-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kakadu
-
[quote name='Margo05']Niestety, wniosek o wyłudzeniu nasuwa się sam, skoro okazuje się, że doktor Janicki chciał wkręcać śruby w miejscu jasnej plamy na rtg, która w drugiej klinice okazała się anatomiczną przerwą w budowie kości młodego charta. Koleżanka zrobi mi kopie obu dokumentacji medycznych. I obu opini, dodam, że sprzecznych. Będziesz mogła Martusiu sama zobaczyć. To nie jest szkalowanie "autorytetu". To jest próba uratowania psa. Chartowaty jest zdrowy i biega tak pięknie, że aż dech zapiera. A co by było, gdyby koleżanka zdecydowała się na tę operację? Nie chcę myśleć :shake:[/quote] moze to byla (w przypadku twojej kolezanki) proba wyludzenia, a moze po prostu blad lekarski i brak pokory w stawianiu diagnoz... jesli chodzi o nasz przypadek, to na 100% nikt od nas nic nie probowal wyludzic; oddali nam pieniadze po operacji (choc nie musieli), a pani doktor, ktora asystowala przy operacji, specjalnie przyjezdzala wczesniej do kliniki zeby praktycznie po kosztach robic nam sesje pola magnetycznego (10 zl za polgodzinne, czasem dluzsze sesje); kolejne konsultacje byly bezplatne, co nie nalezy raczej do zwyczaju u tego lekarza; pierwsza kosztuje 180 zlotych, a nastepne sa tansze, ale nigdy nie bezplatne; pod tym wzgledem nie moge nikomu nic zarzucic; naprawde; dzis frodzik byl z nami w lesie kabackim; kiedy go bralam na rece, zeby odpoczal, to po chwili juz sie wyrywal i chcial isc sam :lol: wiec wiekszosc trasy przebyl samodzielnie; po dlugim weekendzie jedziemy zdjac szwy; [COLOR=Red][SIZE=3]frodzin bardzo dziekuje ciotkom za chec pomocy w bazarkach :kiss_2::kiss_2::kiss_2::kiss_2::kiss_2:[/SIZE][/COLOR]
-
ibazelko przeczytalam twoj post z linku (na glos - arkowi) widzialam wyniki badania histopatologicznego i ten wyrok, ze to nowotwor; pod tym wyrokiem ktos sie u dialbla podpisal; czy utarlas nosa tej dr hab śmab blablabla katkiewicz pokazujac jej jakich pier...dol (za przeproszeniem) ci nawciskala?
-
Chartowaty na łańcuchu? NIE, BLAKIE JUŻ W NOWYM DOMU !!!!!!!!!!!!!
kakadu replied to Margo05's topic in Już w nowym domu
margo, gdzie wy znalezliscie takie piekne tereny do biegania??? -
nie wiem co powiedziec :shake: jedno mi sie na pewno nie spodobalo - probowano wyciagnac 'na zywca' cos co wystawalo z nogi bez uprzedniego sprawdzenia co wystaje; przy drugiej wizycie po rtg okazalo sie, ze to nie prosty kawalek drutu, tylko zakrecona w osemke petla, ktorej nie mozna wyciagnac ot tak, bo by sie chyba wyrwalo pol kolana :roll:; w komentarzu po pierwszej wizycie bylo napisane, ze nie mozna bylo wyciagnac drutu bo pies zachowywal sie niespokojnie (wg relacji arka byl wyjatkowo dzielny i dopiero pozniej zaczal bardzo plakac; chyba tez bym plakala gdyby wyciagano mi cos czego sie nie da wyciagnac); zreszta nie wiem, moze ja glupia jestem i sie nie znam; ciezko mi podwazac autorytet w ktory tak mocno wierzylam; doktor oddal mi czesc pieniedzy wiec nie ma tu mowy o wyludzaniu; nie musial nic mowic, ze nie zrobil wszystkiego, nie obiecywal, ze na 100 proc bedzie dobrze, wiec mogl zostawic cala wplacona kwote, a potem zrzucic wsystko na karb nieszczesliwego wypadku; na zasadzie - no niestety nie udalo sie; arek mowi, ze po zobaczeniu, ze sytuacja jest gorsza niz na rtg mogl zrezygnowac, zaszyc noge, powiedziec, ze nie ma sensu; moze i tak, ale z drugiej strony sie nie poddal - probowal; mozna to interpretowac na dwa sposoby; nie wiem co i jak; po dlugim weekendzie jedziemy zdjac szwy; potem 4 tygodnie rzeba by bylo poczekac i wyjac te druty i petle; moze w miedzyczasie pojade do tego lekarza, o ktorym wspominala margo i zobaczymy co on powie; jednak dr janicki jest uznanym autorytetem; czy ktos bedzie mial odwage zakwestionowac jego opinie? jesli tak to chyba tylko jakis inny rownie znakomity lekarz; sytuacja jest lekko niezreczna :cool1: do tego dojda lada chwila wspomniane wczesniej trudnosci finansowe i bez pomocy bazarkow nie dam rady zafundowac frodziowi niczego ekstra, a do kategorii bonusow nalezy doliczyc te dodatkowa konsultacje :cool1: a frodzio osiagnal stan sprzed operacji; kica znowu na tylnych nogach tak jak na poczatku; humor mu dopisuje; mnie mniej...:-( cos sie dzieje z dogo, probuje wyslac ten post i mam biala strone, wracam i probuje znowu i znowu biala strona; prob bylo juz kilkanascie, nie zdziwie sie jesli ten post ukaze sie 145 razy :mad:
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
dobranoc maluchu -
Chartowaty na łańcuchu? NIE, BLAKIE JUŻ W NOWYM DOMU !!!!!!!!!!!!!
