Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. [quote name='Ewa i flatki']Poproszę nr konta, wpłacę 20 zeta, ziarnko do ziarnka ...[/QUOTE] ewa, niezłe ziarnko ;) bardzo, bardzo dziękujemy :loveu:
  2. [quote name='edek']Ja jestem po rozmowie z tz i my nie chcemy zwrotu za transport. Tz kazał się skupić na zbieraniu funduszy na konsultację i operację.[/QUOTE] edek, podziękuj tż'owi... obawiam się, że mój nie będzie tak łaskawy; nie dlatego, że nie ma serca...; wiecie jak jest...
  3. dzięki black_dorian :) powiedzieć, że jesteś błyskawiczna to zbyt mało :) tusia teraz śpi; byliśmy dzis na spacerku, mała 3/4 "przespacerowała" za moją pazuchą, bo było zimno; teraz tylko wychodzimy przed dom na szybkie siku i zmykamy z powrotem; wydaje mi się, że całkiem doszła już do siebie po zabiegu, cały dzień biega bez klosza, ale na noc jej założę; na kuchence parkocze golonka z indyka na śniadanko, indyk jest podobno zdrowszy niż kurczak; mam nadzieję, że tusi zasmakuje; pierś z kurczaka jest taka sucha i nudna na dłuższą metę... w piątek jedziemy na zdjęcie szwów, a na środę umówię wizytę u dra janickiego; nie ma na co czekać...
  4. [quote name='black_dorian']Hej :) jestem na zaproszenie, poproszę o numer konta - prześlę parę groszy Chomiczkowi :)[/QUOTE] [quote name='Elza22']Ciężko będzie zebrać taką kwotę... na tą chwilę nie wspomogę finansowo bo nie wiem ile będzie mnie kosztował mój nowy tymczas[/QUOTE] [quote name='Poker']Miłaam wpłacić 2 dychy ,ale wpłacę 3 dyszki.[/QUOTE] [quote name='arim']podeślę ,ale tak w połowie lutego jakiś grosik (20zł)[/QUOTE] [quote name='katarzyna09']Jeszcze jedna dyszka poleci ode mnie.[/QUOTE] dziewczyny jesteście naprawdę kochane - bardzo dziękuję :kiss_2::kiss_2::kiss_2: elza22 - takie życie; coraz ciężej z gotówką; ja już tylko bazarki robię jak trzeba pomóc i to najczęściej nie ze swoich fantów, bo już prawie nic nie mam... teraz zaczęłam zbierać w pracy; dziewczyny mi przynoszą książki i różne gadżety, tż porobi mi zdjęcia i wystawię bazar; jeśli będzie co sprzedawać to uzbieramy tyle ile będzie trzeba; nie takie pieniądze zbierałam najpierw na frodzia okruszka, a potem na onka kanisa; jestem dobrej myśli; jeśli trzeba będzie naprawiać nogę (oby) koszty mogą sięgnąć 1500 zł albo i więcej, ale i to się uzbiera; nie mamy wyjścia ;) zaraz prześlę nr rachunku; jeszcze raz bardzo dziękuję w imieniu tusieńki :loveu:
  5. [quote name='anica']Witam ciepło:loveu: jestem na zaproszenie edek:loveu:... niestety w tej chwili jestem zadeklarowana na maksa, na jamniczym dramat też!... jak zwykle chyba zimą!?.... ale pomysł asiniab jest dobry:lol:... gdyby któraś ciocia zrobiła bazarek?... to mogę przysłać trochę fantów:roll:!... tak .... na szybko myślę.... lecę na początek, zapoznać się z sunią.........[/QUOTE] czy ktoś mógłby zrobic bazarek z fantami od anica? ja zbieram w firmie różne rzeczy i zrobie bazar, ale dwóch na raz nie mam możliwości poprowadzić; poległabym na starcie - za mało czasu, zbyt kiepski internet w domu; uczciwie oceniam swoje możliwości... :roll: anica, a może zrobiłabyś zdjęcia przedmiotów i komuś przesłała? byłoby taniej i praktyczniej bo pewnie nie wszystko sie sprzedam i nie wiadomo co potem z tym zrobic, a szkoda pieniędzy na takie przesyłanie w tę i z powrotem...
