Jump to content
Dogomania

asiamm

Members
  • Posts

    3257
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiamm

  1. No to skończy się dieta mięskowo-parówkowo-serkowa, pewnie małej niezbyt się spodoba taka zmiana jedzonka ;)
  2. [quote name='przyjaciel_koni'] Ponowię również prośbę o stronę w necie !!!!! Ja zupełnie nie umiem się z tym obejść... Tutaj robią strony dla schronisk za darmo ( http://www.adopcje.org/page1-1.html ) i łatwo je można aktualizować.
  3. KWL, karmę to mamy w Błoniu, ale te 'szmaciane rzeczy' są w Podkowie Leśnej to może z nimi przynajmniej nie będzie problemu.
  4. Negri, napisz o niej na wątku Anashara [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5206417#post5206417[/URL] to ją wrzuci na swoją onkową stronę
  5. Będzie dobrze, musi być dobrze! Miki, z niecierpliwością czekamy na Twój powrót ;)
  6. [IMG]http://img516.imageshack.us/img516/2654/p1010818kw2.jpg[/IMG] słuchamy co mówi nasza pani [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/1913/p1010819pz4.jpg[/IMG] łobuz mnie podgryza [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/9840/p1010827cl9.jpg[/IMG] [IMG]http://img524.imageshack.us/img524/1285/p1010824wv6.jpg[/IMG] przeodobiednia drzemka [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/6420/p1010822vj7.jpg[/IMG]
  7. [SIZE=3]Odwiedziliśmy dziś Zoję. Przywitała nas przybiegając razem z Dudkiem do bramy [FONT=Verdana][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT] Zaraz potem przyjechali potencjalni nowi właściciele, którzy kiedyś mieli kaukazkę. Pani Ania powiedziała im wszystko czego dowiedziała się o małej przez te kilka dni, żeby świadomie podjęli decyzję o jej adopcji. Zoja jest psem o bardzo słabej psychice, musi być odpowiednio traktowana, żeby nie pogłębić jej lęków. Reaguje strachem na nagłe, nieznane jej dźwięki czy ruchy czego sami byliśmy świadkami. Np. uciekła na pewną odległość, gdy zadzwonił telefon, poderwała się kiedy pani Ania oparła rękę o stół, na co nikt nie zwrócił uwagi, a ona usłyszała uderzenie dłoni o blat. Ale gdy już zapozna się z poszczególnymi dźwiękami to na nie nie reaguje. Wczoraj pani Ania specjalnie przy niej podskoczyła, a mała oczywiście uciekła. No i prawdopodobnie będzie miała silny instynkt terytorialny. Nie wpuszcza innych psów do swojego boksu, a dzisiaj się zdenerwowała, gdy Dudek chciał zabrać jej piłeczkę, która obok niej leżała. Pokazała swoje śliczne ząbeczki i szybko wyrwała mu ją z pyska. Mimo tego jest pogodnym psiakiem, który potrafi się bawić zarówno zabawkami jak i z innymi psami. Pani Ania uważa, że najlepiej by było gdyby zamieszkała z drugim psem.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3]Teraz trochę foteczek maleństwa [/SIZE] [IMG]http://img524.imageshack.us/img524/2800/p1010803fn3.jpg[/IMG] [IMG]http://img524.imageshack.us/img524/5628/p1010808yy4.jpg[/IMG] a Dudek chciał mi piłeczkę zabrać... [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/3603/p1010809yx3.jpg[/IMG] nie dałam mu, to się z moją panią Anią zaczął bawić [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/1060/p1010816lu5.jpg[/IMG] pokazałam mu język [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/7421/p1010817wa7.jpg[/IMG]
  8. Rozmawiałam z panią Hanią (sąsiadką pani Ani). Rokowania bardzo dobre. Zoja 'odżyła'. Biega po podwórku ze swoim psim kolegą, bawi się, przychodzi na zawołanie. Jedynym negatywnym zachowaniem jest warczenie na psy, które chciałyby wejść do jej boksu. No ale obserwacja i praca nad Zoją trwa. Bądźmy dobrej myśli. Jest nieźle :multi:
  9. Jeszcze jedno pytanie: czy są potrzebne rzeczy materiałowe typu grube zasłony, swetry, marynarki itp. np. na posłania dla psów? Bo mamy z Ziutą-23 do tego dostęp. Jakby co to odbiór w Podkowie Leśnej. KWL ma blisko więc chyba problemu by nie było. A co do karmy to prawdopodobnie w przyszłym tygodniu będziemy miały jeszcze więcej więc może lepiej po całość przyjechać...
  10. [quote name='agusiazet']Karma już zamówiona, zapłacona i pewnie sklep ją jutro wyśle![/quote] dziękujemy pięknie w imieniu żółtej puchatej kuleczki :)
