Jump to content
Dogomania

Urwis

Members
  • Posts

    278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Urwis

  1. Ciekawe, czy pan zdecyduje się powalczyć o względy Gajki, dla niego to tez niełatwa sytuacja. Pamiętam z forum belgów historię, ze jedna suczka groneczka adoptowana z likwidowanej hodowli tez była nieufna do pana domu, dopóki na spacerze nie zaatakowała jej dobermanka, a pan dzielnie powalił agresorkę i własnym ciałem trzymał dopóki nie nadbiegli właściciele. A potem sunia (groneczka) szła do domu pięknie przy jego nodze i cały czas patrzyła mu w oczy :) Ech, co też siedzi w tej Gajkowej łepetynce - czy ją bił poprzedni właściciel czy może w jej obecności zakatował tego kaukaza, którego zwłoki Mariola znalazła przy kryjówce Gajki, że ma taki uraz...
  2. Wreszcie mam normalny, stały dostęp do sieci, strasznie dużo tu się działo. Jak wypadło spotkanie z państwem z Gliwic?
  3. Obejrzałam filmik, jestem w szoku (pozytywnym). To zupełnie normalny pies:crazyeye: W sumie spodziewałam się jakiegoś totalnego wypłocha, jakichś nerwowych odskoków od czasu to czasu, uszu do tyłu, jakiegoś przypadania do ziemi czegoś w tym stylu. Jest świetna i rewelacyjnie jej idzie ćwiczenie i zabawa z Zosią, a to przecież film z pierwszego treningu. Zaraz wstawiam ten filmik na psysportowe.
  4. [quote name='Mrzewinska']Urwis, ale trzeba pamietac, ze to co ona akceptuje na moim placu, niekoniecznie przeniesie sie od razu gdzie indziej, To jest pierwszy krok. Ale naprawde da sie z niej zrobic calkowicie normalnego psa.[/quote] Wiem, że nie z każdym i nie wszędzie tak będzie się od razu zachowywać, że trzeba nad tym pracować ale i tak jest to niesamowite - praktycznie na 1 lekcji (nie licząc zapoznania) się bawi a na 4 akceptuje obcego mężczyznę, kij i dzieci. Super. [quote name='Mrzewinska'] A ja moge biegac na czworakach z miska na glowie ubrana w przescieradlo i to tez nie jest juz straszne. [/quote] Czy będzie może gdzieś w sieci film instruktażowy z tej sesji szkoleniowej? ;) :) Iza
  5. Niesamowicie szybkie postępy robi ta suka! Wczoraj rowery, dziś mężczyzna i dzieci, niewiarygodne. Ile złych zachowań psa można naprawić dobrym treningiem...
  6. czemu tu tak cicho?:razz:
  7. dobra robota:bigok: teraz czekamy na fotki Gajki robiącej młynka na Raszkowym gryzaku;),tak więc Lodigezjo piłujcie ją na treningach u Zofii [SIZE=1](bo czas się liczy bardzo...)[/SIZE]
  8. No pewnie! wrzucaj, wrzucaj
  9. Laluna może jeszcze te z treningu z Zosią (jaka jesteś szybka:crazyeye:, no wiadomo, tempo borderkowe :) )
  10. Laluna lub MonikaSz pilnie proszone przeze mnie na forum psysportowe w celu wstawienia zdjęć :) Dział o psach ogólnie (ja nie umiem dałam tylko linki z ze zdjęciami będzie ładniej)
  11. [quote name='Lodigezja'] A tak przy okazji mam pytanie. Jak startujecie z psami w różnych konkursach i zawodach to tak dla czystej satyswakcji z pucharka czy też można wygrać jakąś nagrodę pieniężną? [/quote] Ja nawet nie dla satysfakcji z pucharka :) bo pies raczej nie jest typem sportowym i nie rokuje wielkich zwycięstw. Głównie po to,żeby zobaczyć, czego nam jeszcze brakuje i co poprawić w szkoleniu. Motywuje mnie to do dalszego szkolenia i daje jasne wskazówki, bo sytuacja jest inna niż na placu - mój spory stres, innych przewodników stres, masa stresu unosi się w powietrzu i co psy w takiej sytuacji zrobią. W którym momencie coś zaszwankuje i na co zwrócić jeszcze uwagę. Co jeszcze doszlifować. Jak nad sobą lepiej zapanować, bo na spacerze też może być różnie, nigdy nie ma takich komfortowych warunków, jak na placu szkoleniowym. A szkolenia mój Urwis potrzebuje ogromnie, bo trafił do mnie jak miał pół roku, wcześniej siedział w domu z siostrą i jeszcze jednym psem i kotką, nie znał innych psów, nie