  6. ja tez dziękuję za odwiedziny :) znalazłam jeszcze w telefonie zdjęcie z podróży pociągiem (na sterylizację): [IMG]http://i46.tinypic.com/2rgi5j7.jpg[/IMG]
  7. całkowite koszty sterylizacji i czyszczenia ząbków wyniosły 237 złotych; ubranko - 20,00 czyszczenie - 30,00 czyli wychodzi za sterylizację - 187,00 zł i tę kwotę zwróci nam na szczęscie fundusz sterylizacyjny; jeszcze nie mam rachunku, ale jak tylko będę miała (prawdopodobnie na początku przyszłego tygodnia) to się rozliczę z funduszem;
  8. dziekuję cioteczki, że zaglądacie :) arim - podeślę w takim razie numer rachunku na pw - dzięki :kiss_2:
  9. tusia już wysterylizowana też u dr marzeny :) jak tylko dostanę fakturę to zaraz wyślę razem z załącznikiem; dziękujemy za pomoc :Rose: [IMG]http://i49.tinypic.com/14av8eq.jpg[/IMG]
  10. tak, na pewno przy okazji wizyty powiem i o oczkach i o kasłaniu; tran to mogę jej zacząć podawac w każdej chwili, bo moim psom daję; dla tych małych pcheł jedna kapsułka co 2 -3 dni; jeśli lekarz pierwszego kontaktu powie, że mu sie oczy tusiowe nie podobają, to pojedziemy do do kulisty na powstańców śląskich; a ikowy nochal, no cóż, ika jest po prostu stuprocentowo ruda; taka typowa ruda małpa, również z charakteru; strasznie ją kocham; do dziś nie mogę uwierzyć jakim cudem przeżyła dwa tygodnie w schronisku... wydawała mi się strasznie mała, dopóki nie przyjechała do nas tusia ;)
  11. tak teraz sobie patrzę na poniższe zdjęcie - ikusi też wyszły takie dziwne oczy, a jest młodziutka i nie ma z oczkami problemu, więc może to tylko kwestia flesza? [IMG]http://i49.tinypic.com/w9jkuu.jpg[/IMG]
  12. dziękuje wszystkim za odwiedziny (a edkowi za wysłanie zaproszeń :)) te oczka wyglądaja tak kiepsko tylko na tym jednym zdjęciu, może to kwestia kąta światła, ale bezwzględnie trzeba to będzie sprawdzic przy najbliższej okazji; mała wychodzi na dwór bez klosza (je tez bez niego), ale w domu natychmiast rzuca sie do wygryzania brzucha więc kołnierz obowiązkowy; troszkę jej daję polizać, ale jak widzę, że zbliża się do szwu to niestety przerywam te ablucje; jakos za bardzo jej ten kołnierz nie przeszkadza, ale na pewno pełen komfort to to nie jest; do przyszłego piątku czyli do zdjęcia szwów będzie musiała wytrzymać; ja niestety jestem ostrożna jeśli chodzi o takie pooperacyjne klimaty i wolę przesadzić niż ryzykować; za dużo się nasłuchałam o wytrzewieniach po sterylizacji; zawsze była to wina człowieka i jego zaniedbanie; niestety zauważyłam zbyt lekkie podejście do tego tematu również wśród lekarzy; wg większości z nich po prostu "trzeba pilnować, żeby pies nie lizał rany"; ile zajmuje psim zębom złapanie końcówki szwu i pociągnięcie nie muszę chyba mówić; moim zdaniem jest to sprawa nie do upilnowania; chciałam kupić w lecznicy oprócz kubraczka jeszcze abażur, ale pani doktor powiedziała, że jak tak zacznę kupować to wyjdzie więcej niż sama operacja; dałam się odwieść od zakupu tylko dlatego, że byłam pewna, że gdzies w szafie leży kołnierz po rysiu; te kubraki też są do sforsowania; psi jęzor plus zęby i nieszczęście gotowe; tylko kołnierz daje jako taką gwarancję; niestety tusia zaczęła znowu chrychać i zasysać powietrze, smarknęła też dziś rano solidnie zaraz po wstaniu; antybiotyk brała 5 dni, tak jak zalecała pani doktor; można było i 7, ale była ta sterylizacja plus poprawa zdrowia, więc skończyłam na piątym dniu; chyba wybiorę się z mała w przyszły piątek do legionowa na zdjęcie szwów; tam w jednej z lecznic jest taka fajna pani doktor - może nam pomoże tez z tym przeziębieniem, bo do ząbek to mi sie już nie chce jechać - straszny kawał drogi; tak się zastanawiam - gdzie ona się tak zaziębiła skoro w poprzednim domu nie wychodziła na dwór... może ją wypuszczali na balkon? :cool3:
