Jump to content
Dogomania

Seaside

Members
  • Posts

    6239
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Seaside

  1. dziewczyny pilna sprawa :( :placz: Właśnie dzowniła magda z. Jest w pociągu do Krakowa i nie ma jak osobiście napisać Zmarła jej ciocia i kuzyn w Bolesławcu został sam. Sam z roczną czarną koteczką. Kicia bardzo pilnie szuka domu, mamy tylko kilka dni :( Kuzyn po pogrzebie (piątek?) wyjeżdża i nie może zabrać ze sobą koci dziewczynka nie jest wysterylizowana, chowana w mieszkaniu, korzysta z kuwetki. W domu nie było dzieci tylko dwie dorosłe osoby, ale kocia jest przyjazną istotką Magda jak wróci (sobota, niedziela) wstawi jej zdjęcia :( Na razie nic więcej nie wiem - magda napisze jak wróci :( Szkoda koci, a ja nie mam pomysłu gdzie ją umieścić :( U mnie wszystkie kąty już zapchane (czyt. rodzina na więcej się nie zgodzi) - jeszcze 1 tymczasowiczka maleńka nie wyszła Co robić?? :(
  2. Dzięki Agnie za zrozumienie :) A tak wogóle tp Jowita poznałą dziś Rudą :loveu: stwierdziła, że takiego kota jeszcze nie widziała - sama opisze jak się dorwie do internetu:razz:. A Majka jak piszczała, żeby Rudą dorwać w swoje małe łapska :diabloti: - mam zdjęcia jutro wstawię :cool3: Rudzia moja Rudzia - jak tak można kochać kota :loveu::loveu::loveu:
  3. ehhh... chciałabym....:-( rozmawiałam z rodzicami.... Mama jasno się wyraziła, że małą jest jeszcze do podleczenia więc conajmniej dwa tyg jeszcze chce mieć ją na oku, ale z drugiej strony jest w takim wieku że zaadoptuje się jeszcze łatwo w nowym domku Jeśli w ciągu miesiąca, dwóch znajdzie się dom (mam tylko allegro,innych ogłoszeń przezornie nie wystawiam :diabloti:) to będziemy myśleć o wyadoptowaniu CAłą rodzina jest zgodna co do jednego - dom musi być po prostu najlepszy - nawet nie bedzie rozpatrywany inny. Jeśli taki się nie znajdzie - Ruda po prostu siłą rzeczy zostanie Argumentem moich rodziców, żeby nie rezygnować od razu z wyadoptowania było te, że cyt.: " za miesiąc lub dwa przytargasz z wakacji lub innego miejsca na świecie kolejną bidę i miejsce w domu na takie przypadki musi być - zdecyduj albo pomagasz i szukasz domów, albo zamykasz drogę" I cóż zatkało mnie - bo Jowita mówi mi to samo ;) W końcu sama 2 ma na stałe i trzeci to zawsze tymczas Najgorsze jest to że jeszcze rok będziemy mieszkać z mężem pod jednym dachem z moimi rodzicami i nie bardzo mamy siłę przebicia :/ Bo nie u siebie..... Damian zastanawiał się nawet nad opcją przejęcia Rudej, ale on jeśli przebywa z nią lub z Igorem dłużej niż 10 min (mówię o bliskim kontakcie) to prawie go reanimujemy :placz::placz::placz:
  4. No to świetna wiadomość :0 Mi gg szwankuje i spanikowałam, że nie dostałaś ode mnie wiadomości ;) A jakoś takie dobre fluidy płyneły z tego maila :)
  5. zabrakło dobrego jedzonka i witamin to pewnie dlatego. Próbuj z małymi tych jedzonek - makaronu bym jednak nie dawała :) a pić się też nauczą Spróbuj kupić bebiko i rozrobić z wodą - moje uwielbiają ;)
