-
Posts
419 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AgaZ
-
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Też myśleliśmy o nowotworze,ale lekarz twierdzi,że to mało możliwe z jednej strony wylew,który uszkodził mózg,a z drugiej nowotwór (trochę dużo jak na jeden mózg). Na razie bez zmian,dziecko we mgle,otępiała ,przestraszona boksereczka.może jutro jakiś przełom.... Tak czy inaczej w sobotę pójdę do weta niech ją obejrzy. Pozdrawiam -
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Odp do Jeleń Nie zrozumieliśmy się w kwestii cierplwości i nauki życia z padaczką.Od 1.06 uczyłam się z nią żyć,pies zmieniał się w oczach,ale był w tym i tak kochany i najkochańszy.Moglibysmy rozmawiać o akceptacji własnego psa,gdyby nie nastąpiło POGORSZENIE choroby.Od poniedziałku nie ma kontaktu z Wegą,jakby z każdym dniem jest coraz gorzej.Pies leży,śpi,nie chce wychodzić z domu,nie je,rzadko pije,nie wie gdzie ma się udać gdy ktos ją woła itd itp Więc proszę nie mów mi ,że mam się z tym uczyć żyć......i nie z mojej czy nie mojej wygody tu ONA liczy się najbardziej,a póki co,ona WEGETUJE.Wega wegetuje brrrr Wegetujący pies - to sadyzm. Ja niczego nie przesądzam,ja ciągle daję losowi szanse,ja ciągle wierzę,że Wega nie ma trwałych zmian w mózgu,ja ciągle czekam na wycieczkę do lasu ,ja czekam na NIĄ! Wega ma paskudną padaczkę,rzadko tak szybko postępującą,ludzie czasami latami leczą psy i taki stan jak ma Wega przychodzi po latach,a tu nawet nie pół roku.Zmiana lekarza na nic tu się nie zda,sąsiedzi poszli to nielicznego ,albo jedynego neurologa w Poznaniu i na nic tu się zdają autorytety.Na padaczkę jest parę leków,które kolejno odpadają.każdy lekarz ma ten sam wachlarz lekarstw.Moi weci wyciągnęli Wegę z :nużeńca,gronkowca,zapalenia jelit,zapalenia żołądka,z tężyczki poprodowej,zatrucia wydzieliną z dróg rodnych,WYLEWU i z paru innych o których nie pamiętam.Nie mam podstaw liczyć,że gdzieś ktoś bardziej się przyłoży czytaj znajdzie cudowny lek. Bardzo,naprawdę bardzo mi przykro z powodu śmierci Twojego boksia,to naprawdę starszne przeżycie dla całej rodziny,to takie niesprawiedliwe,że psowate tak krótko żyją.W moim domu pewnie też zapanuje taka atmosfera,że długo,długo będziemy dochodzić do siebie,jedyna szansa w tym ,że Wega ulega przedawkowaniu Luminalu,który jej z powrotem od dziś zmniejszam.Bo jeśli to nie lek ją otumania to ...... Pozdrawiam -
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciągle jest źle.Zachwiana równowaga,zaburzenia świadomości,trudność ze zlokalizowaniem miski z wodą.Ludzi w takim stanie określa się mianem wariatów.Ona jest jak dziecko we mgle,obłąkana. Leży,śpi,trzęsie się.Jest chora poważnie chora.Wychodzenie po stanie padaczkowym zabrało 2 miesiące temu parę dni.Może i tym razem....To moja nadzieja,bo w obecnym stanie utrzymywanie psa przy życiu jest niehumanitarne,ona musi dojść do siebie!!!!!Spacery to koszmar,ona się boi,nie za bardzo wie,bo co łazimy po trawie. Dziękuję dziewczyny za wsparcie i dobre słowo,cieszę się ,że dzięki Aganiok trafiłam tu i znalazłam tak wspaniałe osoby jak ona sama,ludzi o wielkim sercu dla naszych czworonożnych przyjaciół.Już dawno tu powinnam trafić...Szkoda,że poczatek tej znajomości przypadł na taki dramatyczny moment,no cóż.... Aganiok mam prośbę jeśli masz jeszcze zdjęcie beztroskiej Wegi wklej je proszę (ja ciągle niekumata). Buziaczki dziewczyny,może jak się jutro odezwę napiszę w końcu coś dobrego. -
