-
Posts
6145 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Evelin
-
Słów mi brak na takie zwyrodnialstwo.. Mam nadzieję,że ci gówniarze spotkają na swojej drodze trochę silniejszych od siebie bezmózgowców,którzy tez będa chcieli sie pobawić...Pewnie po takiej zabawie zmieniliby swój stosunek do tego co jest zabawne a co nie... Biedny szczeniaczku miałeś strasznego pecha,że własne takie kreatury spotkałes na swojej drodze...szkoda,że to nie był ktoś inny..nie dane Ci było poznać dobrego człowieka.. Biegaj sobie maleństwo za TM..tam już nikt Cię nie skrzywdzi..
-
Gdyby tak wszystkie dzieci były wychowywane jak Szymon... Nie musielibyśmy wtedy oglądać obrazków o zakatowanym dla zabawy szczeniaczku... Gdyby... Aniu mieliście nie świnką morską a ogromną świnie..jak wielka...I że tez Psonia ją tolerowała..madra psica....Zdjęcia sa rewelacyjne..Bardzo sie ucieszyłam .. Też mam nadzieję,że wszystko sie uda i jutro bedzie juz po..Trzymaj się Aniu... A i Ty Psońko nie próżnuj...Tylko pazurki zaciskaj...
-
No ale mi Pucka nawsadzała przez telefon,że watku Betki nie odwiedzam..to prawda,ostatnio troche intensywanie zyję i mało korzystam z internetu... Ale Pucko ,jaki piękny banerek masz w podpisie..sama zrobiłaś? No i może napisałabyś więcej o chrakterze Betki...cukinii nie lubi ok..ale co lubi? Pewnie mojego szalonego Honoriuszka (świnkowy pit-bull) by polubiła..Może przyjadę na próbe i przedstawimy jej Honorka?
-
I słusznie.Do rozpaczy może doprowadzić totalna obojętność kościoła wobec losu zwierząt.. Jak sobie pomyślę ile dobrego mógłby zrobic kościól..np żeby z ambony padały słowa,że powinniśmy traktować zwierzęta najlepiej jak potrafimy... żeby dzieci na religii dowiadywały sie o tym,że trzeba szanować każde życie..każde,nie tylko ludzkie.. Parę miesiecy temu widziałam w tv krótką migawkę o mszy na którą można było przyprowadzić zwierzęta..I ksiądz natychmiast tłumaczył,że najważniejszy jest człowiek... Wszystko jest ważne..bo jaki człowiek jest najwazniejszy?tan co ma kase? wpływy?a może bezdomny? Dopóki nie bedzie poszanowania zycia w kazdym jego przejawie,nie bedzie dobrze... Przerazona jestem tymi dziecmi,bo co dalej? nie mają litości dla niczego.. TCHÓRZE..TRZECH NA JEDNEGO......a niechby powalczyli z 3 psami szkolonymi do agresji.. Zemścili się na bezbronnym szczeniaku.
-
A ja się zastanawiam,jak to możliwe co Kra potrafi wyprawiać z jeżami (czy ja dobrze kiedyś czytałam,że ona aportuje jeże..tzn sama sobie podrzuca???)..Kiedyś bedąc w pracy słyszłam ujadanie psów..jakos dziwnie podskakiwały...ujadały,nic nie widać..w końcu poszłam zobaczyć o co chodzi..a tam był jeż.Zwinął się w kulkę a jedyne co psy (spore psy) mogły mu zrobić to naszczekać i podskakiwać wokół.. zabrałam jeża w bezpieczniejsze miejsce... Tylko to były 2 spore pełnosprawne psy..A Kra? Może i nóżki niewładne,ale pychol działa na 200%...
-
Po prostu musi być dobrze,nie ma innej opcji...Myślę,że Psonia się ze mną zgadza...
-
Jeziora są..Ponoć Mazury to kraina tysiąca jezior.. Ale do pracy chodzić trzeba..nie ma to jak wakacje..najlepiej studenckie trzymiesięczne..wtedy to można nad jezioro i nad morze i w góry...nic nie działa na mnie lepiej niz perspektywa wyspania sie nastepnego dnia..Ciesz się Doda wakacjami,później w pracy niestety nie ma ani 2 ani tym bardziej 3-miesięcznych urlopów...A szkoda..