  11. Kiara - ok. 1,5-roczna wilczkowata sunia z klapniętymi uszami. Zaszczepiona. Łagodna, chętna do zabaw, lubi dzieci. Przebywa w schronisku Azorek w Sochaczewie. Nie ma własnego wątku. (wątek Azorka: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=11915&page=132[/URL] ) [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/4184/p1010744fp1.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/6449/p1010748bf8.jpg[/IMG] [IMG]http://img293.imageshack.us/img293/8027/p1010743pd1.jpg[/IMG] [IMG]http://img107.imageshack.us/img107/365/p1010749er4.jpg[/IMG]
  12. przynajmniej podniosę samotną mamę... :-(
  13. Zoja już u pani Ani (trenerki) :multi: Ale po kolei: Ze schroniska Zoja wyszła ciężko przerażona (te wszystkie szczekające psy), za bramą padła na ziemię i zrobiła pod siebie siusiu. [IMG]http://img127.imageshack.us/img127/2978/p1010778lv5.jpg[/IMG] [IMG]http://img481.imageshack.us/img481/7858/p1010782kl7.jpg[/IMG] Do samochodu psina została wniesiona na rękach przez panią Zytę [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/4247/p1010784bc3.jpg[/IMG] Początkowo podczas jazdy cały czas się trzęsła [IMG]http://img110.imageshack.us/img110/7183/p1010795nd2.jpg[/IMG] [IMG]http://img481.imageshack.us/img481/6112/p1010790xm2.jpg[/IMG] ale potem zdarzało się nawet wyjrzeć przez szybę [IMG]http://img481.imageshack.us/img481/9741/p1010792js8.jpg[/IMG] Na miejscu pani Ania przyszła do samochodu pogadać z naszą małą ale do wyjścia z auta jej nie przekonała więc musiała wziąć kruszynkę na ręce i wynieść o własnych siłach ;) Na podwórku Zoja już szła sama (:crazyeye: ) Zapoznała się z tutejszymi psami. Potem pani Ania usiadła z nią sobie na trawie i pogadała. O dziwo, przekonała do jedzenia parówek (a w schronisku nawet mięsem nie dała się przekupić do wyjścia z boksu). [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/8113/p1010800rc5.jpg[/IMG] Sąsiadka pani Ani zdradziła nam, że ona ma swoje narzecze, w którym porozumiewa się z psiakami i to chyba prawda, bo Zoja już nie wyglądała na taką, którą nic nie obchodzi. Pani Ania mówi , że w najbliżych dniach się okaże czy da się Zoję przywrócić do normalności. Wszystko zależy od tego czym został ten stan wywołany. Zarówno pani Ania jak i sąsiadka (która pod nieobecność trenerki będzie wpadać do Zoi) są kochane. Trzeba im przyznać, że mają podejście do zwierząt. Teraz trzeba czekać i trzymać kciuki za Zoję. A my postaramy się w weekend wpaść do naszej puchatej kuleczki.
  14. Czyli kolejny wątek do przeniesienia :multi: :multi:
  15. [quote name='lookata']Okaż serce Toli... moja maleńka gryzie wszystko w domu z nerwów...[/quote] To może właśnie tu jest prawdziwa przyczyna chęci oddania Toli? Nie chcę Cię atakować, ale to ważne, żeby nie okazało się, że ktoś ją adoptuje a potem będzie chciał oddać z tego powodu.
  16. [quote name='Neris'] [I]...przekaże [/I][I]sugestie Pani w kwestii godzin otwarcia schroniska. [/I][/quote] Ech, sugestie pani Księżopolskiej przekażą... no to faktycznie, bardzo się tam poprawi. Jeśli 'władze' mają taki stosunek do poruszanej sprawy to nie ma się czemu dziwić. Zresztą, przecież [quote][I]nie płacimy za dzień pobytu [/I][/quote] więc po co się mamy tym przejmować...
  17. Agusiazet, jest wielka :loveu: Obiecała zakupić karmę dla Zoi. A na początek (bo to już jutro, trzymajcie kciuki) zawieziemy na tymczas zwykłą suchą karmę, którą na pewno dostaniemy w schronisku od pani Zyty.
  18. [quote name='Gamba']Życie...dla jednych kolorowe i pełne optymizmu,dla innych pasmo cierpienia,bólu i poniewierki!...[COLOR=black][/quote][/COLOR] [COLOR=red]Julka błaga o dom pełen ciepła i zrozumienia na te ostatnie chwile swojego życia![/COLOR]
  19. Niestety, dzisiaj nie mogłyśmy jechać do schroniska... Pojedziemy w środę. Jak się pani dyrektorka zgodzi to ją od razu zabierzemy Zoję i zawieziemy do Larysy skąd trafi na tymczas. Musimy kupić karmę. Larysa proponuje Brit dla szczeniąt dużych ras, mówi że 15 kg kosztuje ok. 90 zł (w necie widziałam ceny za powyżej 100 zł :roll: ). Kto się zrzuci?
  20. Anashar, możesz usunąć Szipa, został dziś adoptowany :multi:
×
×
  • Create New...