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W ciągu doby niedziela+poniedziałek stan podaczkowy pełną parą SIEDEM ATAKÓW!!!Koszmar.Zarwana nocka,pies pijany,rozbijający sie o meble,pobudzony do granic mozliwości.Trzy 5 relanium nie wyciszyły,połowa Luminalu na nic.Pobudzenie psa wskazywało na następny i następny atak. Poniedziałek rano jedziemy do weta ryczę,wyję,bo boję się usłyszeć ,ze to juz koniec.Na szczęście nadzieja na podanie domięśniowo Sedalinu na uspokojenie, na SEN,podpisanie zgody na podanie tego leku budzi grozę,ale nie mam wyjścia.Wet mówi,że ludzie przywożący psy w takim stanie sami proszą o uśpienie - ja ciagle walczę ,robię się w tym coraz silniejsza,coraz mocniej nastawiona na tę walkę.Mówię lekarzowi,że odpowiedzialność za ŻYCIE Wegi zostawiam w jego rękach to on podejmie tę najtrudniejszą decyzję - ja mu do końca ufam.Od 9 lat. Przywozimy do domu psa w głębokim śnie,czuwam przy niej ,bo w końcu po podaniu sedalinu wszystko może się wydarzyć...Ona śpi,przykrywam kocem,trzęsie się,drugi koc błogo otula tę walczącą o zycie moją psią przyjaciółkę. Snem mocnym ,snem na wagę złota śpi do 1 w nocy.Ja idę spać o 22 skonana poprzednia nocą,niestety bez relanium sen nie nadchodzi.O 1 zrywamy się ona jest głodna,je, znosimy ją na trawkę.Chwieje się ,kiwa,ale ciut lepiej .Wracamy głaszczę łepek zasypia,za dwie godz pobudka panienka chce pić.Znów śpimy,po drodze jeszcze jakaś pobudka,ale jest spokojnie. I tak rano 1/2 luminalu + 1/2 Dipromalu i cóż....za wcześnie na ocenę sytuacji... Zaburzenie równowagi i świadomości,strach na spacerach, wszystkiego się boi,wołam ja do kuchni ona nie wie ,w którą stronę się udać... Pamiętam ,że 2 miesiące temu wychodzenie ze stanu padaczkowego też zabrało parę dni,więc może i tym razem wyjdzie,może nie ma jakiś trwałych zmian mózgowych,może to minie. Walczę,bo nie chcę zmarnować choćby jednej szansy,walczę,bo 9 lat temu zdecydowałam się na dobre i złe,walczę,bo bez tej walki byłabym nikim. Niestety z przyczyn niezależnych,tych wyższych to ostatnia SZANSA,bo cierpienie musi mieć sens,a jeśli cierpienie ma ciągnąć następne i następne ,wyniszczać bezpardonowo mózg to juz nie ma sensu. Myślę,że wyjdzie z tego teraz ,ale.....do następnego razu,bo padaczka nie chce nas opuścić,ciągle jak potwór staje w naszych głowach i sercach. Przykra ta starość,można spojrzeć refleksyjnie na swoją własną,można uświadomić sobie co każdego czeka.Żyjemy dla pięknych chwil i dla schorowanej starości,echhhh losie! Pozdrawiam -
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Luminal mogę wyrzucic do śmieci,na szczęście nadzieja umiera ostatnia, tej jeszcze nie wyrzucam.ciągle wierzę ,ciągle mam nadzieję,że znajdziemy cudowny lek...Jutro jadę do weta,bo dzisiejszej doby mamy 3 ataki na koncie (przed chwilą ostatni) wiedziałam ,że nadejdzie, to było widać.Biedaczka ledwo się utrzymuje na nogach, jeszcze jeden atak i tak jak przed 2 miesiącami straci orientację:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Dziękuję Ci Aga za dobre słowo,wiem przez co przeszłaś,jeszcze parę miesięcy temu nie umiałabym sobie tego wyobrazić... Ile jeszcze nerwowych nocy przede mną? Ile jeszcze nocy będę spała nasłu****ąc każdego niepokojącego dźwięku,jakiś horror. Boję się jutro wizyty u weta,że rozłoży bezradnie ręce a wtedy jak ja spojrzę w te brązowe,ufne oczy???/:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Nieeeee!!!1 jeszcze coś ,jeszcze musi byc jakiś lek,tylko teraz naprawdę nie mogę z żalu jak patrzę na jej zachwianą równowagę...echhhh idę ryczeć -
Niestety stało się najgorsze po raz drugi przechodzimy przez stan padaczkowy.Sobota atak ,niedziela 2x atak.Zwiększona dawka Luminalu doraźno nie pomogła.Może musiałaby dostawać zawsze połowkę Luminalu 2x dziennie (100mg). Już tracę nadzieję,ile nam jeszcze leków zostało???Pies jest juz starsznie osłabiony (za dużo ataków w krótkim czasie).Zmiany na mózgu tez są juz u niej widoczne.To zupełnie inny pies... Jest ciężko,ca za zioła podajesz? NIENAWIDZĘ PADACZKI
-
