Jump to content
Dogomania

Jola_K

Members
  • Posts

    7297
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jola_K

  1. piekne zdjecia :loveu: a filmik dopiero dzis obejrzalam, powalil mnie z nog, faktycznie Trusia jest po transplantacji osobowosci! pozdrawiam
  2. dorywcze to trzymanie na pulsie, ale staram sie jak moge....
  3. nowa aukcja: Rysunki i obrazy KLIKNIJ zapraszam do licytacji
  4. mam dobre wiesci :) kotka po wyjsciu z kliniki ma zapewniony DT na jakis czas... :multi:
  5. super wiadomosc! Agnieszko, dziekujemy, pozdrawiam goraco :loveu: :loveu:
  6. rozmawialam z lekarzem, byc moze jeszcze dzis po poludniu, a jesli nie to jutro kotka zostanie wysterylizowana ogolnie ma sie dobrze, jej nastroj nadal jest super :loveu: zapomnialam wczoraj powiedziec, ze widzialam na niej pchle :oops2: , teraz i pozostale zwierzaki profilaktycznie musza czyms potraktowac
  7. rozmawialam z lekarzem, dzis zdeyduja o terminie sterylki Sisi Sisi w klinice czuje sie jak ryba w wodzie, jak porownam moja kotke w tym samym miejscu jakis czas temu, to sa to dwa przeciwne bieguny moja kotka, byla tak zestresowana sytuacja, ze gdyby przy klinice byl hotel dla wlascicieli zwierzat u nich przebywajacych, to pewnie mieszkalabym tam przez jej caly pobyt by dodac jej otuchy, naprawde jak na nia patrzylam to same lzy mi ciekly :-( Sisi natomiast jest wyluzowana, wydaje sie, ze szczesliwa z powodu wlasnych misek, wlasnego legowiska, kuwetki.. ze ktos sie nia zajmuje, dotyka, nawet zabiegi typu podlaczenie kroplowki sa dla niej na tyle malo sterujace, ze zaczyna mruczec... :loveu: jest ciekawa, co sie wokol niej dzieje, gdy ktos do niej mowi, przymyka oczka i przebiera lapkami - wczoraj tak cala podroz w aucie przemielila lapkami, mruczac i sluchac co do niej mowe, jest naprawde slodka, to nie jest dziki kot, ona musiala miec wlascicieli, wiec co robila w lesie? nie odeszla by urodzic swoje dzieci, na pewno jakis %##$# ja wywalil! :angryy: :angryy: [B]mam pytanie[/B]: wystawilabym na aukcji kupon na zakup zwirku CATSAN na stronie [URL="http://www.miska.pl"]www.miska.pl[/URL] z 50% rabatem, moze ktos robi tam zakupy i przy okazji wykorzystalby ten kupon? dochod ze sprzedazy kuponu zostalby przekazany na pokrycie kosztow pobytu Sisi w klinice ide szperac za jakimis fantami na aukcje...
  8. [quote name='zuziaM']... i dlatego zrobie zapas jednego worka..... bede wtedy spokojniejsza.:roll: Moge ? ? ? ? ? :roll: Zgodzicie sie ? ? ? ? ? :roll:[/quote] ech, co za pytanie? :roll: :mad: ;) pozdrawiam
  9. rozmawialm wlasnie z lekarzem, on typuje ropomacicze, dlatego ze ropa jest czysta, bez dodatku krwi, po porodzie bylaby zabarawiona... ropa ktora jej sie saczyla byla jasna, wygladala jak rzadki budyn waniliowy nie widzialam ani kropli krwi sama kotka czuje sie dobrze, jest taka mruczasta ze nie da sie jej odsluchac jest nawadniana, dostala elektrolity
  10. znajomy chodzi z psem zawsze ta sama trasa, nie slyszal i nie widzial kociakow, pies pewnie by wyczul i on sygnalizowalby to w jakis sposob kotka u znajomego byla od wczoraj, nie byla nerwowa, nie szukala kotow.. ja zaraz jeszcze raz zadzwonie do tego znajomego i poprosze by mial oczy i uszy otwarte przy kolejnym spacerze kotke zawiozlam do lecznicy, gdzie od razu zrobiono jej usg: macice ma rozpulchniona, nie ma pozostalosci po porodzie, typu lozysko itp, co sugerowano wczesniej wyciagnieto jej kleszcza teraz zrobia jej badanie krwi, nawodnia ja.. jesli tylko fizycznie bedzie ok, zostanie wysterylizowana jutro lub w srode lekarz nie potwierdzil ciazy, ale nie wykluczyl tez ropomacicza, ze to moze byc powodem wysieku i nabrzmialych gruczolow wiecej dowiemy sie po szczegolowych badaniach
  11. Wczoraj w poludnie zadzwonil do mnie znajomy, ze na spacerze z psem, w lesie zobaczyl malego kotka. Psa zaprowadzil do domu a po kotka sie wrocil i zabral do siebie. Niestety nie moze dac mu domu na zawsze, bo ma psa, ktory nie toleruje innych zwierzat, czy malych czy duzych.. :shake: Poprosilam by przetrzymal kotka jak dlugo moze, a w miedzyczasie bedziemy szukac domu. Umowilam sie z nim na dzisiaj, ze podjade zrobic zdjecia. No coz, kotek nie jest taki maly, a wlasciwie to jest kotka, nazwalam ja Sisi. Na pewno miala kiedys dom, do ludzi bardzo lgnie, jest wieeelka pieszczocha, od rak nie odkleja sie ani na moment, a mruczy jak maly traktorek. Na