Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. to pierwsze chyba da się zrobić ;) jeśli to poprawi atmosferę, to i drugie mamy z głowy :evil_lol:
  2. [quote name='IZMADO']Ja używam Flevox'u (z fipronilem) i póki co, jest w porządku. Pierwszy miesiąc za nami, drugi zaczynamy dzisiaj. Myślę, że na wakacje kupię Advantix - stąd też moje pytanie - można tak zmieniać preparat w trakcie sezonu? Ostatnio w jakimś sklepie z dużą ofertą preparatów przeciwkleszczowych pytałam się, czy można łączyć kropelki z obrożą i dostałam odpowiedź, że nie, bo często składniki w obu preparatach mogą się eliminować nawzajem i ani jedno, ani drugie nie zadziała. Wierzycie w to? [/QUOTE] moje cztery mają foresto, ale dwa jadą niedługo z nami na 2 tygodnie nad morze więc zdejmę obroże, zapakuję szczelnie w woreczki a psy będa tylko zakroplone; więc ja zmieniam preparat; uważam, że można, a nawet jest to wskazane bo one różnie działają i któryś może byc dla danego psa na danym terenie skuteczniejszy; co do tego eliminowania sie nawazajem przez preparaty to raczej nie wydaje mi się, bo są przecież dostępne krople (albo obroże - nie pamiętam) trzyskładnikowe; gdyby sie wzajemnie neutralizowały, produkcja tego nie miałaby sensu;
  3. zdjęć niestety nikt nie robił :shake: teraz widzę, że to była straszna głupota z naszej strony ;) a bogusik juz straszy pałą - atmosfera po prostu nie do wytrzymania na tym wątku :eviltong:
  4. a może wyślij te zdjęcia do mnie na [email]kakadu545@wp.pl[/email] bo ewa wyjechała i jakiś czas jej nie będzie... co do kojca to ocenicie w jakim jest stanie i wtedy podejmiecie decyzję;
  5. nie znam tych twoich kropli, ale przy mnie wetka dawała facetowi dwie pipety fiprexa dla onka i kazała podac obie na raz w sensie podwójnej dawki; na ulotce przeczytałam kiedyś, że nie ma skutków ubocznych od przedawkowania; sprawdź na ulotce tych swoich - na pewno jest o tym wzmianka;
  6. dziewczyny, ja mam dzis urlop, tak wpadłam tylko do pracy ogarnąć internetowe kwestie; teraz lecę już do biblioteki i mnie nie będzie; męczę się nad pracą dyplomową na stare lata ;)
  7. [quote name='kejciu']Kakadu - może to jest znak od Bugisia....że już czas abyś uratowala kolejnego psiaka w potrzebie - może jego duszka będzie w tym ciele... mam już tusie od stycznia... ale duszy bugisia w niej nie ma; tusia ma 8 lat...