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Myślałam,że juz gorzej nie będzie a jednak ....druga w nocy atak,15-sta atak.zalana sofa!!! Kuźwa ja juz tego nie wytrzymam.Dzwonię do weta i czuję ,że on juz sam nic nie wie,to jakaś paranoja,podać 1/3 Luminalu no i zobaczymy.Co kuźwa zobaczymy,czy psa znów zatelepie i będą nieodwracalne zmiany na mózgu i wychodzenie z tego stanu zajmie jej parę dni.... Tu trzeba działać,trzeba zmieniać leki ,ja osobiście byłabym za zwiększeniem dawki Luminalu do połowy,dlaczego mi nie pozwalają... Co ja mam robić?Wczoraj wieczorem oglądałam na Discovery program o padaczce co prawda u ludzi,jeden chłopak nie wyszedł juz żywy z ataku,bardzo rzadko,ale to się zdarza.Jak długo mamy walczyć?jest coraz gorzej. NIENAWIDZĘ PADACZKI -
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest źle i to bardzo źle,czuję,że zostaje nam mało czasu...Wczoraj atak dziś atak.Dipromal podawany 40 dni i ataki co tydzień ,a dziś dzień po dniu.Nie mam nadzieji na Dipromal z luminalem.Co nam zostaje?Ile jeszcze leków zostało? Nigdy juz nie będę miała psa,zostanie na zawsze trauma padaczki.Boże jak to wszystko wytrzymać i jestem z tym sama,zupełnie sama,nie czuję od najblizszych wsparcia,ciężko.... -
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
AgaZ replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny czy już macie domki dla wszystkich dzieciaczków?Jakby co to mój kolega jest zainteresowany chłopczykiem... -
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hej dziewczyny, u nas dziś dobrze,bo ostatni atak w sobotę,czwarta rano pobudka,biedaczkę strasznie chwyciło i przygryzła po raz pierwszy język,cholera będę jej cos wkładać do buziaczka.Zaraz po ataku chwila drzemki i zaczyna chodzenie,łazi w tą i z powrotem ,pazury po płytkach kuchnia-korytarz,okropność,na szczęście tylko ja nie mogłam spać,reszta rodziny spi snem sprawiedliwego. Dlatego dziś dobrze,bo po ataku jestem rozwalona,strasznie to przeżywam,po paru dniach dochodzę do siebie,do następnego razu. Reasumując kombinacja luminal-dipromal ,na razie bez cudów - na tydzień atak.No i jak zwykle tu z psychicznym wsparciem przychodzą weci:dipromal musi osiągnąć nasycenie w organiźmie,trzeba mu dać miesiąc czasu,no dobra to jest nadzieja... No i tak jakoś przepękujemy,dziwne to życie zrobiło się z tą padaczką,ciągłe napięcie,pies z padaczką jest na pewno dla silnych i kochających psy ludzi,wszystko się u nas zmieniło echhhhhh. Pozdrawiam -
Moja 9-letnia bokserka ma padaczkę,napisałam o tym na forum boksera .Na poczatku kiedy ataki były rzadkie nie wchodziłam z lekami. I tak Mizodin odpada-pies tłukł się o meble,nie mógł chodzić,nie mógł funkcjonować,nie mogę tego leku podawać. Luminal w 1/3 tabl 2x dziennie działał cudownie przez 5 tyg - niestety po 3 atak do Luminalu dołączył Dipromal 2x dzien 1/2 tabl I to niestety starczyło na 8 dni.przed chwilą miała atak,nogi jak z waty ,spadła ze sofy.Chce mie się wyć,przed atakiem zwykle podejrzanie chce się bawić ,teraz już wiem,że gdy robi się zbyt rozrywkowa będzie atak. Nie wiem co dalej, jutro wet,zobaczymy co powie....echhhh ciężko
-
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Minął tydzień i jeden dzień i znów atak!Kombinacja Dipromalu z luminalem na długo nie starczyła....Przed chwila taka, biedaczka nie może utrzymać się na nogach,juz nie wiem co o tym myśleć,na pewno smuuuutek -
