Jump to content
Dogomania

Jola_K

Members
  • Posts

    7297
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jola_K

  1. kolejna dobra wiadomosc dzisiaj! wszystkiego dobrego maluszki, za mame nadal kciuki trzymamy! a ten Franciszek niech teraz na moje watki tez zajrzy, dzisiaj zabralam ze schronu kocia rodzine, mame i czetry maluchy, sa na tymczasie ale tylko do niedzieli, a potem???????
  2. ale wiesci! ciesze sie niezmiernie!
  3. kocia mama i jej cztery maluchy (nie trzy jak pisalam poprzednio) sa juz zabrane ze schroniska, przebywaja na tymczasie, mam czas do niedzieli przerzucic je w inne bezpieczne miejsce
  4. wlasnie dostalam wiadomosc ze sa trzy kolejne malenstwa w schronisku trzeba je stamtad zabrac zanim cokolwiek zlapia bede miec jeszcze dzis ich zdjecia prosze o pomoc w organizowaniu kolejne akcji przerzutu kociakow w bezpieczne miejsce [I][B](wandul 66 plisssssssssssssss ratuj)[/B][/I]
  5. o kurcze, za dlugo pisalam ten post (tak jak sie robi kilka rzeczy rownoczesnie....) i widze ze powyzej Hund juz podalas link obie piszemy o tej samej aukcji ;)
  6. zaparaszam na aukcje, z ktorej dochod przeznaczony będzie na pokrycie kosztó transportu suni do Świdnicy, do nowego domku [B]Fajne drobiazgi na prezent, lalki, obrazek, figurki[/B] [url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74894][B][COLOR=red]KLIKNIJ[/COLOR][/B][/url] zapraszam, z gory ślicznie dziękujemy :)
  7. wiersze zbierzemy, wydrukujemy i przekazemy jako posag wraz z Sisi :)
  8. Cztery kocięta bardzo dobrze a cztery inne bardzo słabe :( wczoraj byly w lecznicy caly dzien, dostały kroplowki, leki, sa na specjalnym pokarmie royala Wiem ze mialy miec robione testy na wirusowki, ale nie znam jeszcze wyniku badan. Trzy kociaki w najlepszym stanie koncza leczenie jutro i pojada na tymczas :) mocno trzymamy kciuki za reszte
  9. o matko! to nie dobrze... :( gdzie ona teraz przebywa, moze mieszkac z ta rodzina do czasu znalezienia nowego domu?
  10. i tak maja sie wszystkie watki konczyc: HAPPY END-em! Dziekuje Aga-ta Ciapku, masz znow swoja wlasna rodzine! :multi:
  11. Aniu, nadal jest dlug w lecznicy? ile on wynosi? trzeba apelowac o pomoc w jego splacie
  12. słodka spokojna sunia, dla milych spokojnych ludzi
  13. to jakas paranoja jakis mierny urzedas stara sie udowodnic jaki on wazny! szlag mnie trafia jak slysze takie rzeczy! nie klasc uszu po sobie, nigdy nie okazywac swojej slabosci, wydrze sie na ciebie - to pojdz wyzej, to nie czasy kiedy łache robili jak nie ma szefa powinien byc ktos pełniacy jego obowiązki na czas wyjazdu wyslijcie tam kogos, moze ktos z TOZu itp organizacji was wesprze (urzednik z urzednikiem inaczej rozmawia) MINOG nie przestawaj walczyc, prosze
  14. Piekne, bardziej wyraziste sie zrobily usciski dla calej gromadki!
  15. Szarlotko, ciocia Jola ciagle ci kibicuje w poszukiwaniu naj, naj, najlepszego domu
  16. [quote name='Jowita Poznań']no wiecie co - poukrecalabym takim łby[/QUOTE] dolaczam sie do ciebie jak na nie pojdziesz kodes Hammurabiego nas ochroni ;-) a maluchy KOCHANE wymiziac je porzadnie od cioci Joli i jej futrzastych przyjaciółek :smile:
  17. nade mna nie ma sie co rozczulac dam sobie rade o te maluchy bardziej sie martwie :( zapraszam na bazarki dla kociakow parkingowych i Sisi dzisiaj Ewa zaplacila za 3 maluchy rachunek 250zl ja jeszcze za Sisi rachunku nie dostalam, ale tez nie bedzie niski intensywnie wiec pieniazki zbieramy [B]Muzyka dla każdego na CD[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74532"][B][COLOR=#800080]KLIKNIJ[/COLOR][/B][/URL] [B]Uroczy "kot do mycia" i inne fajne dodatki[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6261740#post6261740"][B][COLOR=#800080]KLIKNIJ[/COLOR][/B][/URL]
  18. :klacz: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt:
  19. [quote name='Puchatek']No piękny kotek. A nasza Jola widzę ranna w paluszek ;-)[/QUOTE] wczoraj jeden z kociakow schroniskowych w amoku po zastrzykowym mnie ugryzl, dzisiaj trafilam z tym do lekarza, bo mi paluch spuchnal, nacieli mi to skalpelem, dostalam antybiotyki, zastrzyk w tylek, no i teraz musimy maluchy obserwowac i mam nadzieje ze tylko na tym sie zakonczy.... :(