  6. Ha ha :lol: całkiem możliwe - obfocę ją to same zobaczycie :cool3:
  7. Paulina wysłąąłm ci maila i wiadomość na gg Zgłosiłą się z allegro Pani zakochana w Pysiu!! Dostałaś wiadomości?
  8. Ale śliczne maleństwo :loveu::loveu::loveu: A Rudzia jak Rudzia - zaczyna sępić :cool3: Słodka jest niesłychanie i ma coraz więcej siwego na ogonie i grzbiecie :roll: Jakby ją ktoś pędzlem maznął :evil_lol: Sama już nie wiem - kiedy kotom się maść przestaje zmieniać?? :roll:
  9. :multi::multi::multi::multi: Cropka to ty jesteś wielka!!!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu: Bardzo się cieszę :) A Saji pasuje jak ulał :loveu::loveu::loveu: I wogóle mi wątku dziewczyno nie zaśmiecasz!!! czekamy z utęsknieniem na zdjęcia drobiny i ochroniarza :lol: I świnki!!! I Was :cool3::cool3: A Gutek wczoraj pojechał do domu - podobno Pani babcia zakochana z wzajemnością - reszta ich rodziny zeszła na dalszy plan ;) dziś z Rudą do weta pędzę po pracy bo się w nocy rozkichała kurcze... takie to jakieś niewydarzone no ;)
  10. Ale duże kocia!!!! :) Nie wiem jak z ryżem, ale moje z powodzeniem wcinają biały serek, uwielbiają wręcz rozdrobnione jajko (tylko tego nie za wiele ;)), gotuję też kawałek kurki z marcheweczką i to wszystko drobię - zabijaja się do michy ;) Moje są mniejsze dlatego jeszcze nie wciągałam do menu ryżu i kasz (starzy rezydenci jadają :)) dla małych to trzeba podpytać :)
  11. Ja też trzymam kciuki za powodzenie Cropkowego przedsięwzięcia :) Oj kocia u ciebie dobrze będzie miała :loveu:
  12. szkoda Agnie szkoda, bo domek fajny i pewnie jakaś bida cudnie trafi Ale nie oddam jakiemuś kretynowi cherlawego kociaka do którego nie zajrzy przez 8 godzin, a nie daj Panie Boże coś innego wymyśli :angryy: Mała dziś wydostala się z pudełka i spała w moim kapciu całą noc... Rano płacz bo na ręce... i jak tu się rozstać?? [SIZE=1][COLOR=DimGray]Ja wam mówię że to się dobrze skończy i przyszłej zimy Rudzia razem z Igorem będą grzały mamine nóżki ;) Jowita zna mamę i wie że jak się zaczyna łamać toooo ....[/COLOR][/SIZE]
  13. Dolny śląsk - 40 km do Zgorzelca :/ Chyba przerasta nas ta odległość - gość jest conajmniej dziwny, ale cóż nie mnie oceniać. Małej mu nie oddam - a co jak mu zrobi kupę?? Wyrzuci ją w lesie?? Jowita mówi że w Gdańsku prężnie działąją dziewczyny od kotów więc może u nich coś znajdziecie dla Akity?? Jowa ma jakieś namiary Kurcze strasznie mi przykro, bo dobre fluidy od Was płyną, ale od Sławka wyraźnie nie, no i ten kurdupel Rudzia to taki cherlak chyba jak na 7-8 godzinną podróż :( :oops::oops::oops: Ogromnie przepraszam :oops::oops:
  14. kiepska sprawa z tym dojazdem - kolega najpierw się zgodził, potem powiedział że będzie smierdzieć... bez komentarza... Na dogo propozycji nie ma :( Myślimy dalej - rodzina na wieść o możliwym domku straciła rezon - Celina (siostra) ryczy, mama ma doła, a tato się nie odzywa wogóle.....
