-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kakadu
-
wiem, ze jestescie ciekawi jak stan zdrowia norel sie poprawia wiec napisze, ze jest lepiej, zaczela sie dluga droga rehabilitacji; norel, ze wzgledu na zly stan klatki piersiowej bedzie sie musiala nauczyc oddychac przepona; teraz najwiekszym zmartwieniem sa zrosty w plucach... powiem wam tyle - nawet sie nie domyslalysmy (przynajmniej ja sie nie domyslalam) jak zle bylo; lekarze nawet nie wiedzieli czy w ogole dadza rade; wypadek byl z tych zazwyczaj smiertelnych; norel nie pamieta samego wypadku; powiedziala jedno, co najlepiej posumowuje cala sytuacje: smierc byla bezbolesna i szybka, powrot do zdrowia bedzie dlugi i bardzo bolesny; trzymajmy za nia kciuki, modlmy sie - co kto uwaza; cud, ze z tego wyszla; i nie zapominajmy o sojeczce bo to dla nas teraz najwazniejsza sprawa, zeby znalezc jej domek :kciuki:
-
trzymam cie za slowo ;)
-
[quote name='kaja555']obserwator dlaje uparcie obserwuje....[/QUOTE] coz, niech obserwuje; oni to chyba robia z bezmyslnosci, glupoty, bo chyba nie specjalnie? bo co tu niby obserwowac? niektorzy umieszczaja juz w tresci ogloszenia prosbe - jesli nie jestes zainteresowany adopcja, nie obserwuj - robisz niepotrzebnie nadzieje; wiec jak widac to plaga allegro;
-
mozesz mi podac swoj mail? wysle ci tekst kajki z allegro (innego nie mam...) i pakiet zdjec do wyboru
-
[quote name='Kociabanda2']Kakadu podaj mi tekst do ogłoszeń Wtorka i jego najlepsze foty. Może jutro zajmę się plakacikiem dla niego :)[/QUOTE] jutro cos skombinuje bo dzis juz zaraz lece do domu :)
-
o! to i mru byla z pawlem? :) ja mam juz 4 garnki :) :multi:
-
to jest niesamowita kobieta, jak bylam w poludnie to byla, pewnie siedziala tam calutki dzien, a to byla niedziela;
-
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
kakadu replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
oj, wiem ulka, ze czasu nie ma, ale jakbys jakies zdjatko puchacza jeszcze wrzucila...:roll: -
milo czytac takie wiesci; aneczko - mozesz juz wreszcie spac spokojnie :)
-
nie wiem, jakos tak sie boje dzwonic do niej bo nie chce jej meczyc; ona ma ciagle jakas rurke chyba w tchawicy (juz sie nie dopytywalam), podobno juz sie nauczyla z nia mowic, ale na pewno nie jest latwo wiec mi glupio troche jej przeszkadzac; co do sojki to nikt nie dzwonil; za kazdym razem jak dzwoni jakis nieznany numer to mi serce bije mocniej, ale albo pomylka, albo kolezanka z komorki meza...
-
no i sie nie spotkalysmy; moze nastepnym razem sie uda bo smutno tak spacerowac samemu po lesie, a po poltoragodzinnym spacerku w upale juz nie ma sily na nastepnego psa i niunia z wtorkowej klatki nie wyszla :( nawet zapomnialam z lodowki paroweczek, ktore dla niej przygotowalam :cool3: wtorek wypial sie na moje jedzenie, powachal tylko i tyle; moze za goraco bylo, albo zrobilam blad i dalam mu przed spacerem, a po juz nie probowalam; ale dalam pani dyrektor pudelko i powiedziala, ze dadza jakiemus innemu pieskowi wiec sie nie zmarnowalo; widac dla wtorka to jakas piers z kuraka trza gotowac albo inne miecho i dawac mu jako smakolyk bo takie ryżyki z indyczkiem, marcheweczka, olejem z pestek winogron i, kurza dupa, siemieniem lnianym to go w zabki kluja drania jednego :mad:;) a tak sie staralam :roll: no, ale przelecial sie chociaz to tyle; ze zbiorki garnkow ktore zrobilam na jozefow u siebie w firmie mam... jedem garnek; ale sie nie poddaje; moze jeszcze ktos przyniesie;
-
oj chyba cos zle zobaczylam, bo teraz sprawdzam i frania kosztuje 375 zlotych...
-
nie wiem dokladnie, nie mam planow, ale wolalabym jakos przed poludniem moze kolo 10-11? moj numer 604 59 18 49 wiec w razie czego dzwon, bo jak wiesz ja poza praca=poza siecia ;) a co do pralki to jeslimoze byc nawet frania to mozna sie zrzucic na nowa franie - to zaden koszt kilkadziesiat zlotych jesli dobrze pamietam; ale to pewnie tylko tak zostalopowiedziane bo po co komu frania..., nie odwiruje nawet
-
moze uda mi sie wpasc do wtorka w niedziele; przespaceruje go i nakarmie, zawsze bedzie mial odmiane od tego strasznego siedzenia w klatce...
-
tez tak uwazam; trzymaj sie bandziorku :glaszcze: