Jump to content
Dogomania

Evelin

Members
  • Posts

    6145
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Evelin

  1. [quote name='anita_happy']same przestańcie chrzanić głupoty i zabierzcie sie intensywnie do szukania psu DT - domowego..a nie KOJCA W HOTELU! chyba, ze jest to ritz i ma podgrzewana podłogę! [/QUOTE] Wiesz co, nie każdy pies jest kanapowcem,nie każdy musi mieszkać na kanapie... Coś Ci poradzę- głupio,bo głupio-poszukaj Kolinie Ritza... Wchodzisz,pouczasz,wymądrzasz się....Nie masz pojęcia o hotelikach...Kojce Ci się nie podobają? A indywidualna praca opiekuna hotelu,BEZPIECZEŃSTWO PSA to nic? Masz trzy tygodnie na znalezienie Jej domu (i życzę ,żeby Kolina odnalazła swój dom)..a jeśli nie to co? Nie gadaj głupot o hotelach, bo to co oferuje hotel a co prywatne schronisko,to są dwa światy... Jeśli nie doczytałam o ogłoszeniach- przepraszam. To,że byłaś i widziałaś schronisko w Kolnie- potwierdza regułę..Pomyśl tylko,dlaczego nie mają przepełnienia... EOT, chyba,że nadal będę czytała o pochwałach prywatnego,ładnie wyglądającego schroniska,bez przepełnień... Jamor,który prowadzi hotel (z kojcami) opowiadał mi historie jednego kaukaza wyadoptowanego prosto ze schronu...Powiem tak: wiem,że jest to trudna rasa, dla odpowiedzialnych, ale nie odważę się ogłaszać kaukaza o charakterze którego nie wiem nic...BDT domowy- sfera marzeń..
  2. Pipi- proszę oto Kusy jako wzorowa niania dla znalezionego przez Randę szczeniaka (Lola- już we własnym domu :)) Joanna83-dziękujemy za pomoc :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/543/97b228382305ba32med.jpg[/IMG][/URL] Matka szczeniaka,również Lola wcale się nie bała o własne dziecię [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/543/04aa195f6b57ff4dmed.jpeg[/IMG][/URL]
  3. Anita, chyba się nie rozumiemy...Przestań chrzanić głupoty nt miłosierdzia prywatnego schroniska, bo to bez sensu. Tego typu interes zakłada się dla zysku i koniec... Póki co,opublikowałaś własne ogłoszenia..Pojedyńcze ogłoszenia nie zmienią charakteru schroniska...Czy to do Ciebie nie dociera,że np schronisko w Białymstoku nie chce przyjmować psów od osób prywatnych- bo nie ma miejsc??? A schron w Kolnie przyjmuje psy spoza własnego rewiru i ma miejsca? I nie ma przepełenienia? Na psach po prostu się zarabia. Jak uśpisz wcześniej- zostanie Ci więcej kasy. Ogłszać mozna,ale....to jest kaukaz- i nie będę beztrosko pisała,że nie ma w nim agresji- bo nie wiem...Gdyby np Murka,czy Jamor tak napisali-to ok. I po to są DT i hotele...
  4. Jak było? Wzsystko w porządku?
  5. No, to gratulacje,życzę wszystkim futrzakom jak najlepiej.... Tylko, widzisz jest subtelna róznica... Jeśli zapytam o treść do ogłoszeń np Ronję, Murkę,Anię czy Jamora- każdy mi napisze jaki jest stosunek psa do dorosłych,dzieci, psów ,innych zwierząt...Mało tego,każdy mi COŚ poradzi.... każda z osób,które wymieniłam,ma kontakt z wieloma psami... Mają porównanie,doświadczenie...to jest bezcenne... Więc przestań cudować i wychwalać schroniska ,które ładnie wyglądają..
  6. allegro obiecane i zrobione...wyróżnione,może się uda :) [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1313281524[/URL]
  7. I ja też trzymam
  8. Aniu,jutro zrobię i to rano... też sięnacięłam na bazarkach ogłoszeniowych...Najlepszy bazarek był autorstwa Mgie..a gdzie się Mgie podziewa? Teraz po Mgie patrzę,czy ktoś umieszcza linki do ogłoszeń,czy nie jest to oferta typu- 100 ogłoszeń za 10zł, wszystkie zgłoszenia przyjmujemy...
  9. a co bedzie jak nie znajdzie domu za 3 tygodnie??? tak tylko pytam
  10. Anetek, może być i 15 allegro, wszystko jedno,byle ta jedna właściwa osoba przeczytała....Nie wiedziałam,że Lubisia ma allegro, to zrobilam... Generalnie zasada jest taka: im więcej ogłoszeń tym lepiej :)
  11. A w piątek państwo w domu??? Bo przyjadę po Rampę...resztę obgadamy przez telefon... Pipi jak znajdziesz chwilę czasu,to napisz o charakterze Adasia, może jakieś nowe zdjęcia...Spróbujemy go lokalnie ogłosić...I Rudkę też..ile lat ma Rudka? Zdjęcia sa gotowe, tylko cos o charakterze napisz pozdrawiam...
  12. Anita happy,wszystko ok,fajnie,że działasz ,zeby cos zrobić na rzecz bezdomnych psów.. Już wiesz,że walka to nierówna, że potrzebują cych jest więcej,niż tych których możemy pomóc.. natomiast,nie zgadzam się z resztą postu... schronisko prywatne stwarza pole do nadużyć..nastawione jest na zysk finansowy i to właściwie wszystko tłumaczy..Właściciel (w ty przypadku przedsiębiorca) otrzymuje jedną wpłatę na całe psie zycie..Więc najlepiej,żeby pies zył jak najkrócej..wtedy zysk bedzie wiekszy.. To własnie charakterystyczne,że nie ma przepełenienia,psy wygladają dobrze... Bo resztę po prostu załatwia się w wiadomy sposób... A najbardziej wkurzyły mnie : [QUOTE]dogadajcie sie z opiekunami KAukaza, ze znajdziecie mu DT...cokkolwiek, ale nie bulcie za hotel bez sensuuu [/QUOTE] i jeszcze to- jak pisałaś,że pies w dobrych warunkach i łaskawcy zgodzili się 3 tygodnie poczekać... To dopiero łaska-całe 3 tygodnie... Naiwna jesteś...Np mój Tedzik czekał w hotelu około roku,ale się udało...nauczył się parę rzeczy po drodze...Paja nadal czeka, Wiele psów,które udało się umieścić w hotelach uratowało swoje zycie..... I jak możesz pisać,że bulenie za hotel jest bez sensu??? jeśli kogoś stać- niech buli..Każda forma pomocy jest bezcenna... Gdyby mnie było na to stać, wzięłabym kolejnego psa do hotelu,ale za dużo mam zobowiązań.. Czym innym jest adopcja bezpośrednio ze schroniska, a czym innym z hoteliku...Tam można poznać charakter psa...to podstawa,żeby było dobrze....
  13. Już :) [URL]http://allegro.onet.pl/show_item.php?item=1311885091[/URL]
  14. Chyba futrzaczki nie mają allegro,to im zrobię... Oto propozycja tekstu ogłoszeń dla Lubisi.. Tytuł: Petitka- Lubisia biszkoptowa 8-miesięczna sunia szuka domu Lubisia pochodzi z gminy ,która nie ma umowy ze schroniskiem.. Problem bezdomności psów teoretycznie nie istnieje, ponieważ rozwiązywany jest przy pomocy łopaty, strzelby itd… Lubisia to ok. 8-miesięczna sunia, która jest prawdopodobnie zminiaturyzowanym mixem labradora :). Jest biszkoptowa, sięga przed kolano. Nie wie, co to własny dom, ponieważ od urodzenia jest bezdomna. Jej mamę ktoś po prostu wyrzucił i oszczeniła się gdzieś w polu. Lubisia błąkała się, wszędzie była przeganiana. Mimo że bardzo kocha ludzi i szuka ich towarzystwa nie znalazł się nikt kto by chciał ją przygarnąc. Ze strony człowieka mogła liczyć tylko na szykany i dręczenie (np.została wrzucona do latryny). Takie tułacze życie wiodła…Pewnego dnia . została dotkliwie pogryziona… Udało się Jej pomóc, obecnie przebywa w hoteliku pod Warszawą… Jest odrobaczona i wysterylizowana… I chce się dowiedzieć, co to jest własny dom…. zaraz poszukam zdjęc i dzięki bardzo...