znał dzieci czy innych ludzi, za to miał dobrze ugruntowany nawyk gonienia kota, nawet za cenę krwi strumieniami cieknącej z pyska i nie odpuszczał dopóki kotki nie przegonił w jakieś wyższe miejsce. I był wyraźnym prowodyrem tych zajść, bo po wyjeździe Urwisa, tamte się natychmiast uspokoiły. Teraz leży sobie na dywaniku z kotem mojej mamy, który przyjechał do nas na wakacje (po 3 latach szkolenia - Urwis, nie kot:lol:), bawi się z obcymi dzieciakami na podwórku, czasem tylko jeszcze próbuje inne samce ustawić,wtedy mu mówię "EJ" i to już zazwyczaj wystarcza. Ostatnio na zawodach, podczas treningu przed występem,przebiegł mu dwa razy po głowie czterokrotnie cięższy pies, który zwiał przewodnikowi. I jakoś Urwis się opanował,wyszedł na plac i wykonał ćwiczenia. Dawniej byłoby tak, że natychmiast zlokalizowałby wzrokiem tamtego psa i w te pędy poleciałby mu tłumaczyć, kto na tym stadionie jest jedynym psem uprawnionym do biegania innym po głowie i dlaczego właśnie Urwis. Mi się to wszystko jakoś przenika i częściowo pokrywa po prostu. Każde zawody to nowa sytuacja, w których sprawdzam siebie i psa. Lodigezjo - wstawienie Gajki na psysportowe nie wiąże się z niczym złym. Sportowcy - często zawodowi trenerzy raczej jej nie wezmą, z powodów przytoczonych przez Zofię. Ale może ktoś z nich będzie miał w swojej szkole fajnego kursanta, który by ją zechciał. To po prostu kolejne ogłoszenie - decyzja o sportowym forum dopiero teraz, ponieważ wczoraj Zofia napisała, że suka fantastycznie rokuje ( a wcześniej myśleliśmy, że tylko dobrze). Więc piję kawkę, strzelam z palców :) i tworzę tekst dla niej
  12. Kurczę... coś mi nie idzie dziś myślenie, jakiś mam wypalony umysł. Muszę się z tym przespać. Wstawię jej ogłoszenie jutro. Ale wstawię na pewno, bo już postanowiłam
  13. Chyba wstawię. Co prawda, jakoś nie mam fartownej ręki do tej suczyny, bo nikogo nie potrafię jej znaleźć ale w końcu, co mamy do stracenia? Nic. W najgorszym razie, po prostu nic nie zyskamy. Tylko pomyślę nad tekstem, a na koniec wstawię Twoją, Zosiu, opinię z dzisiejszego treningu (zmieniając "Lodigezji" na "opiekunki"),może być?
  14. [quote name='Mrzewinska'] Raz = zaaportowala Lodigezji, absolutnie spontanicznie, nawet nie wolana. [...] przerzucalysmy gryzak Lodigezja, Dorota i ja, Gajka chwycila rzucony przez mnie w powietrzu, odwrocila sie i pobiegla do Lodigezji. [/quote] Uch... gdybym miała lepsze warunki czasowe i finansowe, to już jechałabym po nią do Krakowa - dla siebie. Wstawiać ją na sportowe? A nuż widelec? Jeżeli tak, to przed snem wstawię. Teraz idę na spacer z Urwisem, może coś zechce zaaportować ;) bo przez ten doktorat ostatnio mało robimy...:cool1: I czekam na decyzję - wstawiać czy nie. Iza
  15. [quote name='LALUNA']Młoda dziewczyna, któa juz miał psa ze schronu, z lękami. Pracowała z nim i uczyła go jak wyjsć z tych lęków. Nie boi sie psów, ma zaciecie. [/quote] Poleciała w strugach deszczu na drugi koniec Wrocławia, gdzie dostała konkretny wycisk od Laluny i w dodatku była tym uszczęśliwiona:lol: Wygląda to wszystko całkiem dobrze, jak dla mnie... Iza
  16. Tej sentencji :) "co masz zrobic jutro zrób dzisiaj" Znaczy też ciekawa jestem, co będzie. Może Joanna musi się jeszcze naradzić z Mariolą, one dwie ratowały sunię. Ale widzę,że czujna jesteś,ciągle przy sieci i odpowiadasz po sekundzie :lol:
  17. [quote name='aga-zapalka'] na zdjęciu gdzie jest strzałka to monia zaznaczona jak płynie z piłeczką w pyszczku... [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6dd3edec03db1aaa.html[/IMG][/quote] A za nią sunie jakiś potwór z Loch Ness czy innego loch, widać wyraźnie na zdjęciu:lol: Ech,zaczynam się jednak skłaniać ku sentencji Laluny :razz: A szczurka faktycznie trzeba będzie porządnie chronić.