  20. bylam dzis u naszej Muzy :loveu: Rano miała sterylkę, po poludniu gdy robilam jej zdjęcia, już była na chodzie mruczaca na całego, tuląca sie do rąk :loveu: na poczatku nie mialam pomocy i dlatego sa moje ręce na zdjęciach, bo ciagle musialm ja dystansowac, bo podchodzila bardzo blisko szukajac kontaktu, potem przyszedł lekarz i mi troszke ułatwił zadanie Sisi czuje się więc świetnie, lekarz wykluczył ropomacicze, ona faktycznie wyrzucona była zaraz po porodzie, pozbyli sie jej - pewnie jej dzieci tez sie pozbyli :placz: Sisi w klinice zostanie do zdjęcia szwów, cięcie ma malutkie, jest ono widoczne na jednym z ostatnich zdjęc A więc zapraszam do oglądania naszej ślicznotki [CENTER][IMG]http://img235.imageshack.us/img235/5586/sisi50701mho4.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://img462.imageshack.us/img462/6509/sisi50702mbs6.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://img489.imageshack.us/img489/5425/sisi50703mso3.jpg[/IMG][/CENTER] taka sliczna jestem :loveu: [CENTER][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/5363/sisi50704mky2.jpg[/IMG][/CENTER] pan doktor cos ciekawego robi, popatrze... [CENTER][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/8462/sisi50705mvr4.jpg[/IMG][/CENTER] i wychodzi... [CENTER][IMG]http://img116.imageshack.us/img116/4854/sisi50706mwc1.jpg[/IMG][/CENTER] a w drugim gabinecie slysze pieska.. [CENTER][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/967/sisi50707mgs2.jpg[/IMG][/CENTER] tu widac szwy... [CENTER][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/8988/sisi50708mjt7.jpg[/IMG][/CENTER] tu miaucze bezglosnie proszac o przytulenie... (Sisi nie ma glosu chyba po zaintubowaniu) [CENTER][IMG]http://img234.imageshack.us/img234/8955/sisi50709mig6.jpg[/IMG][/CENTER] pa pa pa [CENTER][IMG]http://img116.imageshack.us/img116/2273/sisi50710mdg1.jpg[/IMG][/CENTER] [LEFT] w klinice sa znow male kociaki (maja tutaj swoj watek), ktore zostały zabrane z parkingu w Bielsku-Białej, mają nawrót grzybicy, dzisiaj mialy pobierane fragmenty skóry do dokładnego badania, tej trójce rodzeństwa też zrobiłam fotki w klinice, wstawie je w ich wątku[/LEFT]
  21. dla nich schron to byl wyrok smierci, bylo ich wiecej, ale nie przezyly.... :placz:[B] :placz: [/B]
  22. jestem zdjec niestety nie mam, bo aparat zostal w domu (!) podroz minela nam spokojnie, kilka maluchow miauczalo podczas jazdy, ale cichly gdy sie zatrzymywalam np na swiatlach jechaly w przyktyciu wiec nie widzialy "uciekajacych obrazow", ale slyszaly samochod, czuly zakrety, chociaz staralam sie jechac najostrozniej jak potrafie i pewnie tez ze sie przemieszczamy, wiec stad ich niepokoj zgodnie z umowa, zawiozlam je najpierw do weta, pani lekarz zalamywala rece nad ich stanem, bo nie jest najlepiej, dla kilku rokowania sa naprawde ostrozne, wiec wszyscy mocno teraz o maluchy kciuki trzymac musimy podano im[FONT=MS Sans Serif] dwa zastrzyki jeden lidlum a drugi jakis bolesny (slinily sie po tym drugim), no i wszystkie maluszki cierpialy mocno, jeden wywinal sie z uscisku i probowalam go lapac by nie spadl ze stolu i mnie bidak ugryzl w palec, wbil sie w skore i mam teraz opuchniete, jade z tym do lekarza zaraz niech mi cos przepisze bo nic w domu na takie zranienia nie mam[/FONT] [FONT=MS Sans Serif]raniutko dostalam sms ze kociaki w wiekszosci ladnie zjadly, dzis dwukrotnie zostana zawiezione do weta, dostana cos na wzmocienie[/FONT] [FONT=MS Sans Serif]ogromnie sie o nie martwie, szybko sie przywiazuje i do tych szkrabow mam juz wiele uczuc, jak do wlasnych[/FONT] [FONT=MS Sans Serif]zaluje bardzo ze nie mam zdjec, zobaczylibyscie jak fajnie wtulone w siebie spaly podczas oczekiwania na wizyte, poprosze Frotke lub P. Monike moze zrobia im zdjecia?[/FONT]
  23. [quote name='supergoga']Przepraszamy za wierszowane offy - mam nadzieję, że autor wątku nam nie :mad: :mad: :mad:[/quote] oczywiscie ze nie! jestem fanka waszej tworczowci, Sisi na pewno juz tez :) poprawiliscie mi humor z samego rana (a mialam kiepski, oj kiepski od wczoraj) teraz nowinki o Sisi: wczoraj została przewieziona do kliniki, mialam ja ją zawiezc wracajac od maluchów z Krakowa, ale dostalam sms od Kasi, u ktorej kicia przebywala, ze mam sobie jechac do domu bo moze sama ja zawiezc akurat wczoraj takie rozwiazanie bardziej mi bylo na reke, prawie caly dzien spedzilam w Krakowie, mialam wiec jechac z Krakowa na Bielsko do Sisi i dopiero pozniej do domu, ale po calym dniu jazdy jednak stwierdzilam ze rozsadniej bedzie jak pojade prosto domu, a Sisi chocby dzisiaj moge podjechac zobaczyc i dodac otuchy w lecznicy z relacji Kasi wiem, ze lekarz stwierdzil ze jej stan fizyczny jest bardzo dobry i teraz nie widzi juz przeciwskazan do sterylki, oczywiscie i tym razem jej nie osłuchał - powód ten sam - ogromnie mruczenie zagłuszające serduszko i wszystko co chciał lekarz w Sisi sie dosłuchać to jest dobra wiadomosc z wczoraj ale sa i zle, kociaki ktore zawiozlam do Krakowa sa w kiepskim stanie, dla kilku rokowaia sa ostrozne :( ale to juz na ich watku napisze....
×
×
  • Create New...