  15. zaraz zaglądnę na transportowy - może tam coś się uda znaleźć
  16. skąd my znamy te bunty nie Jowita? Właśnie dlatego uparli się u mnie że 2 koty to max I właśnie dlatego Jowita jest na stopie wojennej z odległą od Poznania rodziną - bo ma 3 kota :diabloti: Spytam się ale nie wiem czy prędko :(
  17. moje miały ok 7 tyg ale były całkiem samodzielne.... z oczkami to różnie - nie przyuwazyłam zmiany ;)
  18. Plus jest taki że to 6 tygodniowy kocio i bardzo przyjazny :) Małe przystosuje się do wszystkiego :) U mnie były i koty i świnki (Jowa pamiętasz kitkę?? :razz:) i psy Wszystko w pełnej symbiozie. Małe zawsze szybciej się przyzwyczajają, podejrzewam więc że pewnie Ruda na początku na psiaka by się wyprężyła - ale kwestia kilku dni na przyzwyczajenie. A maluch 6-letni to już duży i mądry chłopak :) Poza tym Ruda jest w ogóle taką ciapą - pewnie przez to osłabienie po przyjeździe - nawet jak pierze mnie po pycholu to robi to czule :evil_lol: Nie wiem tylko jak by szybko się przystosowała do braku człowieka w dzień - u mnie jest ciągle mama. MAła śpi w wiklinowym kontenerku przysłoniętym przed światłem bo wtedy śpi dużej ;) i po około 2 godz straszny płacz jest bo do kuwetki i do michy szybko trzeba ;) A poza tym ona taka ludziolubna jest i okropnie sama płacze - nawet jak ma "zabawki" :) Bo z Gutencjem to już gorzej ... Dziewczyny ja tu o radę proszę bo on jakiegoś świra dostaje. ADHD ma chłopak czy jak?? Okropnie Rudą gryzie. Zaczepia go wprawdzie franca sama, ale jest powolniejsza i okropnie ciapowata (a podobno koty zwinne są ;) ) i dostaje jej się okropnie :/
  19. a z kociami kontakt miał? Bo Rudzia na śniadanie nie byłaby dobra ;) Mój mąż ma kolegę w pracy z Gdańska który co dwa tyg jeździ do domu :) Więc jakby ładnie poprosił... :) Ale nie naciskam - taką sprawę trzeba mocno przemyśleć :) (a domek wychodzący czy mieszkanko?)
  20. Rudzia psiaków nie zna za bardzo bo nasza psinka odeszła w kwietniu Ale myślę, że może być dobrze bo ona jakoś tak pozytywnie do wszystkiego jest nastawiona :) Pewnie by się troszke postroszyła postroszyła i zaczeła się bawić :) Cropka zastanawiaj się :) bo jakoś tak lżej by mi było dogomaniakowi oddać to moje kochanie :) No i wiadomości z 1 ręki by były :) Oczywiście po 1 rujce sterylka :cool3: to tak już na wszelki wypadek piszę ;) A gdzie Ty moja droga mieszkasz? :)
  21. Gutek w środę jedzie do babci sąsiadó Kurcze - straszny czort z niego - nawet poprzytulać się nie da - chyba że śpi :diabloti: A Rudzi niestety szukamy domku -chyba że jeszcze się rozmyślą. Niestety na dzień dzisiejszy mama twierdzi że nie wyrobi z tyloma kotami, dziadkami i Celiną (Jowitka wie o co chodzi - obowiązki rodzinne itd itp) Zarycze się na amen To jej allegro [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=400431081[/URL] :placz::placz::placz:
  22. na dogo - w zakładce inne Kociary tam zaglądają :) Głowa do góry - ja miesiąc temu z wakacji przytargałam 4 małe którym matka zginęła. Na strzykawie wykarmiliśmy i na dzień dzisiejszy zostały dwa, w tym 1 zaklepany :) Duuużo ogłoszeń po mieście - tylko foto musi być ;)
  23. Załóż osobny wątek ze zdjęciami - i koniecznie allegro!!
  24. ufff dobrze że już spokój ;)
×
×
  • Create New...