Jump to content
Dogomania

Anisha

Members
  • Posts

    723
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anisha

  1. [B]Wojtek[/B], chłopie, skąd u Ciebie taka agresja i w dodatku w tak mało wyszukanym wydaniu? :angryy: :mad: Łeee, nie spodziewałam się po Tobie takich wjazdów.... :shake:
  2. [quote name='Wind']BTW pytanie do znawcow bezpiecznikow w aucie. Po pewnych perypetiach zlokalizowalam bezpieczniki, znalazlam nawet opis w instrukcji z wieloma numerami, ktory bezpiecznik do czego sluzy. Tych numerow jest chyba 50, a bezpieczniki w rzeczywistosci ponumerowane sa chyba do 10 i jest np. piec nr piatych, cztery dziesiatki itp. itd. Skad mam wiedziec, ktory bezpiecznik odpowiada za jaki podzespol w aucie??? :crazyeye: [/quote] Znawca ze mnie żaden, ale wydaje mi się, że te numerki na bezpiecznikach o których mówisz odpowiadają po prostu liczbie amperów dla jakiej bezpiecznik jest przewidziany. Znajdź w instrukcji który bezpiecznik odpowiada za stopy (czy za co tam ma odpowiadać) i po wyjęciu go zobacz jaką miał liczbę amperów, po czym wstaw w jego miejsce nowy z tą samą liczbą - i tyle. :lol: P.S. Ale najpierw może niech jakiś fachowiec potwierdzi moją teorię... :razz:
  3. [quote name='Jura']A co to jest? Bo jeśli to tylko przypominaczka o konieczności ratowania własnego psa, to porządny właściciel jej nie potrzebuje.[/quote] [B]Jura[/B], po pierwsze to nie jest wywieszka aż tak na serio :lol: , a po drugie jakby już nawet miała być dla właściciela żeby pamiętał o własnym psie nie byłoby raczej na niej "please" ani "my", tylko "remember" i "your". ;) Tak w ogóle to myślę, że ona jest bardziej żartem wykorzystującym pierwsze skojarzenia z hasłem "w razie pożaru..." Normalnie byłoby "...zadzwoń po Straż", albo "...zawiadom najbliższą jednostkę policji" itp, a tu tylko taka ładna prośba - ratuj mojego AT :loveu:. [quote name='Jura']Poza tym mam wątpliwość, czy pies odróznia komendę zakazującą daną czynność chwilowo od tej zakazująca na zawsze. U psa nie ma "teraz" i "zawsze". Dla psa nie ma czasu przyszłego (tak i przeszłego) . Wszystko jest "teraz i zawsze".[/quote] Zgadzam się, że pojęcie czasu nie jest psu zbyt bliskie, ale myślę, że wiem o co chodziło [B]Kardusi [/B]- wyobraź sobie, że jesteś z Fredzią na rannym spacerze, ale się spieszysz, a ona chce iść obwąchać jeszcze jeden trawnik. W takiej sytuacji "nie" oznacza "nie, teraz tam nie pójdziemy" (znaczenie chwilowe), podczas gdy "fe" sugerowałoby, że ten trawnik jest niedozwolony na zawsze, a przecież tak nie jest. Tak samo z zabawkami - jeśli mój pies o północy zaczyna domagać się zabawy kauczukową piłką ( a sąsiadów mam delikatnych :evil_lol: ) mówię "nie", ale to nie znaczy, że piłka jest "fe", dlatego w tym momencie użycie słowa "fe" uznałabym za NADużycie... :p A może nie o to [B]Kardusi [/B]chodziło? :hmmmm: :roll: ;)
