczka Lilmo już wie o Tobie..dochodx szybko do siebie i do własnego domu pora iść...Tak musi być..
-
Bardzo się ucieszyłam z tych wieści...nadal mamy nadzieję..choć i swiadomość,że bedzie to wszystko trwało długo...że nie bedzie efektowych,szybkich zmian.. Ale to nic,oby się wszystko udało. Ronja jestescie wielcy..z pełną świadomością przyjęliscie tak chorego psa..dobrze wiedząc co Was czeka. haha ...no wiem,że macie hobby pt bywanie u weta...Trzymajcie się ! Nie udałoby się uratować tej łapki bez Waszej pomocy...Simbi Bimbi pewnie się usmiechnie kiedyś tym długim ryjkiem :)
-
[URL]http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091206/REG30/297670788[/URL] Przeczytajcie...filmu nie ogladałam...podobno jest drastyczny... Wg mnie takie zachowanie to horror. Jesli nie mozna poradzić nic innego zawsze można popraosic weta o podanie srodków uspokajajacych.. (tak zrobiłysmy z Simona z podpisu). Dla mnie to bezduszne draństwo..
-
Jeszcze pytasz czy chcę ? Pewnie,że tak. Innych zresztą też :) Nie tylko w tej wsi..Choć nie lubię duzych miast,to czasem zadroszczę Warszawiakom,że tam nie ma na ulicach bezdomnych psów.A tu w tych podlaskich miasteczkach i wsiach-wiecznie coś...Już zrozumiałam,że wszystkim nie da sie pomóc,ale to nie jest łatwe. Cóż pozostaje- trzeba działac dalej :) Mam nadzieję,że te z mojego podpisu poznajduja domy i znów uda się parę psów od Pipi wywieźć..Może trochę pójdzie przez ogłoszenia..Oby.
-
Jestem pod wrażeniem...najbardziej ucieszyłam się widząc Sabcię...Nie do uwierzenia,że pozwoliła sie do siebie zblizyć.Pipi gratulacje uwazam,że to wielki postep w socjalizacji Saby.napisz,jak Ona zachwuje się w domu i co porabiaja Gucio i Nora. Pozdrawiam odezwę się wkrótce. Ciotki bardzo sie cieszę,ze odwiedziłyscie Pipi.I fajnie,że piszecie co widziałyście
-
Zamówiałam ogłoszenia dla Poluchy u Lilmo...jak ciotka Lilmo znajdzie czas to pewnie kiedyś sie tu zjawi :) Tak,że Ronja,ogłoszenia będą jak obiecałam. Napiszemy,że Poluś bezjajeczny :)