kakadu replied to Margo05's topic in Już w nowym domu
no i? wiadomo cos? jak wypadlo spotkanie? -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
milku, ciocia marta ciagle mysli o tobie :roll: -
[quote name='ulvhedinn'] I jeszcze sie dzis jakies siksy śmiały z mojej Piku :mad:[/quote] taaa, znam to uczucie; pamietam jak kiedys na poczatku pobytu frodka u mnie wyszlam z nim na spacer i on nagle zaczal na tych swoich zwichnietych lapkach biegac jak szalony za moja sznaucia; az mi dech zaparlo ze szczescia i taka bylam z niego dumna i nagle uslyszalam szyderczy smiech jakichs ludzi... to bylo jak zderzenie dwoch swiatow; dla mnie to bylo swieto, dla nich ubaw po pachy i powod do drwiny :-(
-
Chartowaty na łańcuchu? NIE, BLAKIE JUŻ W NOWYM DOMU !!!!!!!!!!!!!
kakadu replied to Margo05's topic in Już w nowym domu
jeszcze tylko do pojutrza trzymamy, wiec wytrzymamy ;) -
oj nie pyrlandzkie :evil_lol: prycianie pochodzi tak jak moja babcia z okolic radomia; o tych innych majgowych slowach nie slyszalam nigdy :shake: ale pamietam inne babcine: 'czekaj, zaraz cie pozajmę' czyli [B]pogonie[/B] cie bo za bardzo pryciasz w tej szufladzie :razz: kitulek taki biedny z tymi nozkami, calkiem jak moj frodzinek :(
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tosia2']Kachana, Jacuś nie jest w Józefowie... :) [/quote] ups... :ices_bla:no to dalam ciala :oops:, myslalam, ze milek jest w jozefowie, nie wiem czemu tak myslalam, cos mi sie pomerdolilo; a gdzie jest? moze daloby sie go chociaz odwiedzic...? -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[B]tosiu[/B] czy jest szansa, zeby zorganizowac akcje kastracji milka? czy tam w jozefowie sie robi takie zabiegi? ile to kosztuje jesli sie robi? -
[quote name='Ulka18'] A jak Frodziolonek sie czuje? Jak minela nocka?[/quote] noc minela dobrze, frodzio nie byl dzis z nami w parku, dalam mu troche wolnego, bo nie chce go przemeczac; szkoda, bo pogoda przepiekna, bylysmy z kolka prawie 3 godziny :oops:, wiec frodzik siedzial sam :roll: ale dostal potem na przeprosiny pol michy gotowanego chudego kurczaczka i sie przperosil; teraz zalega na kanapce wsrod poduszek, jak jakas maharadza francuska, i nie wiem jak go namowie na wieczorne sikanie :hmmmm:; moze jakos sie da uprosic;
-
[quote name='majqa']I prycianiu, prycianiu, prycianiu...:eviltong:[/quote] prycianie - nigdy w zyciu nie widzialam tego slowa napisanego czarno na bialym :evil_lol: znam je ze slyszenia tylko, pamietam jak babcia mowila, zeby nie pryciac w szufladzie stolu, pelnej nawiekszych skarbow - wsuwek do wlosow, starych szydelek, drutow, olowkow, dlugopisow, agrafek, zepsutych zegarkow, ktore mozna bylo otwierac i eksplorowac bezkarnie - no po prostu sezam; trudno sie bylo powstrzymac od pryciania czyli [B]grzebania i ogolnie lobuzowania/psucia przedmiotow[/B] w tej szufladzie; czy takie znaczenie tego slowa mialas na mysli?