  4. [B]Zach[/B], śliczna ta historia Złotego Chłopaka... :loveu: :loveu: Oby jeszcze długie lata cieszył się darem niemieckiego Czerwonego Krzyża... :multi: :multi:
  5. [quote name='coztego'][B]Anisha[/B], szczerze mówiąc, dawno się tak serdecznie nie uśmiałam, jak z Twojego opisu dyskowej przygody :lol: :lol: :lol: Akurat napatoczyła sie moja mamusia, przeczytałam jej też, i obie obśmiałyśmy się do łez ;) [/quote] [B]Coztego[/B], bardzo się cieszę, że się podobało, pozdrów Mamę. :loveu: Jak się nie ma wyszkolonego psa, zawsze można mieć... śmiesznego psa. :evil_lol: :cool3: A to, moim zdaniem, każdy porządny właściciel serdela powinien sobie w necie zamówić: :grins: [IMG]http://img427.imageshack.us/img427/3738/poarcx6.jpg[/IMG] (biały napis jest tylko w necie, widocznie żeby nie drukować podróbki)
  6. [quote name='Nitencja'] Obiecuje z siebie i Ibolye3 ze cos potrzaskamy i damy na forum :)[/quote] W takim razie trzymam dwie rzeczy: kciuki za Wasze piesy w Wilnie i Was za słowo w temacie zdjęć turystycznych! :lol: :multi:
  7. [B]Nitencja[/B], ja w życiu nie byłam w Wilnie :shake: - będziecie tam z Ibolyą jakieś zdjęcia miasta też robić? Chętnie bym zobaczyła... :fadein: Może w ogóle jakiś nowy wątek można by założyć, a'la "Dogomaniackie podróże na monitórze"? :evil_lol: Wy do Wilna, [B]Wind [/B]się niedługo wybiera w jakieś zajefajne tereny, a my moglibyśmy chociaż na foty popatrzeć... :roll:
  8. [quote name='niedzwiedzica']Ina- to nie czekaj tylko mu te jajka obetnij. [/quote] [B]INA[/B], miałam zaproponować Ci dokładnie to samo :fadein:. Zawsze w temacie kastracji pojawia się problem, czy pies po zabiegu nie utyje - będziesz tym nielicznym wyjątkiem, dla którego nie będzie to wcale problem, tylko czysta radość :lol: - i masz dwa pozytywy w jednym! :multi: [quote name='Wind'][B]Anisha,[/B] Hmmm ... cos nikt Ci nie odpisuje na Twoje perypetie z dyskami :cool3: Nie jestem szkoleniowcem, a tutaj tacy sa :razz: , wiec ogranicze sie jedynie do dwoch stwierdzen. Masz Slonko bardzo mieciutkiego psa i nie wierz we wszystko co w tej instrukcji napisano :evil_lol: Poza tym powodzenia w szkoleniu a efekty przyjda bardzo szybko, poniewaz jak mniemam masz pieska bardzo podatnego na ksztaltowanie :loveu: W.[/quote] [B]Wind[/B], ja nawet nie liczyłam za bardzo na komentarze... Ot, tak sobie napisałam - towarzysko :razz: . Ale dzięki, że pamiętałaś o moich dysko-postach! :buzi: :loveu: Co do podatności Szagula na kształtowanie to się dopiero okaże, ale myślę, że on potencjał ma, natomiast ja błądzę :roll: , w tym głównie w swojej niekonsekwencji, bo łapię się na niej niestety dość często :oops:.