  15. Aniu,ze świnkiem troszkę lepiej (choć nie było ciekawie...),to ja znów wracam na dogo... I co mają ogłoszenia? Ni9e wiem jaki pakiet wykupiłaś, było tam allegro? Jesli nie mogę zrobic nawet dziś...
  16. O schronisku w Kolnie trochę wiem..Nie byłam tam osobiście,ale od początku śledzę wszelkie nowinki... Schronisko jest prywatne,własciciel to rzeczywiście były hodowca lisów..Nie pamiętam dokładnie,ale z polowaniami też chyba ma coś wspólnego ..Moja znajoma była w tym schronisku- ponoć ładnie, bez przepełnienia..Chwalili si pracownicy,że nie ma problemu ze szczeniaki,bardzo ładnie im schodzą ,ostatnio np 21 sztuk jakijś babie do Niemiec wydali...zastanawiające,nie? Wyłapują psy z Kolna,okolic,nie wiem jeszcze z kim mają zawarte umowy,ale przepełnienia nie ma. Uczciwy weterynarz odmówił współpracy z nimi.Nie mają strony internetowej, nie ogłaszają psów...czysty biznes.. jeden raz zrobili w niedzielę akcję adopcyjną,ze każdy mógł przyjść i wybrać pieska... Te psy,które tam są- mają ładnie wygladać i tak ponoć jest..Gdzie przepada cała masa psów-odpowiedzcie sobie sami. Papiery mają najprawdopodobniej w porządku,ciekawe jak za statystykami usypiania psów...kasę trzepią i tyle.
  17. Trzymam kciuki...
  18. Jeszcze nie napisałaś Pipi ,o tej młodej lekarce,która chciała odesłać Cię z Moną ,dać lek rozkurczowy,kroplówkę...do obserwacji, chyba jak umiera,bo nie wiem co Pipi mogłaby obserwować...Młody narybek weterynaryjny też niczego sobie... Czy oni serca nie mają? Przecież pies był cierpiący..Straszne to jest.. I jeszcze o moim prośku..jest w Animie na Podleśnej...Jestem dziś bardzo szczęśliwa po telefonie do p.doktor..według Niej jest spora poprawa i odkładają operację..Jadę w piatek po Koktusia i wracamy do domu :) Bedziemy dalej walczyć.. I dla przeciwwagi dla niejakiego gulki-postawa p.dr I.Wójcik z Animy..jak zawiozłam Koktucha pierwszy raz w niedzielę to p.dr wzięła go do siebie do domu,ze zwykłej zyczliwości,żebym nie musiała w poniedziałek znów jechać...( w niedzielę w szpitalu od 13 nie ma nikogo,zwierzaki wydają do domu)...Tak też można...
  19. Szajbusku dzięki.... Wiesz,jestem dziś szczęsliwa,po telefonie od p.doktor..Koktuś (mój prosiaczek) się poprawił i na rzazie odkładaja operację..W piatek wraca z warszawy do domu..Już sama nie wiem co Mu pomogło...:) Najwazniejsze,że jest lepiej...