  18. w sumie jednak dajmy Lodigezji spokojnie wrócić z pracy i chociaż wypić herbatę w domu. Cierpliwość jest cnotą :)
  19. [quote name='LALUNA']Przyjechała, twarda zawodniczka :evil_lol: [/quote] Hehe, no, jak przeczytałam, że przyjechała, to już mruknęłam pod nosem "twarda zawodniczka" a potem doczytałam, co napisałaś :lol: [quote name='LALUNA'] Wiec wyszło ze to Agnieszka bo nikt o zdrowych zmysłach nie wybrałby sie w taka pogodę:diabloti: [/quote] No to do maliniaka się chyba nada:evil_lol: [quote name='LALUNA'] A potem sama musi się zdeklarować coby nie było na mnie ;) Odemnie jest zielone światełko. :lol:[/quote] Jaki to był świetny pomysł, żeby poprosić Cię o pomoc, popatrz, jak trafiłaś;) Aga, chłopakiem się nie martw, jak go zje, to znajdziesz sobie nowego;):evil_lol: a jeśli jednak nie zje to... [quote name='LALUNA'] A zreszta jak się boi, to i dobrze, będziesz miała większą władzę :eviltong:[/quote] Znów mnie wyprzedziła:lol: A w ogóle coś dzisiaj tak myślałam, że dobrze pójdzie, jakiś miałam taki przebłysk. Będziecie mieli belgowe osiedle we Wrocławiu chyba? O ile dobrze zrozumiałam - Nikita, gronek Rufus i czyżby Gajka?
  20. no, tak sobie też kombinuję własnie ale potrzebowałam wsparcia dla upewnienia :) dzięki :)
  21. tzn ma być: no, nie jadę czy no nie, jadę ?:lol: (chyba to drugie, wnioskując z reszty zdania ale już zmęczona jestem więc swojej interpretacji tak do końca nie ufam) Bo wiesz, tu wszyscy czekają na wieści, aż się ludziom ręce trzęsą z nerwów;) Pojechała czy nie, wie ktoś? :)
  22. [quote name='Katcherine'] Osoba zupelnie swierza dla ktorej Gajka bylaby pierwszym psem moglaby miec bardzo duzo klopotu w rozumieniu Gajki- pomimo nawet gdyby szkolila sie pod okiem fachowca. [/quote] Zawsze są plusy dodatnie i plusy ujemne ;) W przypadku właściciela "świeżynki" odpada zupełnie problem porównywania z poprzednimi psami, ewentualnie teorii "skoro inne moje psy mnie rozumiały,to chyba wszystko robię dobrze". Jest większe prawdopodobieństwo, że uwierzy że skoro trener coś mówi, to tak pewnie jest. To może być plus dodatni :) Absolutnie bym nie przekreślała osób bez doświadczenia.