  9. Rozszalałam się z Waszymi przepisami - przedwczoraj ciasto [B]Niedźwiedzio/Kardusiowe[/B], wczoraj sałatka [B]Kardusi[/B] w stylu greckim (mniam, mniam! Pycha! :eating: ), a dzisiaj były placki [B]Wojtka[/B] - też mniam mniam! :multi: Baaardzo polecam wszystkie trzy przepisy!!! :lol: :sabber:
  10. [quote name='niedzwiedzica']Ina- zawsze można g...dosmaczyć :diabloti::angryy: Heśce by podeszło :angryy::diabloti:[/quote] [B]Niedzwiedzico[/B], widzę, że nie możesz Hesiaczkowi wybaczyć drobnego deseru... :mad: :diabloti: Ale znam ten ból aż za dobrze, przy ostatnim poczęstunku (za budką Toto-Lotka w centrum miasta - czego ci ludzie nie wymyślą żeby nie szukać płatnego kibla... :angryy: :angryy: ) złapałam drania na gorącym uczynku, a że nie wiedziałam co zażera, tylko zauważyłam, że coś wessał do paszczy, wsadziłam mu rękę w mordę, żeby to coś wyjąć... no i wyjęłam! :pissed: :evil: Wyobraźcie sobie tylko jak potem wyglądała i pachniała moja ręka, jeszcze długo po powrocie do domu... :siara:
  11. [B]INUŚ[/B], ale sama pisałaś niedawno, że teraz kiedy tak szybko jest ciemno Viguś jest mało wybiegany - może on po prostu nie nadąża zgłodnieć między posiłkami? Może ten brak apetytu to po prostu z braku ruchu? Poza tym na pewno nie polubi jedzenia jeśli będzie mu się ono kojarzyło z czymś na siłę wpychanym do gardła - Ty też byś dostawała szczękościsku na widok żarcia gdybyś nie była głodna, a ktoś by Cię na upartego dopychał kanapkami... nawet najpyszniejsze byłyby dla Ciebie obrzydliwe, prawda? Więc chociaż w tym momencie nie potrafię Ci poradzić co zrobić żeby Vigo nabrał apetytu jestem pewna, że karmieniem na siłę do jedzenia go nie zachęcisz... :shake: Musimy pomyśleć na innym sposobem.:hmmmm:
  12. [quote name='Opal']witam, dawno mnie nie było ^^[/quote] Witaj, Opal, fajną minę ma Lagunka, ale przykre, że wciąż nie jest z nią najlepiej... :roll: Wygłaszcz psicę ode mnie. :loveu: A ja już życzę dogomaniakom miłej nocy! Do jutra! :bye:
  13. [quote name='borsaf'] psa nie podejmuje sie trenować z książek. Zawsze cus tam jest niedopowiedziane. [/quote] Chyba powinnam się pod tym podpisać... :roll: Zrobiłam powtórną próbę z wędliną i dyskami, ale wyszło jeszcze głupiej - nie byłam pewna czy się śmiać, czy płakać, więc zostałam przy śmiechu :grins: : Sprawa krótka - położyłam kawałek mięska na dywanie (pies mi towarzyszył w podskokach juz od lodówki :lol: ), dyski w kieszeni, nawet ich nie dotykam, Shaggy zbliża się mordą do kąska, ja mówię do goopka "weź" - a on na dźwięk tego słowa błyskawiczny odwrót i myk do drugiego pokoju jak ugryziony w zadek! :wallbash: :flaming: :stupid: Wszystko mu się poplątało... :placz: Nawet z ręki tego kąska nie chciał wziąć, musiałam go namawiać... Wiem, że to ja coś źle robię... Może powinnam dać sobie spokój? :hmmmm:
