-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kakadu
-
tak! to ta labkowata czarnulka z rajszewa; tak mnie zgonila w tym sniegu po kolana, ze sie modlilam, zeby tylko wrocic do schronu; nawet obroze poznaje; najpierw bylo ok, z fatima sie bawily troche, ale potem fatima na nia warknela i sie zaczelo... ona (labka) okropnie zaczepna; jak sobie w glowe wbila ze fatima jest be to do konca spaceru musialysmy ze najoma isc w odleglosci 10 metrow, a to czarne diable ciagle sie odwracalo do fatimy i szukalo zaczepki warczac paskudnie :cool3: lulka, jesli chodzi o tego psa z szosy to pytalam w schronie - nikt go nie znalazl, ale dzis od kociejbandy dostalam maila takiej tresci: 5.12 znalazłam na środku drogi dużego psa. Szedł biedak ulicą cały zmarznięty, sierść pokryta lodem, był bardzo zrezygnowany. Udało się go złapać na jedzonko. Musiał dostać od człowieka manto, bo ma na plecach pręgi jakby dostał prętem. Psiko jest bardzo miłe tylko trochę na razie zmęczone i przerażone. Szukam dla niego pilnie domu! Na razie jest na dworze w kojcu. Jakby ktoś miał na zbyciu budę chętnie dla niego przyjmę. Znalazłam go na odcinku między Jabłonną a Rajszewem. podobno to jakas dziewczyna ze schroniska w jozefowie; juz do niej napisalam; wydaje mi sie, ze to ten sam pies - chwala bogu, ze go nikt nie przejechal...
-
moska - masz jakies najnowsze wiesci? bo renata cos nie pisze...
-
[quote name='Aneczka&Sułtan']on na dziedzińcu już dawno nie siedzi, teraz jest na lewo za furtką, schowany w pierwszym boksie z brzegu. Odpisała mi Ula, że podobno z Nelsonem o.k. na tyle ile może być o.k. psu w taki ziąb w schronisku, najważniejsze, że żyje! podobno skradł serce kolejnej Ani :D wolontariuszce. ale cholera żaden domek mu się nie szykuje :([/QUOTE] piszac dziedziniec mialam na mysli ten pierwszy teren z boksami dookola wlasnie po lewej stronie - ten co sie do niego wschodzi przez furtke obok zoltego kojca; wiesz[B] na 100%[/B] ze z nim wszystko ok????? [B]kociu[/B], czy ta czrna suczka to taka wieksza jest? bo ja z identyczna wychodzilam w niedziele na spacer - mloda, oddana w sobote do schroniska! :crazyeye:
-
chodzi o nelsona? wlasnie go nie widzialam wczoraj..., nawet moja sasiadka sie zainteresowala, ze go nie ma... do ewy napisz - ona na pewno bedzie wiedziala; troche sie przemeblowalo na tym dziedzincu - moze go przeniesli?
-
wiem, dlatego nawet do ciebie nie dzwonilam...
-
[quote name='Lulka']slome mozna kupic na targu w legionowie po 10 zł za kostkę, cena kosmiczna jak za kostkę, ale lepsza niż za te matę :eviltong: [/QUOTE] w morde... a ja myslalam, ze taka mata za 15 zlotych to fantastyczna okazja...:cool3: ty lulka to potrafisz sciagnac na ziemie ;) co do tych psow co to na kazdym doslownie rogu teraz w taka koszmarna pogode, to jadac w czwartek do pracy... moze zacytuje co napisalam na innym watku, zeby drugi raz tego nie pisac: w drodze do pracy miedzy legionowem, a schroniskiem w jozefowie na struzanskiej zobaczylam cos na poboczu; bylo ciemno (kolo 5:45) sypal snieg, to jest praktycznie las, bez latarni ale ja wyczulona, wiec zobaczylam; wydarlam sie "o boze tam lezy pies!", ale juz przejechalismy, a zaspy byly takie, ze nie dalo rady zawrocic; moj tz jednak znajac mnie wyczail po jakims czasie troche miejsca i zawrocil; jak podjechalismy to stwierdzilismy, ze to worki ze smieciami, ale na wszelki wypadek wyszlam z samochodu (chwala bogu ze zalozylam wysokie buty) a maz w tym czasie nawracal; okazalo sie, ze to jednak pies!!! przestraszylam sie ze potracany, jak podeszlam zaczal szczekac; byl duzy, kudlaty prawie caly zasypany sniegiem; nie dal do siebie podjesc, wstal (byl caly, niepotracony) i uciekl na srodek szosy, a tam samochody jezdzily...; zlapalam puszke z bagaznika, wywalilam w to miejsce na poboczu co lezal - wydeptane bez sniegu; zawolalam, ale zanim nie wsiadlam do samochodu to nie podszedl, potem zjadl, a my musielismy jechac, bo 3 osoby w samochodzie sie spieszyly do pracy, nic nie bylo widac w tej zadymce, w kazdej chwili ktos nam mogl wjechac w tylek; moze ktoras z was tamtedy jezdzi, moze go widziala? ja teraz jezdze inna trasa, na skroty i nie mam jak sprawdzic; w niedziele bylam w schr. w jozefowie i go nie widzialam, ale moze gdzies sie kreci? do schronu nikt go nie przywiozl - pytalam, zreszta nie dalby sie zlapac...:shake:
-
[quote name='ciapuś']Z tego co mi wiadomo psiaki jadą za pośrednictwem niemieckiej Fundacji i nie jest to pierwszy wyjazd.Domki tam są sprawdzane przez tą fundacje i nie ma się czym martwić.[/QUOTE] no to kamien z serca...