  23. [quote name='Katcherine']Do domu bez doswiadczenia akurat Gajki bym nie dala. Tutaj same dobre checi nie wystarcza. Ani nawet samo nastawienie sie na prace z psica. [/quote] Ja akurat bym dała. Zresztą taki nawet był zamysł na początku, zaakceptowany nawet przez Zosię. Ważne, żeby gdzieś obok w bliskim kontakcie był fachowiec. Porządny charakter przewodnika plus nastawienie na pracę plus dobry szkoleniowiec raczej prawdopodobnie będzie musiał wystarczyć. [quote name='Katcherine'] Tu powinno sie wiedziec jak bedzie wygladal rezultat a nie tylko sobie wyobrazac.[/quote] Tego się nie wie nigdy, nawet wychowując od szczeniaka. Zawsze mogą wystąpić nieprzewidziane zdarzenia lub charakter psa w pewnym momencie czegoś nie przeskoczy. Mozna sobie wyobrażać rezultat i do niego dążyć [quote name='Katcherine'] Gajka jest jak najszybszy, najlepszy motocykl- [/quote] Myślę,że raczej wiem,z jaką szybkością reagują maliniaki , widziałam nie raz. I nadal podtrzymuję,że każdy miał kiedyś pierwszego belga - ba niektórzy nawet pierwszego maliniaka :) [quote name='Katcherine'] Widac ze z Zosia zlapala nic porozumienia. Bo obie nadaja na tych samych falach.[/quote] Zosia z każdym psem nadaje na tych samych falach :), jakiego nie weźmie do ćwiczeń, nadaje na tych samych falach. Problem w tym, że jeżeli czekamy na kogoś takiego jak Zosia na domek stały dla Gajki, to raczej się nie doczekamy, bo Zosia jest jedna. [quote name='Katcherine'] Gajka to psica u ktorej juz nie ma miejsca na bledy. Ona potrzebuje bardzo jasnej drogi w porozumiewaniu sie z ludzmi. Jezeli obie strony beda zielone- to ominiecie bledow bedzie bardzo trudne. [/quote] Raczej wszystkie zaangażowane w sprawę osoby wiedzą, że potrzeba jasnej drogi. Szukamy. Wiadomo też, że każdy czasem popełnia błędy. Jeżeli zakładamy, że musi być chodzący ideał, który nigdy nie popełni błędu, to już nikt nie będzie wystarczająco dobry dla Gajki. Zostaje usiąść i się załamać [quote name='Katcherine'] Myslalam cichutko sobie tak czy np. ja dalabym rade sobie z taka psica- i szczerze sobie odpowiedzialam ze Nie. Szczegolnie w obecnej sytuacji kiedy mam juz dwa swoje burki przy sobie.I kiedy Drop tez wilk w owczej skorze i mamy do wyprowadzenia klapanie paszcza na inne psy, czasami na ludzi rowniez.Bez ostrzezenia. [/quote] Kiedy jest gryzący pies w domu, to jasne, że nie, bo zaraz będą dwa gryzące psy, w tym jeden maliniak [quote name='Katcherine'] A przeciez dorastalam z wyzlami krotkowlosymi, wiem do czego daze, i jak... [/quote] No więc sama widzisz, że nie da się wiedzieć na początku, jaki będzie rezultat, można co najwyżej założyć cel i do niego dążyć. Mam pewne niepokojące mnie wrażenie, że jest jakies niewyobrażalne oczekiwanie, co do jakości potencjalnego przewodnika. Oczywiście najlepiej byłoby, żeby Gajkę wziął zawodowy trener tylko z dobrego serca. Ale trzeba sobie powiedzieć szczerze, że to raczej nie nastąpi, ponieważ trenerzy mają swoje własne psy, uważnie wyselekcjonowane pod kątem konkretnych zadań. To nie jest tak, że ja próbuje Gajkę komukolwiek wepchnąć za wszelką cenę :) . Napisałam, kogo szukam i tego się trzymam. Jest w Trójmieście jeszcze parę osób, których nie pytałam, nawet niby doświadczonych psiarzy ale w życiu ich nie zapytam, bo za pół roku pewnie strach by było na ulicę wyjść - a nuż skądś nadbiegnie rozwścieczona Gajka. Już zdecydowanie wolałabym kogoś bez doświadczenia ale o wymienionych wcześniej przeze mnie cechach charakteru. A najbardziej byłabym za tym, żeby została u kogoś w Krakowie i była szkolona pod okiem Zofii. Bo akurat w tym wszystkim to szczęście, że Gajka trafiła do Krakowa. I Zofia na pewno najlepiej określi czy dana osoba może pracować z tym konkretnym psem. Monika - ja też wczoraj miałam niezłą huśtawkę nastrojów po tych relacjach ale na szczęście nie jest tak źle. Poza tym, świetne zdjęcia. Niesamowite, że pies po 1,5 roku na łańcuchu i może bity, praktycznie od razu się bawi. I widać, że Gajeczka o niebo zdrowiej wygląda niż na początku :)
×
×
  • Create New...