zdjeciach kotka jest zabrudzona, bo w obawie przed psem znajomy umiescil ja w kotlowni. [U][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/9659/kotkaoprocha001mjv5.jpg[/IMG][/U] [U][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/9191/kotkaoprocha002mpf0.jpg[/IMG][/U] [U][IMG]http://img527.imageshack.us/img527/2827/kotkaoprocha003mdl6.jpg[/IMG][/U] [U][IMG]http://img164.imageshack.us/img164/7159/kotkaoprocha004mki7.jpg[/IMG][/U] [U][IMG]http://img516.imageshack.us/img516/3376/kotkaoprocha005mxp7.jpg[/IMG][/U] [U][IMG]http://img164.imageshack.us/img164/8380/kotkaoprocha007mmj1.jpg[/IMG][/U] [U][IMG]http://img465.imageshack.us/img465/5664/kotkaoprocha008mqp2.jpg[/IMG][/U] [U][IMG]http://img507.imageshack.us/img507/4791/kotkaoprocha009mfw7.jpg[/IMG][/U] [IMG]http://img164.imageshack.us/img164/7109/kotkaoprocha010mek5.jpg[/IMG] Kotka byc moze nie dawno miala kociaki i to mogl byc powod wywalenia jej do lasu :angryy: :mad: , po kocietach nie bylo sladu :-( Sutki ma lekko nabrzmiale, z narzadow rodnych saczyla sie bialawa substancja. Spakowalam kota do klatki i pojechalam z nim zaraz do weta. Kotka miala temperature 40stopni, podali jej Betamox i Oksytycyne Wet nie stwierdzil plodu w macicy, jednak zastanawiajace jest ta ropa, moze pozostal fragment lozyska? Wetrynarze nie wykluczaja tez ropomacicza. Podjelismy decyzje o szybkiej sterylizacji. Kotka wrocila do znajomego. Dzis wieczorem zawioze ja do kliniki, gdzie zostanie ciachnieta i zostanie tam do czasu wyciagniecia szwow. W samochodzie nie panikuje, grzecznie jezdzi autkiem. U weta tez byla dzielna, przyjela z pokora dwa zastrzyki, tylko mierzenie temperatury srednio jej sie podobalo... :roll: To juz kolejny kot, ktory trafil pod nasza opieke. Ogromnie prosze, po raz kolejny o wsparcie finansowe w jej sterylizacji i ewentualnym leczeniu. Prosze tez, by jesli ktos ma mozliwosc, to by pomogl nam zoragnizowac bazarki, by w ten sposob troszke pieniedzy nazbierac. Z gory bardzo dziekuje. Wieczorem, po powrocie z kliniki napisze najswiezsze wiesci.
  12. [quote name='wandul 66']Graffi od dzisiaj mieszka w Jaworznie u mojego osobistego brata , ma do dyspozycji duży dom , bezkotny , po wszystkich szczepieniach i sterylizacji będzie mogła wychodzić - dom na uboczu , prawie w lesie!!!![/quote] cudowna wiadomosc! :multi: :multi: :multi:
  13. dobre wiesci! :multi: :multi: :multi:
  14. [quote name='agamika']Moja mama stwierdziła, ze cos naciagana ta jej strachliwosc:cool3:[/quote] po tym jaka zmina zaszla u innych psiakow, mozna by to samo powiedziec, ja jednak wiem ze w domowych warunkach te psy regeneruja sie dosc szybko, wiedza to tez inni, dlatego tak usilnie poszukuja DT na dogo ;) [quote name='agamika']a i ten bałagan to kot narobił[/quote] wiedzialam :diabloti: to charakterystycznie pogryzione pudelko.. skad ja to znam? :cool3:
  15. ale odmiana! nie moge sie nadziwic............ to tylko "obudowa" z niej zostala, od srodka ja podminiliscie, prawda?
  16. :cunao: ale wiesci! super!
  17. spory koszt.. ale uzbieramy jakos agpol, dzieki za wiadomosc :)
  18. ale tez trzeba uwazac by film nie byl zbyt dlugi, bo bedzie mial za duza pojemnosc do wladowania na serwer, w tym momencie nie wiem jakie ograniczenia maja serwery typu youtube, ale np imageshack ma 1,5Mb to baaardzo malo, ale oni glownie na zdjeciach bazuja ja na przyklad, dzisiaj na budowie nakrecilam film aparatem fotograficznym, trwa zaledwie 66 sekund, a ma pojemnosc 18Mb! okazalo sie ze jest zbyt duzy nawet do wyslania mailem :roll:
  19. Gosiu, to zadne cuda ;) to bylo wyzwanie (moj pierwszy film w sieci :lol: )
  20. jak nie mozemy, jak mozemy.... :evil_lol: tadaaaaam: http://img531.imageshack.us/my.php?image=kamiwideo000ra8.flv słodziak kochany :loveu:
  21. oj, szkoda ze nie mozemy obejrzec filmiku... :shake: pozdrawiam
  22. :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: tarzam sie ze smiechu :laugh2_2:(wczesniej oplulam monitor :oops: :roll: ) Puchatku: :happy1:
  23. i sie poryczałam :( Justynko, ogromnie się cieszę, że bierzesz pod uwagę adopcję Trusi, to jedno z moich marzeń, by po tym wszystkim co przeszła w swoim krótkim życiu, znalazła taki dobry dom, jaki wy własnie możecie zaoferować trzymam kciuki, by tak własnie losy Trusi się potoczyły niewątpliwie w takim rozwoju wypadków maczał ktoś łapki.. Nestorku ['] ['] [']
×
×
  • Create New...