  8. tusia prawie całą imprezę plenerową przespała na obfitym biuście mojej koleżanki, zawinięta dodatkowo w szal, tak więc pełen komfort ;) na wątek poszłam i zaproponowałam pomoc w konsultacji;
  9. cancer zawołała, więc wpadłam; gdzie jest opis defektu, w którym poście? mam na myśli dokładny, fachowy opis lekarza plus zdjęcia rtg; będę 22 maja z tusią u dra janickiego, mogłabym pokazać zdjęcia i zapytac czy by sie nie zajął tym przypadkiem; tusi tez wszyscy chcieli obcinac nogę, a obciąć zawsze się zdąży; takie jest moje zdanie;
  10. dostałam w sobotę fajne fanty od :loveu:edka:loveu:, ale nie zrobiłam jeszcze zdjęć, bo po świętowaniu rocznicy ślubu musieliśmy dojść do siebie ;)
  11. [quote name='egradska']witaj na wątku Basiura, jestesmy bardzo wdzięczni za informacje o Kanisku.:loveu: Skoro kojec Kaniska mógłby się u Was przydać, to poczekamy na ustosunkowanie się Marty (kakadu), ktora go zorganizowala własnymi siłami i jest tu osobą decyzyjną. P. Ryszard wyda kojec osobie, którą wskaże kakadu:)[/QUOTE] ewa ja nie zorganizowałam tego kojca, więc nie jestem osobą decyzyjną ;) ja tylko przelałam pieniądze na niego, uzbierane na bazarkach przez wiele osób; kojec własnoręcznie wydziergał pan ryszard :) teraz jedyne na czym mi zależy, to żeby kojec przydał się jeśli nie kanisowi, to jakiemuś innemu, potrzebującemu psu; najchętniej bym go sprzedała, bo potrzebujemy pieniędzy na hotelowanie; nie wiadomo jak długo kanisek zabawi w dt... pisałaś, że do 12 czerwca kanis ma opłacony pobyt, może więc w zamian za przejęcie kojca dt przetrzymałby go do końca lipca? bardzo się cieszę, że kanis jest taki grzeczny i niecierpliwie czekam na fotki :)
  12. poprosiłam go, żeby pozwolił jej żyć; żeby spróbował żyć w niej; pewnie to głupota z mojej strony; bugis miał taki apetyt na życie; zbiegiem okoliczności pogodowych, powoli pękają skórzane pokrowce i wyglądają z nich pokurczone listki; a buginek przyśnił mi sie dzis po raz pierwszy; ale nie miałam świadomości, że nie żyje; śniło mi się, że wróciłam do domu i bugiś znów tam był; mąż powiedział, że wrócił ze schroniska; ska sie biorą takie głupoty...
  13. jakby się ciocia ghanima śmiała półdupkiem, to by dla równowagi musiała siedzieć na twarzy :evil_lol:
  14. no właśnie :) a może pan ryszard będzie odwiedzał kaniska w hotelu, a jak jego sytuacja sie poprawi i wreszcie wyjdzie z dołka, to może zabierze go z powrotem do domku...?
  15. [quote name='Ghanima']Chomiczek dziamgoli - hurraaaaa!!!! Jak Tusinkowy pyszczek się rozwarł i emituje sygnały do zielonych ludków, to znaczy, że jesteśmy na dobrej drodze :) Gorzej, że kakadu dziamgoli - do kogo, Cioteczka, emitujesz sygnały? :???:[/QUOTE] ja to do każdego, kto chce słuchać - nie jestem wybredna w tym temacie ;)
  16. czyli w weekend pan ryszard go tam podrzuci? jak będzie tam kanis mieszkał? jeśli teren jest duży to może nawet nie byc konfliktów z innymi psami; przecież on w schronisku nie mieszkał sam, a i na spacerach nie był zbyt wyrywny do innych psów; inna rzecz, że teraz jest w o niebo lepszej kondycji fizycznej i psychicznej to i roszczenia mu wzrosły; czy kanis przyjmuje systematycznie jakieś środku przeciwbólowe? bo jeśli tak, to trzeba będzie jeszcze dokupić zapas;
  17. [quote name='egradska']mam miejsce dla Kanisa w gospodarstwie agroturystycznym, wlasnie jestem po rozmowie z pania Aneta (dziekuje za kontakt, Iza:loveu:) Pani nie przeraza stosunek do innych psow, wazne zeby Kanis kochal ludzi i dzieci. W weekend mozemy go tam zawiezc[/QUOTE] o rany, to jest jakis niespodziewany ds, czy ten hotel o którym wczoraj rozmawiałyśmy?