-
Zdjęcia sa genialne..no te świnie to maja dobrze..urlop od codzienności nad jeziorem..ja tez chcę nad jezioro...
-
[quote name='Doda_']W czwartek jedziemy /ja z rodzinka, tomek tez z rodzinka/ nad jeziorem na grilla, tam plywać nie mozna, wokol jeziora sa piekne lasy i trawy, auta tam nie jeżdza, można tylko na rowerze, na rolkach, spacer itd.. Zabieram tez moje swinki i Tomek swoje. :loveu:[/quote] Super...świnki bedą miały do wyboru-rower lub rolki ...ew spacer..:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Udanego wypoczynku...
-
:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Nie tylko Psońka z ferajną trzyma kciuki...
-
Doda, no co się obijasz? A gdzie zdjęcia Tory? z Tolą oczywiście... Nie powiem uciszyłam się ,że Tora to dziewczynka :) Ale pytałas Toli o zdanie? Moze Ona chłopaka woli :)
-
No nie,chociaż Wy przestańcie chorować....Seaside,ale masz stadko..oby wszystkie znalazły dobre domy.. Świnkowe zdjęcia dla Dawidka... Pierwsze- świnka Krynia z brodą :) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/264/d8f7d770e8f82cbf.jpg[/IMG][/URL] I znowu Krynia...zrelaksowana na kanapie własnej roboty... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/273/be4aaa71d509b29d.jpg[/IMG][/URL]
-
Szajbus,nie wiem o co chodzi,ale zycze Ci jak najlepiej z całych sił... Zęby ...no taak...niby małe nic,ale jak zaboli,to tylko jedno w głowie-żeby choc trochę mniej bolało.. Psońka...Twoja Pani się stresuje...Najlepiej najzwyczajniej w świecie bądź z Nią... wiem ,że jesteś...bo tego właśnie Twojej Pani trzeba....
-
Bardzo Ci współczuję Doda...Kira <*> Przypomniała mi się moja Brusia,też młoda swineczka.Z perspektywy czasu widzę,że chyba nie zauwazyłam u niej wtedy niepokojących objawów,może ta sierść była trochę puszysta..I wetka zwróciła uwagę,że jest chudsza od Pajuni,choć były mniej w ięcej w tym samym wieku...Do wetki poszłam bo zauważyłam wykwity na skórze-to był świerzb.Po zastrzyku następnego dnia-Brusia wydała mi sie dziwna.Wypuściłam Ją z klatki- zaczęła się zataczać...potem próbowała jeść,zaczęła gryźć pęstke od dyni,ale już nie dała rady i musiałam wyjąć tę nadgryzioną pestkę z pyszczka..zataczała się,wzięłam Ja na ręce i Brusia powoli odchodziła...na boczku leżała,oddychała coraz mniej i pomaszerowała sobie za TM... W moim przypadku zataczanie się było już chyba oznaką niewydolności krążenia,bo stan świnki pogarszał się błyskawicznie..Od momentu kiedy zauważyłam,że się zatacza do chwili odejścia upłynął krótki czas...może godzina...początkowo chciałam jechać do wetki-ale Brusia odchodziła bardzo szybko,wiedziałam,po prostu wiedziałam,że umiera i w zasadzie świadomie pozwoliłam Jej odejść spokojnie na moich rękach...Smutno mi się zrobiło po tych wspomnieniach.. U Ciebie Doda to trochę inaczej wyglądało,śwince nawracały objawy,a pomiędzy nawrotami stan maleńkiej był dobry...Przyłączam się do prosby o zeskanowanie co napisała wetka o przyczynie zgonu Kiry...
-
Czy Lucynkę umieścić na naszej caviarnianej liście uratowanych? Cieszę się,że znalazła domek...tylko radość psuje kolejna slicznota szukająca domku...