Jump to content
Dogomania

asiamm

Members
  • Posts

    3257
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiamm

  1. Jeśli w ten weekend pojedziemy do Azorka (mam nadzieję, że jednak się nam uda) to porozmawiam o tym żeby wysłać Szekspira na SGGW. Osiolek, a jak było z tamtym psem? Wy przekonaliście schron żeby pies trafił do kliniki czy oni sami go tam zawieźli?
  2. ...........................
  3. Początkowo siedziała w boksie sama. Później dołączono do niej bulka, który jest młodym samcem średniej wielkości. Dogadują się dobrze. Czasem nawet siedzą w jednej budzie.
  4. Byłyśmy w weekend. Zachowuje się tak samo jak dotychczas. Czyli ucieka wzrokiem i chowa w budzie :(
  5. i jak stan zakocenia? zmniejszył się?
  6. [quote name='zdrojka']Niesamowite! To na prawdę BarMiś? :crazyeye:[/quote] no oczywiście, że NIE
  7. [quote name='Bonsai']... Anda jak się cieszy bardzo dziwnie się uśmiecha: podnosi dziąsła w górę pokazując zęby. Nie ma w tym ani krzty agresji: jest to jej specyficzny sposób cieszenia się, który na pierwszy rzut oka wygląda... niezachęcająco do bliższych kontaktów... [/quote]Znam dwa psy, które też tak robią. I przyznaję, że obcego może wystraszyć, gdy wyciąga rękę aby pogłaskać psa merdającego ogonem a ten pokazuje mu nagle zęby, hihi. Śliczna psinka.
  8. [quote name='erka']A może udało by sie uzbierać pieniądze chociaz na hotel na czas leczenia? Czy jest taka możliwośc i jakie ceny?[/quote]średnio za psa chcą 20-30 zł za dobę, a co do wolnych miejsc to nie wiem, trzeby by się zorientować; tyle że nawet i te 20 zł/dobę to jest 600zł miesięcznie plus opieka weterynaryjna
  9. Obrożę zdjął mu człowiek, który powiadomił schronisko. Poza tym rana wygląda tak samo jak tydzień temu
  10. [quote name='Molkas']Kto pokocha Maksia, który tak kocha życie????[/quote] on nie miał przecież nic do gadanialudzie go skrzywdzili, ludzie go uratowali, nikt nie pytał czy chce żyć i tak strasznie cierpiećobyś znalazł kogoś kto ci wynagrodzi to cierpienie
  11. [quote name='JPo'] A co do umowy adopcyjnej to byłoby jakieś rozwiązanie... ale czy nowy właściciel się do takiej umowy zastosuje?... [/quote] to już zależy od osoby dającej psa do adopcji, jeśli jej zależy, aby pies został wykastrowany zamieszcza w umowie stosowny punkt i zastrzeżenie, że niewywiązanie się z umowy (w przypadku kastracji warto podać okres, w którym właściciel przeprowadzi zabieg, np. 1-2 lata) będzie podstawą do odebrania zwierzęcia ale jeśli właścicielce zależy tylko na szybkim pozbyciu się psa to może on trafić do pseudo, chętnych zapewne trochę będzie, sztuka w tym żeby zweryfikować domy
  12. [quote name='erka'] Bo jeżeli nie będzie takiej osoby, to nawet nie ma sensu zbieranie pieniędzy n AFN.[/quote] no właśnie ja jestem niezmotoryzowana więc ciężko mi się rządzić i podejmować decyzję, a do Azorka mamy 30 km
  13. Pewnie Ty nie masz na to wpływu ale warto nakłonić koleżankę żeby w umowie adopcyjnej zobowiązała przyszłego właściciela do kastracji psiaka.
  14. jakbyś przeoczyła to nie było stwierdzenie tylko pytanie a do hodowli nie dopuszcza się psów z dysplazją czy innymi chorobami genetycznymi, w przeciwieństwie do pseudo...
  15. nieudany 'produkt' pseudohodowli? :angryy:
  16. [quote name='erka']Ale podobno w środę , czyli dzisiaj miał być wet w schronisku i ktoś miał mu powiedzieć, żeby zobaczył ta ranę. Tu juz nie można czekać i robic zdjęć rany, tylko trzeba ratowac psiaka póki nie jest za późno. Czy ktoś , kto zakładą wątek może wpisac w tytule,że potrzebna kasa na leczenie. Wraz z pierwsza wpłata będzie założona skarpeta. Tylko czy jest tu ktos , kto może go zawieźc do jakiegos weta z prawdziwego zdarzenia?[/quote] już jestem, zaraz zmienię tytuł więc... rana nie gnije (jak na razie), jest czerwona, ale gładka, z jednej strony zaropiała nie wiem czemu nie goi się tyle czasu :roll: można zbierać kasę na weta, ale co z nim potem zrobić po wyadoptowaniu ze schronu?? DT nie ma, a w lecznicy go raczej nie zatrzymają... jakieś pomysły?
  17. [quote name='pidzej']ale co?[/quote] luka szuka zaczepki [quote name='pidzej']nie mam czasu czytać całego wątku. pies jest leczony? ma skarpetkę na AFNie?[/quote] leczenie polegało na opatrzeniu rany, spryskaniu 'sreberkiem' i chyba tyle z rany cieknie ropa skarpety nie ma
  18. [quote name='luka1'] Dlaczego nie można tego wyleczyć. Przepraszam że pytam ale nie rorumię.[/quote] daruj sobie....
  19. [quote name='erka'][SIZE=3]Potrzebuje natychmiast pomocy!!![/SIZE][/quote] no potrzebuje :placz: nie wierzę żeby to się wygoiło w schronisku :-( okropnie wygląda
  20. ze strachu aż wcisnęła się do bulka do budy (chociaż obok stała druga, pusta) i... zaklinowała się :evil_lol:
  21. [IMG]http://img162.imageshack.us/img162/6420/p1011839ic1.jpg[/IMG]
  22. rana jest okropna :placz: jak dla mnie wcale się nie goi, na doidatek z jednej strony ocieka ropą a psina mimo wszystko jest wesoła, bardzo się cieszy na widok człowieka na naszą prośbę został przeniesiony z boksu, w którym siedział z psem do boksu z sunią przenosiny: [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/6464/p1011960bj7.jpg[/IMG]
  23. W odpowiedzi na ogłoszenie o naszej sochaczewskiej kaukazce napisała do mnie zainteresowana nią pani, ale sunia kilka dni temu została adoptowana :) W związku z tym wysłałam jej fotki i opis Waszej kaukazki, i oczywiście numer telefonu z pierwszego postu.
  24. Psiak już nie żyje :( Pogryzł go onek Ax. Weterynarz go uśpił...
×
×
  • Create New...