  13. a tu cię zaskoczę; tusia niezbyt lubi sie przytulac w takim sensie jak na przykład moje psy, ze daja sie całować po główkach i robic baranki; ona zawsze odwraca głowę; może jest nieśmiała, może nie lubi sie spoufalać z byle kim; ale z drugiej strony jest do przytulania stworzona - mięciutka, cieplutka, tłuściutka :) jak mój tż ją podniósł to powiedział "o rany jaka ona jest miękka!" i to jest faktycznie pierwsza myśl jak sie ją dotknie :)
  14. co mogę o swoich "ręcach" powiedzieć to chyba tylko tyle, że mam dobre chęci; niestety z doświadczenia wiem, że nie zawsze wszystko wychodzi jak trzeba; w każdym razie będę się bardzo starać; czuję, że spoczywa na mnie wielka odpowiedzialność za tego małego chomika;
  15. kurczę, tak patrze na to zdjęcie i zaczęłam się zastanawiać, czy tusia nie ma chorych oczek... czasem na zdjęciu, przy błysku flesza wychodzi cos, czego nie widać na codzień; tak było z jaskrą u frodzia; no nic, oczami zajmiemy się w następnej kolejności... :roll:
  16. [quote name='ewa gonzales']kakaduniu polecialo 16 zlociszkow:ylsuper::iloveyou::bye:ale poczta ciociuniu,wiec moze isc do 3 dni sciskuniam ogromnie:buzi:malizne i braciszkowo cudne[/QUOTE] :buzi:ciocia dziękuję w imieniu chomiczka :loveu: [quote name='Awit']Bardzo się cieszę, że wszystko dobrze. Uwielbiam zdjęcia suniek w kubraczkach po sterylkach, może to trochę nienormalne ale lubię ten widok:-) A co z tymi ząbkami, one przestaną się ruszać, czy będą się ruszały tylko nie będzie to przeszkadzało Tusi? Nie znam się na tym zupełnie.[/QUOTE] pani doktor powiedziała, że nie usuwała tych ząbków, bo jest szansa, że pomoże czyszczenie; i chwała bogu bo tusia byłaby nie tylko kulawa, ale jeszcze szczerbata; moja kolusia też miała słabe, chwiejące się ząbki, a po czyszczeniu i systematycznym smarowaniu meridolem sie ustabilizowały, więc może i tu się uda... kubraczek się wczoraj obsunął na chomikowy tyłeczek i nie dało się zrobić nic, żeby go odpowiednio zasznurować; tusia nie mogła się załatwić, do tego ta złamana nóżka się zaplątała w nogawkę, więc rozebrałam ją z niego i założyłam kołnierz po moim świętej pamięci rysiu; pasuje jak ulał, jest lekki, więc mała zasuwa w nim aż miło, a do brzucha sie nie dostanie; teraz wygląda tak: [IMG]http://i46.tinypic.com/2zyz8cz.jpg[/IMG] czy spodoba się w tej wersji cioci awitt? :)
  17. [quote name='Poker']Dajcie konto , z 2 dyszki dorzucę do Chomiczka :loveu:[/QUOTE] dzieki poker :kiss_2: - juz wysyłam konto
  18. chciałam powiedzieć, że uległam i wysłałam cioci gonzalesowej nr rachunku; i tylko dodam na swoje usprawiedliwienie, że ona tu tak ładnie napisała, a na pw to mi taki elaborat strzeliła z groźbami (na szczęście nie karalnymi ;)), ze wyjścia nie miałam po prostu :roll: ciocia - dziękuję bardzo w imieniu chomiczka :loveu::loveu::loveu:
  19. nie ewuniu; przepraszam, ale od ciebie nie wezmę ani grosza; wiem jaką ciężką masz sytuację i po nocach bym nie spała; jeśli chcesz pomóc to wpadaj na wątek, a jak zrobię bazarek to pomożesz w podrzucaniu - to będzie naprawdę bardzo dużo; nie gniewaj sie na mnie;
  20. mam jedno zdjęcie bo jej nie chciałam wczoraj męczyć: [IMG]http://i49.tinypic.com/14av8eq.jpg[/IMG] chomik zjadł dzis rano garstkę rozdrobnionej piersi z kurczaka :) na puszeczkę się wypiął ;)
  21. [quote name='DONnka']I co ? Jest szansa na pokrycie 100 % kosztów ze skarbonki sterylkowej ? Jeśli nie, to SKARPETA OWCZARKOWA dołoży te brakujące 50 % (najchętniej prosto do lecznicy) Dwukrotnie wspomogliśmy maluchy Zorki, to teraz kolej na mamusię ;) Trzymamy kciuki, żeby wszystko dobrze poszło :thumbs:[/QUOTE] donka - :kiss_2::kiss_2::kiss_2: ps. wyczaiłam, że to mtf zalesie proponowała zgłoszenie suni do sterylizacji - napisałam do niej pw; może sie uda;