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
no wlasnie :-( -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='ANETTTA']co on tu jeszcze robi[/quote] czeka na domek :roll: -
odebralismy frodka, jest kolowaty,ale nie tak bardzo jakpo operacji; spi sobie na poslanku; noga znowu ogolona, ale tylko czesciowo; nie zagladam mu tam, bo nie chce mu dokuczac; pan doktor napisal: [I]brak pelnego zrostu przeniesionej guzowatosci piszczelowej lewej; ulozono sterczaca skretke drutu plasko (w kierunku bocznym i ku dolowi); [...] nie pozwalac lizac okolicy operowanej; usuniecie szwow skornych za 10-12 dni; usuniecie implantow za 3-4 tygodnie; [/I]koszt dzisiejszej wizyty to 90 zlotych; 50 za 'robocizne' pana doktora i pani doktor, oraz 40 za zdjecie rtg; mysle, ze bedziemy teraz jezdzic na to pole znowu, zeby wszystko sie dobrze zagoilo; musze sie powaznie wziac za bazarki, bo moja sytuacja finansowa stanie sie wkrotce oplakana ze wzgledu na stuletni kredyt, jaki bedziemy zmuszeni zaciagnac, zeby w wieku lat 40. nie obudzic sie w mieszkaniu wielkosci znaczka pocztowego i bez zadnych perspektyw na cos wiekszego; juz sie boje :crazyeye:
-
maggiejan, dziekuje zaroztropne slowa, dziewczyny, jest mi milo, ze do nas zagladacie - dziekuje - to mi bardzo pomaga; co do frodka to zostal w lecznicy, a my przyjechalismy do domu i czekamy na telefon, zeby go odebrac po zabiegu; pani doktor zrobila frodziowi foty rtg i okazalo sie, ze cos tam sie jeszce nie zroslo i trzeba wszystko zostawic na 4-5 tygodni; odetchnelam z ulga, ze nie wyciagna wszystkiego i noga sie nie zwichnie jeszcze dzis wieczorem; obejrzalam przy okazji zdjecia rtg i okazalo sie, ze ze tam jest cala masa zelastwa oprocz tego gwozdzia i ze on siedzi jak powinien tylko taka skretka od drucianej osemki (taka skrecona koncowka obu koncow) po porstu wyszla jakims cudem; i to teraz sprobuja zaigac, zeby nie przebijalo skory i juz; wiec jakby troche slonce wyjrzalo zza chmury dla nas;
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
jak sie miewa nasz milek? czy ktos go odwiedza czasami? -
malizny czekaja na domki :roll:
-
moze i masz racje ibazelko; wlasciwie to na pewno ja masz; tylko ja juz chyba nie widze sensu w meczeniu psa; mialam tyle nadziei i bylam prawie pewna sukcesu, a teraz mi zeszlo powietrze; on bedzie jako tako chodzil; nie wiem czy mozna mu pomoc; bede probowala ratowac co sie da; jak sie nic nie uda uratowac to wtedy zobaczymy; moj maz w kazdym razie jest raczej przeciwny; glaszcze frodka i mowi, ze nic go od nas dobrego nie spotkalo; ze od kiedy u nas jest ciagle cos mu robimy; a to kastracja, a to kolanko, a on nam ciagle ufa; nie wiem, mam metlik w glowie; moze trzeba wiedziec kiedy przestac pomagac, zeby nie zaszkodzic;
-
nie wiem co powie dr janicki; zobacze sie z nim dopiero jutro i o wszystko wypytam; arek nie pytal, bo ledwo utrzymal sie na nogach widzac co sie dzieje; przy drugiej probie wyciagniecia, doktor zaproponowal mu poczekalnie widzac prawdopodobnie w jakim jest stanie :roll:; glupio mi bedzie po janickim - uznanym autorytecie - pytac kogokolwiek, jesli wiesz o co mi chodzi; sytuacja niezreczna; ale kto wie, jak uda mi sie uzbierac jakies pieniadze, to nie wykluczam prob, ale nie moge zagwarantowac, ze sie na nie zdecyduje; to bardzo traumatyczne przezycie dla frodzia i nie wiem, czy go na to narazac;
-
na razie musze sie skupic na wyjeciu tej petli; zobaczymy jak bedzie, ale na dzien dzisiejszy mam raczej wrazenie, ze trzeba powiedziec 'dosc'; ale to siemoze zmienic; z tym, ze raczej nie przewiduje jezdzenia do wroclawia 3 razy w tygodniu...
-
[quote name='oktawia6']Są takie miejsca Kakadu-Gocławek w sumie....z jednej strony penthausy lub osiedla z drugiej rudery praktycznie mieniące się "domami"-nie majątam nawet łazienki, na węgiel, różni osobnicy tam mieszkają..... Dopiero jak się jest na miejscu to można się wypowiedziec jakie faktycznie ktoś ma warunki.... Są też segmenty ciągiem przy małym kanałku, jest kawałek zieleni dla właścicieli z pieskami i do relaxu. Mieszany teren i to bardzo[/quote] a to mozliwe dla mnie goclaw to glownie os. wilga bo tam mieszka moja znajoma, a tam domow z ogrodem nie uswiadczysz... :roll:
-
wszystkie plagi egipskie na takie malenstwo :-(; to okrutne...