  20. Rozmawialam dziś z Pipi..i jestem autentycznie wkur......a za Monę..może i nie było dla Niej ratunku,ale nie musiała tak cierpieć...Nie moge pisać więcej,bo nie uzgadniałam tego z Pipi...Był ostry brzuch (co widać na zdjęciach-wzdęty,ogromny)..i nie został otwarty.... Pipi,jak chcesz to napisz...No nie wiem,chyba powinnaś..ale jak chcesz.. O Ledzie też napisz...niezły numer z tej Ledy, tylko smutny.. nie chce wychodzić z kojca..Męża pozdrów... I trzymajcie kciuki za mojego świnka w czwartek...bo będzie operowany..małe ma szanse,ale bez operacji nie miałby ich wcale.... Trzymajcie się Pipi!
  21. halo wielbiciele Carmen , wiem,że mam najbliżej...Ale, nic nie obiecuję..Dziś zawiozłam swojego świnka morskiego na operację do Warszawy (wcześniej był tam tydzień w szpitalu,wyszedł na święta)..Operacja najprawdopodobniej w czwartek,szanse- niewielkie..ale bez operacji żadne...potrzymajcie w czwartek kciuki za Koktusia... Carmen odwiedzę, obiecuję,ale najpierw musi się wyjaśnić sytuacja z moim świniakiem..
  22. To powiem tyle...(jak wspominałam kilka razy widziałam Sonię w dużych odstępach czasowych), według mnie bardzo się zmieniła...nie nazwałabym tego małą stabilizacją..postęp jest ,albo go nie ma- w przypadku Soni- moim zdaniem jest-ogromny..A,że to tyle czasu zajmuje i nie mozna mieć wszystkiego na gwizdnięcie-to inna sprawa...Wymagania muszą być realne... Współpracowałam z Martą i Bartkiem z bardzo trudnym przypadkiem-Simonką (link w podpisie)..miała skomplikowane zlamanie łapy..Leczenie trwało bardzo długo, potem sterylizacja...Była u Nich prawie rok,niedawno pojechała do domu..Wielokrotne wizyty u weta, konsultacja u dr Janickiego (to z inicjatywy Marty),potem operacja..Wiele decyzji musielismy podjąć...Nie było problemu..Myślę,ze to wynika z jednego powodu: powierzając Im psa po prostu im ufam...nie wietrzę podstępu w każdej niesprzyjającej sytuacji.. Mysza, cieszę sie,że Sonia bedzie pod Twoją opieką..mam nadzieję,ze uda się Jej odnaleźć drogę do swojego domu
  23. Szajbusku,bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i od 2 tygodni bardzo się biję o to,żeby mój świnek morski Koktuś nie poszedl za TM... Jutro pojedzie do Warszawy, w środę operacja...Robię co mogę, pomoc zza TM bardzo się przyda...
  24. Opłata za hotelik Maksa poszła,rozliczenie wkrótce...
  25. Pipi, co mozna napisać...trzymajcie się...Ciekawa jestem co to za lekarz.który obiecał ,ze zaczeka..Jeśli obiecał-powinien zaczekać i koniec.Jedno,czym mozna się pocieszyć,że teraz już Mona jest szczesliwa za TM,nic nie boli ,jest zdrowa... Wiesz Pipi,ja ostatnio prawie nic nie robię na dogo...Mój świnek morski jest chory, po tygodniowym pobycie w szpitalu w Warszawie przywiozlam Go do domu.Trzeba Go trochę dokarmiać,podawać leki...Jest dobrze,ale we wtorek muszę znów Go zawieżć do warszawy..Pewnie bedzie operacja ( taka typu w ta albo w tamtą stronę...szanse 50/50)...To nie moja fanaberia,zeby leczyć świnki w Warszawie, gdybym nie zawiozła Go do warszawy- już by Go nie było... Poza tym z weselszych rzeczy- nie wiem co się stało z kartą z aparatu fotograficznego,zdjęcia niby są,a komputer nie widzi...A pokazałabym zdjęcia wiekiego Kusoczka z maleńkim szczeniorkiem Lolą znalezionym przez Randę...Szukamy mu domu, joanna ogłasza...
×
×
  • Create New...