-
Posts
1480 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by seramarias
-
Spokojnie helli , moja wtedy jeszcze 70 + babcia śmigała z psem z 4 piętra te 3-4 razy dziennie plus dodatkowe wyjście do sklepu. Wydaje mi się, że nawet przy końcówce swojego życia psiak był noszony, no, ale mistrzem wagi ciężkiej to on nie był ;) Powiem nawet, że dopóki babcia miała psiaka funkcjonowała dużo lepiej niż kiedy odszedł. Wtedy przestała mieć motywację do wychodzenia na dwór, spotkań na ławce z sąsiadami... No, ale wiadomo, że własną kondycją, stan zdrowia, wielkość i wagę pieska trzeba bardzo dokładnie przemyśleć w tej sytuacji ;)
-
Może on ma jakieś zmiany w głowie, jakiś guz czy co...Czy był diagnozowany pod względem problemow zdrowotnych wpływających na zachowanie?
-
Przyznam szczerze, że mi ugryzienie ojca chłopaka umknęło. Cały czas zastanawia mnie i nie jestem w stanie ogarnąć dlaczego, kiedy mieszkał z tym chłopakiem to był inny, nie atakował go, a teraz gdzie by nie był to wychodzi z niego agresor, dlaczego teraz nie potrafi nawiązać normalnych relacji z człowiekiem tylko atakuje, kiedy wcześniej był w stanie się opanować.
-
Chyba dla Tofika to już będzie tymczas ostatniej szansy więc mam nadzieję, że uda się naprostować jego agresywne zapędy. W sumie to tak myślę, że szkoda, że nie trafił przez ten czas zmian miejsca pobytu pod opiekę mężczyzny. On miał poprawne relację z opiekunem z teho co pamiętam, nie wykazał też agresji w stosunku do syna guccio, może ma awersję do kobiet i byłby zupełnie inny gdyby trafił w męskie ręce. Kto to może wiedzieć co w tym łepku siedzi :( Nie ma co gdybać zobaczymy co czas pokaże. Troszkę tylko się martwię o dziadeczki u Moli@.
-
Miejmy nadzieję, że to poważna rezerwacja i sunia niedługo wyjedzie.
-
O matko jaka bida :( Jest cień szans, że ktoś ją zabierze?
-
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
seramarias replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Nie wiem co napisać, straszne jak bardzo niekompetentni bywają weci. Na szczęście rodzinka już bezpieczna. Dzielna z Ciebie kobitka Jagga, tyle problemów i szczylków ogarnąć + pozostałe tymczasy i własne stado. -
Wiadomo pies stworzenie społeczne, lepiej mu w psim stadzie niż samemu zwłaszcza jak od szczeniaka przyzwyczajony do takich warunków. To chyba taki plus i zarazem minus domków tymczasowych, hotelików, bo psiakom jest dobrze w grupie biegać swobodnie po ogrodzie, ale przyzwyczajają się do innego życia niż większość z nich w przyszłości czeka i bywa, że jest ból potem, bo kolegów nie ma, bo ruch uliczny, głośno, strasznie i jeszcze smycz zakładają :( . Ale z tego co pamiętam sunia jest rezolutna z jajem, trzeba być dobrej myśli, że szybko się odnajdzie w nowej sytuacji i ludzkie stado okaże się równie atrakcyjne co psie. Oby tylko ludzie zdawali sobie sprawę, że posiadanie psa w bloku to nie tylko szybki spacer za potrzebą, a w mieszkaniu pies nie zamienia się w pluszaka...
-
Ale mieszkanie w mieście nie wyklucza całkowicie wolności ;) Może nie będzie to ciągłe dzikie ganianie po ogrodzie, ale zawsze można zrobić wypad za miasto, powariować na psim wybiegu, może są w pobliżu jakieś bezpieczne zielone tereny gdzie za jakiś czas będzie mogła biegać luzem. Do tego na spacerach będzie spotykać wielu kumpli, nowe zapachy itp. Życie psa w mieście też może być fajne jeśli ma się fajnych ludzi, którzy dbają o to, żeby spacer był atrakcyjny.
-
Kiyoshi ja to bym się porządnie zastanowiła, czy te umowy kopiować i przekazać tej Pani. Tam są dane dot. osób adoptujących, jeśli nie masz ich zgody na udostępnianie tych danych to dość ryzykowne w związku z RODO. Tak przynajmniej mi się wydaje, myślę, że warto przemyśleć tą kwestię, żebyś sobie dodatkowych kłopotów nie narobiła.