  22. chomik (tak tusie niestety nazywamy z tżem ;)) czuje się dobrze, wczoraj już zamachał ogonkiem, ale nie chciał robić siku; zrobił dziś rano i dawaj na spacer, ale ponieważ jest bardzo zimno to wzięłam ja pod pachę i zaniosłam do domu; była niepocieszona... ma śliczne ubranko pooperacyjne, taki smieszny trykot rodem z sali gimnastycznej :evil_lol: jak ja sterylizowałam swoje suki to były zwykłe nieealastyczne, najszęściej zielone ubranka, a teraz takie cuda, nie wspomnę o kolorowych kołnierzach ;) mała ma wyczyszczone zęby, udało się to zrobić za jedyne 30 zł plus 20 za ubranko; nie wiem dokładnie ile w końcu sterylizacja, ale zakładam, że tak jak było uzgadniane czyli 180 zł; żadnego zęba nie trzeba było wyrywać, ale te z przodu sie ruszają; zacznę jej przemywać meridolem - powinno pomóc; przyszły wpłaty: [B]30,00 - ania shirley 10,00 - katarzyna09[/B] bardzo dziękujemy za pomoc :loveu: zaraz napiszę do moda, żeby przepisał na mnie drugi, trzeci i czwarty post wątku - będę w nich mogła umieszczać wszelkie aktualne informacje i rozliczenia; w drugim poście i tak jest skopiowany mój wpis, a w trzecim i czwartym nie ma żadnych treści, więc elzie nie powinno to zrobić różnicy;
  23. [quote name='Poker']Droga ta konsultacja,ale trudno, łapka najważniejsza. Da dziewczynka radę i na 3 łapkach po sterylce chodzić. Dobrze by było, gdyby miała szwy rozpuszczalne. Myślę ,że do zdjęcia łapki nie będzie potrzebne usypianie, bo to nie biodra. A jest na tyle mała ,że da radę utrzymać. Proponowałabym dawać jej jednak suchą karmę typu light, ma szansę szybciej schudnąć. Dlaczego ona ma siusiać na podkłady.Mam wrażenie ,że możliwość korzystania z nich opóźnia utrzymanie czystości.To tak u dzieci z pieluchami.[/QUOTE] tyle kosztuje u janickiego... jak sobie policzę ile z moimi zwierzakami wydałam pieniędzy na tanszych lekarzy, a i tak w końcu lądowałam u jakiegoś specjalisty (najczęściej najdroższego...) to już teraz od razu wolę zapłacić raz, a dobrze ;) ja bym jej chętnie zmieniła na jakiegoś suchego lighta, ale boję się, że ją bedzie bolał brzuszek; ona jest taka biedna z tym kupkaniem - nie może przyjąć odpowiedniej pozycji, tanóżka sie pod nia załamuje jak próbuje sie podeprzeć; pierś z kurczaka z ryżem, marchewką, siemieniem lnianym i olejem z pestek winogron musi jej wystarczyć; do tej pory jadła kurze żołądki, więc i tak ma urozmaicone; łątwo sie to robi - dam radę; ona i tak teraz dużo się rusza, spala to co zje - będzie dobrze; co do tych podkładów to sie zgadzam, że nie ułatwiają nauki czystości, ale ona przez kilka lat tak sie podobno załatwiała, więc dla jej dobra oraz dla dobra mojej podłogi niech dalej na nie sika, zwłaszcza, że boi się ciągle tej klapki w ścianie i nie może wyjśc za potrzebą, a my wychodzimy z domu na bardzo długo; tez mi się wydaje, że sedacja nie będzie ptrzebna, jakoś ją utrzymamy, najwyżej będę sobie przyświecać dłońmi po ciemku ;)
  24. morska popatrz po wpisach bo pamiętam, że ktos na początku deklarowal zgłoszenie suni do sterylkowej skarbonki
  25. to my trzymamy za kicię :kciuki: a jeszcze a propos pytania jak tusia poradzi sobie na trzech łapkach z rozprutym brzuchem - łapek tusia więcej jak trzech sprawnych nigdy raczej mieć nie będzie; konsultacja daje nadzieję, ale też jest potrzebna dla spokoju naszych sumień, natomiast liczę sie z koniecznością amputacji, a więc nie ma na co czekać ze sterylką; od łapki zakażenia nie będzie, nie ma zagrożenia życia z tej strony, natomiast ropomacicze, albo cieczka mogą sie trafić i wtedy wszystko się komplikuje... ona póki co dużo nie chodzi bo nie ma kondycji i jest gruba; może to paradoksalnie zadziałać na jej korzyść w gojeniu sie rany na brzuszku;
×
×
  • Create New...