  18. [quote name='inka33']Kakadu...? :diabloti:[/QUOTE] :megagrin::megagrin::megagrin:
  19. dzięki za miłe słowa, ale ja wcale nie byłam dzielna; zwłaszcza jak rozryczałam się w gabinecie... :cool3: a tusia owszem - rozdziamgoliła sie na nowo :evil_lol: wczoraj pojechałyśmy jeszcze do lekarza, dostaliśmy tabletkę antybiotyku, jedną na cztery dni; zupełnie gratis :) pani doktor obejrzała chomikowe dziąsła i powieki i powiedziała, że są różowe i wszystko jest ok; przy okazji rozmawiałyśmy o zabezpieczeniach na kleszcze; powiedziała, że z foresto w zeszłym roku miała (chyba u swoich psów) 100% skuteczność, a w tym roku tylko 50%; ciekawe czemu tak się dzieje; albo kleszcze się uodparniają w sposób błyskawiczny, albo producent z jakichś powodów pogorszył jakośc produktu... :cool3:
  20. wolf - przepraszam, mam nadzieję, że nie uraziłam... :roll: nie znam cię, a sama będąc amatorem bez większych sukcesów wychowawczych, po prostu boję sie wszystkiego, zwłaszcza, że z kanisem na początku były wielkie problemy w kontaktach z dżokiem; w końcu się ułożyło, ale był niezły dramat... kejciu - wielkie dzięki, za propozycję pomocy :loveu: wielka szkoda, że nie wolno już robić takich bazarków... :shake:
  21. [quote name='wolf122']W razie sytuacji podbramkowej ,mogę zapewnić na pare dni przystanek.....tylko tyle[/QUOTE] to bardzo dużo, ale czy poradzisz sobie z kanisem? bo on taki podobno nie za dobry... :shake: zresztą z jednej strony dużo, a z drugiej nie rozwiązuje to sytuacji kanisa; trzeba go do tego hotelu dawać i już; bez żadnych przystanków; im prędzej się pogodzi z hotelem tym lepiej dla niego; co za pechowy pies...
  22. kochana, to nie jest buda tylko kojec za 900 złotych; gromada pieniędzy potrzebnych teraz na hotel; egradska staje na głowie, ale znikąd pieniędzy nie wytrzepie; co zrobic z kanisem jak zabraknie kasy? zwłaszcza, że jak pisze e. on nie jest superprzyjazny do innych zwierząt? a może lepiej byłoby znaleźc kogoś kto będzie wyprowadzał kanisa raz dziennie po prostu na siku i kupę (o ile to faktycznie wyłącznie kwestia brudzenia w domu)? kanis dużo nie lata, to nie jest zdrowy, młody pies, a do pana ryszarda jest przywiązany; to będzie dla niego dramat, przenieśc się teraz do hotelu, do kojca; lato - ok, ale czas leci; ani sie obejrzymy jak znowu będzie zima;
  23. w związku z dużymi potrzebami finansowymi, uważam, że nadszedł najwyższy czas, żeby [B]porozmawiać o kojcu, który się marnuje na jakiejś wiosce[/B], a który nie należał ani do pana ryszarda, ani jego żony, tylko do kanisa; kosztował 900 złotych, należy go odsprzedać, chociaż za połowę ceny; nie wracałam do tematu tego kojca, bo podobno miał sie przydawać od czasu do czasu na przechowanie kanisa; teraz się nie przyda; [B]nie zgadzam się na to, żeby sie zmarnował[/B]; nawet jeśli stoi u jakiegoś znajomego, to jesteśmy w tak podbramkowej sytuacji, że należy go odebrać, bo ten znajomy, nie jest i nigdy nie był beneficjentem tego wątku; przykro mi, ale taka jest brutalna prawda;
  24. a, zakropliłam też chomika na wszelki wypadek dodatkowo fiprexem; teraz jest okres najbardziej niebezpieczny bo kleszcze są po zimie bardzo głodne, a zrobiło sie ciepło więc szaleją; swoja drogą pamiętam niejeden przypadek odłowionego psa z dziesiątkami kleszczy, który nie miał babeszjozy, a tu wystarczy jeden czy dwa, i od razu to cholerstwo sie trafia :cool3:
×
×
  • Create New...