  14. [quote name='Ali26762'][B]Gosiu[/B] - jak już Lukier będzie miała swoją klateczkę na czterech kółkach, to pierwsze co naucz ją, że nie zjada się podsufitki :D :D :D[/quote] A drugie - że pasy też nie służą do konsumpcji, nawet jeśli pies się w aucie nudzi... :angryy:
  15. Zakupiłam w Karusku - przystępna cena, bo i dyski nic wielkiego, pięć blaszek na wpólnym kółku i kawałek czegoś a'la tasiemka do trzymania. A zastosowanie? Głównie do hamowania niepożądanych zachowań, ale też chodzenie na smyczy, pozostawanie na 'siad' i 'waruj', ale do tego jeszcze nie doszliśmy... :oops:
  16. [quote name='Wojenka']Ostatnio ukochaną zabawką Maki jest właśnie plastykowa kula do której wsypuje się żarcie. Dlatego też daję jej się nią bawić tylko pod kontrolą,średnio raz na tydzień przez 10 minut-inaczej pikawa by jej siadła-tak się emocjonuje...:roll:[/quote] Szaulec też taką ma - już drugą. Pierwszą po kilku minutach zabawy pozbawił w ogóle tej części, która ma regulowany otwór do wsypywania ( i wysypywania się) karmy, a przy tej drugiej już bardziej go pilnuję, ale i tak potrafi tak zahaczyć zębami o otwór, że otwiera go na maxa i wszystko ze środka wypada:mad: . A ja właśnie kupując miałam nadzieję na szaleńczą zabawę ... i guzik. :angryy: Przed chwilą ćwiczyliśmy z dyskami Fishera - zgodnie z instrukcją w załączonej broszurce. Był to tzw. Trening Podstawowy - nauka nie podejmowania z ziemi (kiełbasy, bardzo smacznej zresztą :lol: ) dopóki nie powiem "weź", a jak bez "weź" - to spadają dyski. Początek miał być taki, że kładę psu kiełbaskę, mówię "weź", on bierze i OK. No, to nam nawet wyszło. :evil_lol: Potem miałam udawać, że kładę kiełbasę, ale nie mówiąc "weź" i pies miał oczywiście od razu na nią ruszyć (tzn. na miejsce na podłodze, gdzie przed chwilą były kiełbasy ze słowem "weź"), a ja miałam zabrzęczeć dyskami i następnie rzucić je obok miejsca gdzie przedtem kładłam kiełbasę (jak jeszcze raz napiszę słowo "kiełbasa" to chyba oszaleję :diabloti: ) - wszystko poszło zgodnie z planem, pies ruszył po markowany kąsek, ja zabrzęczałam, rzuciłam, pies zwiał jakby mu ktoś na ogon nadepnął i schował się za fotelem. Zawołałam, kazałam zrobić "siad" i dałam tą markowaną kiełbasę, po czym znowu położyłam kawałek na podłodze, ale nie zdążyłam nawet powiedzieć "weź"... bo pies już był za fotelem :crazyeye: . I tak już mu na razie zostało - ja kładę tę WĘDLINĘ, a on wieje za fotel.:placz: Czy aby na pewno o to chodziło? Jedno pewne - dyski na razie dobrze go odstraszają od podejmowania niepożądanych czynności, ale czy nie jest tak, że on się teraz po prostu boi ... kiełbasy? :crazyeye:
  17. Czarne są mocniejsze - tyle wiem, chociaż nigdy na żywo ich nie widziałam. :shake: A serdeli na tej liście ras w ogóle nie ma ... Pod jaką inną można nasze psy "podciągnąć"?