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety życie nie rozpiszcza,upiór,potwór powrócił.5 tyg spokoju - atak-10 dni atak-na następny dzień po zwiększeniu dawki Luminalu ATAK!!!! Wyłam w nocy:placz::placz::placz:! Dwa dni pod rząd pranie kołder (dobrze ,że jest słońce),pościeli,kocy,łóżka.wstałam z łóżka i wyszło ze mnie zło....byłam zła na świat, na padaczkę ,byłam zła na Wegę!!!!:oops: Opamiętałam się,spojrzalam w te brązowe ,pełne miłości oczy i juz wiedziałam,że będę walczyć....do upadłego!!!!Dopóki ona nie cierpi zniosę wszystko.Dalismy jej kawał dobrego życia- dlaczego nas to spotkało????Przeciez zawsze była dla nas taka ważna,jak dzieci, członek rodziny.Drugi mój pies,który na miłość odpowiada ufnością i bezwarunkową miłością,tylko.Ten nasz kontakt, to zrozumienie się bez słów....szkoda gadać,wiecie o co chodzi. Dwójka dzieci i ten ocean miłości,który jest dla NIEJ.ostatnio słyszalam zarzuty,ze ją męczę,że po co walczę.Wet powiedział,że ona się nie męczy,to ja się męczę,ale ja to wszystko zniosę,dopóki jej jest dobrze!!! Pieprze te posikane kołdry - dam radę!Muszę.Teraz mam sprawdzian z miłości do psów,zawsze były mi szczególnie bliskie.... Widzę u niej delikatne zmiany w mózgu,to niej jej wina,uczę sie z tym żyć,ale ciągle mamy ta szczególną więź,co tu oszukiwać...która NAS tylko łączy.Nie ciszy się z powrotów reszty rodziny jak kiedyś,na mnie ciągle tak samo się cieszy.smutne,ale po atakach ona wie,z kim ją łączy największa miłość z człowiekiem. Po wizycie u weta nadzieja na kombinację Luminalu z niestety psychotropem DIPROMAL.Wierzę,że się uda ,musi do cholery! Sorry ,że się tak rozpisalam,ale gdzie jak gdzie,wiem,że na tym forum mnie zrozumiecie Pozdrawiam życzliwych -
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki dziewczyny za dobre słowo:loveu:,oby rzeczywiście 5 tyg było standardem.Wkleiłabym zdjęcie Weguni,ale mało biegła w tym jestem... Pozdrawiam serdecznie -
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aganioczku,byłam dwa dni po rząd u weta na zastrzykach (oni nazywają je na regeneracje szarych komór czy cos w tym rodzaju) ogólnie na dokrwienie mózgu. powiedzieli,że 5 tyg spokoju to i tak mistrzostwo świata.Słowem pocieszyli.Dalej Luminal, w takiej samej dawce, bo jednak służy. Wega ma sie dobrze,w sobotę była na grzybkach...... Pozdrawiam pa P.S. Fajnie,że juz jesteś! -
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety,żeby nie było za pięknie Wega miała dziś atak.5 tyg spokoju i upiór powrócił.Cholera tak sie cieszyłam.Wracam do domu ,a tu wita mnie nieprzytomny wzrok suńci, weszłam sekundę po wszystkim... No nic zobaczymy co dalej, czy ten atak to sporadyczność czy początek innego leczenia, czas pokaże. Trzymajcie kciuki:placz::placz::placz: -
Jasne,że wszystkie boksery zachowują się jakby miały ADHD (nie wpadłam na to do tej pory hihi). Każdy właściciel boksera to przerabiał...u nas był dziki pęd na każde dziecko z piłką, dziki pęd na każdego osobnika zjeżdzającego z górki na sankach - nie byłam w stanie zapanować nad własnym psem,dziki pęd na każde psowate stworzenie, uwielbiała Barbi ( tzn obgryzała im konsekwentnie dłonie i stopy), potrafiła poczęstować się ciastem na stole kiedy szłam zrobić kawę, w wieku 5 lat zjadła pilota, no a nie daj Boże w jeziorze czy morzu jak się na kogoś uparła to za nim pływała i próbowała wejść na niego niczym wyspę. Podczas mojej nieobecnosci postanowiła zjeśc sobie puder-zasypkę dla niemowląt , gdy weszłam do domu zastałam pokój w białym pyle, wszystko białe i szczęśliwa sunieczka również biała. książkę można napisać...no i oczywiście do roku zlewała mnie na spacerach komisyjnie , trzeba było niezłych forteli używać,aby przywołać 'latawicę" Pozdrawiam, będzie dobrze
-
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciągle jest fantastycznie ( odpukać) 3 tyg bez ataku, luminal pewnie działa....HURRA -
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzięki dziwczyny za odpowiedzi.Z moja psiną na razie jest dobrze, do następnych ataków niestety.Tydzień temu myślałam,że będę się z nią żegnać, ale jest i ma się dobrze.trochę jakby zmieniona, albo ja wyczulona pozdrawiam pa