-
nikt nie rozwieje?
-
jablonniacy sie obraza za te wies ;) a slome kup w ogrodniczym - sa maty slomiane do ocieplania w ogrodach - 1,80 na 1,50 za 15 zlotych
-
wszyscy odradzacie sedalin, a ja przeczytalam dzis gdzies na dogo, ze strzela sie tez sedalinem, czy to mozliwe? edit: o znalazlam, koosiek pisala: [I]Z palmera o ile wiem strzela się sedalinem, więc efekt chyba ten sam jak w innej postaci, nie działa od razu... No i jest huk, który może psa wystraszyć, poleci przed siebie i zaśnie w krzakach..[/I].
-
Rambo w BDT u Piromanki- PILNIE SZUKAMY TRANSPORTU Z W-WY DO GRÓJCA !!!
kakadu replied to mikoada's topic in Już w nowym domu
i co? nikt nie przyszedl z 200 zaproszonych? na razie podrzuce rambolka... -
[quote name='Kociabanda2'] No mogę zrobić tej kobitce plakacik - może uda jej się zebrać kasę na hotel dla tych sierot jak porozwiesza w swojej okolicy. Może ludzie na "swojego" miejscowego psa coś dadzą?[/QUOTE] kociu, juz widze jak leca z pieniedzmi... jesli do tej pory nikt sie nie zainteresowal oprocz tej pani to nie liczylabym na zadna pomoc miejscowych...
-
Szczeniaczek On-ka.JUŻ W NOWYM KOCHAJĄCYM DOMKU !!!
kakadu replied to Aleksa.'s topic in Już w nowym domu
same sie rozmnazaja? to mile, ze im jeszcze w tym nie pomagaja chociaz :angryy: a gdyby uzbierac troche pieniedzy i zaplacic za ten zabieg? zaraz swieta, od cholery niepotrzebnych dupereli sie znajdzie pod choinka, moze innym sie przydadza - mozna wystawic na bazarku; czy oni sa chetni do wspolpracy w ogole? bo, ze im szkoda pieniedzy na sterylizacje to rozumiem (choc potepiam), ale moze samemu zabiegowi nie beda przeciwni; szukanie domu dla tego pieska jest konieczne, ale na tym jednym sie nie skonczy przeciez jak widac... -
Sunia z ulicy czeka na dom!!! Potrzebne ogłoszenia !!!!
kakadu replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
cala przyjemnosc po mojej - oby tylko jakis skutek przyniosly... -
Sunia z ulicy czeka na dom!!! Potrzebne ogłoszenia !!!!
kakadu replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='marlenka']Kakadu zagląda zagląda własnie wysłałąm PW do nikky z tekstem i prośba o ogłoszenia . Przepraszam ze teraz odpisuje ale strasznie dużo tego ostatnio .[/QUOTE] spoko ;) ja tez nie ogarniam, dlatego chcialabym juz te ogloszenia zakonczyc, zeby miec mniej na glowie -
Sunia z ulicy czeka na dom!!! Potrzebne ogłoszenia !!!!
kakadu replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
czy ktos tu zaglada? bo jak nie to dam te ogloszenia komu innemu - szkoda, zby sie zmarnowaly... -
czy moglybyscie rozwiac moje obawy przed "domkami w niemczech"? tyle sie naczytalam na dogo o tym, ze biora tam spy do laboratoriow, ze teraz sie trzese na samo wspomnienie niemiec...
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
kakadu replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']Doszło, już zapisałam i podziękowałam :) Idę na wątki.[/QUOTE] przepraszam cie, nie zuwazylam :oops:; nie chodzi mi o podziekowania tylko, ze nie chce zeby sie ktos przyczepil, ze nie wiadomo gdzie sa te pieniadze z bazarku; 50 zl poszlo na sterylkowy fundusz, 20 zl dla ciebie, jeszcze mi pare zlotych zostalo, ale musze poczekac na ostatnia wplate ;)