  18. [quote name='Kardusia'][B]Anisha[/B] - na jakim etapie jest Twoje zamówienie trymerów ? Pisz - bo jak nie to pomożemy :roll:.[/quote] Jest na etapie zadowalającym, bo na razie zamówiłam jedynie trymer sztuk jeden (zółtego Strippera, co pewnie nikogo nie zdziwi :lol: ) ze względu na VAT i cło. Jeden trymer za $ 23 + $ 6,50 za przesyłkę moim zdaniem akurat się mieści w 22 euro, a za tyle można kupić bez cła. Chociaż nie sprawdzałam po ile dokładnie są teraz euro i dolary... :hmmmm: Mam nadzieję, że się zmieszczę. :roll: Napisali mi już, że poszło i powinno dojść w 5-8 dni roboczych - zobaczymy... Przeliczyłam dolce na euro i wyszło (według WP), że 29,5 dolara to 22,[COLOR=red][B]23[/B] [/COLOR][COLOR=black]euro. Eee, no zróbcie coś! :placz: Nie chcę płacić 1/3 ceny więcej przez głupie 23 centy! :angryy: :wallbash: Nie umiecie podnieść wartości euro na parę dni, pliiiiz??? :flaming: [/COLOR]
  19. [B]Kardusiu,[/B] w tym pierwszym linku ja w ogóle nie widzę żadnego Konga, natomiast ten drugi to "flyer", czyli się nim rzuca, a nie napycha smakolami - [B]INA[/B] chyba chciała taki do napychania, zwłaszcza, że pisała o rozmiarze L i 10 cm. Ja też o czymś takim myślę, ale zaczekam na opinię INY, albo raczej Vigusia (ustami, lub raczej rączkami INY), bo ta będzie bardziej miarodajna. :lol:
  20. [quote name='Martini***']Przeczytałam historię bulika i strach mnie obleciał...czy właściciel mówił kiedy zaczęły się te problemy ?? [/quote] [B]Martini - [/B]Najogólniej rzecz biorąc zaczęły się "od początku", ale nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie co to znaczy. Wiem tyle, że warczał jak coś mu się nie podobało (np.inny pies przy jego misce) już w pierwszym dniu pobytu w nowym domu i podgryzał też od początku, ale nie wiem na ile "po szczeniacku", a na ile celowo i złośliwie. Podejrzewam, że podgryzał na oba te sposoby, ale właściciele początkowo niekoniecznie musieli zdawać sobie z tego sprawę... [B]INA [/B]- Weszłam na "czym bawią się wasze terriery" i widziałam, że Ty o zakupie Konga myślałaś już w marcu 2005, czyli prawie dwa lata temu! :crazyeye: :lol: Nie ma co, szybko podejmujesz decyzje! :evil_lol: :eviltong: :cool3: Zamówiłaś go w końcu? :lol:
  21. Acha! :lol: No to niespodzianka nie jest już wprawdzie niespodzianką, ale i tak fajnie! :multi: Pytaj, [B]Zach[/B], pytaj! :loveu:
  22. [quote name='zachraniarka']Ja jak tylko mogę to wybieram wersję wymiotową.. Odpada mi wtedy ryzyko, że np spadnę z łóżka, potknę się o próg, wypadnę z okna.. Korzystanie z domków jest wysoce ryzykowne ;) :lol:[/quote] Ale za to możesz potknąć się o śledzia, albo o linkę od śledzia - ja to robię notorycznie, jeśli tylko jest jakiś namiot w promieniu paru metrów ode mnie... :diabloti: Pamiętanie o rozciągniętych nisko nad ziemią sznurkach przekracza chyba możliwości mojego umysłu... :placz::evil_lol: [quote name='INA']Czekam na tę niespdzianke,..:cool3: ????[/quote] Ja też czekam... :cool3:
  23. [quote name='coztego'][B]Anisha[/B], efekt i tak będzie piorunujący :lol:[/quote] Tak myślisz? :roll: Dzięki, dobra kobieto, za te pokrzepiające słowa... :loveu: Tylko co to za Boże Narodzenie kiedy za oknem wszystko czarne i ponure? :mad: Kicha totalna...
  24. [quote name='Kardusia']Dolka już szaleje na śniegu :Dog_run:...[/quote] Tradycyjnie... zazdraszczam :lol: . U nas śniegu nie było, nie ma i wątpię, czy na święta będzie. :-( A tak czekałam, żeby zobaczyć jak szczeniak bryka po swoim pierwszym śniegu... Jak tak dalej pójdzie, zobaczę dopiero dorosłe psisko. :-(
  25. [quote name='Jura']Mam nadzieję, że w ten weekend Zach i Flaire wybadały teren.[/quote] Oj, obawiam się, że na to czasu nie miały... :shake: A jakie są Wasze opinie o wspomnianym przeze mnie Celniku? (link parę postów wyżej) Bo jeśli się nie podoba to nawet nie ma po co jechać tam na rekonesans...
×
×
  • Create New...