Mamy świeże wieści o Neruni Pozwolę sobie, za zgodą autorki, zacytować słowa katakta.
"Wysyłam Nerkę "najlepszej jakości" jaką udało mi się znaleźć - przepraszam Was za jakość tych zdjęć czasem uda mi się zrobić coś ostrzejszego, ale rzadko, ciągle mam ten sam telefon z pobitym aparatem, a niestety nie jestem w stanie z mienić na nic innego. Wysyłam co mogę na ten moment - widać, że Nerka cała i ma się dobrze.
Dobrego dnia, pozdrawiamy serdecznie."
No i kilka fotek oraz filmik Lenistwo Nerci przechodzi wszelkie wyobrażenia